ania z poznania Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Fioneczka podlinkowała wątek, jestem z Poznania, chętnie pomogę, w transporcie albo wizycie do weta. Quote
Alicja Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 :-(...o jasna cholera .... kolejna niuńka Quote
giselle4 Posted September 18, 2009 Author Posted September 18, 2009 ...Gaba ma pierwsze finanse dostała 50zł od fioneczki Bardzo dziekujemy rozmiawiałam dzisiaj chyba ze wszystkimi ciotkami zainteresowanymi losami Gabi....w przyszłym tygodniu Gaba juz jest u mnie i idzie do hoteliku i do weta.....:oops: Quote
monika083 Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 to dobrze ,ze bedzie u Ciebie juz ,nie martw sie jakos damy rady , Quote
lania Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Gabi do schroniska we Wschowie trafiła w sierpniu Ciekawe dlaczego jej nikt nie szukał? swarzendzschroniskopsiaki.pl.tl Quote
monika083 Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 [quote name='lania']Gabi do schroniska we Wschowie trafiła w sierpniu Ciekawe dlaczego jej nikt nie szukał?[/quote] pozbyli sie psa i tyle..eh noz mi sie w kieszeni otwiera..jak sobie pomysle o wielkiej milosci nel do Gabi..dziewucha ma jeszcze czelnosc pisac mi na gg ,ze z Gabi wszystko ok:angryy: lekarze rece rozkladaja.... Quote
gameta Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 lania napisał(a):Gabi do schroniska we Wschowie trafiła w sierpniu Ciekawe dlaczego jej nikt nie szukał? Nie aż tak ciekawe - poprostu "ukochana pańcia" ma ją głęboko w d..., a Ci, którym na niej zależy, tzn Giselle &co. nic nie wiedzieli, że Gaba już nie grzeje doopki w swoim domku :cool1: Quote
gameta Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 [quote name='monika083'][quote name='lania']Gabi do schroniska we Wschowie trafiła w sierpniu Ciekawe dlaczego jej nikt nie szukał?[/quote] pozbyli sie psa i tyle..eh noz mi sie w kieszeni otwiera..jak sobie pomysle o wielkiej milosci nel do Gabi..dziewucha ma jeszcze czelnosc pisac mi na gg ,ze z Gabi wszystko ok:angryy: lekarze rece rozkladaja.... Monia, no toć wszystko z Gabą ok - wiemy gdzie jest, kolczatki OBIE zdjęte, lada moment wróci do Graży :cool1: A tej Nel to bym *&^$#%@$%^.... Quote
fioneczka Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 [quote name='monika083'] pozbyli sie psa i tyle..eh noz mi sie w kieszeni otwiera..jak sobie pomysle o wielkiej milosci nel do Gabi..dziewucha ma jeszcze czelnosc pisac mi na gg ,ze z Gabi wszystko ok:angryy: lekarze rece rozkladaja.... a kiedy z nią pisałas? Quote
monika083 Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 fioneczka napisał(a):a kiedy z nią pisałas? zaraz jak sie dowiedzialam o Gabi to napisalam jej wiadomosc na nk i gg ,nie dostawalam dlugo odp. a chyba wczoraj ,czy przedwczora wieczorem odpisala ,ze u Gabi wszystko ok:mad::shake: Quote
fioneczka Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 monika083 napisał(a):zaraz jak sie dowiedzialam o Gabi to napisalam jej wiadomosc na nk i gg ,nie dostawalam dlugo odp. a chyba wczoraj ,czy przedwczora wieczorem odpisala ,ze u Gabi wszystko ok:mad::shake: eeeee no to extra ... to dziewuszysko przechodzi samą siebie :angryy: niech ją szlag !!!!! :angryy: Quote
Kateczka Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 to moze tak wizyta poadopcyjna:oops: Quote
gameta Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Kateczka napisał(a):to moze tak wizyta poadopcyjna:oops: Tylko po co? Tą energię trzeba przeznaczyć na pomoc Gabi - żywej, z krwi na łapkach i ogonku i kości, siedzącej w schronie :cool1: A przyłożyć takiej nie można, bo kopniesz goowno a za człowieka odpowiesz :angryy: Quote
fioneczka Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Kateczka napisał(a):to moze tak wizyta poadopcyjna:oops: już próbowałam znależć kogoś kto odwiedzi panienkę nel ja na miejscu Grazynki nie darowałabym tym *^%#$$&() gameta napisał(a):Tylko po co? Tą energię trzeba przeznaczyć na pomoc Gabi - żywej, z krwi na łapkach i ogonku i kości, siedzącej w schronie :cool1: A przyłożyć takiej nie można, bo kopniesz goowno a za człowieka odpowiesz :angryy: a ja uwazam że jednak ktos powinien ich odwiedzić ... tam zostały rzeczy Gabi i ksiązeczka szkoda że mieszkam tak daleko bo sama chętnie bym tam wdepnela z TZ i szwagrem np Quote
GoskaGoska Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 no kolejny raz dowod ze debili nie brakuje, jak mozna tak beszczelnie klamac - przeciez to jest latwe do udowodnienie , ze psa nie ma:angryy: oj juz beznadziejność ludzi moze dobić Quote
gameta Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 fioneczka napisał(a):już próbowałam znależć kogoś kto odwiedzi panienkę nel ja na miejscu Grazynki nie darowałabym tym *^%#$$&() Fioneczka, a co można? Pogadać sobie, a i tak nie trafi do kogoś takiego :angryy: Szkoda prądu, energia potrzebna na cenniejsze rzeczy :cool1: Quote
gameta Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Monia, czy możesz napisać do tej "wspaniałej osoby" żeby odesłała rzeczy Gabi? I jej książeczkę? Bo raczej nie sądzę, że łaskawie będą chcieli z kimś się spotkać :cool1: Quote
Kateczka Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 ku przestrodze na przyszość...bo teraz wyjdzie na to, że jest umowa...ktra niewiele znaczy...wiem, że najwazniejsza jest mała...ale takie rzeczy nie mogą uchodzic ludziom płazem...a gdyby Gabi się nie znalazła w schronie.....albo gdyby jej ktoś nie rozpoznał:angryy: ludzi niestety trzeba wychowywać...ja bym poszła dla samego faktu...żeby odebrać rzeczy i udowodnić, ze nie jest tak łatwo kłamac i robić z ludzi idiotów...ze już o krzywdzeniu psa nie wspomne...poza tym kolczatki chyba złamały zapisz umowy o trzymaniu psa w dobrych warunkach...o dbaniu...kurcze w sumie każda umowa wyglada inaczej....Poprostu przyda im się smród koło dupska...zeby już innego psa nie skrzywdzili:-( Quote
enigma40 Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Nie wiem, ale może jak tej "pańci" przyjdzie znowu wziąć psa ze schroniska, to się trzy razy zastanowi...gdyby teraz wizytę jej jednak złożono :roll: chociaż są takie typy, po których wszystko spływa...bez skutków. Jasne, że jeśli to zbyt kłopotliwe, to szkoda energii. Quote
gameta Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Kateczka, trzeba ich dane wsadzić na czarne kwiatki. A poza tym? Obudź się, tu ziemia :cool1: Poczytaj wątki prawne dotyczące umów. :cool1: Niestety :cool1: Quote
monika083 Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 na *czarne kwiatki * trzeba koniecznie zglosic Quote
Kateczka Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 no ja wiem :diabloti: ale czy ci "państwo" to wiedzą....ja wiem jak moja umow adopcyjna jest skonstruowana...kociaki mogą mi zostać odebrane:p Quote
gameta Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Eh, jedno jest pewne - my sobie pogadamy, poklikamy a całość i tak na barkach Gisell :( Ja nie mam sumienia jej dokładać :shake: Quote
Kateczka Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 w żadnym wypadku nie chce jej dokałdać.....nie chcę się tez kłócić....ale tzreba byc konsekwentnym...bo cholere w takim razie szukanie domków...umowy...sprawdzanie....teraz wychodzi, ze to pic na wodę. przepraszam...ale wkładacie dużo pracy w pomoc zwierzakom...w to zeby je doprowadzić do dobrego stanu...zeby znaleźc im dom....nie jestem msciwa...ale jakaś sprawiedliwość musi być.....:angryy: co z tgeo, ze Gabi bedzie uratowana...skoro te padalce moga już wziać kolejnego psa...o ile już nie maja....a może teraz Gabi znów źle trafi...i co wtedy:-( Fajnie żby teraz misia miała juz spokojny domek...tak na zache......i zeby ci ludzie nie dostali już zadnego psa :angryy: Quote
fioneczka Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 a ja tak przeglądam wątek i trafiłam na zdjęcia które tak bardzo mnie cieszyły DSC01551-1.JPG | michelle04 | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl aaaa jak dzis rozmawiałam z Grażynka to dowedziałam się że dla Gabusi są już nowe szeleczki Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.