ewatonieja Posted March 16, 2009 Author Posted March 16, 2009 sprawa jak sie okazało jest dosyć stara, Pani Anna z Fundacji Azyl interesowała się ta sprawą kilka mies. temu, pies jest tych osób co zamieszkuja tą posesję :shake: z tyłu jest dziura w siatce i on tamtędy wychodzi, 40 minut spędziłam karmiąc go, zakładając obroże i próbując wyprowadzić poza teren niestety bez powodzenia, psina się pokładała i ze strachu przed mocniejszym pociagnięciem uciekała, nie chciałam nic robić na siłę, pie sjest genialny n amój widok zaszczekał a potem rzucił sie pędem machając ogonem ucisadł przede mną i podał mi łapę :-o bardzo lubi sie głaskać, pokłada się na ziemi i wtula wzrok ma rozmarzony głaskanie w okolicy pachwin konczy sie zawrotną zmianą pozycji na bardziej bezpieczną, pies ma sie mimo wszytsko na baczności, wyciagnieta reka nie jest dla niego w 100% bezpieczna, jest nieufny z poczatku biedak lezał pod drzewkiem na ziemi i myślę ze nie szuka schronienia w opuszczonych i zagraconych garażach komróce czy szklarni lezy po prostu na gołej ziemi:placz: ma bardzo białe zęby, ale na karku czerń przetkana jest siwymi włosami Pani z Fundacji Azyl radzi nie napuszczac straży, Tozu na tych ludzi bo pies zniknie...:-(
majqa Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Czyli pies "nieufne" ale kochane złoto, a sytuacja, w dużym uproszczeniu, impas, bo albo od ręki docelowy dom (tymczas/ stały, byle zabrać) albo nie tykać sytuacji... :-(
szajbus Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Ale coś w tym jest, ze w razie nagłośnienia pies może zniknąć. Tez się o to martwie, ale z drugiej strony zastawić go na tej glebie tez nie można.
majqa Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 szajbus napisał(a):(...) z drugiej strony zastawić go na tej glebie tez nie można. Tylko co dalej z tym fantem? :-(
ewatonieja Posted March 17, 2009 Author Posted March 17, 2009 hotelik to min 300-400 zł/mc ktoś sie zadeklaruje bo ja nie moge ani grosza:placz: może chociąz buda? a siatkę się załata ?
majqa Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 Zaryzykuj może modyfikację tytułu, by nastąpił ewentualny odzew - deklaracja pomocy w hotelikowaniu. Macie kogoś dziewczyny, kto zrobiłby mu banerek? Zdecydowanie to by się przydało.
ewatonieja Posted March 18, 2009 Author Posted March 18, 2009 sytuacja tak podbramkowa ze wyć się chce :placz:
ewatonieja Posted March 19, 2009 Author Posted March 19, 2009 w weekend bedziemy w okolicy dt Maxa z mojego podpisu a to juz rzut kamykiem od tego skrzyżowania bedzie koleżanka z dobrym aparatem zrobimy foty ,damy jeść, jakie imię może Agat?
majqa Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 ewatonieja napisał(a)::( odechciewa sie wszystkiego :placz: Hm...może umówimy się na jakiś dzionek, razem zrobimy mu ładne zdjęcia i zaczniemy ogłaszać? Od czegoś trzeba zacząć.
majqa Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 ewatonieja napisał(a):(...) koleżanka z dobrym aparatem zrobimy foty ,damy jeść, jakie imię może Agat? Agat jest super. Zróbcie mu takie portretówy, zbliżenia do pychola, oczek itp.
wellington Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 majqa napisał(a):Hm...może umówimy się na jakiś dzionek, razem zrobimy mu ładne zdjęcia i zaczniemy ogłaszać? Od czegoś trzeba zacząć. No trzeba. W takim razie wpierw fotki, potem tekst-patos, potem magik-Isadora-alegria, tak ?
dzodzo Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 po zamieszaniu wokól psiaka, w tym tygodniu nie widzialam go ani razu na ulicy...do dzisiaj;) maly włóczęga własnie przed chwilą był na sniadanku na stacji benzynowej kilkadziesiat metrow dalej.Całkiem zadowolony z siebie, merdał ogonkiem, teraz jestem pewna że to takze jego kilkakrotnie juz na tej stacji spotykalam.
majqa Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 Dokarmiają go na tej stacji, czy sam sobie organizował papu?
dzodzo Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 kiedyś bylam świadkiem jak mu wynosili pracownicy jakies zarełko, wyglądał na dość zaprzyjaźnionego z nimi,więc pewnie ma tam "chody", na ogól lezy sobie naprzeciwko wejścia i czeka
majqa Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 wellington napisał(a):....i wdychuje spaliny :-( Jak i my Welli, jak i my! ;)
majqa Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 Czekamy wobec tego na nowe foteczki. Natalko, Iwonko, posprawdzajcie jeszcze ostrożnie na co można sobie z nim pozwolić, głaskanie, poprowadzenie na smyczy, reagowanie na człowieka itp. czyli jakie ma atuty.
szajbus Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 W sunie to nie wiadomo co z tym psiakiem , czy ma właścicieli czy nie ma.
zuzka Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 szajbus napisał(a):W sunie to nie wiadomo co z tym psiakiem , czy ma właścicieli czy nie ma. Jak dobrze rozponznaje to miejsce to ten psiorek ma własciciela ale to starszy chory pan
majqa Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 szajbus napisał(a):To moze panu trzeba by pomóc np z karmą? Rozwiązuje to sprawę połowicznie, choć oczywiście jakimś pomysłem jest. Jeśli pies nadal będzie puszczany luzem to wcześniej niż później skończy źle, pod kołami albo skrzywdzony przez kogoś. :-(
Recommended Posts