kaja555 Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 Zdzichu pojedzony zabiera się za toaletę... Quote
kaja555 Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 Miśka patrzy na świat z wysoka i grzeje sobie tyłek na kaloryferze... Quote
kaja555 Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 Lovelas bał się podejść, ale wreszcie mam jego pierwsze zdjęcie... Quote
psiama Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Lovelas to iście tygrys na grzbiecie. A Zdzichu ma mordke bardzo do Kaśki podobna. Fajne te koty, szkoda, że nie maja swojego prawdziwego domu, z własnymi ciepłymi kolanami ... Choć z drugiej strony one tak żyją od lat, od swoich początków i pewnie zmiany byłyby dla nich wielkim szokiem ... Ja wiem jak Kleosiek długo się oswaja z nowa rzeczywistościa u nas ... i z jaka lubością obserwuje świat za oknem, świat wolności ... (zawsze mamy wtedy wewnętrzny zgryz, że może człowiek kota unieszczęśliwia, ale szybko przychodzi otrzeźwienie, że Kleosiek był tak chory i w ogóle ma w sobie te śriuty i kieopskie płuca, że może nie byłoby go już po tej stronie). Quote
kaja555 Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 ja uważam że każdy kot po początkowym szoku czuje się lepiej w domu niż na bylejakiej zimnej wolności. Wszystkie moje koty codziennie przychodzą jeść w ogromnym strachu - cały czas widzę strach w oczach przed człowiekiem, innym kotem, hałasem na hali. Ale głód jest silniejszy, więc przychodzą. To nie jest cudowna wolność, to walka o przetrwanie. Jak będę w stanie, to będę szukać domów i dla reszty, bo to nie jest raj. A przez okno z lubością fajnie się patrzy, jak w tyłek ciepło i w brzuchu nie burczy. Moja Sara, mimo że chodzi na spacerki, też tak często przez balkon wygląda. Ale po 15 minutach na mrozie podnosi łapy, piszczy - i chce do domu. Koty też wolą obserwować świat w cieple, ale nie każdy by wyszedł, a jak już, to szybko wrócił. Teraz Kaśka, MIśka i Murka to cały czas siedzą w kaloryferach - mimo hałasu - za nic w świecie nie chcą na 'wolność'. Niestety inne koty za bardzo się boją, żeby zostać w środku i marzną na zewnątrz. Quote
psiama Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Masz rację. Wczesniej czy później tez dochodze do takich wniosków, że wolnośc fajny ma smak, ale na krótko, a potem jest walka o byt. Chwałą, że kaloryferki ciepłe i ciotka Kaja żarełko podstawia. Sanatorium normalnie :) Quote
kaja555 Posted January 29, 2010 Author Posted January 29, 2010 koty szykują się na kolejny mrożny weekend, szykowana karma, kartony, dużo wody Kaśka dzisiaj wygłaskana pożadnie, Miśka też. Murka dzisiaj znowu znikła, ale wiem że żyje, bo przez cały tydzień widziałam ją codziennie :) Quote
psiama Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 No, słyszałam, że w weekend -20 ma być. Trudno uwierzyć, bo w powietrzu czuje się ocieplenie. No, ale czujnym trzeba być. Quote
kaja555 Posted February 2, 2010 Author Posted February 2, 2010 kto może zrobić nowy banerek kopalniakom??? bo stary był z Simbą i link już dawno nie działa Quote
psiama Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Miałam fajny namiar na artystyczne banerki (mój avatar i baner z tej stajni), ale działalność zawieszona ... Quote
kaja555 Posted February 2, 2010 Author Posted February 2, 2010 hmm, to muszę odnależć Izadorę... a na kopalni po staremu. Jutro zonowu odrobaczam Kaśkę i Miśkę, bo Murka poszła w pole. Muszę spróbować pogłaskać Kaśkę po brzuchu, bo się boję czy to tylko taki rozciągnięty bebech czy jej tam czasem coś nie rośnie... Quote
JOMA Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Aż strach pomyśleć o nowym "wysypie" - a to już tuż tuż :shake: Quote
psiama Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Oj, racja, wiosna za miesiąc, dwa ... No ! Kasieńka ma brzuszek rozciągnięty jako wieloródka. Mam nadzieję, że nic tam więcej nie siedzi (w sensie przepuklina czy jakieś inne dziadostwo, bo maluszków to juz ni da rady po ciach-ciach :) ) ... Mureczka wyszła na odrobaczenie ? Pozdro ze stolycy :) Quote
kaja555 Posted February 4, 2010 Author Posted February 4, 2010 Mureczka wie kiedy się schować - nie ma jej od zeszłego piątku. Pewnie w nocy się pojawia. Murkę trzeba i odrobaczyć i odpchlić, ale musi się poakazać. Dzisiaj był tuńczyk w oleju z puszki i Madam Katarzyna z Madam Misiulą nie tknęły. Odwracały głowę jak rozpuszczone dzieci. Poskubały świerzego suchego i oszczyły pazury na desce. Psiama, w stolycy? W taką aurę??? Quote
psiama Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Służba nie dróżba - szef każe - jadymy :) Madamy to normalnie wypieszczony :) Quote
kaja555 Posted February 8, 2010 Author Posted February 8, 2010 witam:) Mureczka była z rana, ale nie miałam ze sobą tabletki na odrobaczenie, a o 9.00 juz jej nie było... Ona się pojawia, jak przegłodnieje i popołudniu nie ma jedzenia. Dzisiaj koty były wygłodzone przez weekend, ale już pojedzone. Quote
kaja555 Posted February 8, 2010 Author Posted February 8, 2010 no narazie tak, ale Kaśka z Miśka muszą kiedyś pójść do domu, bo jak hale zaczną remontować - to gdzie one się podzieją? Inne koty za dnia i tak tam nie siedzą, ale one już są "domowe". Poza tym, dadzą sznase innym, szczególnie Bengalskiej, która nie ma życia przez Miśkę... Quote
psiama Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 A tu nic się nie szykuje ..... A Rózia nam statecznieje, przychodzi się miziać, uwielbia głaskanie po pleckach, a nader wszystko uwielbia polegiwać w wannie :) No i te jej "aj aj" zamiast "miau, miau" :) :) :) Quote
kaja555 Posted February 8, 2010 Author Posted February 8, 2010 w wannie? Wodę umie odkręcać? A charakterek złociutki, to taki fajny szkrab był i tak szybko ludzi pokochał... Quote
kaja555 Posted February 8, 2010 Author Posted February 8, 2010 a zobaczcie tą malutką suczkę na mrozie :( http://www.dogomania.pl/threads/179382-MITZI-maA-a-sunia-z-parkingu-szukamy-DT-Prosimy-o-wsp-finansowe-ok-300zA-na-DT-i-weta Quote
psiama Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Suczunia na dworze ........ Ale zdaje się kroi się wielka szansa ? :) Rózia na razie nie nawadnia i niech tak pozostanie :). Ale jak im puszczę ciurek wody z kranu to jest szał szczęścia. Rozważam kupno poidła od pół roku ... Quote
kaja555 Posted February 9, 2010 Author Posted February 9, 2010 poidło fajna rzecz dla kotów, jak kiedyś będzie mało kopalniaków, to może też im kupię... Dzisiaj udało się odrobaczyć Murkę!!! :) Quote
kaja555 Posted February 9, 2010 Author Posted February 9, 2010 a zobaczcie jeszcze tego burka - zgarnięty koło WOli z drogi stary piesek: http://www.dogomania.pl/threads/178640-PotrAE-cony-przez-samochA-d-Burek-Potrzebny-dt-i-pieniAE-dze-na-leczenie-Pszczyna Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.