Aleksandra Bytom Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 ech co robi Pazur to można książke pisać,wiesz ja myśle czasem że to jest taki pies co ma mnie z miłości do psów wyleczyć, hmm mimo ogromnej ilości spacerów załatwia się w domu,zaczoł dość poważnie atakować Dantera, nie mogę na przykład zamiatać bo z taką furią rzuca się na miotłe że mam już drugą w ciągu miesiąca, jest na tyle perfidny że zaczoł mi wchodzić na biurko,podnosić łape i sikać na monitor,w sumie go spieprzył a monitor nie ma roku,mam czarny ekran na dole,tak ze 3-4 cm wzdłuż,myślałam że TZ go zabije ale w nocy wrócił,do rana mu złość przeszła,no sika mi do butów. Ciągle mam z Krzysiem awantury że psa trzeba oddać bo sąsiedzi mają pretensje (sikał też na korytarzu teraz go nosze) i mamy mieszkanie po remoncie a on nam leje na ściany gdzie jest np tapeta,śmierdzi wszystko,żółte zacieki. Kocham tego psiaka,krzywda mu się nie dzieje,nie jest bity,nie zostaje prawie nigdy sam bo nie pracuje,ma dużo ruchu a on nas tak nie szanuje,czasem mi przychodzi do głowy dać go na jeden dzień do schronu żeby docenił jakie ma szczęście,czasem płacze bo już nie mam nerwów,TZ przyjeżdża tylko na weekend i prawie cały czas kłócimy się o psa :( Wyobrażasz sobie że ostatnio podszedł do mnie i mnie obsikał,moją córcie również Quote
Aleksandra Bytom Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 aha żeby nie było Danter jest bardzo grzeczny,oszczędza pańcie na spacerach,pogryzł się ostatnio z astem,wogóle to u nas z astami jest problem,coraz więcej meneli ma mixy,tak się zastanawiam skąd,może dopuszczają między sobą? ostatnio szłam sobie z Danterem na spacerze a nawalony menel szedł z młodym mixem asta i nie dał rady go utrzymać albo specjalnie go puścił w ostatnim momencie i ten rzucił się na Dantera,mój nie miał zbyt wielkiego pola manewru bo trzymałam go krótko,najpierw myslałam że nic się nie stało ale jak faceta zjebałam i odciągnoł psa to zauważyłam że Danter kuleje,na szczęście szybko przestał,na drugi dzień tego samego asta trzymał na smyczy około 10-12letni chłopiec,chucherko w dodatku tak jak tatuś,chyba w końcu zadzwonie na policje ale szkoda psiaka bo fajny. z kolei wychodzimy sobie ostatnio z psami do parku na długi spacer a w naszej kamienicy jest sklep na dole no i tam jedna pańcia zostawiła astka,żeby go chociaż przypieła,ale nie oczywiście,położyła smycz na chodniku i poszła na zakupy,wyszłam z Danterem prosto na niego,na szczęście był bardzo łagodny ale kobieta zupełny brak wyobraxni,po co wogóle brać psa na zakupy??? ludziom się wydaje że Danter jest taki jak wygląda-pluszak- wczoraj na spacerze omijałam i unikałam pewnej pani z pieskiem bo Danter aż furii dostawał a spięcia nam niepotrzebne,a pani podeszła do nas i pyta czy może pogłaskać bo on jak miś wygląda,pies wkurzony,ja się z nim siłuje i mówie że ma nie podchodzić bo on psów nie lubi a ona że jej suczce nic nie zrobi bo ona szczenna jest,widać Danter się nie zna,ludzie to mają nasrane. Aha i w naszej okolicy są jeszcze 2 CTRy,chłopiec i dziewczynka,z długimi ogonkami i oba nie lubią się czesać,Danter od jakiegoś czasu uwielbia Quote
Aleksandra Bytom Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 własnie wróciłam do domu bo właściciele kamienicy wysłali TZtowi smsa że psy dają koncert i na SM zadzwonią,szlak mnie z nimi trafi,nie wiem co robić,nie wiem czy faktycznie tak wyją czy nie bo 2 lata nic się nie działo a od 3 tygodni ciągle pretensje o psy,poszukam info o obrożach antyszczekowych,jakieś pomysły? co o nich myślicie? jutro się wybieram rano do zoologlika je kupić :( a ze śmiesznych rzeczy to Danter mi wczoraj do buta nasikał,nowego dodam :) Quote
Mysia_ Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 Olu, z takim obrożami to sobie daj spokój... Potrzebna jest porada behawiorysty i dokładnie prześledzenie wszystkiego od początku do końca, nic się nie dzieje bez przyczyny... Nie mam za bardzo czasu czytać wszystkich postów wstecz, ale gołym okiem widać, że popełniacie nieświadomie pewne błędy :-( Trochę już za daleko to wszystko zaszło, żeby pomogła jakaś moja rada... Czym prędzej dzwoń do psiego behawiorysty, ale takiego z prawdziwego zdarzania. Nie podawałam Ci już kiedyś jakiś namiarów? Quote
Aleksandra Bytom Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 Mysiu ale ja nawet nie mam pewności że one naprawde szczekają,no co tak nagle koncerty zaczynają robić,w domu porządek,nic nie zniszczone,nie pozrzucane,nie było mnie raptem 3 godziny w domu,no nie chce mi się wierzyć że tak nagle konflikt z właścicielami i psy mi głupieją, nie wiem może im w ściane stukają, kurcze one idealne nie są ale bez przesady. Danter to już wogóle Anioł,zero problemów właściwie a młody po 10tym na kastracje wędruje,musze tylko dokładnie zgrać termin jak będe mieć TZta wypłate na koncie,to go też troche wyciszy, a bechawiorysta super ale co mi to da jak one "podobno" wariują jak mnie nie ma,kurcze chyba dyktafon od kogoś pożycze i sprawdze,Mysiu podaj mi te namiary na pw na wszelki wypadek bo do Pazura może się przydać,Danter tak jak pisałam jest grzeczny Quote
Mysia_ Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 szczekanie szczekaniem... ale to sikanie Pazura? :shake: To rzucanie sie na inne psiaki na spacerach? Trzeba dmuchać na zimne, bo z tego możecie mieć na prawde potem duże problemy :roll: Skontaktuj się może z Jackiem Gałuszką? http://wesolalapka.pl/kontakt/kontakt/jacek-galuszka-2.html Quote
Aleksandra Bytom Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 malawasia mówiła że to sikanie to hormony mu walą na łeb a te psy,no cóż zawsze psy wychodziły razem i jako że charakter i stosunek Dantera do psów znasz to Młody się szybko od niego nauczył że wszystkie psy są be i oba nie dopuszczali psów do siebie,we dwóch odważni,teraz Krzysia nie ma i psy są tylko i wyłącznie ze mną. Ja wyprowadzam je osobno żeby każdy miał czas dla siebie i tu mamy postępy,zaczynają się z obcymi psami zaprzyjaźniać a przynajmniej część ignorować,więc na tym polu lepiej,wiem że gdzieś popełniłam błąd ale nie wiem gdzie,może wynika to z tego że Krzyś wyjechał? bo oprócz tego nie zmieniło się nic i te kłopoty z sąsiadami a raczej z właścicielami kamienicy sie mniej więcej pokrywają Quote
Aleksandra Bytom Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 jak wychodziłam z Danterem spotkałam właściciela kamienicy,mówił że był dziś u nich sąsiad z góry ze skargą na psy,ehhh dał do zrozumienia żeby jednego oddać,nawet tego nie rozważam :( powiedziałam że jutro kupie im obroże antyszczekowe,załatwie to spotkanie z bechawiorystą i kastracje ale potrzebuje czegoś na już bo mnie kurcze wywalą,nie wiem co się z Pazukiem dzieje bo podobno to głównie jego słychać i to wyje jak wilk nawet godzine kurcze a takie coś mi do głowy przyszło a jakbym mu zoorganizowała przed wyjściem zabawe tego typu że pochowam mu w różnych miejscach karme i smakołyki? żeby był czymś zajęty?? kurcze nie wyobrażam sobie tych obroży z drugiej strony wiem jak uciążliwe może być wycie psa za ścianą,że też akurat mojego Krzysia nie ma,wszystkie problemy zwalają się na moją głowe,do dentysty musze iść z dzieckiem i strach się bać czy zaś nie będzie skarg na psy :( Quote
Aleksandra Bytom Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 byłam dziś na psich zakupach,wziełam Pazurka tak wogóle żeby go zmęczyć i żeby nie wył. Dzięki Bogu w całym bytomiu nie ma obroży antyszczekowych bo chyba bym kupiła. Za to przemiła pani ekspedientka doradziła mi kule smakule,podobno powinna psa zająć na kilka godzin,na razie psy koło niej leżą i się modlą że może ciasteczko samo wyleci :) leniwe strasznie,nauczą się z czasem,umówiłyśmy się wstępnie na kastracje Pazurka,pani weterynarz potwierdziła że to hormony (sikanie) i kastracja załatwi sparawe,na szczekanie też pomoże bo się nam uspokoi. Dowiedziałam sie też że on może mieć "syndrom małego psa" że tym zachowaniem wymusza żeby więcej uwagi skupić na sobie a wyje ze stresu,są podobno jakieś tabletki uspokajające i ludzie z powodzeniem dają je psom i pomagają,ja wolałabym go nie faszerować,długa droga przed nami ale jestem optymistycznie nastawiona :) Quote
Aleksandra Bytom Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 Byłam w sklepie pół godzinki (sklep jest w mojej kamienicy) błoga cisza tfu tfu chyba działa :) Quote
malawaszka Posted July 4, 2011 Author Posted July 4, 2011 kastracja na szczekanie niekoniecznie pomoże - na sikanie powinna, ale na szczekanie - nie sądzę... kula smakula, kong - to psa zajmuje na długo i to może pomóc; a dyktafon to dobry pomysł żeby sprawdzić czy na pewno szczekają, czy nie ma dzwonienia do drzwi czy pukania - czy ich ktoś specjalnie nie wkurza... Quote
Aleksandra Bytom Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 WETKA MÓWIŁA ŻE TA MAŁA ZMORA SIĘ OGÓLNIE PO KASTRACJI WYCISZY WIĘC ZE SZCZEKANIEM MOŻE TEŻ SIĘ CHOĆ TROCHE OGRANICZY, kurczaki się dziś spłukałam ta kula 45zł kosztowała do niej kupilismy psie ciasteczka i kaganiec młodemu. Taka ulewa była a poszliśmy w drodze powrotnej na wybieg dla psów głuptas się wyszalał,a w zoologiku chyba myślał że jest w niebie,do każdego wora włożył sznupe,był bardzo bardzo grzeczny. Chyba go musze częściej ze sobą zabierać,wcześniej się bałam bo on taki nieokrzesany. Aha kastracja wyjdzie nam około 130zł to chyba dobra cena co? Quote
Aleksandra Bytom Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 aha wczoraj pan taksówkarz wyraził oburzenie kastracją psa (pytałysmy o transport powrotny z kastracji),powiedział że lepiej pieska dopuścić,niech sobie ulży :mad: Quote
Aleksandra Bytom Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 [quote name='malawaszka']130 zł to bardzo fajna cena[/QUOTE] też mi się tak wydaje,Pazek teraz lata w kagańcu za to że zaatakował Dantera,chyba byłam za miękka dla nich,teraz każde wykroczenie z zębami będzie skutkowało kagańcem,jutro zadzwonie do Wesołej Łapki bo myśle że u mnie z tym szczekaniem to potrzebuje wizyte w domu bo to tu jest największy kłopot,nie wiecie czy coś takiego tam praktykują? Quote
Aleksandra Bytom Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 Jak byłam z Danterem to Pazur zaś oblał monitor,na dole ekranu wielkie czarne plamy,w sumie ***** monitor zdupczony,Krzyś przyjeżdża w piątek,jak to zobaczy to go wywali :( Quote
Aleksandra Bytom Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Danter z Pazurem pobili się o kule smakule,Danter o dziwo nie zamierzał ustąpić i zęby poszły w ruch,niestety skończyło się rozwalonym nosem Dantera,ale biedny piszczał. Cholera miałam nadzieje że młody przegra i Danter ustawi go raz na zawsze,młody w kagańcu znów łazi za kare,biedny ten Dantere a taki był dzisiaj wesoły,teraz leży smutny :( Quote
malawaszka Posted July 5, 2011 Author Posted July 5, 2011 cholera przeszło mi przez myśl coś takiego, ale myślałam, że chłopaki w tym temacie nie mają spięć... Quote
Aleksandra Bytom Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 do tej pory w tym temacie spięć nie było,michy mają koło siebie,jedną wspólną na wode i nie było kłopotu,Pazek go dziabnoł na tyle mocno że poleciała krew,Danter od razu z piskiem do nas. Pazek cały czas w kagańcu próbuje do Dantera podchodzić ale on od razu na niego warczy,dom wariatów,będe musiała 2 kule smakule kupić,taką mniejszą dla Pazuka. Cholera byle do kastracji,żeby już ta głupota choć troche Pazurowi zmalała,nie wiem jak go wybronić przez TZtem w piątek,on na wszystko co mamy ciężko zap****ala na budowie i się wścieknie o ten monitor na pewno Quote
malawaszka Posted July 5, 2011 Author Posted July 5, 2011 dwie kule smakule nie sprawią, że psy nie będą walczyć - zwykle jak psy mają do tego zapędy to każdy będzie chciał mieć wszystko dla siebie - póki co nie zostawiałabym im kuli smakuli jak nie ma nikogo w domu Quote
Aleksandra Bytom Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Danter by młodemu wszystko oddał,młody może mu z miski wyżerać on nie ma hopla na punkcie swoich zabawek,Pazek też nie miał,wyjątkiem są kości,zawsze się ze swoją chowie i nie da uszyć nikomu a teraz ta smakula. Kurcze czemu ten Danter sie nie broni,podejrzewam że nie zrobiłby mu wielkiej krzywdy a już na zawsze miałby z nim spokój Quote
Aleksandra Bytom Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 [quote name='malawaszka']dwie kule smakule nie sprawią, że psy nie będą walczyć - zwykle jak psy mają do tego zapędy to każdy będzie chciał mieć wszystko dla siebie - póki co nie zostawiałabym im kuli smakuli jak nie ma nikogo w domu[/QUOTE] malawasiu jak nie ma kuli to młody wyje,ja mieszkam w prywatnej kamienicy,skończy się na tym że nas wywalą za psa,jak nie ma na to paragrafu to nas czynszem wykurzą Quote
wilczy zew Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 czytam tak i myślę,że potrzebujecie pomocy behawiorysty,gdyż popełniacie (zwłaszcza TY) jakieś błędy;według mojej oceny Pazurek przejął kierownictwo w domu,zachowanie Dantera też robi się niepokojące-nasikał Ci do buta Quote
malawaszka Posted July 5, 2011 Author Posted July 5, 2011 zachowanie Dantera mogło być spowodowane wiekiem - to nie jest młody pies, jest wykastrowany z tego co pamiętam?, a Pazur jest dojrzewającym gnojkiem - niewykastrowanym więc woda sodowa mu do głowy uderza... Quote
wilczy zew Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 myślę,że sama kastracja nie jest zlotym środkiem jeśli relacje są zaburzone Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.