Jump to content
Dogomania

JEDNO SERCE NIE DA RADY ! Serce Pipi i podopieczni w potrzebie!!! (Posty inf. 1-6)


Recommended Posts

Posted

Ale fajnie królik Fred trafił:lol: mam nadzieję, że będzie zdrowy, może uda się tu parę fote wkleić?

Issey jak zwykle jesteś niezastąpiona z tekstami:lol: A Sylwia z ogłaszaniem:lol: piszcie tylko w ogłoszeniach, że zwierzaki wysterylizowane/wykastrowane
Z Bobisiem, chyba o tych dzieciach starszych bym nie pisała. Starsze dzieci - dużo ruchu w domu, koleżanki, koledzy, itp. (choć oczywiście to zależy od rodziny). Bobisiowi im mniej wrażeń tym lepiej.

Mietek w poniedziałek najprawdopodobniej pojedzie do fundacji Przystań-Ocalenie, właściwie to dla niego jedyna szansa, nie wstaje.

A tu jeszcze trochę zdjęć Nutka - lat 9, łagodna, prawie jej nie ma, lubi głaski, toleruje psy, koty, wdzięczna za każdy przejaw zainteresowania (część zdjęć z ubiegłego roku, bo Nutka nienawidzi aparatu), bezproblemowa, szuka domu z powodu choroby właścicieli, starszych ludzi











Posted (edited)

Alma - 3-4 lata, bardzo przyjacielska, mega łagodna, kocha wszystkich - psy, koty, a nade wszystko człowieka. Bardzo wylewna, straaaaasznie potrzebuje domu, aktywna, nie ma szczęścia do adopcji, bo takich szaroburych najczęściej nie chcą













Edited by Randa
Posted

[quote name='salibinka']Dzięki, Pipi. Dziodzio już w domu. RTG pokazało, że to jednak nie ropień a poważny problem z korzeniami zębów (są długie i pozrastane przez lata). Z tym nic nie zrobimy (bo usuwanie tylu zębów i w jego wieku to masakra). Dziodzio miał skorygowane ząbki policzkowe (te tylne - dwóch weterynarzy wcześniej nie zobaczyło problemu, mimo sugestii) i przepłukane kanaliki łzowe. Na jakiś czas ma pomóc. Ale trzeba się liczyć ze skłonnością do ropni w przyszłości. Jest w dobrych rękach lekarza specjalizującego się w zajęczkach.
Przepraszam za taki trochę off., ale pomyślałam, że napewno, chcesz wiedzieć. Kciuków nie puszczaj jeszcze, żeby antybiotyk nie spowodował biegunki (to dla króliczków b. groźne). Pozdrawiam Cię serdcznie.[/QUOTE]

salibinko dziekuje Ci kochana za Dziodzio. Ja pewnie nie zauwazyłabym nawet tych jego problemow zdrowotnych. Kto wie czy zyłby jeszcze.

Posted


Sonia – kruszynka na zakręcie...
Maleńka bezdomna Sonia wraz z dziećmi długo błąkała się po okolicy. Była przeganiana z miejsca na miejsce, aż w końcu ktoś ulitował się i zabrał maleńką i jej potomstwo do siebie. Teraz Sonia czeka z utęsknieniem na swój prawdziwy dom, który nigdy nie pozwoli jej skrzywdzić.
Sunia jest bardzo łagodna, grzeczna; przy pierwszym poznaniu potrzebuje więcej czasu, aby nabrać pewności siebie. Jest niewielka, ma lekko oklapnięte uszka i przepiękne złoto-bursztynowe oczy.
Sonia jest wysterylizowana, w domu zachowuje czystość, jest obeznana z chodzeniem na smyczy.
Możliwy transport do wybranego domku.


Zibi i Emilka – radosne urwisy
Zibi i Emilka to radosne urwisy, które zostały znalezione błąkające się z ich psią mamą po okolicy. Dzieciaczki są pełne uroku, energii i chęci do niekończących się zabaw i swawoli. Będą niewielkimi pieskami o brązowo-czarnej sierści.
Czekają na dom, który przeprowadzi je przez szalony szczenięcy wiek, poświęci im czas na codzienne spacery i dawkę aktywności oraz zapewni bezpieczną przystań na wspólne lata.
Zibi i Emilka mogą być adoptowane razem bądź osobno. Do wybranego domku możliwy transport.

Posted

Pipi szacun dla Ciebie jak Ty to wszystko ogarniasz? :razz: tą psio-kocią ekipę u siebie, ja w tym tygodniu jestem wykończona bieganiem z klatką-łapką i kocim transporterem za kotami w Bielsku, ale mam mega satysfakcję, jak widzę kotki, którym udało mi się pomóc

Posted (edited)

Dziekuje Wam kochane dziewczyny. Nie wiem co zrobiłabym bez Was.

malagos, z Mitkiem bez zmian, nie wstaje niestety. Fundacja Przystan Ocalenie miala go zabrac do siebie i zylby sobie szczesliwy wsrod swoich ziomkow. W takiej sytuacji nie wiemy czy warto go "ciągnąć" az tak daleko. Transport bedzie kosztował "fortune" bo az 1500 zł.
Randa walczy o niego, a ja mam zaciśnięte kciuki. Moj wet nie wie jak mu pomoc. Wszystko roztrzygnie sie w poniedziałek. Jesli nie pojedzie, to bede musiala podjąc ostateczną decyzję. U mnie nie ma on juz szans na dalsze zycie, niestety. W tej chwili, poniewaz lezy juz tyle czasu, musze go przewracac co 2-3 godziny, oklepywac, masować. A i tak zaczynaja sie robic odleżyny. Jeszcze nie maja wybroczyn, ale juz dwie są. Smaruje mascią, myje go, bo sie obsikuje, potem susze i pantenol w uzyciu zeby odparzen nie było. Jest mi ciężko z tej racji, ze musze go przewracac, ciągać, a mi nie wolno. Jestem obolała i zmęczona, jednak chciałabym zeby żył i zeby mogł tam pojechac. W takiej sytuacji, kiedy on lezy, nie wypuszczam tych bandytek z kojca, a one tak na prawde nie rozumieją dlaczego. Kiedy podchodze, wypuszczam na siku, to nie chcą wracac, a nie moge ich spuscic z oka. Krążą nad nim nawet w mojej obecności. Rzuciły sie nawet na Kropkę, ktora pilnuje Mietka, bo to jej przyjaciel(tym razem nie upilnowała, bo boi sie burzy i była w domu akurat). Oni razem śpią, a zimą ogrzewają sie wzajemnie. Kropka bedzie w rozpaczy jak go zabraknie. Smutno u nas.

edit:

Nier napisałam, ze dzisiaj pojechał do Agnieszki Malickiej do Piaseczna pies Max, ktoremu trzebabylo pomoc koniecznie, bo zycie jego wisialo na włosku
https://www.facebook.com/events/1396839073863951/.
Dziekuje Fundacjo Jak Pies z Kotem, dziekuje kochanej Evelin, ktora jak zwykle uruchomiła swój "wesoły autobus" i nie odmowiła mi transportu, tylko w dniu wolnym od pracy pojechała do Warszawy z szczeniakiem Lalunią i Maxem do Piaseczna.
Dziękuję Agnieszce Malickiej za Maxa.
Dziekuje Monice Wilk z Psa Na Zakręcie i Karolinie za dt dla Laluni.
Dziękuję.

A, zeby nie było mi tak wesoło i szczesliwie, to przed chwilą pszyszedł pod naszą bramę szczeniak. Suczka taka w wieku 4 m-ce na oko. Bardzo zapchlona, zawszona, chuda i jakas bez wigoru jak na szczeniaka. Oczywiscie nikt nic nie słyszal i nie widział.
Robią u nas rowy melioracyjne na mojej ulicy od rana. Przyjezdzają koparki, jakies pługi, tranzyty, wany i ruch jak przy budowie drogi europejskiej. Mysle, ze to ktorys z robotnikow podrzucił szczeniaka. Śmieli sie tylko i mowia do mnie, "to niech pani nie bierze. . . puscić, niech sobie idzie, albo zaraz zakopiem, ha ha ha. . ."
No i co ja mam robic?. . . .pusciłam, ale ona za mną podążyła truchcikiem ze spuszczoną głowką. . . .a za plecami usłyszałam tylko: "o, a poitem płacze, ze podrzucają. . . jak bierze, to i podrzucają. . ." i takie tam, ze pies wie za kim isc. . . .
O losie przerotny, idz sobie w inną stronę, dlaczego zawsze do mnie.

Edited by Pipi
Posted

Sprawozdanie z transportu:
Pipi i Soniamalutka dotarły szczęśliwie do Zambrowa...przekazanie psiaków- bez przygód...
Transport bezproblemowy- nikt nie rzygał,nie sikał ani nic innego nie robił :) Wszyscy trafili na miejsce przeznaczenia- Lalunia-pod opiekę Psa na Zakręcie
( Monika i Karolina-wielkie dzięki!!!),a śmierdzący Misio-czyli Maks- do Fundacji Burki i Kocurki ( filia Mikropsów)...Agnieszka- nie wiem jak dziękować..
Potem jeszcze zajechałam do Pucki od świnek i koszatniczek ...ale od kotów i psów też...Pucka czasem umie gotować- najadłam się u Niej przepysznej zupy- z cieciorką,szpinakiem i pastą tahini...niespotykany smak....No i dzień z głowy......

Jak się ma do czynienia z takimi ludżmi- to mimo oczywistej podłości gatunku ludzkiego-żyć się chce i robić cos też...

Posted

. . . cieciorka, szpinak- znam, ale co to ta pasta tahini?. . .hmmm, to pewnie ona dała niespotykany smak. . . musze poszukac, moze mi sie uda kupic
. . .ślinka mi poszła. . . .

Evelin, moze dzisiaj uda Ci sie odpocząć. . . masz wolne?

. . .mnie tez po takich akcjach wspolnych akumulatory łądują sie do życia. . . DZIĘKUJĘ!!!!!!.

Posted

Lalunia – maleńka sunia o wielkim sercu...
Lalunia ma trzy miesiące i ogromne szczęście, bo uciekła, kiedy poprzedni ‘opiekun’, postanowił pozbyć się problemu. Sama i przerażona, szukała rozpaczliwie kogoś, kto jej pomoże. Ostatecznie pomoc nadeszła i teraz Lalunia szuka domku, który doceni jej ogromne serce. Bo choć Lalunia jest nieduża i ma śmieszne, krótkie łapki, to kocha człowieka bezgranicznie i jest w niego cały czas wpatrzona.
Lalunia ma białą sierść, czarny nosek i oczka w dwóch kolorach. Będzie niewielkim pieskiem. Sunia jest spokojna, bardzo grzeczna, obeznana z chodzeniem na smyczy.

Bercik, czyli po burzy zawsze wychodzi słońce...
I takie słońce zaświeciło dla półtorarocznego Bercika rasy ‘wszystko w jednym krótkowłosy’. Bo Bercik stracił dom i nadzieję, że los się do niego uśmiechnie, ale okazało się, że wrażliwe serce pomogło Bercikowi odzyskać wiarę w ludzi i odbudować jego zaufanie.
Bercik jest średnim pieskiem o drobnej budowie, przylegającej jasnej sierści, zakręconym ogonku i bardzo sympatycznym pyszczku.
Piesek jest bardzo łagodny, delikatny w obejściu i bardzo kontaktowy. Czeka na dom, który podaruje mu spokój, ciszę i codzienną dawkę uwagi, której Bercik jest spragniony.
Piesek jest wykastrowany, w domu zachowuje czystość, ładnie chodzi na smyczy.

Kropka – urocza pieguska
Kropka to urocza, łagodna i bardzo spragniona głaskania i przytulania, siedmioletnia sunia, o dłuższej czarno-białej sierści i śmiesznych czarnych piegach na białym pysiu. Kropka to sam cud, miód i orzeszki. Do schrupania, do pokochania i spędzenia reszty życia razem. Kropka szuka dla siebie zacisznego kąta, w którym będzie mogła osiąść na stałe i zaprezentować cały swój psi urok. Kropka dogaduje się także z innymi spokojnymi psami.
Sunia jest wysterylizowana, w domu zachowuje czystość, jest obeznana z chodzeniem na smyczy.

Jogi – mały ciałem, wielki duchem...
Jogi to młody, półtoraroczny piesek w typie znanej rasy;-) Jest przecudowny, żywiołowy, ma ogromny urok osobisty i do tego potrafi być w trzech miejscach naraz. To takie psie sreberko na krótkich i krzywych nóżkach, ale przez to jeszcze bardziej kochany i rozczulający. Jeśli trapi Cię chandra, wystarczy spojrzeć na Jogiego i od razu świat można zobaczyć weselszym.
Piesek dogaduje się z innymi psami, koty toleruje.
Jogi czeka na dom, który podaruje temu maluszkowi miejsce w sercu i ciepły kącik.
Piesek jest wykastrowany, w domu idealnie zachowuje czystość, umie chodzić na smyczy.

Posted (edited)

Tak mi ta Lalunia leżała na sercu, tak się cieszę, że ma dt! Jest w Warszawie?
Ja mam teraz bidę, która kilka godzin po złapaniu oszczeniła się u nas.... Strasznie to przeżywam, ale cóż robić.... Szczenięta
[*]

Edited by malagos
Posted

przedwczoraj tez pozegnałam sie z miotem dzikiej suczki, osiem było (*). co zrobic, nie mozemy inaczej

Lalunia jest w Warszawie. Na pewno bedzie o jej losach na fb. Jak zobacze wkleje tutaj.

Posted

O Jezu. . . .zryczałam sie, jaki biedak. . .ale żyje
Mam nadzieje, ze Mietek jeszcze stanie o własnych siłach. Wyniki ma dobre, czyli stan ogolny nie jest zły.
Wstawiam filmik z dzisiaj. Ciezko pokazac jak wyglada jego wstawanie, bo jedną reka trzymałam komorke, a drugą próbowałam pomagac w stawaniu i nie dałam rady. On próbuje wstawac i moim zdaniem jest lepiej.
http://www.youtube.com/watch?v=LjjE7lTtMgk&list=HL1374428227

Posted

Mietek jedzie we wtorek do Przytuliska Przystań Ocalenie http://www.przystanocalenie.pl/kpdz_index_pl.html
K..ę poczytajcie ile tam ludzie robią dobrego...Mietek będzie miał swoją szansę, przyjadą po niego sami po kosztach paliwa (ponad 500km) w jedną stronę,
potrzeba mu diagnostyki, rokowania są ostrożne.
Bardzo prosimy, o najmniejsze nawet wpłaty na konto przytuliska z dopiskiem ,,darowizna dla Mietka", żeby taki biedny stąd nie pojechał. Oni tam naprawdę mają co robić.

MalgosMalgos- te zdjęcia z kucykiem budujące:lol:

Posted

Dzisiaj o 2 w nocy Mietek pojechał po nowe życie do Przystani Ocalenie do Tych.
Dzieki determinacji Randy udało się.
Randa dziekuje bardzo.
Ogromne podziekowania Panu Dominikowi Nawa, za przyjecie Mietka i danie mu szansy.
Bardzo dziekuje Panu, ktory przejechał tysiąc kilometrow zeby Mietek dotarł na miejsce.
Przed chwilą dzwoniła Randa, ze są już na miejscu. Dzieki Bogu dotarli. Bardzo sie denerwowałam.
Teraz czekamy na wiesci.
Randa i Evelin są sprawczyniami i bardzo z całego serca dziekuje.

Wszyscy sie cieszymy, tylko Kropka szuka swojego przyjaciela. Mam nadzieje, ze jej to minie. Zabrałam ją do domu, moze nie bedzie tak tęsknic.

Posted



ALMA

1. http://www.do-adopcji.pl/psy/osoby-prywatne/alma-uwielbiajaca-czlowieka-suczka-szuka-nowego-domu_i2237
2. http://www.gumtree.pl/cp-psy-i-szczenieta/srodmiescie/alma-uwielbajaca-czlowieka-suczka-szuka-nowego-domu-506460712
3. http://www.cafeanimal.pl/zwierzaki/Alma-uwielbajaca-czlowieka-suczka-szuka-nowego-domu,122321
4. http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,79027,Lw==.html
5. http://alegratka.pl/ogloszenie/alma-uwielbajaca-czlowieka-suczka-szuka-22587851.html
6. http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Alma---uwielbajaca-czlowieka-suczka-szuka-nowego-domu-id70028.html
7. http://www.oddam-psa.pl/oddam-psa/alma-uwielbajaca-czlowieka-suczka-szuka-nowego-domu-5200.htm
8. http://owi.pl/ogloszenie/Alma_uwielbajaca_czlowieka_suczka_szuka_nowego_domu,869895
9. http://warszawa.lento.pl/alma-uwielbajaca-czlowieka-suczka-szuka,1208216.html
10. http://warszawa.kokosy.pl/zwierzaki/psy/82721.html
11. http://oglosili.pl/index.php?action=details&id=66590&method=jobs
12. http://www.naszezwierzaki.info/15-oddam/8577-alma-uwielbajaca-czlowieka-suc.html
13. http://www.oglaszamy24.pl/ogloszenie/900576773/warszawa-Alma-uwielbajaca-czlowieka-suczka-szuka-nowego-domu.html
14. http://www.pineska.pl/?controlCode=ef24da914734e57f48e6ae2920686b7b&id=125574&do=confirm
15. http://www.eoferty.com.pl/alma_uwielbajaca_czlowieka_suczka_szuka_nowego_d_323889.html
16. http://www.123info.pl/ogloszenia/3918/Alma_uwielbajaca_czlowieka_suczka_szuka_nowego_domu
17. http://eszukam.pl/alma-uwielbajaca-czlowieka-suczka-szuka-nowego-domu,2,107618,1218/
18. http://www.darmobranie.pl/oddam_za_darmo/zwierzeta/32671/alma__mloda_energiczna_szuka_domu.php
19. http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=8030
20. http://zwierzaki.nasza-lista.com/zwierzak/Psy/12803/Alma__uwielbajaca_czlowieka_suczka_szuka_nowego_domu.html
21. http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=171476
22. http://zoomia.pl/oferty/adopcje/oddam-psa/kundelek/alma-uwielbajaca-czlowieka-suczka-szuka-nowego-domu-l38808.html?me=1
23. http://www.anonse.pl/podglad_ogloszenia/6326456
24. http://www.petworld.pl/ogloszenie/psy/alma-uwielbiajaca-czlowieka-suczka-szuka-nowego-domu/61804
25. http://ogloszenia.wp.pl/Mieszaniec_nierasowy_9344,Alma-uwielbajaca-czlowieka-suczka-szuka-nowego-domu,34895459.html

Posted (edited)

PRZYSTAŃ-OCALENIE – Komitet Pomocy Zwierzętom wziął od Pipi pod swoją opiekę 10-letniego trzynogiego Kozła Mietka, który po pogryzieniu nie wstawał od ponad dwóch tygodni i dla którego mimo leczenia tutaj nie było już ratunku… Nie wiadomo czy Mietkowi uda się pomóc, potrzebna przede wszystkim dobra diagnostyka, ale jeśli jest choć cień nadziei Mietek będzie leczony…I przede wszystkim otrzymał swoją szansę. DZIĘKUJEMY PRZYSTANI-OCALENIE!!! http://www.przystanocalenie.pl/kpdz_index_pl.html

KOCHANI, GORĄCY APEL!!! Przystań –Ocalenie prowadzi przytulisko dla koni i innych zwierząt w potrzebie, ma pod swoją opieką kilkadziesiąt koni, są krowy, świnie, kozy, kury, psy, koty i wszystkie inne zwierzaki, którym potrzebna była pomoc. Działają interwencyjnie, edukacyjnie, sądowo plus codzienna ciężka praca na granicy możliwości. Choć sami potrzebują pomocy, zgodzili się wziąć na swoje barki kolejnego podopiecznego. Stoją za tym wspaniali ludzie o ogromnych sercach.

TAM POTRZEBNE JEST WSZYSTKO:
- karma dla psów i kotów-mokra i sucha,
- żwirek dla kotów, kuwety,
- owies, siano, słoma, kukurydza,
- koce, materace, ręczniki, ścierki, szczotki,
- miski, mopy, obroże, smycze,
- ryż, makaron,
- bandaże, plastry, wata, podkłady,
- środki czystości – proszki do prania, płyny, itp.
- i cokolwiek Wam przyjdzie do głowy.

Potrzebne pieniądze na leczenie zwierząt, bo rzadko który z ich podopiecznych nie wymaga opieki weterynaryjnej, a w dużej części przytulisko działa jak hospicjum na ostatnie miesiące życia…Potrzebne pieniądze na bieżące utrzymanie - każdy datek mile widziany:

Komitet Pomocy dla Zwierząt Przystań-Ocalenie Bank Śląski S.A. O/Tychy [FONT=&amp]91 1050 1399 1000 0022 0998 2426[/FONT] [FONT=&amp]
[/FONT]
[FONT=&amp]Dla wpłat z zagranicy: Nr IBAN : PL 91 10501399 1000002209982426
[/FONT]
[FONT=&amp]Nr BIC(SWIFT) : INGBPLPW [/FONT] [FONT=&amp]nr KRS 0000015352 [/FONT]
[FONT=&amp]skrytka pocztowa 7943-100 Tychy[/FONT]

Może ktoś z Was mógłby pomóc poprzez zaprojektowanie nowej ulotki, jakiegoś plakatu, pocztówek, banerów reklamowych, itp. [FONT=Arial]

Potrzeba udostępniania ich strony, z prośbą o pomoc, żeby jak najwięcej ludzi się o nich dowiedziało. Mają stronę w języku polskim, angielskim, francuskim i niemieckim: [/FONT]
[FONT=Arial] http://www.przystanocalenie.pl/[/FONT]
[FONT=Arial]

Bardzo Was proszę . . .

KOZIOŁEK MIETEK.
[/FONT]
[FONT=Arial][/FONT][FONT=Arial]

PS. Piszcie, że to ,,od Mietka” , sam chciałbym jakoś pomóc…meee[/FONT]
;)

Edited by Randa
Posted

Tymuś – czy znajdzie się na niego sposób?
Tymuś, to młodziutki piesek w typie teriera, żywiołowy, energiczny i ogromnie ciekawy świata, przez co czasem nachodzi go ochota poznawać ów świat bez wiedzy opiekuna.
Tymuś jest przyjaznym psem, bardzo kontaktowym, przekochanym, który swoim przyszłym opiekunom z pewnością dostarczy wiele szczęścia i radości.
Ten psi kawaler czeka na dom, który będzie w stanie zapewnić mu dużą dawkę codziennej aktywności, zabawy i uwagi, gdyż Tymuś uwielbia przebywać z człowiekiem i być w centrum jego zainteresowania. To idealny przyjaciel dla lubiących aktywnie spędzać wolny czas na świeżym powietrzu.
Tymuś jest wykastrowany, w domu zachowuje czystość, chodzenie na smyczy nie sprawia mu żadnych trudności.

Nutka – czy ma szansę na dom...?
Nutka miała dom i kochających opiekunów, jednak z powodu bardzo poważnych problemów zdrowotnych państwa, nie byli oni w stanie zaspokoić jej potrzeb. I tak Nutka znalazła się w domu tymczasowym, gdzie ma zapewniony byt i opiekę, ale tej psiej seniorce potrzebny jest dom stały, który podaruje jej zaciszny kącik na resztę życia. Ona nie prosi o wiele. Ot, trochę uwagi, spacer, pełna miska, a dla niej to i tak będzie ogrom szczęścia, za który będzie bezgranicznie wdzięczna.
Sunia jest bardzo spokojna, bezproblemowa, łagodna; lubi głaskanie i kontakt z człowiekiem. Toleruje inne, spokojne psy i koty.
Nutka ma 9 lat, jest wysterylizowana, obeznana z chodzeniem na smyczy, w domu zachowuje czystość.

Cytra – dystyngowana seniorka czeka na dom
Cytra to ośmioletnia sunia w typie ‘ON-ka’. Sunia jest bardzo spokojna, nie narzuca się, nie psoci i nade wszystko kocha człowieka i przebywanie w jego towarzystwie. Cytra jest doskonale ułożona, posłuszna, wierna, jak na prawdziwą psią przyjaciółkę przystało.
Ta psia seniorka czeka na odpowiedzialny dom, który rozumie potrzeby dojrzałego psa i będzie w stanie zapewnić jej zaciszny kąt, pełną miskę i miejsce w swoim sercu.
Cytra jest wysterylizowana, w domu zachowuje czystość, jest obeznana z chodzeniem na smyczy.

Alma – to imię zobowiązuje...
Alma to imię pochodzenia łacińskiego i w starożytnym Rzymie nadawane boginiom. Oznacza także czuła i łagodna i taka jest nasza Alma, młoda dwuletnia sunia. Alma jest bardzo kontaktowa, przyjazna dla kotów i innych psów, a człowieka wręcz uwielbia. A najbardziej takiego, który zapewni tej psiej bogini codzienną porcję aktywności na spacerach.
Alma czeka na dom, który prowadzi aktywny tryb życia i w którym sunia będzie miała swój kąt. Lub dom, który chciałby prowadzić bardziej aktywny tryb życia, ale nie znalazł do tej pory odpowiedniej motywacji;-)

Posted

issey32 jestes dobra w tych tekstach. . . istna poezja. Uzyj jeszcze jesli potrafisz jakiegos zaklecia, zeby telefony sie rozdzwoniły. Coz to sie dzieje, ze nic sie nie dzieje????? D Z I Ę K U J Ę Kochana.

Ciekawe jak tam Mietek????

Posted

Mietka na nogi już nie postawią, bo ... za późno został przywieziony...
Miałby duże szanse, ale zrobiły się wielkie przykurcze ( z którymi wet nic nie robił) i przy Mietka wieku i fakcie, że ma tylko jedną tylną nogę szanse są zerowe i nie chcą mu przysparzać dodatkowych, niepotrzebnych cierpień.
Mietek żyje, jest bezpieczny, spokojny, je, załatwia się i póki nic nie będzie się z nim złego działo, będzie żył.
ECH...k..a, nic już nie powiem, bo musiałabym nabluzgać

Posted

Nie powinnam była ufac wetowi i ściągnąć jakiegos innego. Trzebabylo nie trzymac sie kurczowo diagnozy i szukac dalej ratunku.
To wszystko moja wina. Nie upilnowałam biedaka to raz, a dwa niepotrzebnie czekałam. Narobiłam sie tylko, naciągałam go przez trzy tygodnie i po co? jak to nic nie dało.
Nie mam jakos serca do tych Poswietniaczek. To bandziorki są. Teraz kiedy nie ma Mietka zaczeły atakowac Kropke. Nie mam sily, zdrowia zeby chodzic tam i wypuszczac je pod nadzorem. Zresztą wypuszczanie z kojca tylko poto zeby sie załatwiły?
Zabrałam Kropke do domu, ale ona wciaz szuka Mietka i juz dwa razy sama wydostała się na ich stronę. Znowu zaczynają sie kłopoty.
Gdyby moj tz mogł być w domu?????? bez niego nie radze sobie. . . no moze radze, ale słabo. . . .
Tak mi ciezko z powodu Mietka. Mam nadzieje, ze nie odczuje on tego, ze jest w nowym miejscu i odejdzie w spokoju. Nie wiem nawety czy mnie lubił i mam nadzieje, ze znienawidził po tym co mu zgotowałam.
Prawda jest taka, ze babcie powinny juz siedziec i na drutach robić. . . .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...