Jump to content
Dogomania

JEDNO SERCE NIE DA RADY ! Serce Pipi i podopieczni w potrzebie!!! (Posty inf. 1-6)


Recommended Posts

Posted

enia napisał(a):
a ta ostatnia to kto?
ja już sie pogubiłam.......


To jest Muszka z Orlenu w Brańsku.Muszę ją odwieźć i jestem zdruzgotana,tak bardzo mi jej żal.to anioł nie pies.Nie narzuca się,nie szczeka,nie kradnie,wszystkich kocha.

Posted

Pipi napisał(a):
To jest Muszka z Orlenu w Brańsku.Muszę ją odwieźć i jestem zdruzgotana,tak bardzo mi jej żal.to anioł nie pies.Nie narzuca się,nie szczeka,nie kradnie,wszystkich kocha.

Smutne to bardzo, porób zdjęcia poproszę joanne83 o ogłoszenia

Posted

Gazzy,odpiszę Ci tu,bo nie wiem dlaczego nie idzie pw,może skrzynkę masz zapchaną.
Mieszkam we wsi Falki.


Czy pamiętacie astusię Neli?. . . . .dostałam maila od jej nowej Pani.Trochę kłopotów ze zdrowiem ma mała,powiększone węzły chłonne,kaszel.Z zachowaniem jest coraz lepiej.Uczy się czystości i Państwo są bardzo szczęśliwi,że mogą ją mieć.Mam obiecane,że co jakiś czas dostanę zdjęcia i wiadomość o suni.
Navi/tak się teraz nazywa/pozdrawia








Posted

Evelin napisał(a):
Fajnie ...Trzeba nam troche pozytywnych zdarzeń..


Witaj Pipi, mnie tez zalalo ale pol chalupy (pekla rura w wc). mam remont.Widze, ze ciagle nowe psinki ale troche ubywa na szczescie...
powodzenia oj macie goraco prawie tak jak ja tutaj w Arizonie tylko u nas nie ma wilgoci i lepiej sie to znosi..

Posted

Super z tą astką:lol:
W tym roku dużo burz albo błyska w nocy, pewnie Pipi się wysypiasz;-)
Jak tam Rampa, cieczka się skończyła? kawalerowie nie dali się zbytnio we znaki?
Co z Muszką, jest u Ciebie?

Posted

Cieczka skończyła się 10 sierpnia.Kawalerów było dwóch,ale za płotem,miała dobrą ochronę.Lisek pilnował i sam próbował się podłączyć,ale już nie miał czym :evil_lol:.Teraz za jakieś 2 tygodnie będzie ciachanko i można ogłaszać.A może już ogłosić? sama nie wiem.Niestety okazało się,że Rampa nie lubi kotów i to wcale nie na żarty.Poza tym,wsio ok,jest kochanym urwisem.Szaleje jak mały szczeniaczek.Nie boi się burzy.Jak inne płaczą,to ona patrzy i się śmieje.

Muszka u mnie.Dzwonili już do mnie,z Orlenu.A ja nie mam sumienia jej tam zawieźć.Jutro na sterylizację wiozę 2 suczki od faceta,tego co jedną z nich napoili piwem.Nie będę miała jak zawieźć Muszki,ale we wtorek zawiozę.Nie wiem,jak ona zaznała życia w domu,dobrego jedzenia i spania w łóżku,to jak teraz przypiąć ją do łańcucha?????:-(

Rampa właśnie "obrabia" kolejne wiaderko na wodę.Napije się,resztę wyleje,a potem rozgryza na strzępy.Tak za każdym razem. . . . . .
A jak ona pije??????całą głowę do wody wsadza i tak pije,śmieszna,a miny jakie robi. . . .:crazyeye:

Posted

Mam nowa komórę i narobiłam zdjęć,chciałam wysłać pozdrowienia od Kusego, ale dopiero się zorientowałam, że nie mam kabla do kompa. Kusy ma się świetnie, nadal nienażarty, do weta z nim nie chodziłam, on u Ciebie miał fazę wzrostu i dlatego był chudy. Jest o wiele większy niż był zawieziony do Ciebie. W każdym razie buziaczki Ci przysyła razem ze swoją narzeczoną Tolą (chyba jej się zaczyna poprawiać).
No to z Rampą i kotami masz kłopot, szkoda. Tak tą wodę pije, bo pewnie wcześniej takich luksusów nie miała. Muszki szkoda wywozić...może coś się poradzi

Posted

coronaaj napisał(a):
Witaj Pipi, mnie tez zalalo ale pol chalupy (pekla rura w wc). mam remont.Widze, ze ciagle nowe psinki ale troche ubywa na szczescie...
powodzenia oj macie goraco prawie tak jak ja tutaj w Arizonie tylko u nas nie ma wilgoci i lepiej sie to znosi..


Witaj coronaaj.Współczuję "powodzi" w domu,remontu,w dodatku w taki upał.Jak u nas będzie tak gorąco dalej,to nie wiem czy wytrzymam.
Zaglądam do Pakusia i czekam z utęsknieniem na zdjęcia z mężem.Może w końcu uda się uchwycić pozę.A może ktoś inny,na kogo widok Pakuś się nie zrywa,mógłby zrobić zdjęcie? Pozdrawiam

Posted

Pipi napisał(a):
Witaj coronaaj.Współczuję "powodzi" w domu,remontu,w dodatku w taki upał.Jak u nas będzie tak gorąco dalej,to nie wiem czy wytrzymam.
Zaglądam do Pakusia i czekam z utęsknieniem na zdjęcia z mężem.Może w końcu uda się uchwycić pozę.A może ktoś inny,na kogo widok Pakuś się nie zrywa,mógłby zrobić zdjęcie? Pozdrawiam


Dzieki juz ledwo zyje z tym remontem majac 3 psiaki , robotnikow.etc......caly problem w tym , ze nie ma innej osoby ktora by uchwycila Pakusia z Mezem, mieszkamy sami.
Zreszta Pakus nie jest przyjazny do innych osob, jak przychodza wnuki z corka z mezem robi sie terrorysta jak rowniez Meksykany, trzeba je zamykac w innym pokoju za bramka, nie mozna zamykac drzwi bo tak cala trojka szczeka , ze mozna zwariowac....

Posted

Ale za to po remoncie będzie lux chata. . . . .a piesy rozzzzzpieszczone znaczy.Dobry pomysł z bramką,natychmiast ściągam i za kilka dni u mnie powstanie brameczka.Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.


Chciałam powiedzieć,że dwie suczki od pijaków już po zabiegu.Jedna jeszcze śpi,bo były komplikacje,ale skończyło się dobrze.Muszę tylko obserwować,czy krew nie leci.Druga Fi fi,już chodzi i za nic w świecie nie chce siedzieć z matką.Fomcię już znacie,a jej mamę zabrałam dopiero dziś - udało się wziąć.Powiedziałam,że na badania wiozę jedną,to niech dadzą drugą przy okazji.Chłop zgodził sie na zabieg,ale kobietę trzebabyło oszukac,bo nie dałaby,bo po co kaleczyć. . . .i takie tam. . . .Zaraz pokażę Rudkę.

Posted

Randa,to Kusy się poprawił? Koniecznie pokaż,PROSZĘ i Tolcię i wszystkie psiaki.
Muszkę nie mogę zostawić,bo uparli się,że ma wracać i koniec.Jeszcze będę gadać.Mogłam powiedzieć,że zwiała,ale czytają ich wątek. . . .pozdrawiam Orlen.
Z Rampusią kłopotu nie ma,bo lata do woli, jak jestem,to pilnuję,a jak gdzieś jadę,to do łańcucha juz przyzwyczaiła się i spokojnie siedzi,przy bramie,chałupy pilnuje.Jest w tym naaaajlepsza i lubi sie po mądrzyć,jak coś nie tak.Udaje,że jest groźna.

Posted

ja nie pozdrawiam Orlenu,
bo co to za ludzie? dopuścili żeby suka spędzila życie na łańcuchu i rodziła dwa razy do roku????? a sami niech sie tak uczepią i mnożą!!!
czy oni nie wiedzą , że istnieje ustawa o ochronie zwierząt? Muszka skoro musi do nich wrócić ( chociaż nikt jej tego nie życzy tu na wątku) to niech godnie chociaż żyje a nie wegetuje do diaska......
a może ta dziennikarka by pomogla naglościć sprawe Muszki i w gazecie domu jej poszukać? co, Pipi?
albo Toz Bialostocki na stronie oglosi Muszkę?

Posted

SŁUCHAJCIE!!!!
Doszło do mnie(pokrętną drogą), że na początku września przyjeżdża skruszony mąż Pipi-nasz główny budowniczy. Ma trochę na sumieniu, więc da się namówić na robienie ogrodzenia. Nie możemy przepuścić tej okazji, bo ze znalezieniem majstrów u Pipi jest kłopot, kosztuje, a tu robota gratis;-)
Bardzo proszę wszystkie cioteczki, co dzielnie Pipi wspomagają o wsparcie finansowe na budowę ogrodzenia NA CITO, kto ile może. Nie będzie lepszej okazji, pogoda jest, niech Pipi w końcu odetchnie spokojnie.
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Enia,będe z nimi rozmawiać.Z Gazetą nie zły pomysł,tylko,że pani redakror już nie pracuje w redakcji,ale przy okazji pogadam.

A to Rudka



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...