graynew Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Irysek nie jestem z Wrocka tylko tu mieszkam. I nie wiem czy zauwazylas ale sie zorientowalam ze mi sie byk zrobil i poprawilam zanim napisalas swojego posta. Ale widze ze wazniejsze bylo sie przyczepic niz napisac cos istotnego do tutejszego tematu. Quote
iwop Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 Wiecie co..? :oops: To naprawde jest czepianie się:roll: Sama mam alergię na błędy, bo m.in jestem tłumaczem, ale zawsze mozna coś takiego "walnąć". Wczoraj po wizycie u weta - Czaruś ma jeszcze stan zapalny - ale zaczyna się powoli goić (w jednym uchu mniej w drugim więcej) Jedno ucho czyste tzn. żadne brudy nie wychodzą, drugie jeszcze zapaćkane. Trzeba kontynuować antybiotyk, a po skończeniu iść na kontrole i zadecydowac co dalej. Ja przekażę pieniądzę na weta, dla DT . Jak Czaruś jest agresywny to ja jestem baletnica:eviltong: Rozdaje mi całusy :) W stosunku do innych osób - jak widzi pierwszy raz szczeka, obwąchuje i jest OK. Nadal to dla mnie dziwne, że mógł kogoś pogryźć :shake: Musiał zostać czymś sprowokowany....Nie mam do niego żadnych zastrzeżeń, nawet z kotami się już zakolegował. :p Napewno musi trafić do osoby, która nie oczekuje psa pluszaka, bo na spacerkach jest wariat :evil_lol: Quote
lolka Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 na tą chwile mamy wszystko dograne Spinca odbiera Czarka z Ostrowca i wiezie do Jurka 20 km przed Tarnowem Jurek przejmuje opiekę nad niunkiem do godz.16.00, zawozi go do Tarnowa, przekazuje znajomym Graynew a oni wiozą do Wrocławia gdzie dziewczyny już go odbiorą uff:lol: kto nie ma do kogoś telefonów niech krzyczy, szybciorem podam Quote
iwop Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 Czyli o której ktos przyjedzie po Czarusia...?:oops: Quote
Goś Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 To ja się tylko wtrącę i powtórzę to, co napisałam na Zgredkowym wątku... Byłam wczoraj z Uru z wizytą przedadopcyjną u pewnej młodej pary z Wrocławia (dzieci brak :evil_lol: ... obecnie w mieszkaniu jest tylko kot), która skontaktowała się ze mną w sprawie Leona vel Zgredka. Wizyta poszła REWELACYJNIE! :D Ludzie super! Żadnego psiaka nie bałabym się im powierzyć :loveu: Zazwierzęceni do szpiku kości - kochający i myślący :evil_lol: Tak, że domek zdaje się być niemalże indealny... Tylko Zgredzio nie lubi kotów :mad: Taką informację dostałam od Marka :shake: Lolka ma jeszcze dzisiaj dzwonić do niego w tej sprawie i dopytać dokładniej jak ten brak sympatii do kotów wygląda, ale raczej czarno to widzę... Natomiast nie ma tego złego... Ludzie są tak wspaniali, że wspomniałam im też o Czarku. No i postanowiliśmy spotkać się jeszcze w pn - tym razem już z Czarusiem i jeśli będzie obustronne klik, to rudzielec z nimi zostanie! :loveu: I w końcu skończy się jego tułaczka :multi: Ale nie zapeszajmy... Quote
iwop Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 A czy ja mogłabym się dowiedzieć o której Spinca będzie u mnie...?:oops: Quote
lolka Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 [quote name='iwop']A czy ja mogłabym się dowiedzieć o której Spinca będzie u mnie...?:oops: już dzwonię do Pauliny aby sie dowiedzieć...........a i pozwoliłam sobie podac Jej Twój telefon jak i Jurka Quote
Spinca Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 [quote name='iwop']A czy ja mogłabym się dowiedzieć o której Spinca będzie u mnie...?:oops: Przepraszam, dopiero wróciłam do domu. Iwonka, koło 10 będzie dobrze? Z tym Krakowem mam cyrk na kółkach.... pan bierze sunię czy nie bierze.... chyba do ostatniej sekundy nie wiem gdzie ja jadę jak oddam Czarusia... taki los. Quote
lolka Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 przepraszam za offa ale nie wiem już kogo by tu podpytać, potrzebuje wiedzy prawnej jakiejś kumatej ciotuchny............chodzi o przejęcie psa Quote
Asia & Ginger Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 Goś napisał(a):To ja się tylko wtrącę i powtórzę to, co napisałam na Zgredkowym wątku... Byłam wczoraj z Uru z wizytą przedadopcyjną u pewnej młodej pary z Wrocławia (dzieci brak :evil_lol: ... obecnie w mieszkaniu jest tylko kot), która skontaktowała się ze mną w sprawie Leona vel Zgredka. Wizyta poszła REWELACYJNIE! :D Ludzie super! Żadnego psiaka nie bałabym się im powierzyć :loveu: Zazwierzęceni do szpiku kości - kochający i myślący :evil_lol: Tak, że domek zdaje się być niemalże indealny... Tylko Zgredzio nie lubi kotów :mad: Taką informację dostałam od Marka :shake: Lolka ma jeszcze dzisiaj dzwonić do niego w tej sprawie i dopytać dokładniej jak ten brak sympatii do kotów wygląda, ale raczej czarno to widzę... Natomiast nie ma tego złego... Ludzie są tak wspaniali, że wspomniałam im też o Czarku. No i postanowiliśmy spotkać się jeszcze w pn - tym razem już z Czarusiem i jeśli będzie obustronne klik, to rudzielec z nimi zostanie! :loveu: I w końcu skończy się jego tułaczka :multi: Ale nie zapeszajmy... To ja tylko tak skromnie napiszę: byłoby cudnie! :kciuki: :kciuki: Quote
iwop Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Czaruś pojechał! :placz: Ja błagam was ciotki - zastanówcie sie milion razy przed oddaniem go! Popełniłysmy błąd, za który teraz on płaci! ZNigdy więcej adopcji nahura, bo on całkiej zgłupieje! Spinca potwierdzi jaki to cudowny pies! Zero agresji wobec ludzi i dzieci! Wczoraj wieczorem na dworze bawił się z obcymi dzićmi z bloku, a dzisiaj żeby pokazac Spince jaki to on jest włożyłam mu ręke prawie do gardła i nawet nie zawarczał a przeciez jest u mnie tak krótko! To cudowny, żywiołowy pies bardzo kochający ludzi! Nie pluszowa zabawka do postawienia i głaskania!:shake: Quote
iwop Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 No bo leczenie cały czas jest w toku :oops: Trzeba mu zapuszczac najpierw płyn do rozpuszczania woskowiny a potem krople z antybiotykiem. jak się skończy buteleczka to trzeba iść do weta co dalej...:oops: Biedny skołowany Czaruś:-( Quote
jurmar98 Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Czarusia przekazałem w Tarnowie według instrukcji.Psiak przesympatyczny,pełen energii,skory do zabawy szybko przywiązujący się do człowieka-tylko te uszy-ciągle mu dokuczają. Nie przekazałem kocyka,który miał być na dalszą podróż jako,że takowego nie otrzymałem.Dałem coś zastępczego od siebie. Oby maluch szybko znalazł właściwych ludzi. Quote
graynew Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Mam info, ze Czarus super i ze juz wyjechali z Tarnowa sa gdzies niedaleko ale juz jada. No i ze psiak grzeczny i spi. Sylwia dostala numer ma dzwonic jak wjedzie do Wrocka mowia ze napewno przed 24 :evil_lol:wiem ze troche pozno, ale chyba wazne ze bedzie. Jakby dzwonili jeszcze to napisze co sie dowiem. Quote
Goś Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Ufff...oj biedny Czarek... takie z rąk do rąk :shake: Ale z tego co piszecie, to chyba zaskakująco dobrze to znosi... Iwop nie będzie żadnej adopcji na hura. Dlatego tak się cieszę, że ludzie są z Wrocławia, bo jeśli nie będzie klik, to zrobimy adopcję na "małe kroczki" - zapoznawanie, spacerki, wizyty itd. Pożyjemy, zobaczymy... A gdyby coś było nie tak, to zwyczajnie szukamy mu domku od zera - u Naamahs Czaruś będzie miał najlepszą opiekę pod słońcem ;) Quote
Spinca Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Mój kawałek podróży był super :) Potwierdzam, ze Czarek to wyjątkowo urocze stworzenie :) Można się zakochać w tym małym wariacie :) Trzymam kciuki, żeby w końcu trafił do kogoś odpowiedzialnego. Dzięki Dziewczyny i Chłopaki za pomyślną akcję :) Quote
lolka Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Boziuniu nasz Czarodziej,słoneczko kochane co on musi znosić....zupełnie niepotrzebnie:-( .............. dziewczyny jak już nasz chłopak dojedzie do wroo to napiszcie co słychować.............ponoc teraz sobie smacznie spi razem z przyszłym męzem Sylwi na tylnym siedzeniu..............ale i ponoć nieco narozrabiał:roll: dobrze, że to takie radosne psisko bo inaczej konsekwencje tej niefortunnej adopcji długo by trzeba było naprawiać ale mam moralniaka, no w żywocie sobie nie daruje ze tak sie stało Quote
graynew Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Lolka spoko wszystko bedzie ok. A co do prawa to skonsultowalam sie z mezem ( to on wkoncu jest prawnikiem w naszej rodzinie ;) ) i powiedzial, zebyscie to oswiadczenie wspolne spisali z numerami dowodow i ze taka a taka osoba w takim dniu byla odebrac psa od ludzi takich mieszkajacych tam a tam i na dole podpisy i ze pies zostal przekazany przez tych ludzi doborowolnie i oddany pod zarzad TOZu. Potem wpisac na "liste" TOZu poczekac okreslony czas ( jeszcze nie sprawdzilam ile czy 2 tyg czy mieisac) i potem oddany do adopcji. Ale te przepisy musimy jeszcze dokladnie sprawdzic zeby Ci tu tak nie pisac nie dokonca wiedzac na 100%. Wlasciwie maz powiedzial ze to wszystko jest bez sensu bo w momencie sporu to i tak wlasciwie sie wszystko wyklucza ale jak wiemy sporu nie bedzie wiec bedzie ok :D Quote
iwop Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Słuchajcie ciotki, Czarusia odbierałam ja - nie zawracajcie sobie głowy juz tymi oświadczeniami. Ja z Jolą biorę to na siebie. Zresztą Nie podejrzewam żeby był jakiś problem. Quote
lolka Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 graynew napisał(a):Lolka spoko wszystko bedzie ok. A co do prawa to skonsultowalam sie z mezem ( to on wkoncu jest prawnikiem w naszej rodzinie ;) ) i powiedzial, zebyscie to oswiadczenie wspolne spisali z numerami dowodow i ze taka a taka osoba w takim dniu byla odebrac psa od ludzi takich mieszkajacych tam a tam i na dole podpisy i ze pies zostal przekazany przez tych ludzi doborowolnie i oddany pod zarzad TOZu. Potem wpisac na "liste" TOZu poczekac okreslony czas ( jeszcze nie sprawdzilam ile czy 2 tyg czy mieisac) i potem oddany do adopcji. Ale te przepisy musimy jeszcze dokladnie sprawdzic zeby Ci tu tak nie pisac nie dokonca wiedzac na 100%. Wlasciwie maz powiedzial ze to wszystko jest bez sensu bo w momencie sporu to i tak wlasciwie sie wszystko wyklucza ale jak wiemy sporu nie bedzie wiec bedzie ok :D a widzisz jednak Ci mężowie czasami są przydatni:diabloti: ...dzięki za poradę dokładnie tak zrobię.....a w razie tego "sporu" to najwyżej cebule mi poślecie:cool3: Quote
iwop Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 I gdzie teraz jest Czaruś...?:oops: Przesłodki, cudowny Czaruś... Quote
lolka Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 iwop napisał(a):I gdzie teraz jest Czaruś...?:oops: pewnie gdzieś pomiędzy katowicami a opolem ................ok 23.00 będą na miejscu, dziewczyny już w pogotowiu:evil_lol: rozmawiałam dzisiaj z Markiem z hoteliku....to kolejna osoba wściekła przez zaistniałą sytuację a jednocześnie pełna poczucia winy...........i tak sobie myślę, my tu szalejemy z wyrzutów sumienia o osoba, która najbardziej nawaliła i skazała Czarodzieja na niepotrzebna tułaczkę ma to gdzieś.............okropności, ech Iwonka nie martw sie proszę....Czarus juz przenigdy nie trafi do nieodpowiednich osób, nie ma takiej opcji........... Quote
iwop Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 No tak, ale ja tez czuje się odpowiedzialna za ta sytuację:oops: To ja tam byłam na wizycie przedadopcyjnej...:angryy: Mysłę, że nie ma sensu tego rozstrząsać. Czarek to wspaniały, bardzo zywiołowy pies. Po tych dniach u mnie jakos nie wierze, że mógł kogos tak sobie ugryźć. Bawił się zdziećmi przed blokiem, obcałowywał ludzi w domu. Przy czyszczeniu uszu, które go bolały, uciekał, ale nie próbował nawet kłapać zebami. Dzisiaj jak była Spinka, specjalnie otworzyłam mu pysio i ciągnęlam za zęby. Efekt taki, że się rozszalał, bo uznał to za zabawę, ale absolutnie nie chciał ugryźć... Ech... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.