Jump to content
Dogomania
PopŻan

Adopciak gryzie dziecko

Recommended Posts

Witam.

Adoptowalam suczke.  Jest z nami od 2 tygodni. Ma ponad 2 lata jak nie więcej. Do tej pory była spokojnym psiakiem. Rano byla5w miarę aktywna i lubiła chwilę poszaleć.  Potem cały dzień spała, najlepiej w odosobnieniu. Zdarzyło się że dwa razy lekko szczypneła synka(4 latka) powód średnio znany gdyż zwyczajnie ja dotknął.  Dziś skończyło się na rozcieciu głowy bo zwyczajnie leżał obok niej na łóżku. Po czym jak już zatamowalismy krwawienie syn usiadł na kanapie i ona znów chciała go odpedzic.  Jej zachowanie zmieniło się nagle.  Syn nie zrobił jej krzywdy ani nie dokucza. Nie wiem co w tej sytuacji powinnam zrobić.  Boję się że może być gorzej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdybym była w takiej sytuacji to najpierw izolowałabym dziecko i psa od siebie i zobaczyła jak reaguje.
Nie znam Twojego dziecka, ale wiem że dzieci nawet nieświadomie "maltretują" zwierzaki, zwykle z sympatii. Za mocno przytulają, łapią tam gdzie piesek nie lubi, nie dają spokoju, niepokoją w bezpiecznym miejscu, szczypią, podgryzają, szarpią.
Upewnij się proszę, że syn nie przesadza z okazywaniem czułości. Jeżeli pies się wyrywa lub pokazuje zęby albo szczeka - przerwij zabawę i wytłumacz dziecku, że to też może pieska boleć albo go ograniczać.
Suczka po pierwsze  może mieć traumę, a po drugie mogła jeszcze nie przywyknąć.  Po trzecie może też nie lubić syna, bo mógł coś niechcący jej zrobić wcześniej. A może po prostu nie lubi dzieci.

Jeżeli dzieciak nie przesadza z czułościami i nic się nie wydarzyło, a izolowanie dziecka od psa nie pomoże to może trzeba będzie się skonsultować z weterynarzem lub behawiorystą.
Może to tylko  kwestia przyzwyczajenia się. Może nadmiaru czułości, a może czegoś innego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, PopŻan napisał:

Zdarzyło się że dwa razy lekko szczypneła synka(4 latka) powód średnio znany gdyż zwyczajnie ja dotknął.  Dziś skończyło się na rozcieciu głowy bo zwyczajnie leżał obok niej na łóżku. Po czym jak już zatamowalismy krwawienie syn usiadł na kanapie i ona znów chciała go odpedzic. 

Nie potrafię uwierzyć w taki opis - suka dwukrotnie chwyta dziecko zębami, po czym rodzice pozwalają, aby suka i dziecko leżeli w jednym łóżku??? Kolejny raz suka uderza tak, że trzeba tamowac krwawienie głowy i zaraz potem dziecko siada na kanapie obok psa??? Czterolatek nie boi się kolejnego ugryzienia a rodzice nie boją się o dziecko, nie kontrolują natychmiast kontaktów dziecko-pies??? 

Nie wierzę.

 

 

 

 

 

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Sowa napisał:

Nie potrafię uwierzyć w taki opis - suka dwukrotnie chwyta dziecko zębami, po czym rodzice pozwalają, aby suka i dziecko leżeli w jednym łóżku??? Kolejny raz suka uderza tak, że trzeba tamowac krwawienie głowy i zaraz potem dziecko siada na kanapie obok psa??? Czterolatek nie boi się kolejnego ugryzienia a rodzice nie boją się o dziecko, nie kontrolują natychmiast kontaktów dziecko-pies??? 

Nie wierzę.

 

 

 

 

 

Też wydaje mi się to dziwne. Albo wydawałoby mi się, gdybym nie wiedziała, jak niektórzy ludzie mają mało rozsądku. Sama wiele razy słyszałam znienawidzone przeze mnie zdanie, że adoptowany piesek "będzie wdzięczny i będzie kochał jak żaden inny!"... A on cholera ani wdzięczny nie był, ani nie kochał, a przynajmniej nie przez pierwszy ROK po adopcji. Przywiązał się do mnie z czasem, tak. Ale do miłości droga była długa i wyboista, a wdzięczność jest pojęciem zbyt abstrakcyjnym i skomplikowanym na głowę psa. On był zadowolony z dobrostanu - a to z czasem wytworzyło jego więź do mnie. Ja pokochałam go niemal natychmiast, ale pies zrozumiał to później. A do mojej młodszej latorośli po 2 latach nadal podchodzi z pewną dozą nieufności...

No są psy, i to całkiem sporo psów, nie tolerujących dzieci. Potrzebne są zasady wprowadzone od pierwszego dnia po adopcji. Pies musi mieć swój "bezpieczny kąt", do którego nikt inny nie ma prawa dostępu, gdzie pies nie jest niepokojony i dotykany. A dziecko od razu trzeba uczyć odszyfrowywania psa - tak bym to nazwała. Z początku chyba wystarczy jak pies będzie z daleka oswajał się z obecnością i głośnością dziecka , najlepiej gdyby w tym czasie dziecko wcale się do psa nie zbliżało. Z czasem mogłoby dotknąć, najlepiej ze smaczkiem zachowując odpowiednią pozycję, bezpieczną w pojęciu psa, czyli nie frontalnie. Sprawdzać wtedy trzeba czy pies nie wykazuje zdenerwowania tzn nie ucieka głową, nie odwraca się, nie oblizuje albo nie ziewa - jeśli tak robi trzeba od razu przerwać interakcję. Na wszystko trzeba czasu. Trzeba psu pozwolić na oswojenie się z nową sytuacją, nie uszcześliwiać go od razu zabawami na siłę, bo nic dobrego z tego nie wyniknie. Dziecko zacznie się bać "agresywnego psa" (mimo że to pies się wtedy bał okropnie, dlatego capnął), a pies źle zacznie kojarzyć dziecko i droga do zwrotu z adopcji będzie króciutka :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Joanienka, jeśli ktoś sam nie umie odszyfrować zachowania psa, to nie nauczy swojego dziecka rozumienia tych zachowań. Te tekst "Adopciak gryzie dziecko" został napisany chyba ok. 23 godziny - w nocy. Tym bardziej nie wierzę. Samo określenie "adopciak" nie pasuje do kogoś, kto po raz pierwszy ma psa i szuka pomocy w środku nocy po raz pierwszy pisząc na Dogomanię. 

Jeśli pies nie toleruje dzieci - to nie może trafić do domu z czterolatkiem. Bo to proszenie o nieszczęście. Żadnych problemów z psią agresją  nie da się rozwiązać na odległość. Nie odważyłabym się na udzielanie w takiej sytuacji jakichkolwiek rad, bo przy nieświadomych lub nieodpowiedzialnych rodzicach (oba te kryteria spełnia założycielka wątku - o ile jest prawdziwy) następny konflikt może skończyć się dramatycznie - najpierw dla dziecka, potem dla psa.

W domu z małym dzieckiem na pierwszym miejscu musi być dobro dziecka, potem psa. Bo inaczej ani dziecko ani pies nie mają żadnych szans na normalne życie.  

 

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Sowa napisał:

 

Nie wierzę.

 

 

 

 

 

I słusznie.To kolejna idiota i troll...napisał/a  15 godzin temu i juz nie zajrzał/a.

Odpuścić temat - to chyba złota rada.

 

p.s - nie mam litości dla tych,którzy próbuja grać na emocjach i za nic mają innych ludzi,no po prostu - nie mam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Sowa napisał:

Joanienka, jeśli ktoś sam nie umie odszyfrować zachowania psa, to nie nauczy swojego dziecka rozumienia tych zachowań. Te tekst "Adopciak gryzie dziecko" został napisany chyba ok. 23 godziny - w nocy. Tym bardziej nie wierzę. Samo określenie "adopciak" nie pasuje do kogoś, kto po raz pierwszy ma psa i szuka pomocy w środku nocy po raz pierwszy pisząc na Dogomanię. 

Jeśli pies nie toleruje dzieci - to nie może trafić do domu z czterolatkiem. Bo to proszenie o nieszczęście. Żadnych problemów z psią agresją  nie da się rozwiązać na odległość. Nie odważyłabym się na udzielanie w takiej sytuacji jakichkolwiek rad, bo przy nieświadomych lub nieodpowiedzialnych rodzicach (oba te kryteria spełnia założycielka wątku - o ile jest prawdziwy) następny konflikt może skończyć się dramatycznie - najpierw dla dziecka, potem dla psa.

W domu z małym dzieckiem na pierwszym miejscu musi być dobro dziecka, potem psa. Bo inaczej ani dziecko ani pies nie mają żadnych szans na normalne życie.  

 

Ja czasem piszę w środku nocy ;) jak mam przerwę w pracy.

Zgadzam się, dobro dziecka przede wszystkim. Na szczęście czasem da się pogodzić z dobrem psa. Moja córka w momencie adopcji miała więcej, bo 9 lat ale adoptując psa nikt nie wiedział, że pies nie toleruje dzieci. Wyszło później, na szczęście wszystko się poukładało, a pies jest teraz cudowny. Z tym, że przy obcych dzieciach muszę mieć go cały czas pod 100% kontrolą - czyli w kagańcu, a przy zaznajomionych dzieciach może być bez, ale muszę go obserwować. Córki nie ugryzł już od roku, od pół roku nie warknął nawet. Jak nie chce kontaktu - odchodzi. Ale przy innych by się tak nie zachował, więc jestem ostrożna. Cały czas się uczę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...