Jump to content
Dogomania

Pomoc przed oddaniem szczeniaków w niepowołane ręce


piotrd
 Share

Recommended Posts

Witam wszystkich i z góry przepraszam jeśli taki temat już był. Chciałbym poprosić o opinię osoby zajmujące się adopcjami ponieważ kilka kwestii nie zgadza mi się po rozmowie z wolontariuszką. Sytuacja ma się następująco. 5tygodni temu przez nasze niedopilnowanie suczki przyszło na świat 6 szczeniąt. Przy pierwszym odrobaczaniu u weta jego asystentka zaproponowała pomoc w znalezieniu domu psiakom bo ponoć jest wolontariuszką w jakiejś tam fundacji (nazwy nie podała). Chciała od razu je zabrać ale wet ją zganił że jeszcze są za małe. Wstępnie zgodzilismy się z żoną na jej pomoc ale mój niepokój wzbuca jej zachowanie poza gabinetem. Na drugi dzień po wizycie żona odebrała telefon że ta dziewczyna chce przyjechać porobić fotki psiakom. Podczas wizyty zakazała żonie szukania domów na własną rękę. A dziś znaczy dwa dni po jej wizycie dzwoni że chcę je zabrać do domów tymczasowych. Moje pytanie czy pieski powinny tam trafić przed 6 tygodniem życia mimo picia mleka matki  w dalszym ciągu i dlaczego mają w ogóle tam trafić skoro u nas mają warunki na doczekanie adopcji.

 

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję za odpowiedź. Poszperałem w internecie i dowiedziałem się że to żadna fundacja tylko grupa osób na Facebooku o nazwie pokochaj adoptuj zwierzaka. Jest tam i ogłoszenie naszych szczeniąt sporo mijajace się z prawdą. Czy wolontariusze posiadają jakieś dokumenty żeby można było taką pseudo wolontariuszke wylegitymować?

Link to comment
Share on other sites

A co z kwestią domów tymczasowych? Czy to konieczność czy wymysł tej dziewczyny. Zaznaczam że mam dom z ogrodem szczeniaki to nie jest dla nas kłopot i mogą zostać u nas tak długo jak trzeba. Biorę nawet pod uwagę że nie wszystkim uda się znaleźć dom i część z psiaków zostanie z nami. Do schroniska za nic ich nie oddam.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Dziwna ta wolontariuszka (?),bardzo nadgorliwa jakaś...

"Biorę nawet pod uwagę że nie wszystkim uda się znaleźć dom i część z psiaków zostanie z nami. Do schroniska za nic ich nie oddam"

Skoro tak,to w ogole nie zawracaj sobie głowy kimś,kto chce zabierać psie niemowlaki,sam zdecydujesz gdzie I jak będą mieszkać,

wierzę,że to będzie dobra decyzja.

ps - Dom Tymczasowy,w tym wypadku,to absolutnie nie jest "konieczność"!
 

 

 

 

blank.gif  

blank.gif  

blank.gif  

blank.gif  

blank.gif  
blank.gif  

blank.gif  

blank.gif  

blank.gif  

blank.gif  

 

Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, piotrd napisał:

Dziękuję za odpowiedź. Poszperałem w internecie i dowiedziałem się że to żadna fundacja tylko grupa osób na Facebooku o nazwie pokochaj adoptuj zwierzaka. Jest tam i ogłoszenie naszych szczeniąt sporo mijajace się z prawdą. Czy wolontariusze posiadają jakieś dokumenty żeby można było taką pseudo wolontariuszke wylegitymować?

To jest grupa nieformalna - co niekoniecznie musi oznaczać, że jej działalność jest zła. Wszystko zależy od tego kto i jak tam działa. A ta dziewczyna swoją nadgorliwością i brakiem wiedzy dobrej opinii tej grupie nie wystawia.

Dokumentów nie mają, możesz tylko sprawdzić, czy osoba o takim nazwisku działa na Fb w ramach tej grupy.

2 godziny temu, piotrd napisał:

A co z kwestią domów tymczasowych? Czy to konieczność czy wymysł tej dziewczyny. Zaznaczam że mam dom z ogrodem szczeniaki to nie jest dla nas kłopot i mogą zostać u nas tak długo jak trzeba. Biorę nawet pod uwagę że nie wszystkim uda się znaleźć dom i część z psiaków zostanie z nami. Do schroniska za nic ich nie oddam.

No a tu dziewczynie całkiem pomyliły się pojęcia. Domu tymczasowego szuka się wówczas, gdy pies nie może pozostawać do czasu adopcji w tych warunkach w jakich obecnie jest. A u Ciebie może i nawet chcesz, żeby pozostały i od Ciebie były adoptowane. Oddając psa do dt zrzekasz się wszelkich praw wobec tego psa, a Ty przecież chcesz wiedzieć do jakiego domu zostaną adoptowane, jakie będą tam warunki, czy ktoś faktycznie jest godny zaufania.itd

Ja też zrezygnowałabym z pomocy tej wolontariuszki (?) albo korzystałabym bardzo ostrożnie, kontaktując się bezpośrednio z domami przez nich wybranymi.

Nadgorliwość i brak wiedzy to bardzo niebezpieczne połączenie :)

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję wszystkim za pomoc. Psiaki na pewno zostaną z nami do 8tygodnia. A domów poszukamy sami. Mam zamiar też przy okazji szczepień skonfrontować ją ze stanem faktycznym a tym co mówiła nam i napisała w ogłoszeniu. Może jej pracodawca weterynarz jakoś na nią wpłynie na przyszłość. Jeszcze raz wszystkim dziękuję.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...