psiama Posted December 16, 2009 Posted December 16, 2009 czytam wątas na MIAU i gęba coraz bardziej usmiechnięta :) :) :) Quote
kaja555 Posted December 18, 2009 Author Posted December 18, 2009 nikt do nas nie zagląda jak Simba? ciekawe jak Gaja i Fibi a u kopalniaków po staremu, jedzenie zostawione, Kaśka z Miśką pilnują... Quote
JOMA Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 A u mnie w podwórkowej kociarni jedzenie zamarza :shake:, wczoraj widziałam odbite ząbki na zamarzniętym jedzeniu :placz:, takie dziczki to lubią gotowane ale widzę, że sucha też znika całkiem szybko - suchej karmy mają pod dostatkiem ale znowu woda też zamrożona. Dzieci się cieszą, że tyle śniegu a człowiekowi się priorytety pozmieniały i ten śliczny śnieg już tak nie cieszy. Quote
Kamila_s Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Calkiem sie zgadzam z tym sniegiem:( Quote
psiama Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Oj tak, teraz śnieg o mróz oznacza dla bezdomniaczków to co najgorsze ..... :( Kaja, my stale zaglądamy, ale czasem nie piszemy :) Odkąd Rózię mamy z kopalnianego miotu, los kopalniaków jakie tam zostały zawsze nam lezy na sercu. JOMA, dobrze, ze suche jedzą, ono nie zamarza tak łatwo ... Quote
kaja555 Posted December 22, 2009 Author Posted December 22, 2009 z tym zamarzaniem to faktycznie fatalnie! U mnie schodzą bidy ze wsi, bo mogą i gotowane i wodę niezamrożoną wypić! Na hali jest ciepło, dzisiaj na śniadaniu było 5 kotów! Oczywiście Kaśka, Miśka, Murka i Lovelas oraz duży chyba kocur Pan Kot! Pan Kot już był kilka razy widziany, widziałam go kiedyś jak szłam przez kopalnię latem. Poznaję tę mordkę, choć też jest bury. Nic a nic się nie bał. Koty teraz mniej się boją, bo są tak głodne i wyziębione. Ale tutaj mają schronienie te, które wiedzą o tym miejscu. Dziura jest, w nocy musi być dużo kotów w środku. Quote
kaja555 Posted December 22, 2009 Author Posted December 22, 2009 mam zdjęcia z dzisiaj, zaraz powklejam Quote
kaja555 Posted December 22, 2009 Author Posted December 22, 2009 niestety, nie umiem już wklejać zdjęć! Quote
kaja555 Posted December 22, 2009 Author Posted December 22, 2009 Teraz był chyba Leonsio na hali, Kaśka niestety kicha, przy mnie kichła 4 razy. Jutro dodam scorbolamid do jedzenia. Ale nie wiem, czy to coś da. Quote
kaja555 Posted December 23, 2009 Author Posted December 23, 2009 Dzisiaj była Trójca, czyli Kaśka, Miśka i Murka. Kaśka ani razu nie kichnęła. Wczoraj robiła to przy toalecie, więc może sierść wleciała do nosa. Jeszcze po południu zajrzę to ją poobserwuję. Panowie zrobili dozownik karmy dla kotów na święta. Już zamontowany, zobaczymy czy koty się nauczą. Quote
psiama Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 Dozownik - świetna sprawa !!! :multi: Warto może im czasem fundnąć karmę hairball'ową przeciwdziałającą czopowaniu kulek włosowych w przewodzie pokarmowym. RC ma taką hairball na przykład ... :razz: Nasza WET na przeziebieniowe sprawy u kotów sugerowała podawać witaminę C np. jako rutinoscorbin albo dzieciece krople. Wiec scorbolamid na pewno tez nie zaszkodzi :p Quote
kaja555 Posted December 23, 2009 Author Posted December 23, 2009 ja rozpuszczam w wodzie wit. C codziennie, a scorbolamid dodaje tylko, jak widze jakieś objawy przeziębień kichanie Kaśki to raczej była sierść w nosie w czasie tolaety, bo już się nie powtórzyło Teraz przerzuciłam koty na Purine Sterizilzed, bo nawet trochę tansza od Ariona, a raczej lepsza. Chętniej jedzą. No to życze wszystkim WESOŁYCH ŚWIĄT!!! Quote
kaja555 Posted December 27, 2009 Author Posted December 27, 2009 koty jeszcze dzisiaj muszą wytrzymać, mam nadzieję, ze jeszcze im coś karmy zostalo i nie glodują. Jutro już jestem. Quote
psiama Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Koty pewnie już wypatrują Kaji :cool3: Quote
kaja555 Posted December 28, 2009 Author Posted December 28, 2009 byłam o 7.00 i na razie żaden się nie pokazał Quote
kaja555 Posted December 28, 2009 Author Posted December 28, 2009 o0 9.00 była Kaśka i Miśka, wszystko w pożadku, wyglądają i zachowują się normalnie, pojadły mokrego Quote
psiama Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 I tak trzymać !!! :) U nas kieopskie wieści ... Kleosiek z uwagi na świszczący oddech został przeswietlony. Do tego od 2 dni zaczął wygryzać sobie sierść, nagle. Nie wiadomo na razie czemu. Prawdopdoobnie stres, ból. Niestety płuca nie sa w dobrym stanie (wyglądają jak marmurek na zdjęciu). Alboo to zaawansowane zmiany stmatyczne albo nowotwór (to się potwierdzi po kolejnym zdjęciu za kilka miesięcy). Nie to jednak zwaliło nas z nóg, choć to zadne pocieszenie. Na Rtg wyszło, że Kleosiek nosi w sobie ... trzy śruty z wiatrówki ....................... jeden umiejscowiony tuz pod linią kręgosłupa. Z uwagi na stan będzie juz z tym zył ... . Morfologia, biochemia, watrobowe i nerkowe badania wyszły bardzo ladnie. Dopiero teraz zrozumiałam co musiało go spotkac, że tak boi się człowieka ... Na szczescie koty nasze lubią Kleośka, a Kleosiek lubi nasze koty. Na lubienie nas przyjdzie pora później. Ninę omija, a ona grzecznie tylko obwachuje jego legowisko. U nas kocisko ma dozywotnią emeryturę. Serce mnie boli jak pomyslę co musiał przezyc ..... Dostał przeciwzapaleniowy i przeciwswiądowy lek (powinien pomóc na ból i wygryzanie siersci) i długofalowy steryd, z którym będzie juz musiał się polubić (podawany będzie interwencyjnie w zalezności od stanu oddechowego). Znamy co to rak płuc, nasza staruszka sunia przez to przeszła. Damy radę. Ale żal, starszny żal, że musiało go to spotkac ... Quote
kaja555 Posted December 28, 2009 Author Posted December 28, 2009 rany, a miałam się pytać co u Kleosia. Pokażcie jak chłopak wygląda, może aparat z daleka go nie stresuje za bardzo. Biedne kocisko, ja włąśnie takie koty lubię najbardziej, mam słabość do tych dzikich, bo przeczuwam dlaczego boją się ludzi. Na Kleosia ktoś polował, niestety na działkach polowanie na koty to jest rozrywka...:( Quote
psiama Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 Kleosiek sprzed kilku tygodni. Na razie wiekszosc zdjec jest na tle transporterka, bo w nim czuje sie bardzo bezpiecznie. Powoli sie przelamuje i zwiedza ostroznie nasze M, ale jak łapie za aparat on juz czmycha do swojego azylu :roll: Tyle w tym ciałku problemów ... zbieram wiedze na temat kociego raka płuc. Damy rade .:p Quote
kaja555 Posted December 29, 2009 Author Posted December 29, 2009 może to nie będzie rak, trzymam kciuki za Kleosia, fajny kawalar z niego:) Te jasne wąsiki... a u nas dzisiaj niewesoło - mnie dopadło i leże w łóżku, a p. Adam wczoraj pokroił palec na pile i nie wiem kiedy wróci do pracy. Dzisiaj prosiłam jedną panią, zeby dala kotom puszkę po 9.00, suchego im powinno starczyć do jutra, a jutro będę. Quote
Salo Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][B]Przepraszam, ale bardzo proszę o pomoc....Kicia została pozostawiona sama sobie, jest bez ogonka, ktoś zmiażdżył Jej ogonek.. bardzo pilnie potrzebujemy pieniędzy na leczenie! Szukamy również domku stałego. Pomóż! [/B] [URL="http://www.dogomania.pl/../176389-A-liczna-mA-oda-kotka-bez-ogonka-szuka-domu-Potrzebne-deklaracje-by-opA-aciAE-weta"]http://www.dogomania.pl/threads/176389-A-liczna-mA-oda-kotka-bez-ogonka-szuka-domu-Potrzebne-deklaracje-by-opA-aciAE-weta?p=13769133#post13769133[/URL][/FONT][/COLOR] Quote
Salo Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/176389-A-liczna-mA-oda-kotka-bez-ogonka-szuka-domu-Potrzebne-deklaracje-by-opA-aciAE-weta"]http://www.dogomania.pl/threads/176389-A-liczna-mA-oda-kotka-bez-ogonka-szuka-domu-Potrzebne-deklaracje-by-opA-aciAE-weta?p=13769133#post13769133[/URL][/FONT][/COLOR] Quote
psiama Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 Oj, to kuruj sie Kaja ! Teraz niemal każdego jakieś grypsko lub inne podobne świństwa dopadają,. Zdrowia ! Mam nadzieję, że Pan Adam nic powaznego sobie z palcem nie zrobił. Mój tata kiedyś też pokroił sobie paluchy kosiarką. Kilka miesięcy wyjętych z życia, Ochojec, od wizyty do wizyty u ortpedów, traumatologów, chorurgów, szwy, opatrunki. Nikomu nie zyczę. Dawno temu ale ślady do dziś ... Quote
kaja555 Posted December 30, 2009 Author Posted December 30, 2009 niestety nie wiadomo, czy palec nie będzie musiał być amputowany, nie wiadomo, kiedy p. Adam wróci do pracy :( Koty całe, choć głodne, wczoraj nawet nie uciekały przed nową osobą. Quote
psiama Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Oj niedobrze :shake:, bardzo współczuję Panu Adamowi ... mam nadzieję, że uda się zachowac palec :roll:. Jakoś to będzie - no bo co innego pozostaje ... :roll: Z kilku źródeł słysze, że idzie długa i sroga zima, ale z drugiej strony od kilku lat juz to słyszę. Zatem trzeba wziąć się w garść i ... damy radę ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.