luka1 Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 Telefon z Policji - znaleziono szczenika, a właściwie sam się znalazł. Przyplątał sie do jakiegoś przechodnia i jak rzep nie chce sie odczepić. Trzeba coś z nim zrobić. Telefon był do Miry - wolontariuszki z Teresina - i od dziś szczeniak mieszka u niej. Pies jest do oddania, jest tylko jeden warunek - dom musi być BARDZO DOBRY. To warunek stawiany przez Mirę. Swoich podopiecznych nie oddaje zbył łatwo. Tak więc SUPER DOMKU - przybywaj. Quote
luka1 Posted April 9, 2009 Author Posted April 9, 2009 szczeniak jest w DT u Miry, ale potrzebuje DS Quote
luka1 Posted April 9, 2009 Author Posted April 9, 2009 http://www.dogomania.pl/forum/f28/sochaczew-pomozcie-pomagac-60-psow-zero-pomyslow-135302/#post12109980 Quote
luka1 Posted April 12, 2009 Author Posted April 12, 2009 szczeniak ma na imię SANDRO :evil_lol: Quote
Daga&Maks Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 takiego imienia jeszcze nie słyszałam :evil_lol: Quote
Ziutka Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 luka1 napisał(a):szczeniak ma na imię SANDRO :evil_lol: :splat::splat::splat: Quote
luka1 Posted April 24, 2009 Author Posted April 24, 2009 szczeniak rośnie jak na drożdżach, a domek nie przybywa. Quote
Mira S. Ghoshal Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 Kochani! Sandro to forma meska imienia Sandra, a Nino forma meska imienia Nina. To sa imiona prostu z Wloch, ale dla ludzi. Skoro w Polsce takich imion sie nie nadaje chlopcom to czemu maja sie marnowac kiedy mozna je nadac pieskom. Sandra zostal tak nazwany po Ziucie. Mam nadzieje ze jej to podoba. Piesek jeszcze szuka kochajacego domu, gdzie by byl psia gwiazda i centrum uwagi calej ludzkiej rodziny. To jest bardzo inteligentny pies ktory sie bedzie starac dostosowac do nowego domu. U mnie ma dobrze bo sa inne psy w jego wieku i moze sobie latac po podworku przez caly Bozy dzien. Quote
elmira Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 Śliczny maluch. Aż dziw bierze, że się o niego domy nie biją. Quote
luka1 Posted May 6, 2009 Author Posted May 6, 2009 Właśnie Ziutka przekazała mi wiadomość - Sandro nie żyje, nie zdołał zwalczyć choroby. :-( Quote
Lionees Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Króciutkie miał zycie:-(,ale chociaż na koniec był kochany przez Mirę... Quote
Mira S. Ghoshal Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Renatko kochana! Ja jestem dzisiaj chora przez jego smierci. Ja bym go juz nie oddala nikomu jak by wyzdrowial. On by mial u mnie dom do konca zycia. Wiesz ja nie mam duzo ale zwierzaki sa u mnie zadbane. On byl ul mnie tylko dwa tygodnie. On mnie kochal i ja go kochalam. Jak ostatnio spal kolo mojego biurka i mial koszmary to ja obudzilam i mu powiedzialam ze nie jest sam na swiecie, ze jest kochany. On sie czul u mnie jak w domu. Mam chorobe systemu odpornosciowego od 18 lat. Jak mam taki szok to mnie to zbija z nog. Dziasiaj nie moge jezdzic samochodem bo inaczej moge spowodowac wypadek. Jestem jeszcze slabsza i fizycznie i umyslowo. Jest zle, co mogo powiedziec innego. Mam do ciebie prozbe. Ty chyba mieszkaz w Sochaczewie, czy byc mogla po niedzieli mi pomoc z uszami kotow, trzeba je wyczyscic jak najszybciej zanim tam bedzie zapalenie albo swiezb. Mira Quote
elmira Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Biedny maluch. Miał dużo szczęścia, że trafił do Pani Miry. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.