Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Już tylko jeden dzień do spotkania z Lunką :multi:
Wyprawka też już kupiona :) Lunko wytrzymaj jeszcze tylko dzisiejszy dzień a jutro po śniadanku będziemy już przy Tobie :loveu:
Planowy przyjazd do Częstochwy to ok.godz.10tej

  • Replies 209
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jak się cieszę!!!! Spryciara z tej Lunki - co prawda poświęcenie było, ale za to jaka super nagroda - wspaniały Dom!!!:multi:

Super mapka - my co prawda jechaliśmy przez Olkusz, chyba jest odrobinkę bliżej, a droga całkiem przyjemna

Posted

dziękuję za szczegółową mapkę dojazdu ... my tez się zastanawiamy czy nie bliżej przez Olkusz??? .... poświęcenie Lunki - hmm czyżby chodziło o sterylizację ???? ;)

Posted

Pewnie,że bliżej przez Olkusz,mapkę wkleiłam raczej w celach orientacji jak jechać już od samej Częstochowy.
Najlepiej sprawdzić w mapach google,jest wszystko bardzo dobrze pokazane i szczegółowo opisane.

Posted

No tak, trochę pewnie bolało po tym zabiegu - ale dzięki całej tej sytuacji, Ją zauważyłyśmy i tak się to fajnie potoczyło.

Mój Radek jakoś to sprawdzał i wyszło, że przez Olkusz jednak trochę bliżej. Jedzie się do pewnego momentu, jak na lotnisko w Pyrzowicach, a potem trzeba zjechać w prawo przed wiaduktem w Dąbrowie Górniczej, ale jest to dośc fajnie oznaczone.

A jak już wjedziecie do Kłomnic, to trzeba je przejechać - będzie np. po prawej, na zakrecie kościół, potem po prawej i lewej stronie przez chwile są pola i po lewej zaczyna się las - trzeba zjechać w przecznicę przed tym lasem i droga poprowadzi już na schronisko. Przy lesie jest kierunkowskaz - Jamrozowizna

Posted

.... jutro o te porze Luna będzie się już zapoznawać ze swoim domkiem i kolegą- kocurem :loveu:, mam nadzieję, że podróż zniesie dobrze bo to troszkę daleko

Posted

Pewnie schronisko będzie zawiadomione, że Luna jedzie i nie dostanie juz rano nic do jedzenia.

Miejmy nadzieję, ze nie ma choroby lokomocyjnej.

Do Częstochowy, przy niezbyt szybkiej jeżdzie, jechaliśmy równe 2 godziny

Posted

Nie będzie cierpiała,może być co najwyżej trochę wystraszona lub może zwymiotować ale tam ma 90% psów. Najlepiej gdybyś usiadła z nią na tylnym siedzeniu (bo zakładam,że prowadzi TŻ:evil_lol:). Wtedy na pewno będzie jej raźniej i będzie czuła się bezpieczna. Może się też okazać,że lubi jeździć i nie będzie wymiotowała a jazda będzie ją cieszyła.

Posted

no nie wiem czy mąż da mi ten przywilej abym opiekowała się Luną :loveu: , zapewne dlatego chce abyśmy jechali moim autem bo chce się zająć piesiem hhaha ... a tak poważnie to też myślałam ze jedna osoba musi być przy piesiu , ... kolejne pytanie czy wziąć jej do samochodu wodę i miskę ?? może w tym stresie będzie chciało jej się pić ????????????////

Posted

MOJA KIARCIA UWIELBIA JAZDĘ SAMOCHODEM - A DROGĘ Z KRAKOWA DO NASZEGO DOMKU SPĘDZIŁA WTULONA NA MOICH KOLANACH :loveu:

MOŻE I U WAS BĘDZIE PODOBNIE, ALE MOŻE TEŻ WAM WYMIOTOWAĆ - DUŻO PSIAKÓW NIESTETY TAK REAGUJE ...

NA PEWNO, GDY BĘDZIESZ JĄ MIAŁA (lub twój mąż oczywiście:evil_lol:) OBOK SIEBIE I BĘDZIESZ JĄ MIZIANIEM USPOKAJAĆ TO BĘDZIE JEJ LEPIEJ:loveu:

JUŻ JUTRO ZACZNIE SIĘ DLA LUNKI NOWE WSPANIAŁE ŻYCIE:loveu::multi:

Posted

kobietki dziekuję za te wszystkie odpowiedzi i proszę podpowiedzcie na co jeszcze mamy zwrócić uwagę , co zabrać prócz smyczy oczywiście :eviltong: , czy pomysł z wodą jest ok :) , planujemy też zabrać pochwałki :loveu:

Posted

kurcze może rzeczywiście jest tak jak Truskawa radzi, że lepiej jej nie dawać jedzenia w drodze z racji mogących pojawić się niestety wymiotów - nie pomyślałam o tym wcześniej:oops::oops::oops: - ale zaraz po podróży to co innego:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Jakiś koc na siedzenia,ręczniki papierowe w razie gdyby wymiotowała,woda może być ale nie musi,to nie jest bardzo długa jazda. A jak będzie miała pusty żołądek to nie będzie miała czym wymiotować,a przecież zaległości w jedzeniu i piciu szybko odrobi w domu :)
Nie martw się,wszystko będzie dobrze,droga szybko zleci. Luna po dotarciu na miejsce będzie miała tyle nowych przeżyć,ze nawet nie będzie pamiętała jazdy samochodem.

Edit: Ja jestem jednak za tym żeby nie karmić po drodze,to na prawdę nie jest daleko a Luna będzie podekscytowana i na pewno nie będzie jej przeszkadzał brak jedzenia przez te 2-3h a przynajmniej nie bedzie miała czym wymiotować.
Wydaje mi się ze wymiotowanie to jednak większy dyskomfort dla psa niż brak jedzenia przez 2-3h.

Posted

Faktycznie duża ilośc ręczników lub papier toaletowy się przyda - do tego foliowa siateczka, zeby w razie czego to tam wsadzić i zawiązać :evil_lol:

Ja też bym radziła nie dawać nic do jedzenia, jeśli chodzi o wodę, to nie jest teraz gorąco, wiec powinna wytrzymać, chyba, że tak odrobinkę - faktycznie Kiarze się chciało pić.

Kiara jechała wzorowo do Krakowa - patrzyła sobie przez okno, położyła się na moich kolanach, trochę spała.

Ale Toffi i Burka, które jechały z nami też ostatnio ze schroniska, znacznie gorzej to zniosły. żałowałam, ze nie wzięłam więcej starych prześcieradeł czy czegoś do położenia na siedzenie, bo miałam 2 i zabrakło w pewnym momencie...


Szerokiej drogi życzę!!!1:loveu:

Strasznie się cieszę!:multi:

Posted

jesteśmy już w domu :) , Luna podróż zniosła bardzo dobrze, nieswojo czuła się za ogrodzeniem schroniska i nie chciała dalej nigdzie iść - także do samochodu mąż ją musiał donieść ... teraz jest już wykąpana i właśnie zaznajamia się z naszym kotem - już są po pierwszych całuskach :loveu: coś mi się wydaje że to będzie miłość kocio-psia ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...