Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

podrzucimy Emmę pani, która była zainteresowana adpopcją naszej wrocławskie ONkowej znajdy... Zobaczymy co ona na to... Bo sunia jest przepiękna.

  • Replies 137
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Goś napisał(a):
podrzucimy Emmę pani, która była zainteresowana adpopcją naszej wrocławskie ONkowej znajdy... Zobaczymy co ona na to... Bo sunia jest przepiękna.


Goś to trzymam kciuki aż stracę czucie:evil_lol:.......w następnym tygodniu porobimy niuni wszelkie badania a może w niedziele spotkam w schroo weta to z nim porozmawiam na jej temat, jak nie to w poniedziałek zmolestuje go telefonicznie

muszę tez dokładnie sprawdzić czy pracownicy w schroo przestrzegaja jej diety czy aby nie czasem podrzucaja jej inne jedzonko i stąd te nieładne kooopki
zaniedbałam niunię:oops:

Posted

dowiedziałam się że przy okazji innego psiaka i Emma miała zrobione ponowne badania...................jutro wyniki, mam nadzieje że wykażą co za paskudztwo w niej drzemie, bo niestety specjalistyczna karma niewiele poskutkowała, na początku było lepiej a teraz ponownie mega rozwolnienie tym razem w kolorze zielonym:shake:
niestety jestem kompletnym laikiem i muszę polegać na opinii weta schroniskowego......nie mam pojęcia co jej dolega
w tygodniu tez zrobimy badania kału

Posted

:placz::placz::placz::placz:

co mogę powiedzieć:shake:..............jest źle

znowu ma wodobrzusze i biegunkę na całego

jutro dzwonie do weta aby ja ratował
trzeba zrobić:
spuścić płyn + kroplówka

ultrasonografia
biopsja

nikt nie powiedział mi wprost ale dano mi do zrozumienia że Emma jest do uśpienia:placz::placz:

Posted

:placz::placz::placz::placz::placz:

jej wątroba nie działa:placz::placz::placz::placz:

jedynym ratunkiem jest metoda eksperymentalna ale nie ma możliwości przeprowadzić tego w schronisku............... dzisiaj ma być podjęta decyzja
Emunia na 99% zostanie uśpiona, i to nie ze względu na brak funduszy ale pies tak chory wymagający bezustannej opieki i obserwacji w schronisku cierpi niemiłosiernie ............. tragedia, nawet nie potrafię tego ogarnąc, bardzo trudna decyzja i tak naprawde nikt nie jest w stanie powiedziec pierwszy "usypiamy" wszyscy wyją:placz:

Posted

Toffina napisał(a):
:-(Uśpili ją czy po prostu nie wytrzymała i sama padła?

Teraz wreszcie będzie mogła biegać wolna po zielonych łąkach...:roll:


została uspiona........miała straszne wodobrzusze , płyny podeszły aż pod płuca, uciskały , serce ledwo pracowało a watroba już całkowicie odmówiła posłuszeństwa...........męczyła się niemiłosiernie

Posted

To była dobra decyzja. Dobra dla malutkiej, choć ciężka dla nas, którzy tu pozostajemy. Wiem jak to boli. Niedawno pożegnałam moją Bonusię. Ale trzeba wybierać ich dobro, a nie naszą ochronę przed żalem. Odpowiadamy za te stworzenia, całkowicie zdane na nas, od poczatku do końca. Winniśmy zadbać o ich godne życie i tak samo o ich godną śmierć, zwłaszcza w sytuacjach, kiedy nie ma już ratunku. Lolka, to była dobra decyzja. Malutka przyjdzie Ci podziękować i będzie z Tobą pod inną postacią. Wszyscy tam idziemy i wszyscy tam dotrzemy któregoś dnia.

Posted

ewa36 napisał(a):
To była dobra decyzja. Dobra dla malutkiej, choć ciężka dla nas, którzy tu pozostajemy. Wiem jak to boli. Niedawno pożegnałam moją Bonusię. Ale trzeba wybierać ich dobro, a nie naszą ochronę przed żalem. Odpowiadamy za te stworzenia, całkowicie zdane na nas, od poczatku do końca. Winniśmy zadbać o ich godne życie i tak samo o ich godną śmierć, zwłaszcza w sytuacjach, kiedy nie ma już ratunku. Lolka, to była dobra decyzja. Malutka przyjdzie Ci podziękować i będzie z Tobą pod inną postacią. Wszyscy tam idziemy i wszyscy tam dotrzemy któregoś dnia.


Amen , dla niuni


  • Posted

    ewa36 napisał(a):
    To była dobra decyzja. Dobra dla malutkiej, choć ciężka dla nas, którzy tu pozostajemy. Wiem jak to boli. Niedawno pożegnałam moją Bonusię. Ale trzeba wybierać ich dobro, a nie naszą ochronę przed żalem. Odpowiadamy za te stworzenia, całkowicie zdane na nas, od poczatku do końca. Winniśmy zadbać o ich godne życie i tak samo o ich godną śmierć, zwłaszcza w sytuacjach, kiedy nie ma już ratunku. Lolka, to była dobra decyzja. Malutka przyjdzie Ci podziękować i będzie z Tobą pod inną postacią. Wszyscy tam idziemy i wszyscy tam dotrzemy któregoś dnia.


    tak tylko ona musiała umierać w schroo a nie w domku ze swoimi ludźmi....przecież ta k#$@@@$# co ja oddała prawie miesiąc temu musiała wiedzieć jak bardzo pies jest chory, smiertelnie chory i nawet słówkiem nie pisnęła.....przeciez my najpierw po omacku działalismy a nawet teraz nie wiemy jaka była główna przyczyna tego stanu i dlaczego ta watroba wysiadła, gdyby choc słówko powiedziała byłoby łatwiej i może , może udałoby sie jak nie uratowac to zmniejszyć cierpienie................zabiłabym taka xxxxx gołymi rękoma

    Posted

    A ja zwyczajnie życzę jej z całego serca takiej samej śmierci. Niech ją rodzina porzuci jak będzie stara. Niech umrze samotnie i w bólu.
    Emma wiedziała, że o nią walczycie. Wiedziała, że jej los nie jest Wam obojętny...
    A babsko niech będzie zupełnie samo. Niech rodzina tylko czeka, żeby pozbyć się balastu.
    I tyle

    Posted

    ... gdyby choc słówko powiedziała byłoby łatwiej i może , może udałoby sie jak nie uratowac to zmniejszyć cierpienie................zabiłabym taka szmaciore gołymi rękoma...

    Nie jednemu(-ej) przydałoby się :chainsaw: i dołączam się do życzeń dla tej ....:bad-word:

    :-( szkoda Emmy - biegaj szczęśliwie za TM :-(
    [*]
    [*]
    [*]

    Posted

    Dziewczyny kochane, malutka patrzy na nas z góry i niekoniecznie jest dumna z takiego zachowania. Nie można nikomu życzyć śmierci a zwłaszcza okrutnej czy samotnej. :shake: Poprawę świata należy zacząc od siebie. Jak chcemy osiągnąć lepszy świat, skoro same nie jesteśmy w stanie wygnać z serca niskich uczuć ? Najlepszą nauką jest dobry przykład i dobre serce. Zło dobrem zwyciężaj kto to powiedział ?
    Loleczko, malutka wiedziała, że jest kochana. Czuła to. Dałaś jej to co najcenniejsze dla każdego stworzenia - miłość. Większość tych biedaków, a także i ludzi, nie może na to liczyć. Czs leczy rany, choć kiedy cierpimy, trudno w to wierzyć. Ale zobaczysz, ktoregoś dnia, już niedługo, ból odejdzie a zostanie sama miłość. Nikt Ci tego nie odbierze, malutkiej też. Walczyłaś, dopóki było można, dopóki nie nastała ostateczna pewność. To właśnie związało Was ze sobą. Jest jeszcze nad nami ktoś jeszcze, kto pamięta o każdym stworzeniu a teraz zadbał, aby mała jeszcze w tym życiu poczuła, że ma kogoś. kto ją kocha. Że ma swojego człowieka. Ty nim byłaś. Nie zadręczaj się. Nie masz sobie nic do wyrzucenia i tylko możesz być z siebie dumna.

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...