Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 327
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wyjeżdżamy z Poznania ok. 8.30. Podróż, to jakieś 3 godz.
Nie mogę się już doczekać, ale trochę się boję. Mam nadzieję, że spotkanie z psiuniem rozwieje moje "strachy". Jestem pełna nadziei, że będzie nam razem dobrze.
Pozdrawiam wszystkich Szafiromaniaków.
Do zobaczenia jutro:multi:. Nie wiem, czy dzisiaj zasnę:roll:
Małgosia Szafirkowa;)

Posted

Mam smycz i obrożę. Szelki wolę kupić na miejscu z przymiarką, bo psiunio, to KAWAŁ przystojniaka. Jakoś sobie przez drogę poradzimy:lol:. Czy Pani też będzie na miejscu? Ajula jest z Poznania, tak jak ja, więc jadę:multi::multi::multi:

Posted

[quote name='xmartix']o której Ajula się jutro spotykamy?
byłam w pracy, dopiero wróciłam do domu
myslę, że przyjedziemy na 12
z Poznania planujemy wyjechać o 8.30, do Wroclawia jedzie się 3 godz, ale doliczam pół godziny
poza tym z Poznania będziemy wieźli swinkę morską do adopcji i ślimaki, zanim podjedziemy do schroniska musimy się najpierw pozbyć tego ładunku :evil_lol:
xmartix - Ty będziesz w schronisku?

Posted

GoskaGoska napisał(a):
ojoj przepraszam, ale ja akurat ślimakow nie cierpię:shake: wręcz ma fobię
proszę więc jak coś to już bez pełzaków bądzcie w schronie

bez obaw, wczesniej zostaną przekazane w dobre ręce
poza tym ze względu na psiaka innych stworzeń w aucie nie będzie, żeby się nie stresował

Posted

no i pojechał
trzymać kciuki , zeby było dobrze.
Dzis go poznałam osobiście to super pies. P. Małgosia pewnie napiszę jak podroż itd.
Piesiu ze szczęścia i przy takim tłumie nie wiedział co się dzieje. Ale naprawdę jest fantastyczny, daje przy sobie obcym osobą wszytsko robić, zaglądać w zęby, szczotkować się to naprawdę super duże fajowie psisko

Posted

podróż minęła bardzo dobrze, Szafir już w domu :lol:
początkowo był bardzo podekscytowany, kręcił się, próbował przejść na przednie siedzenie, sapał i nie żałował nam swojej śliny, która pryskała na wszystkie strony :evil_lol:
właził Pani Małgosi na kolanka i ciągle dawał jej buzi, łącznie z całkowitym umyciem jej twarzy (dobrze, że przezorna Małgosia zdjęła okulary):evil_lol:
potem sie ułożył i spał
ten pies kocha cały świat, kiedy go zostawiliśmy (ja i TZ) i szlismy do samochodu, piszczał i chciał biec za nami, ale tylko chwilę - uznał może, że my też już nalezymy do jego rodziny
cudowny pies, będzie pani Małgosia miała z niego pociechę

Posted

Wybaczcie, ale dopiero teraz mam czas, żeby zasiąść do komputera. Jestem b. zajęta moim nowym psem:lol:. Nie opuszcza mnie na krok:loveu:. Chyba się boi ,że go zostawię. Córce b. się podoba:multi:. Przechodnie omijają na szerokim łukiem, bo Bryś wygląda groznie, a tylko my wiemy, jaki jest kochany. Kilka razy z nim wychodziłam, bo zaczął zaznaczać teren w mieszkaniu. Dużo pije i nadal jest zestresowany i sapie jak lokomotywa. Daje mi ciągle buzi, a Tinę czasem obwąchuje, ale ona go pogoni i jest spokój. Suczka chyba się nie obraziła, bo nie robi miny nadąsanej księżniczki i nie widać, żeby się go bała. Musiałam zakryć lustro, bo obszczekał takiego grożnego psa, którego w nim zobaczył:crazyeye:. Wszystko gra do tej pory, ale pewnie będą kłopoty , żeby został
sam w domu:shake:. Przynajmniej na razie . Potem zobaczymy. Teraz piszę, a on śpi przy moich nogach.
Będę pisać na bieżąco.
Pozdrawiam, Małgosia.

Posted

no to super, Bryś na razie jest w szoku, więc potrzebuje parę dni żeby przyzwyczaić się do nowej sytuacji, jak już się uspokoi to nie powinno być problemu z zostawaniem, to tak jak w tym aucie, popiszczał chwilunię i przestał ;) jestem dobrej myśli

Posted

oj to ładnie sam na siebie naszczekał :cool3:.
P.Małgosiu nie zeby się wymądrzała , ale przed wyjście z 20-30min proszę nie zwraca kompletnie na niego uwagi i nie żegać się z pieskiem, nie machać, nawet nie patrzec na niego itd, i tak samo przy wejściu do domu, bez powitan.
Proszę już od pierwsze dnia, zostawic go w domu chocby na parę minut, zeby się nie przyzwyczail , ze Pani jest non stop.

Posted

Naszczekał na siebie i chrapał w nocy:crazyeye:. Teraz też rozkosznie pochrapuje. Chodzi za mną jak cielątko, a przy drzwiach jest pierwszy, więc nie wiem jak to zrobić, żeby go wyminąć. Jak zamykam drzwi do łazienki, to na nie skacze. Zaraz będę próbowała:mad:

Posted

Próba wyszła pozytywnie:multi::multi::multi:. Wyszłam na 3 minuty i nasłuchiwałam pod oknem. Nic się nie działo. Po moim powrocie radość psia była ogromna. Nie zwracałam na niego uwagi, ale pływam w całusach:loveu::loveu::loveu:.

Posted

szakir napisał(a):
Próba wyszła pozytywnie:multi::multi::multi:. Wyszłam na 3 minuty i nasłuchiwałam pod oknem. Nic się nie działo. Po moim powrocie radość psia była ogromna. Nie zwracałam na niego uwagi, ale pływam w całusach:loveu::loveu::loveu:.


:multi::loveu::multi::loveu:

Posted

hehehe no wyobrażam sobie, ze troszkę ciężko udawać , ze się go nie widzi:evil_lol:, ale mi wszytsko trzeba probowac:eviltong: i jesli ma Pani teraz urlop to własnie wydłużać mu czas siedzienia samemu.
Jakie zabaweczki zeby się nie nudziło.
Dobrze, ze sunia się nie boi, mądra dziewczynka wie , ze Bryś to duży cielaczek:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...