monika55 Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 Agrabciu, juz wyjasniam. Od jakiegos czasu jestem w kontakcie z pania z Warszawy. Naglasniana jest sprawa naszych depozytek. I wlasnie jedna pani dowiedziala sie o nich i postanowila adoptowac Niunie. Dlugo rozmawialysmy, uprzedzilam o tym jak moze byc psina. Pani postanowila przyjechac do Jastrzebia po sunie. Ma byc jutro do poludnia. Wiec trzymajmy kciuki zeby sie udalo. Quote
shanti Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 W tej Stolicy nasze psinki straszne powodzenie mają :evil_lol: Quote
wilczek007 Posted December 22, 2009 Author Posted December 22, 2009 monika55 napisał(a): Pani postanowila przyjechac do Jastrzebia po sunie. Ma byc jutro do poludnia. Wiec trzymajmy kciuki zeby sie udalo. ok bede czekac z niecierpliwoscią Quote
agrabcia Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 Dzięki za wyjaśnienia. Przepraszam, że tak naciskałam , ale jestem ciekawska i zawsze lubie wiedzieć co i jak- zwłaszcza, że los tych psinek nie jest mi obojętny. Czekam z niecierpliwością na kolejne wieści i oczywiście trzymam kciuki za Niunie- musi się udać. Quote
wilczek007 Posted December 23, 2009 Author Posted December 23, 2009 Niunia po długim namawianiu dała sie wyciągnąc z tego boksu i pojechała z państwem do domu:) Oby nic nie poszło teraz juz zle. Quote
shanti Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 Super wieści:lol: Niunia sprawuj się dobrze i powodzenia! Quote
monika55 Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Musze porozmawiac z pania, jak tam Niuni sie wiedzie. Quote
agrabcia Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Naprawde cuda się zdarzają warto wierzyć w psiaki, które z pozoru nie mają szans. Jestem bardzo ciekawa jak Niunia sobie radzi. Coś czuje, że dziewczyna ma się dobrze. Fajnie by było zobaczyć zdjęcia Niuni szczęśliwej. Quote
monika55 Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 Wlasnie rozmawialam z pania. Niunia juz nie Niunia podroz spedzila bardzo grzecznie, wtulona w pania. Nie brudzi w domu. Spi z panem w lozku. Jest bardzo cierpliwa i kochana. Dala sie wykapac, powycinac dredy i koltuny.I w ogole pani stwierdzila ze jest cudowna sunia. I my tu sobie gdybamy, ze to dzikie psy, z ktorymi beda klopoty. I okazuje sie ze pies jest taki jak jego pan. Zdjecia dostane. Quote
agrabcia Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 Wspaniałe wiadomości. Domowy psiak. Tyle lat się męczyła i się doczekała. Już nie moge się doczekać zdjęć Quote
monika55 Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 Dla pani w lozku miejsca brak http:// Quote
shanti Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 O matko, jaka Niunia szczęśliwa :lol: Musiała być kiedyś domową pieszczochą i to pamięta po takim czasie. Quote
Ada-jeje Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 Takie fotki to balsam na nasze dusze :loveu: Quote
agrabcia Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 Rewelacja i ten uśmiech mówi wszystko. Niunia jest wkońcu szczęśliwa. Quote
wilczek007 Posted December 28, 2009 Author Posted December 28, 2009 ojejku!!!!! :) jak ja sie ciesze!Tak długo w schronisku i nareszcie łózeczko i ciepło!!! Quote
wilczek007 Posted December 29, 2009 Author Posted December 29, 2009 Gabi poszła dzis do domu...Z tym, ze ja poczekam z tą radoscia pare dni, bo pani boi sie (niewiem czemu) ze Gabi jej ucieknie.Widac ze domek bedzie miała dobry,ciepło i miłosc, ale jako ze sunia dawno w domu nie mieszkała wole poczekac czy tam sie nic nie podzieje, czy sie komus nie zbrzydnie ze Gabi przez kilka dni moze bedzie susiała niechcąco na dywan bo przeciez 4 lata siusiała po schronisku i czy zgodzi sie z innym większym psiakiem... zostały jeszcze trzy.Mała chyba 12 letnia niedowidzaca wredotka, brązowa sunia z zabkami która chciała zabrac ulvhedin, no i taka jedna, której za nic zdjecianie moge zrobic, jak zobaczy aparat to zwiewa gdzie pieprz rosnie.Moze teraz sie nam z shanti jakos to uda... Quote
monika55 Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 Czekamy i zaciskamy wobec tego. I tak sie udalo z nimi. Dwie zostaly - tej jednej to chyba nigdy nie widzialam. Quote
wilczek007 Posted December 30, 2009 Author Posted December 30, 2009 nikt Gabi nie przywiózł wiec moze jet dobrze. Zajechałabym do nich ale niewiem narazie jak prędko ,ale jak juz zajade to zaraz napisze jak jest;) Quote
shanti Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Znowu trzymam kciuki, tym razem za Gabi. Quote
Ada-jeje Posted January 1, 2010 Posted January 1, 2010 No i cale szczescie, Moniko jaka liczba psow zostala na koniec roku? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.