Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Historia Lobo jest długa, smutna i nie do końca jasna... 25 lutego 2009r. pies trafił do schroniska na obserwację po tym, jak niefortunnie zahaczył zębami o policzek 10-miesięcznego dziecka - syna właścicieli, który bawił się w wyciąganie i wkładanie do pyska psa kukurydzianej chrupki. Pies chciał ją złapać, zahaczył o twarz dziecka i tak doszło do tragedii. Lobo w schronisku nie wyglądał zbyt dobrze, można powiedzieć, że marniał w oczach. Pies, który od szczeniaka spędzał życie w ciepłym mieszkaniu został wrzucony do zimnego boksu. Jego historia jest niejasna - dogomaniacy dotarli do ogłoszeń właściciela psa sprzed kilku miesięcy, który pisał w nich, że chce oddać Lobo. Jaki był powód? Tego nikt nie wie.
Wraz z wolontariuszami wybraliśmy się do schroniska by go stamtąd zabrać. Baliśmy się. Amstaff? Na pewno jest zły, groźny i kłapie zębami. Strach minął kiedy Lobo został wyprowadzony z boksu. Był zestresowany bardziej niż my, dał robić wokół siebie wszystko - od włożenia na pysk kagańca do badania weterynaryjnego. Ani razu przy tym nie warknął ani nie szczeknął. Chciał żeby go głaskać, tulić i przede wszystkim chciał byśmy zabrali go w końcu z tego koszmaru...
Spacer do siedziby TOZ minął spokojnie. Po dotarciu na miejsce kąpiel, ponowne oględziny u weterynarza, które pies znosił z anielską cierpliwością. Teraz Lobo jest w domu tymczasowym u wolontariuszki TOZu, która twierdzi, że "Lobo ma w sobie tyle agresji co pluszak". Biega od jednej osoby do drugiej, wdzięczy się, zachęca do zabawy i całym sobą pokazuje jak bardzo dziękuje im za odrobinę miłości... Nie jest agresywny w stosunku do innych psów - na spacerach albo nie zwraca na nie uwagi albo zachęca do zabawy.
Lobo jest umówiony na 18 marca na kastrację na koszt TOZu. Chcesz go pokochać?







Posted

Trzeba poprosić chyba o zamknięcie tego pierwszego, w dziale "Akcje".

Jak tylko będę mogła, odwiedzę psiaka, przyniosę mu trochę smakołyków, dobrą karmę, porobię zdjęcia ... Jest przepiękny :crazyeye:

Posted

Ludzie, u których Lobo jest w DT nie mogą się go nachwalić. Z każdym dniem słychać coraz więcej komplementów skierowanych w jego stronę.:loveu:


"Lobo jest u mnie drugi dzien i nie widze powodow dla ktorego moznaby sie go bac Jest lagodny i uwielbia sie przytulac ma jednak swoja wade....straaaszny z niego lakomczuch...wszystko co slodkie i ladnie wyglada trzeba chowac:P sam sobie potrafi zabrac jedzenie ze stolu, pewnie dlatego ze nikt go nie nauczyl ze tak nie wolno ale poza tym to wspanialy pies ktoremu szybko trzeba znalezc nowy dom nowy wlasciciel nie powienien miec z nim wiekszych problemow...wystarczy troche dyscypliny i piesek jak nowy:) na spacerach jest spokojny nie ciagnie i nie jest agresywny w stosunku do innych psow (albo chce sie z nimi bawic albo nie zwraca uwagi). "

Posted

To ja też sobie zaznaczam wątek , jako że klawiaturę wyklepałam w temacie o tej bestii co dziecko zaatakowała ;)
Cieszę się bardzo że Lobo już nie jest w schronisku , niestety mam mierne zdanie o tej placówce - moją Klamcie tam chcieli zabić za agresję.
Klementynka pozdrawia Lobo serdecznie i życzy mu super , ekstra domku :D
Ona też była mega niewychowana i pozbawiona agresji - teraz to wzór cnót - prawie :diabloti:

Posted

Ja dostałam dzisiaj na N-K taką oto wiadomość od szczecinianki o naszym kochanym Lobo:

"Lobo przeszedł dziś kastrację, dochodzi do siebie w domu tymczasowym. Jak już ktoś się nim zainteresuje, to okazuje się, że to zdecydowanie nieodpowiedni kandydat :shake:. Liczę, że wkrótce Lobo trafi na kogoś odpowiedniego. To wspaniały pies. :loveu:"

Posted

doddy napisał(a):
Agnieszko masz może nowe wieści? Wszystko dobrze po zabiegu?
Jak z zachowaniami Lobo?


Niestety, żadnych nowych wieści jeszcze nie mam, ale już napisałam do szczecińskiego TOZ-u z prośbą o informację i o możliwość odwiedzenia Lobo ...

Posted

Mam takie oto wiadomości od szczecinianki na temat Lobo

„Lobo czuje się świetnie, w domu tymczasowym zachowuje się wręcz idealnie. Doszedł już do siebie po kastracji, tylko "normalnych" chętnych nadal brak. :( Ostatnio znowu jakaś banda dresów przyszła spytać o pitbulla albo amstaffa do adopcji. Brak mi słów i chyba nadziei też.”

Dostałam też nr telefonu do osoby, która jako DT opiekuje się psiakiem. W tym tygodniu się z nią umówię, porobię Lobo zdjęcia i może uda nam się zacząć coś działać...
Może cioteczki pomogą np. z ogłoszeniami:cool3:, a do agagi21 uśmiechnę się o allegro???:loveu:

Posted

agnieszka32 napisał(a):

Może cioteczki pomogą np. z ogłoszeniami:cool3:, a do agagi21 uśmiechnę się o allegro???:loveu:

możesz na mnie liczyć-ten psiak zasługuje na dom.wierzę że to był nieszczęśliwy wypadek a nie jego wola ugryzienia dziecka.

Posted

moze wypowiem sie jako ze mam Lobo u siebie w DT;);) znalazlam mu wspanialy dom u ludzi zakochanych w tej rasie doskonale znajacych psychike potrzeby itd...niestety mlodszy syn (12lat) bardzo sie go bal i pomimo usilnych prob Loba jak i naszych aby sie przelamal nie udalo sie...chlopiec dostawal atakow "trzesawki" na sam widok psa wiec Lobo jest nadal psem do wziecia....:-(:-(:-( tak jak juz zostaly przekazane informacje jest CUDNY wspanialy kochany i mam nadzieje ze wspolnymi silami uda sie znalezc dla niego dobry dom :loveu::loveu:

Posted

owcaiil napisał(a):
moze wypowiem sie jako ze mam Lobo u siebie w DT;);) znalazlam mu wspanialy dom u ludzi zakochanych w tej rasie doskonale znajacych psychike potrzeby itd...niestety mlodszy syn (12lat) bardzo sie go bal i pomimo usilnych prob Loba jak i naszych aby sie przelamal nie udalo sie...chlopiec dostawal atakow "trzesawki" na sam widok psa wiec Lobo jest nadal psem do wziecia....:-(:-(:-( tak jak juz zostaly przekazane informacje jest CUDNY wspanialy kochany i mam nadzieje ze wspolnymi silami uda sie znalezc dla niego dobry dom :loveu::loveu:


Witamy serdecznie :loveu:.
Bardzo Ci dziękuję, że się zaopiekowałaś Lobo, jesteś wspaniała... Szkoda, że z tą rodzinką nie wypaliło .... :-(
Mieszkam blisko Szczecina, pracuję w Szczecinie, może mogłabym odwiedzić Lobo? Pomóc? Porobiłabym mu zdjęcia, przyniosła smakołyki, i ewentualnie inne rzeczy, których potrzebuje. Wyślę Ci na PW mój telefon, w razie czego pisz, albo dzwoń, jeśli w czymś będę mogła się przydać. A swoją drogą, jutro i tak zadzwonię do Ciebie :lol:

Jeszcze raz - DZIĘKUJĘ :loveu::loveu::loveu:

Posted

[quote name='szczecinianka']LOBO TRAFIŁ NA OKRES PRÓBNY DO NOWEGO DOMU!:loveu::loveu:

Więcej niech napisze Patrycja skoro już tu dotarła.:loveu:


JAKA CUDOWNA WIADOMOŚĆ :multi::loveu::loveu::loveu:

Patrycja, prosimy o szczegóły :cool3: :loveu:

Posted

chlopiec i tato pokochali psine ale ok 24.00 lobo do mnie wrocil poniewaz matka chlopca tak bardzo sie go wystraszyla ze kazala go natychmiast oddac Lobo po wejsciu do ich domu byl bardzo pobudzony cieszyl sie i z wszystkimi wital (nawet z chomikiem w klatce probujac go polizac ) dorwal jakiegos pluszaka i swoim zwyczajem rozerwal na strzepy ( o czym ostrzegalam Pana) no ale niestety kobitka sie przerazila i nie bylo dla niego szans....Pan go przyprowadzil ze lzami w oczach powiedzial ze syn jest zalamany....caly czas placze bo Lobo podbil jego male serducho...:-(:-( zaraz po tym jak Lobo wrocil zadzwonila do mnie kobieta i bardzo przepraszajac za pozna pore wypytywala o Loba i dzis przyjdzie go zobaczyc (dodam ze Pani jest baaardzo zainteresowana i przejeta jego losem malo mi sie nie poplakala przy tym telefonie) tak wiec Lobo ma kolejna szanse :loveu:

Posted

oj...byle by pani za jakiś czas nie wystraszyła się innego zachowania psa...pies wyczuje jak ktoś się go boi, nie można patrzeć na swojego podopiecznego jak na bombę zegarową bo to nie doprowadzi do niczego dobrego....pani powinna być do psa przekonana na 100000000%
tak uważam...

Posted

no mam nadzieje ze skoro jest zainteresowana i wie ze jest to amstaff i zna jego historie to sie go nie boi....z reszta zobaczymy jak to bedzie dzisiaj jak go zobaczy;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...