Goś Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 No Czaruś już śpi w nowym domku! :loveu::multi: I to jakim domku...kurcze :D Super...ale padnięta jestem tak, że aż sił nie mam pisać ;) Jak wyszłam w południe, to dopiero wróciłam. Zaliczyłam też z nowym Państwem Czarusiowym 2godzinny spacerek po polach :lol: Nie wiem kto się bardziej cieszył - Czarek, który mógł się nieco poruszać na długiej wyciąganej smyczce, czy Państwo,że wreszcie mają z kim na spacer chodzić :cool3: No i zachwyceni, że psiak się nie męczy, bo ich poprzedni staruszek, to już po kilkuset metrach miał dość, a Czarek latał jak głupi :evil_lol: Teraz pewnie (mam nadzieję!) grzecznie padł na swoim posłanku, bo emocji to miał ostatnio aż nadto... :roll: Co jeszcze... aha, uszka zakropione. Ojciec Karoliny zgodnie z przewidywaniami niezbyt przujaźnie obszczekany (oczywiście rodzinka z sąsiedztwa przyleciała podziwiać naszego paskudka). Ale, tak jak Naa pisała, ludzie są z podejsciem i już chwilkę później szedł sobie Czaruś spokojnie obok "dziadka" i nie było zadnych większych spięć :) Rafał chce się zapisać z Cezarym na kurs posłuszeństwa i w ogóle piszą się na nasze dogomaniackie spacery :multi: ... Haha właśnie dostałam na kom zdjecie rozwalonego Cezara z rozdziawioną radośnie michą :loveu::loveu::loveu: Kurcze, szkoda, że nie mam jak go Wam pokazać :evil_lol: Acha, ale bilans Cezarów niestety pozostaje na zero i u Naamahs nadal jest jeden złoty cocker spaniel o imieni Cezar :cool1: Tylko, że ten ma 9miesięcy. Zadzwonił dzisiaj do mnie z rana pewien koleś, który dostał w schornie mój nr i poinformował mnie, że chce oddać psa, bo gryzie teściową. No i Cezar1 pojechał do domu, a Cezar2 do Naamy na tymczas :/ Pies PRZEPIĘKNY, ale zupełnie nie wychowany i panoszący się po domu do granic przyzwoitości. Robi dosłownie co chce i kiedy chce. No i zaczął pokazywać ząbki. U Naamahs oczywiście na dzień dobry został spacyfikowany przez Blanche i dość brutalnie została zakończona jego era panowania :eviltong: Psiak potulny jak baranek... Zostanie wykastrowany i pójdzie do adopcji. Poprzedni właściciel został przeze mnie otwarcie uświadomiony, że to wszystko ich wina, a nie psa. I trzeba przyznać, że facet rzeczywiście przyjął to do wiadomości i zrozumiał. W sumie nawet się stara, bo pokrywa wszelkie koszty (od utrzymania przez kastrację, po transport do przyszłego domu), tylko nie bardzo chce z psem pracować i odkręcać całej sytuacji. No nic, otworzę Cezarowi2 wątek i poślemy pięknisia w świat Quote
Asia & Ginger Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Dziewczyny, co za błyskawiczna akcja! :sweetCyb: Gratuluję. :klacz: :Rose: :cunao: I szczerze wierzę, że tym razem to będzie ten jeden jedyny, wymarzony domek dla Czarusia. :loveu: :painting: Goś, jakbyś miała dobre domki z dziećmi (starszymi lepiej wiadomo dlaczego), to w schronie w Miedarach (koło Tarnowskich Gór) jest śliczny złoty spaniel, nieagresywny. ;) Quote
graynew Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 No to dobre wiesci. Czyli Czarek ma domek i domek ma zaciecie wychowawcze :eviltong: to dobrze jak beda chodzic z nami na spacerki to sie nasluchaja dopiero jakie mozna miec zeswirowane psy i ze sobie mozna z nimi radzic :lol: A co do drugiego Czarka to mozna tutaj go wsadzic chyba ze chcesz dalej prowadzic watek dla Czarka 1 :) ale zamieszanie. Zawsze to juz ludziki przyzwyczajone wiec bedzie miec wieksza ogladalnosc. POwiem Sylwi ze piesio ma juz domek to sie ucieszy, bo sie martwila ze tyle kilometrow jechal i ze jeszcze bedzie musial domu szukac. Quote
Goś Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 A teraz kilka zdjęć... Tak wyglądała kotka, jak Czaruś wszedł do JEJ mieszkania :evil_lol: No i nie ma się co dziwić jej oburzeniu, bo ten intruz już na wstępie dobrał się do jej zabawek! :eviltong: A potem był czas na mizianko :loveu: Aha, Rafałowi i Karolinie też się zbytnio to imie nie podoba, ale postanowili go nie zmieniać, żeby już nie mącić psu w głowie... A to jeszcze Cezar nr2 Zarośnięty nieziemsko, więc muszę sie uśmiechnąć do gretel, żeby go doprowadziła do stanu... ;) Quote
Goś Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Goś, jakbyś miała dobre domki z dziećmi (starszymi lepiej wiadomo dlaczego), to w schronie w Miedarach (koło Tarnowskich Gór) jest śliczny złoty spaniel, nieagresywny. Kuźwa miałam, ale jak przekładałam kartę z kom na kom, to mi numer wywaliło :mad: I straciłam kontakt... Co prawda miałam jeszcze nadzieję, że ludzie napiszą, ale w skrzynce pusto...:shake: Quote
lolka Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 ale ten nasz CezarI jest wyluzowany..............przez tyle rąk w ostatnim czasie przeszedł i ma to wszystko w głębokim poważaniu:roll:, chyba my to bardziej przeżyłyśmy a dla niego w sumie to najważniejsze aby miał kto po brzuchu czochrać i spacerki były:evil_lol:.....taki kosmopolita, ruda małpa Quote
Goś Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 A oto wątek Cezara nr 2 Zapraszam http://www.dogomania.pl/forum/f28/wroclaw-przepiekny-9mies-spaniel-oddany-przez-wlasciciela-szukamy-dobrego-ds-136143/#post12169958 Quote
olinafm Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Super że wszystko się dobrze skończyło. Mam nadzieję że w niedzielę na nasz spacer przyjdą oba Czarki, w tym jeden już ze swoją rodziną? Ja na bieżąco śledziłam losy Czarka (pewnie zresztą tak jak połowa Wrocławia) :eviltong: i teraz nadeszła pora żeby go poznać. Niech w końcu -Czrek1 pozna jak fajnie można się bawić we Wrocławiu, a Czarek2 przejdzie przyśpieszoną socjalizację :loveu: Quote
jurmar98 Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Bardzo się cieszę ,że Czarek szybko znalażł nowy dom.Choć był u mnie tylko 4 godziny bardzo go polubiliśmy (poza gburem Rolfem-który go unikał-ale to skutek "wojny o piłeczkę"),bo tego pieska nie da się nie lubić.Zatem może i dobrze się stało,że został oddany,bo przynajmniej znalazł ODPOWIEDNI dom.Czyli nie ma tego złego... Quote
Goś Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Ano nie ma... :D Właśnie rozmawiałam z Rafałem. Kot nadal wygląda jak na zdjeciu :razz: natomiast Czarosław się już zupełnie zadomowił. Jest grzeczniutki, nie stwarza żadnych problemów i jak ich widzi to wita się jak ze starymi znajomymi :lol: Pilnuje się bardzo ładnie, ale jeszcze go nie spuszczają. Natomiast dzisiaj dostaje szeleczki, bo ciągnie jak głupi i się poddusza. W niedzielę będą na pewno! :multi: Tak, że poznacie Czarusia osobiście. Ja się z nimi pewnie jeszcze wybiorę na spacer w tygodniu. Nawiasem mówiąc mają koło siebie rewelacyjne spacery i myślę,że możnaby tam dogomaniacki spacerek urządzić któregoś weekendu :p Cały czas jeszcze boję się spuścić powietrze i dostaję zawału przy każdym smsie/telefonie od Rafała, ale wygląda na to, że rzeczywiście to jest TO ;) No i mam naprawdę nadzieję, że jest tak, jak mi powiedzieli - jak już psiak do nich trafi, to nie ma takiej opcji, żeby go oddali :loveu: Quote
miki-ostrowiec Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Goś wyczytałam na stronie moj.pupil.pl że jacyś ludzie chcą oddać spaniela 2 letniego z powodu trudnej sytuacij.Psiak przebywał w domu z niemowlakiem i lubi dzieci.Może będzie Was interesować ten psiak...;) Quote
Goś Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 No i niestety są pierwsze kiepskie wieści z nowego domku... :( Tj Czaruś jest ok. Tylko kot nie może się przestawić :shake: Cały czas siedzi na parapecie i nie chce jeść. A jak czasem zejdzie w nocy, to najiperw próbuje Czarka natłuc, ale chwilę potem ucieka i wtedy Cezary zaczyna gonić :mad: Wczoraj w nocy była już tak niebezpieczna sytuacja, że poleciało lustro i prawie trafiło w kota :shake: No i oni zaczynają się powoli martwić... Potrzebuję Waszych pomysłów - jak przekonać przeklętego kota?? Quote
emilia2280 Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Kot? :diabloti: Za okno najlepiej :evil_lol: Niestety nie znam sié na niewdziécznikach-kotach :shake: Dla mnie to zwierzéta wolnobiegajáce lub dzikie :cool1: Quote
graynew Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Hmmm to czasami trzeba troche czasu. Ale absolutnie nie mozna pozwalac Czarkowi gonic kota. Nawet jak kot chce mu wtluc. Niech to lepiej zrobi. Musza sobie ustawic hierarchie. U nas kot jest wyzej w stadzie niz pies. Z wczesniejszymi byly na tym samym poziomie ale sie calkowicie olewaly. To niestety chwile potrwa koty sie chwile oswajaja. Byle by sie nie zniechecili to powinno byc dobrze. Jezli Czarek nie jest agresywny do kota i sam jej nie atakuje to powinno byc dobrze. Quote
Goś Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Dzięki, będę z nimi jutro rozmawiać. Może uda nam się spotkać, to spróbuję ich nieco uspokoić. I kolejna bida spanielowa: http://www.dogomania.pl/forum/f28/wroclaw-czysta-niesprawiedliwosc-kolejny-niechciany-spaniel-136269/ A te wszystkie sytuacje, to tak wyraźnie wina samych ludzi...:shake: Quote
lolka Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Goś napisał(a):No i niestety są pierwsze kiepskie wieści z nowego domku... :( Tj Czaruś jest ok. Tylko kot nie może się przestawić :shake: Cały czas siedzi na parapecie i nie chce jeść. A jak czasem zejdzie w nocy, to najiperw próbuje Czarka natłuc, ale chwilę potem ucieka i wtedy Cezary zaczyna gonić :mad: Wczoraj w nocy była już tak niebezpieczna sytuacja, że poleciało lustro i prawie trafiło w kota :shake: No i oni zaczynają się powoli martwić... Potrzebuję Waszych pomysłów - jak przekonać przeklętego kota?? kot potrzebuje trochę czasu, to jest normalne u kotów tchórzy ................ ale nie jest to sytuacja podbramkowa aby tylko cierpliwości im nie zabrakło, bo chyba się powieszę ................przede wszystkim niech kot póki się boi ma jedzonko na swojej stacjonarnej wysokości a na noc aby miał swobodę ruchu lepiej go zamykać w jednym pomieszczeniu gdzie czarek nie ma dostępu w domu z Verdona było podobnie........wszyscy potrzebowali ok miesiąca aby sytuacja się unormowała, a tam kotów trzy a sunia duza-labkowata Cezar chcąc nie chcąc próbuje ustawić kota i byc najwazniejszym synkiem a jak dostanie po nosie raz drugi to zrozumie, że nie warto ja miałam milion takich sytuacji ...jak przyprowadzałam nowego kudłacza to moja kotka była w amoku, kilka dni na szafie, najpierw niewinne ataki a potem wojna..........pies dostawałł po nosie, Chanelka wywalczyła swoja przewagę i wszystko wracało do normy, Gos błagam jeśli on znowu wróci to dosłownie kaplica........... Quote
graynew Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Goś jak juz bedzie naprawde podbramkowo to ja wracam do Wrocka po dlugim weekendzie i moge sie z nimi spotkac albo moga przyjsc do mnie zobaczyc jak wyglada wspolpraca pies kot. Mozesz im dac moje gg to odpowiem na dodatkowe pytania. Quote
iwop Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 jej...:shake: A moje koty zaczęły go olewać.... Quote
Goś Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 A dzisiaj zadzwoniła do mnie Karolina, że ich kotka nieco symuluje! :razz: Dziewczyna obudziła się w nocy i ze zdziwieniem zobaczyła, że kot normalnie łazi po podłodze koło Czarka. I wszystko było ok do momentu, w którym kicia zorientowała się, że jest obserwowana. I co wtedy zrobiła - zjeżyła się, zwiała na parapet i przyjęła pozycje biednego, wystraszonego kota! :cool1: Niezła paskuda! Jutro na 15 jestem z nimi umówiona na moich osobowicach na spacer, to sobie jeszcze i tak o kici pogadamy... No i będą zdjęcia! :cool3: Quote
magda z. Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 a to wredna kicia:mad: postanowiła pozbyć się intruza Quote
graynew Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 Skoro Kicia taki symulant. I naprawde nic sie nie dzieje, a Czarek na nia nie reaguje. To poprostu trzeba kota przeczekac. Niektore koty potrzebuja chwili zeby sobie to wszystko w glowie poukladac. Wazne zeby on jej nie gonil i nie wykazywal agresji w stosunku do kota. Bo w druga strone nawet jak ona mu pare razy bez powodu przylozy to sie nic nie stanie. Poczuje sie pewniej i bedzie poukladane ze kot jest wyzej w stadzie. Co Czarkowi i tak nie zaszkodzi :D Wiec trzymam kciuki i postaram sie sledzic watek na ile moge. Quote
Asia & Ginger Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 No co za paskudnica i cwaniara z tej kocicy. :evil_lol: :mad: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.