Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie nic nie było o tym, ze on nie lubi jakiejś płci....
Natomiast tak - ugryzł ponoć jakąś babę, która go wyadoptowała jeszcze ze schronu (wrócił m.w. tak szybko jak teraz), bo próbowała go na siłę zmuszać do kontaktu...i to w sytuacji, w której pies był skrajnie przerażony :mad: Ludzie po prostu zupełnie nie potrafią odczytywać sygnałów wysyałnym przez psy i nie umieją uszanować tego, że pies nie zawsze musi mieć ochotę na kontakt, ze czasami zwyczajnie może się bać i należy dać mu wtedy święty spokój... Zamiast stresować dodatkowo. Dlaczego ludzie nie mogą chwilę poczekać na psa, dać mu czas, aby PODSZEDŁ Z WŁASNEJ WOLI??
Dobra przepraszam - jestem jakaś rozdrażniona...
Ale cholera wiem, jak ten psiak był skrzywdzony... Wiem jak bardzo on się przylepia do człowieka, JAK CHCE SIĘ PRZYWIĄZAĆ... I ... ja się chyba muszę jeszcze bardziej zdystansować... jakoś k. znieczulić

  • Replies 456
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie wiem czy kiedykolwiek będę się w stani9e zdystansować:shake: przez Czarusia chyba peknie mi serce. Jest cudny, słodki przylepas. Po jednym dniu u mnie moge powiedzieć:
Powiem szczerze - miki, nie mam zamiartu cię urazić, ale sądze, że nie jesteście przygotowani na adopcje psa. Pies to nie jest pluszowa zabawka. W nim jest zero agresji, co nie znaczy, że nie będzie próbował ugryźć gdy np dziecko bedzie go chciało tarmosić itp. Pisałaś, ze miałaś wiele psów, ale jak można uznać trzepanie uszami, drapanie sie za normalny objaw? Przecież to klasyka zachowania chorych uszu. Druga sprawa. Jeżeli adoptuje się psa, to niestety należy być przygotowanym na wydatki zwiazane z ewentualną chorobą, na to, że trzeba czasem wydać sporo. Jeżeli nie jest się w stanie, to zwyczajnie nie należy psa brać. Dobre chęci nie wystarczą. Tak, Czaruś miał kontakt z dzieckiem sąsiadki - 4 letnim chłopcem. Nie zaatakował go, powąchał, pomerdał ogonkiem.

Goś uważam, że Czarek nie powinien iśc do domu z małym dzieckiem. To wrażliwy psiak, po przejściach a małe dzieci zwierzęta traktują trochę jak zabawki i trudno je za to winić , bo przeciez niewiele jeszcze rozumieją. Nie woilno go narażać na ponowny zwrot z adopcji. Trzeba zwrócić też uwage na to, czy dom może mu zapewnic opiekę weterynaryjną. Ja wydałam dzisiaj na niego 80 zł. Ile wydam jutro nie wiem.

Trzeba też podawać mu odżywki - jest drobny i źle odżywiony. Wczoraj zjadł swoją porcję i porcję Łatki (kasza z mięsem wieprzowym i wołowym+ kwasy omegan).

Posted

Miki, nie chce dokładania się do kosztów leczenia.
Tylko co by było, gdyby Czaruś powaznie się rozchorował, a ty akurat nie miałabyś pieniędzy na weterynarza? :oops: Wierz mi same dobre serce nie wystarczy.:shake:

Posted

Ja nie odwruce się od Czarusia chcę być na bieżąco co sie dzieje z nim.Jeśli chodzi o dzieci... to Czaruś również wąchał Mikołaja a kiedy dawłam kości z synkowi żeby dawał Czarusiowi również merdał ogonkiem.Ale nie zawsze był zadowolony Czaruś jak Mikołaj chciał podejść i pobawić się czy porzytulać do mnie.Jest przesympatycznym psiakiem ale ja wciąż twierdze że nie do dzieci przykro mi to mówić ale nie umiem inaczej myśleć bo widziałam jego zachowanie przy synku.Bardzo możliwe że była to reakcja zazdrości i kiedyś to zachowanie by sie unormowało.Ale widocznie ja mam za mało doświadczenia z psami ze sporym zapleczem życiowym-jestem przekonana że kiedyś był zle traktowany-pewnie bity.Dla tego starałam się bardzo delikatnie obchodzić z nim.Dzwoniła kiedyś pani z Wrozławia do mnie i pytała czy ja prubowałam używać gazety w momęcie kiedy Czaruś zle reaguje na synka pokazując mu gdzie jego miejsce.Nie stety nie prubowałam dlatego że niechciałam żeby Czaruś przypomniał sobie co było kiedyś.Nie chcę zle dla niego PRAGĘ ŻEBY ADOPTOWAŁA GO RODZINA KTÓRA PODOŁA TEMU WSZYSTKIEMU.Czarek to psiak któremu można ofiarować swoje serducho tego jestem pewna na 100%.Ale umnie przeważ strach że znów może coś nie spodobać się Czarusiowi.Umnie Czaruś jad dużo byłam tym naprawde zaskoczona.Moja Saba nie jada zup ale on każdą zupke zjadał do końca i często dostawał 2 lub 3 dokładki.Tak samo uwielbia placki miałam ich sporo i nie wybżydzał.Goś odezwij się co z tym transportem czy pasowało by wam?Ja sama jestem na kursie prawa jazdy więc pojechała bym miłą chęcią ale nie ukączyłam kursu jeszcze.

Posted

iwop pewnie masz racje tylko może ja tak do końca nie zadaje sobie sprawy.I nie uraziłaś mnie.Ale mam nadzieję że wszystki się wyprostuje.Nie jest mi łatwo -ciężko mi że tak się stało:shake:Wieże w Czarusia----bo to kochający psiak:loveu:

Posted

Jak to mowia dobrymi checiami pieklo wybrukowane. Niestety cos w tym jest.
Wiadomo checi tez wazne i serce, ale niestety w wiekszosci przypadkow jest tak jak tutaj.

A co do ludzi i ich nieumiejetnosci obchodzenia sie z psami to coz sie dziwic nas tego nikt nie uczy tak samo jak wychowania dzieci. MAmy w szkolach tysiac roznych rzeczy do zapamietania a podstaw waznych w zyciu nie ma. No niestety niektorych ortografi tez nikt nie nauczyl i nawet takie dobrodziejstwo jak mozliwosc wrzucenia tekstu do worda wczesniej im nie pomaga bo maja to w nosie.
Przepraszam odezwalo sie moje skrzywienie zawodowe, ale jak czytam czasami posty na forum to przez orty sens mozna zgubic :angryy:

Posted

Czaruś będzie u mnie na nieokreślonym tymczasie.
Czekam na małego z niecierpliwością.

Miki, a jeśli Ty dalej jesteś zainteresowana jakimś psem - zajrzyj na wątek Perełki i pomyśl nad nią może.. Nie jest wybitnie urodziwą sunią, za to jest sprawdzona pod każdym kątem. Tak tylko proponuję, ot co.

Posted

Dziekuje ale nie zdecyduję się więcej jakich kolwiek adopcij...:shake:Po przejściach z Czarusiem porostu mam obawy.Perełka pewnie ma podobne usposobienie co moja sunia ale czuję sie zmieszana tą całą sytuacją z Czarusiem.Tak więc zostaje przy jesdnym psiaku.Mam nadzieję że psiaki na dogomanie będą miały szczęśliwy finał.

Posted

Donoszę, że Czaruś na spacerze zachował się skandalicznie! Obsikał mój samochód!:motz: Ze wszystkich samochodów pod blokiem wybrał właśnie ten! Jak można być takim niewidzięcznikiem....:x

Posted

sorki ale dopiero wróciłam co oczywiście nie oznacza że nie myślałam o Czarusiu wręcz odwrotnie jego ponura adopcja nie dała mi normalnie funkcjonować
a tobie Miki powiem jedno.....jesteś skrajnie nieodpowiedzialną osobą, nie tylko mam wrażenie ale jestem przekonana że chciałaś nakręcaną pluszową zabawkę którą w każdej chwili można wyłączyć i odłożyć na półkę, zwiodłaś nas wszystkie i nadal to robisz.......rano zabrałaś Czarka a juz wieczorem kazałas go zabierać, totalna beznadzieja
Czarek nie jest w żadnym stopniu psem agresywnym i to że ugryzł twojego ojca jest kłamstwem lub pies został do tego wybitnie sprowokowany ..........jak czytam teraz twoje posty to dosłownie moja złośc sięga zenitu, jak dla mnie kwalifikujesz sie na czarne kwiatki i nie dopuszczę abys kiedykolwiek dostała jakiegoś psiaka przynajmniej z dogo a coś o szczeniaczku wspominałaś, nie prawda?

nie dośc że naraziłaś psa na tułaczkę, niesamowity stres to pozbawiłaś poprzez swoje idiotyczne fanaberie szansy dla innych psów a konkretnie jednego.....błędem było że nie poniosłaś żadnych kosztów , dostałaś wszystko na tacy a ja jeszcze idiotka dałam ci 240 zł za to że łaskawie przyjechałas po psa który już po kilku godzinach był niefajny
teraz musimy wydać kolejne pieniądza na powrót czarka do Dt a te pieniądze były przeznaczone na wyciągniecie ze schroo kaukaza bez szans na normalne zycie .....jak tak bardzo leży ci na sercu los czarka to dołóż się do jego transportu zobaczymy ile warte twoje słowa.....bo my tu flaki wypruwany, na rzesach stajemy, poświęcamy swój czas, pieniądze a tu jedna osoba się zabawia kosztem nas i tego nieszczęsnego psa
zdajesz sobie w ogóle sprawę czym dla niego może się skończyc ta cała historia jak to na niego wpłynie????,
mnie nie zwiedziesz swoimi bzdurnymi słowami i jesli nie masz nic konkretnego do zaoferowania to lepiej się nie odzywaj

a ja jestem totalną idiotką że zaufałam ci i powierzyłam w twoje ręce jego los, całe szczęście kochana Iwop pomogła w biedzie i Goś która staje na rzesach aby jakoś to połapac
mam nadziej że do jutra wszystko się wyklaruje i uda się ogarnąć ten transport psiaka do wroo.......
tak mi szkoda Czarka że na samą myśl łzy cisną się do oczu ale i wściekłość niemiłosierna mnie ogarnia

i chciałam zaznaczyć jeszcze raz............pies nie jest w żadnym stopniu agresywny

Posted

lolka Adopcja jest nieudana ale koszty zostana zwrocone pytalam juz o to. Miki napisala ze odda cala kase ktora dostala tylko po 10 maja bo wtedy maz ma wyplate!

I tego sie trzymajmy!!!! Mam nadzieje, ze to nie jest tylko takie gadanie.
No coz nieporadzila sobie dziewczyna z psem narobila wiecej szkody niz pożytku, ale trudno przeciez jej nie ukamieniujemy!!!!
Odda Kase psa jakos dowieziemy i znajdzie sie mu dom. Tez uwazam ze nie jest agresywny tylko wymaga wlascicieli z glowa i podejsciem do psa.
No coz jedni maja to w genach inni sie tego ucza a dla innych nie ma szans ale tego nie ocenisz po czlowieku po jednej rozmowie czy spotkaniu.

Narazie trzeba psa zabrac i odzyskac kase bo ona bedzie mu potrzebna.

Posted

mam transport:mdleje: ............ koszt niemały tzn. normalny lecz dla nas to nie lada wydatek + opłacenie jedzonka w DT..........ale nie ma wyjścia.........jeśli do jutra nic innego nie znajdziemy to skorzystamy z tej opcji i chwała Pati-c za ratunek

Posted

No dobra. Ja tu na uszach stanelam i moi znajomi beda w ten weekend w Tarnowie. I jesli da sie psa dowiezc na niedziele do Tarnowo to oni go zabiora do Wrocka ze tak powiem za dziekuje ode mnie.
Co wy na to dziewczyny?????

Posted

graynew napisał(a):
No dobra. Ja tu na uszach stanelam i moi znajomi beda w ten weekend w Tarnowie. I jesli da sie psa dowiezc na niedziele do Tarnowo to oni go zabiora do Wrocka ze tak powiem za dziekuje ode mnie.
Co wy na to dziewczyny?????




booosko, podziękuj im sedecznie za pomoc .......... teraz już z górki, chyba
patrzę właśnie na ten Tarnów, nie jest daleko od Ostrowca, tak na moje oko to mniej więcej 120 km.........szukam w takim razie transportu ostr-tarnów na niedzielę
jeśli do jutra nic nie znajdę to musimy skorzystać z płatnej wersji bo wstępny termin jest na piątek i jutro musiałabym to potwierdzić.......
o mamo:roll:

Posted

Lolka wyluzuj nie ma tego zlego. Jeszcze tak nie bylo zeby na dogo ktos nie pomogl :)
Wlasnie gadalam z Goś powiedziala ze jej dalas na dzis szlaban na dogo w zwiazku z wiadomym dniem :D ale juz o wszystkim wie i ma tez od jutra cos pomyslec.
Ja sie dzis jeszcze bede widziec ze znajomymi mam nadzieje ze ich juz urobie na 100% bo narazie kolezanka wyrazila zgode a jej przyszly malzonek nic nie wie a napewno bedzie troche na nie bo juz kiedys jechal ze mna z Tarnowa jak wiezlismy psa i pies sral i wymiotowal chyba z 8 razy bo jego byla Pancia idiotka nakarmila psa przed wyjazdem na pozegnanie. Wiec wspomnienia ma srednie. No ale tutj od iwop to pies bedzie jak trzeba do transportu :)
Napisz na transportowym watku moze ja go zawsze szukam i mam z nim problemy ale ludziki sa sprytniejsze ode mnie w tym temacie wiec pewnie Ci sie uda :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...