Jump to content
Dogomania

JEDNO SERCE NIE DA RADY ! Serce Pipi i podopieczni w potrzebie!!! (Posty inf. 1-6)


Recommended Posts

Posted

pucka69 napisał(a):
Pipi doszły pieniadze od 3 x? to bym razem już wysłala?


Tak, wczoraj juz byly, 15 zl od 3x, bardzo dziekuję. Dopiero teraz weszlam do banki, przepraszam.

Patmol, imiona cudne, dziekuję. Nikt nie dzwoni, niestety. Dziekuje za pomoc, baaaaardzo dziekuje.

Posted

To jest koteczka. A na srodkowym zdjeciu jest pierwszy od lewej kotek, w srodku koteczka i po prawej Bouchon. Ja sama choc one u mnie juz tyle czasu sa, to gubie sie, ktory jest ktory.

Posted

Patmol napisał(a):
może im obróżki w rożnych kolorach pozakładać :evil_lol:


swietny pomysl. kupie jakies kolorowe wstazeczki, bo obrozki to nie wiem czy sa gdzies takie malenkie. One maja cieniutkie te szyjeczki.

Niestety ma dzisiaj bojowe zadanie zeby zlikwidowac, a wlasciwie zabezpieczyc siatke przed wydostawaniem sie zbojow na zewnatrz. Wyciagam dechy ze stodoly, nosze pod siatke i bede je ustawiac, przyczepiac do siatki, a potem kolki wbijac w ziemie zeby desek nie odchylali. Moze to pomoze, bo juz nie wytrzymam. Dzisiaj jest wtorek, a ja nie moge z domu wyjsc, bo koszmar normalnie. Co chwile wychodza, bo robia kolejne dziury. Mialam zaplanowane kastracje na caly tydzien, a nie pojechalam nawet z jedna suka. Calymi godzinami walcze z ich wychodzeniem. Kto tego nie doswiadczyl na wlasnej skorze, to pewnie nawet trudno sobie wyobrazic cos takiego. Ja na 8 lat mieszkania tutaj jeszcze nie przerabialam nagminnych ucieczek.
W Wyszkach dwie suczki wywalone, a w mojej wsi jedna, mala, sliczna, ale dzika jest, albo sie boi. Dwa tygodnie juz sie placze. Dzisiaj pierwszy raz podeszla do nas. Poszlam robic wywiad, czyja, skad, itd. i dowiedzialam sie, ze wywalona. Musi byc juz dobrze glodna jak podeszla pod nasz dom. Nie wiem jak jej pomoc. Klatka lapka by sie przydala. Posypalam chrupek, postawilam wody, ale te "moje" czorty wyzarly wszystko, tylko woda zostala.

Przykro mi, nie mam kiedy ze zdjeciami p;orzadku zrobic, przepraszam.

Posted

Pipi napisał(a):
swietny pomysl. kupie jakies kolorowe wstazeczki, bo obrozki to nie wiem czy sa gdzies takie malenkie. One maja cieniutkie te szyjeczki..



Nie czepiaj na żywe zwierzęta żadnych sznurków ani wstążek - mogą się podusić szczególnie baraszkujące ze sobą w klatce kotki.

Na sznurku można psa prowadzać, ale zawsze pod kontrolą odpowiedzialnego człowieka (nie np. dzieci.)

Posted

daj spokój z tym przepraszaniem przecież nikt się nie gniewa
ważniejsze to zabezpieczenie siatki niż zdjęcia

no i te suczki biedne bezdomne -przecież już zimno

Posted

O kurka, zapomnialam, ze kaszanka czuwa. Znowu przylapalas mnie na braku odpowiedzialnosci. Ale wiesz co? masz racje niestety. A gumeczki moze jakies kolorowe? albo do lapki wstazeczke, czy aksamitke, mozna? No wiem, najlepiej naucze sie je rozrozniac.

aaaa i jeszcze, ze juz dawno w klatcenie siedzą. Klatka stoi otwarta i chodza tam spac. czasami.

Posted

A od obrozki nie udusza się? przeciez tak samo moze stac sie nieszczescie. Wiecie co? najlepiej niech zostanie tak jak jest. Ja je znam i pojedynczo rozrozniam. Gorzej, jak sa w ruchu, ale to nie problem.

idę, przyszlam tylko zjesc, flaczki. . . mniammmm, smakusne byly


Okruszek jest caly czas jeszczen na leczeniu i nie wyglada dobrze, z nim poczekajmy jeszcze

ten w srodku, to Okruszek

Posted

niech zostanie tak jak jest :diabloti:
obróżki dla kotów mają taki mechanizm, że w razie silnego pociągnięcia -pękają /rozpinają się
przynajmniej te dobrze zrobione obróżki

mój synek ma taką smyczkę do klucza od szatni - w szkole go nosi na szyi
gdyby zaczepił mocno o coś kluczem, albo kolega szarpnął - to smyczka się rozpina

Posted

aaaa, nie wiedzialam, popytam o takie, dziekuję. Fajnie by bylo gdybym takie znalazla. Tylko, ze u nas w Bielu? hmmm, chyba nie.

Posted

Tak,dzięki..parę razy przeszukiwalam wątek i mi się nie udało znaleźć....
Maja jedzie do Murki w poniedzialek...najprawdopodobniej bedzie mieszkała z Lorim, tak jak Paja ( która niedawno znalazła domek)...
Będzie to kolejna podopieczna moja i Pucki...
Pucka się zgodziła,choć ciagle mi wypomina,ze to ja wybieram psy :) Akurat wybieram...co się trafia- To jedzie..
Dzięki Pucka,mogę nawet posluchać Twoich wypominków i nawet nic nie powiedzieć..bo nie mam co:)
wątek Lorka -dla ciekawych
http://www.dogomania.pl/threads/137612-Olbrzym-Lori-co-mo%C5%BCe-zdzia%C5%82a%C4%87-morze-mi%C5%82o%C5%9Bci-i-ogrom-cierpliwo%C5%9Bci.../page256

Posted

Pucka69, ja tez bardzo Ci dziekuje, ze sie zgodzilas zeby to Evelin wybrala. Bajka zwolni miejsce kolejnej biedzie, ktora w koszmarnych warunkach zyje i czeka biedna i czeka, juz miesiacami czeka. Zawsze bylo cos innego, a ona czekala. Postanowilysmy z Evelin, ze teraz na nia pora. A ja siedzę jak na szpilkach i mysle, czy ona zdazy, zeby jeszcze pozyc normalnie. Bedziemy pisac o niej jeszcze.
Evelin, bardzo dziekuje.

A u mnie we wsi jest nowa wywalona sunia i chyba jest w ciazy. W Wyszkach sa dwie, mlodziutkie. Wszystkie trzy dzikie i klatka by sie przydala. Inaczej nie mam jak pomoc.

Posted

malagos napisał(a):
Mam do oddania używaną kołdrę, 2 poduszki, pościel - dla zwierzaków, może ktoś potrzebuje? Jest w Warszawie an Żoliborzu.

Pipi, rozmawiałas na ten temat z malagos? Bo nigdzie nie znalazłam pisemnej reakcji na jej propozycję...

A co do podkopywania siatki.
Moja koleżanka miała tez ten samproblem. I poradziła sobie w następujący sposób. Po prostu kupiła cement i przypomocy desek zrobiła taka jakby podmurówkę z cementu/beotnu (nie wiem, co to tak dokładnie było) i w ten cemento-beton włożyła końcówki siatki. To się razem zespoiło i od tamtej pory nie było już ucieczek...

Pzdr.

Posted

Patmol,ale wyszukane imiona nadajesz...Od razu spodobala mi się Caillou (Kaju....)
Przez Nią moja swinka Pajunia czasem też nazywa się Paillou (Paju)

A teraz Miroir :):):)

Posted

kaszanka napisał(a):
Nie czepiaj na żywe zwierzęta żadnych sznurków ani wstążek - mogą się podusić szczególnie baraszkujące ze sobą w klatce kotki.

Na sznurku można psa prowadzać, ale zawsze pod kontrolą odpowiedzialnego człowieka (nie np. dzieci.)

powiedziała ta, której własny pies z własnego podwórka uciekł w siną dal......
kaszanka nudzi cie się?

Posted

Asiaczek napisał(a):
Pipi, rozmawiałas na ten temat z malagos? Bo nigdzie nie znalazłam pisemnej reakcji na jej propozycję...

A co do podkopywania siatki.
Moja koleżanka miała tez ten samproblem. I poradziła sobie w następujący sposób. Po prostu kupiła cement i przypomocy desek zrobiła taka jakby podmurówkę z cementu/beotnu (nie wiem, co to tak dokładnie było) i w ten cemento-beton włożyła końcówki siatki. To się razem zespoiło i od tamtej pory nie było już ucieczek...

Pzdr.


Jesli chodzi o zapytanie malagos o koldre, to nie zabieralam glosu, bo nie napisane bylo ze koldre ma dla mnie. Napisala ogilnie, wiec pomyslalam, ze nie bede wyskakiwac bo moze inni potrzebuja bardziej. Ostatnio byla u mnie Pani Elzbieta z Warszawy, ktora przywiozla mi koldry, posciel, reczniki. Rowniez przekazala i od Nevady, wiec na razie mam tego pod dostatkiem. Wystarczy na calą zimę i dla mnie i dla psow i kotow. Bardzo dziekuje.

odnosnie siatki, to oczywiscie, trzeba tak zrobic, ale to jest ogrodzenie sasiadow, nie moje. Musze sie z nimi dogadac, ze zrobie to, ale na wiosne dopiero. Teraz chyba juz za zimno jest, a i nie bardzo jest komu to zrobic. Tak, tylko murek, nic wiecej ich nie powstrzyma. Na razie pozakladalam dechami i dzisiaj tylko raz sie wydostali.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...