Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dorothy napisał(a):
dlaczego wrocila?

ehh...
przyszlo starsze malzenstwo po malego pieska, chcieli szczeniaczka, ale ja zaproponowalam im stasie....Myslalam ze to dobry wybor dla starszych ludzi...
Przedstawilam ja z najlepszej strony i po krotkiej rozmowie wzieli.
Ludzie starsi i lekko *******owaci ale stwierdzilam ze w tym przypadku moze lepiej psu bedzie u *******owatych wlascicieli niz w schronisku....
wydawalo mi sie ze bedzie dobrze

i za tydzien panstwo przyszli na aukcje po szczeniaczka i wyznali ze oddali Stasie bo .... (i tu jest milion roznych wersji... a ostatnia jaka slyszalam bylo to ze zalatwia sie w domu, byla nawet historyjka o zalatwianiu sie z krwia i wymiotami z krwia co nie potwierdzilo sie potem kiedy Stasia trafila na izolatki...)
Nie wiem czy powinnam to pisac , ale czuje ogromne wyrzuty sumienia ze wrocila, bo wkoncu sie do tego w pewien sposob przyczynilam... :(

A mialo byc tak cudownie .... :-(

  • Replies 62
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

MajeczQa napisał(a):
ooo ocenzurowalo mi posta :D

A co do jutrzejszej adopcji to trzymam bardzo kciuki. i mam nadzieje ze tym razem ta adopcja bedzie dla niej udana ...

Żeby tylko sie udało! ;)

Posted

Stasienka jest w metrze dzisiaj, mam nadzieje ze rozdzwonia sie telefony i wybierze sie najlepszy domek z mozliwych.
[Majeczka a moze przy okazji wspomnisz komus mimochodem o Dymnej, jak domek dla Stasi juz sie znajdzie?]

Posted

Stasia nadal w schronisku....Pani nie dała rady przyjechać i umówiłam się z nia na piątek. Raczej jets zdecydowana na Staśkę i nie dlatego że szuka psa tylko dlatego że ja pokochała. Pani ma swoje yorki z czego jeden w wieku Stasi jak nie starszy ,a najmłodszy w wieku 2 lat. Wypytałam o wszystko wszystko i raczej problemu z yorkami nie będzie nawet ze Staśka z takim charakterem. Pani jest świadoma potrzeb psa w tym wieku, nie przeraża jej stan ogólny Stasi (powiedziała że wszystko zniesie byleby nie miała żadnych choriob wirusowych żeby jej psy się nie zaraziły, o zębach wie, o karmie wie, i o całej reszcie też wie.)
Staśka czeka do piatku, proszę trzymać kciuki bardzo mocno.
Gdyby jakby co to mam kolejkę innych domków po Stasię. Byłam zaskoczona tym ile ludzi dzwoni po starego i chorego psa. Odbierałam telefon co 5-10min. Byłam zszokowana,bo już w ludzi zaczęłam powoli wątpić... Tylko szkoda że wszystkie domki tak strasznie daleko. Dzwoniła Warszawa, Opole , Bydgoszcz, dalsze okolice Olkusza a Krakowa nie było...
Ale dobra, trochę o małej napiszę jeszcze bo wkońcu się z nią widziałam i nie mogę tego nie zrelacjonować ;)
Byłam z nia dzisiaj na spacerku.
Swieciło nam sloneczko. Staśka się ucieszyła jak mnie zobaczyła. ONA ZACZYNA MACHAĆ OGONEM!!!! dokłednie tym samym ogonem który jeszcze niedawno słuzył do zamiatania kup po ziemi.
Domki powinny sie spieszyc po Staśkę bo coraz bardziej się w sobie zakochujemy :loveu:
Ten szczuras dzisiaj został tak wycalowany że aż chyba mnie dośc miała :D Nie mogłam się opanować.
Szła sobie ze mną w sloneczku z przymrużonymi oczkami i co chwila wskakiwała mi pod nogi i tymi czarnymi koraliczkowymi oczkami patrzyła na mnie , a potem stawala sobie na łapkach i prosiła o głaskanie. Pogłaskałam, pomachała ogonkiem i dziarsko zasuwała dalej do przodu.
Jak ona biedna się spieszy :D jak jej się kawałek dalej odejdzie to tak przewija łapkami że aż się potyka :loveu:
Słodziastwo małe :loveu::loveu:
Dostała wkońcu swoją własną obróżkę. Kocią :D
dzisiaj znowu ją 4 razy pomylili z kotem. Wszyscy się z niej śmieją że jest taka mała :angryy:
pospacerowałyśmy sobie trochę na słonku, a potem musiałysmy biec do boksu bo był nagły kryzys...
Ale nie ze Stasią tylko z kotem, ale nie będę tego opisywać tutaj, no chyba że ktos będzie bardzo ciekawy ;)


Narazie za Stasię kciuki do piątku.
Ps : mam filmik jak mała tupta przy mnie i zerka mi w oczy, ale jest obrócony w złą stronę :( czym się obraca filmiki??

Posted

miałam właśnie wysłać to zdjecie na ktorym widac tego karzełka w tle :loveu:

W piatek ma zapaść ostateczna decyzja.
Miałam bardzo dużo telefonów o nią.
Nie wiem czemu ale dużo bylo zza Krakowa, co też odsunęlo te domki na drugi plan, bo nie wiem czy warto Staśkę tak nerwowo obciążać, pozatym mam wątpliwości co do tych domków. Dzwonił jeden pan z Bydgoszczy i wydał się fajny, ale powiedział że skoro jest dom dla Staśki bliżej to niech znajdzie tu dom, a jakby co to żebym o nim pamiętała. A drugi pan z Wawy zadzwonił po Stasię i okaząlo sie nagle że chce starego pudla dla swojej babci, jak mu polecilam piękną czekoladową pudliczke w schronie to dopiero nie oświecil że jest z Wawy...

Oferował się też całkiem fajny domek w Krk, ale jedno mnie od decyzji odsuwa - jest tak stary pies wielkościa dużego owczarka niemieckiego,jak pani powiedziała " już mu malo zostało i żyje na kredyt". juz łapy siadły,chyba oczy... starośc...
i są koty.
Koty raczej by tego kurdupla nie zjadły , ale się obawiam o psa. Pozatym wstyd by mi bylo przytłoczyć kobietę której pies jest na wykończeniu drugim staruszkiem...
Dlatego pozostaje chyba tylko pani z yorkami. Wydaje się najbardziej konkretna, o psa zadbać umie, bo york swoje wymaga, charakterek na yorkach też ma wyćwiczony, wiek Staśki jej nie przeraża bo ma pieska w tym samym wieku, no i najwazniejsze - nie bierze Staśkę bo chce kolejnego psa tylko się w niej ogrooomnie zakochała.
Jak na moje oko domek jest dobry...
W piatek się okaże ostateczny werdykt, więc kciuki bardzo mocno.

Posted

Dziewczynki jak macie dużo domków,to może dawajcie namiar domkom na tego psiaka?Jest jak brat Stasieńki,przebywa teraz na dt w Warszawie.Piesek jest oceniany na wiek 7-12lat
http://www.dogomania.pl/forum/f28/ani-eutanazja-ani-schron-bardzo-mini-kajtek-czeka-na-staly-dom-w-dt-wa-wie-125695/index69.html#post11901935

Jotpeg nadała ten pomysł,aby połączyć siły:loveu:

A tu tak na szybkiego zobaczcie sobie zdjęcie Kajka;)
http://img149.imageshack.us/img149/2561/aaaa0007or8.jpg

A tu Stasieńka:loveu:
http://images37.fotosik.pl/69/953079d26fac6ad2med.jpg

Posted

jasne ze przekażę, zaraz wyśle PW tylko dziewczyny będa musiały się powygłupiac i podzwonić, bo ja nie zapisywałam sobie tych ludzi tylko mam same numery :oops:
I mam jeszcze pana chetnego na małego pieska w Bydgoszczy i też mam dylemat bo pan fajny, pieska mam ale nie wiem pod który numer dzwonić :oops:
Cała ja :P

Posted

Jak będą fajne domki to można wątek na dogo założyć w dziale, przygarnę psa - na pewno znajdzie się kilka maleństw , które szukają domów.

Posted

Jak ktos jest chętny na oddanie pieska pani z dwoma kotami i starym 15letnim owczarkowatym psem to mogę podać numer ;)
Pogadałam se z panią i jak dla mnie bardzo fajna i widac że o zwierzeta dba i je kocha. 40 minut rozmowy i poznałam przez telefon jej wszytskie zwierzęta :lol:

Posted

MajeczQa napisał(a):
Jak ktos jest chętny na oddanie pieska pani z dwoma kotami i starym 15letnim owczarkowatym psem to mogę podać numer ;)
Pogadałam se z panią i jak dla mnie bardzo fajna i widac że o zwierzeta dba i je kocha. 40 minut rozmowy i poznałam przez telefon jej wszytskie zwierzęta :lol:

a mówiłaś Pani o Piji ?
ona jest z Krakowa ?

Posted

Stasia została Rudą :diabloti:
i nie ma "rodzenstwa "yorków (kobieta niepoważna się okazała, bo ileż razy można odkładać, jak taka malizna siedzi w schronisku ?! ) , została jedynaczką

jaks ie Majka zorientowała co do kobiety z yorkami, to stwierdziła ze trzeba oddzwaniac do innych.. ale w sumie Stasia poszła do Pani która zdecydowałasie na nia jeszce zanim ja zobaczyła :evil_lol: ..Pani w sumie zgłosiła sie po innego pieska, ale Lucky, niestety jest dosc specyficzny :shake: (mały, ale całe zycie na łancuchu i niestety potrafi kłapąć :-() i uznałam ze zbyt duze ryzyko w tym wypadku ze Pani by sie go bała po prostu (a ja wiem ze on chycic potrafi mocno, anie tylko straszy ) i wydanie go jej było by po prostu nieodpowiedzialne i wpychaniem ją na minę ... bo ona by sie go bała, ale oddac by nie chciała , no bo nie po to bierze psa zeby oddawac i takie zamkniete koło , bo mysle ze Lucki tez dobrze by sie nie czuł u tej Pani ,
ale pomyślałam ,ze one ze Stasia wprost stworzone dla siebie :loveu:

wiec zadzwoniłam, i powiedziałam o moich obawach w związku z Luckim szczerze . Opowiedziałam o Stasi i Pani powiedziała ze tak, ze to jest TO:loveu:
i ze faktycznie ona już sie bała jak to z Luckim będzie i czy podoła , ale nie chciał go tez zostawiac w hotelowym boksie
(PS . jesli ktos chciałby Luckiemu pomóc w znalezieniu domu bede bardzo wdzięczna .. on jest naprawde uroczym psiakiem,. ale miał bardzo cięzkie zycie :-( .... szcegóły na wątku :
http://www.dogomania.pl/forum/f28/mial-byc-smalcem-pies-z-wieliczki-122225/index7.html#post11919495 )


i ja sie ciesze ze zdecydowała sie na nia nie dlatego ze ona wyglada jak mała słodka zabaweczka , ale z potrzeby towarzystwa i pomocy, Wiedząc ze trzeba Stasi zdiagnozowac serduszko, ze mała ma swoje zdanie , ze bedzie jej sikać itd ... ;)

a zdjęcia ma edit

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...