Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • Replies 228
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

agnieszka32 napisał(a):
Piękny, wspaniały pies :loveu:

A zabezpieczony na wszystkie sposoby - kolczatka, obroża, szelki :evil_lol:

co się dziwisz, grand niewybiegany a karolcia takie "chucherko" ;) musi sobie radzić:evil_lol:

Posted

agaga21 napisał(a):
ile grand ma lat?


Grand ma około 4 lat.

A propo poprzednich postów, to nie takie chucherko, ale porównując się do tego tłuściocha to chudzinka :eviltong:
A zabezpieczony we wszystko, bo nie łatwo przeprowadzić go przez taką gromadę psów. A po drugie zabezpieczam się w razie odpięcia lub zerwania smyczy, ściągam mu kaganiec więc nie chce tragedii...

  • 1 month later...
  • 2 weeks later...
Posted

[quote name='Karolcia_ko5']A więc tak....


Grand dziś pojechał do nowego domku do Skulska.
Nowi właściciele zostali uprzedzeni o moim nalocie, a będzie! Jak tylko będę zdrowa.
coś ty!!!!!
napisz coś więcej! co to za ludzie?
nie mogę uwierzyć! grandzio się doczekał!:multi:

czy państwo mają doświadczenie z bullowatymi?

Posted

A więc tak..
Przyjechał po niego Ojciec z synem, sympatyczni ludzie. Mówie tu to co słyszałam bo niestety nie było mnie przy adopcji :(.
Mieszkąją w Skulsku - 30 km od Konina. Podobno mają doświadczenie z tymi psami, ale jakie to ci nie powiem bo sama nie wiem. Nie chce oceniać.
Zamierzam jak tylko wyzdrowieje tam jechać, martwię się, bo to nie był zwykły pies..
Za dwa, trzy dni zadzwonię zapytam jak tam wszystko, na razie tylko tyle mogę. Mam nadzieje, że wszystko będzie ok bo inaczej bym tego nie zniosła. Zostałam w sumie postawiona przed faktem dokonanym, ale co ja mogłam ? Nie dać psu domu.
Dlatego sprawdze to napewno.

Posted

A więc tak..
Przyjechał po niego Ojciec z synem, sympatyczni ludzie. Mówie tu to co słyszałam bo niestety nie było mnie przy adopcji :(.
Mieszkąją w Skulsku - 30 km od Konina. Podobno mają doświadczenie z tymi psami, ale jakie to ci nie powiem bo sama nie wiem. Nie chce oceniać.
Zamierzam jak tylko wyzdrowieje tam jechać, martwię się, bo to nie był zwykły pies..
Za dwa, trzy dni zadzwonię zapytam jak tam wszystko, na razie tylko tyle mogę. Mam nadzieje, że wszystko będzie ok bo inaczej bym tego nie zniosła. Zostałam w sumie postawiona przed faktem dokonanym, ale co ja mogłam ? Nie dać psu domu.
Dlatego sprawdze to napewno.

Posted

Pan od Granda był odwieźć kaganiec i mówił, że u niego wszystko dobrze, biega po podwórku. Nawet zaprzyjaźnił się z drugim pieskiem państwa, co mnie osobiście mocno zdziwiło bo on nie nawidził psów... są bardzo zadowoleni.
Transport, wszystko czeka by odwiedzić małego, ale ja chora..................................:angryy: :mad:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...