lolka Posted February 7, 2009 Author Posted February 7, 2009 w końcu udało mi się dodzwonić do schroniskowego weta i zaproponowałam że przejmiemy opiekę medyczna nad szczylem......o dziwo się nie obraził:roll: i powiedział że jutro do niego pojedzie, zbada dokładnie ten brzuchol bo z nóżkami to już wiadomo.....mam się z nim zdzownić w poniedziałek powie mi jakie leki mu podaje i jaka diagnoza i co dalej robic Quote
magda z. Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 superowo, może uda się malucha zdiagnozowac dokładnie Quote
lolka Posted February 8, 2009 Author Posted February 8, 2009 [quote name='basia0607']Co u dzieciaka ?[/quote] dopiero jutro do niego jadę.....jutro tez o 8 mam się skontaktowac z wetem i ma nam przedstawić tok leczenia i jakie leki mamy kupić.....niestety DT nie mamy żadnego na oku jest jeszcze jeden mały problem, mały ma jakąś domieszkę amstaffa lub temu podobnego co już uwidacznia się w jego charakterku.....on taki kurdupel zaczyna być agresywny do psów a i mariola mówiła że w sobote podczas zabawy zatracil się i wpadł w furię ...... a że ostatnio dopadłam ogłoszenie że jest szkolenie szczeniaków tzw"psie przedszkole" to zastanawiam sie czy nie powiinnysmy o czyms takim pomyslec......nie ma nic gorszego niz źle wychowany szczenior,, a ten nie dosć że chory to jeszcze mały zadzior.....takiego nikt nie wexmie nie wiem czy to dobry pomysł?? Quote
Lidan Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 Myślę, że dobry ale kto go tam będzie woził? Pewnie ze 2-3 razy w tygodniu będą zajęcia. Quote
zuziaM Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 [quote name='lolka'] jest jeszcze jeden mały problem, mały ma jakąś domieszkę amstaffa lub temu podobnego co już uwidacznia się w jego charakterku..... ......nie ma nic gorszego niz źle wychowany szczenior,, a ten nie dosć że chory to jeszcze mały zadzior.....takiego nikt nie wexmie nie wiem czy to dobry pomysł?? Kurde..... a juz wyslalam mezowi link i zapytalam, czy moze bysmy go nie wzieli do czasu wyleczenia albo podleczenia..... Ale nie wiem jak on z moimi kocicami wtedy by sie zachowywal..... No nic ... i tak to zalezy od tego, co powie moj maz :shake:..... A poza tym, to jest jeszcze mozliwosc, ze pani z Lubania mieszkajaca z corka , chcaca koniecznie miec amstafa , moze by go wziela. Ale nie mam pojecia, czy one juz jakiegos psiaka nie wziely :roll:. Pisalam tez o tym na watku tej suni-amstafki z Bogatyni, ktora chca ludzie oddac, bo KasiaNDM miala do tej pani z Lubania numer telefonu ( ja zapodzialam niestety )..... Chyba, ze bym jutro do nich podjechala, bo bylam u nich na wizycie przedadopcyjnej ( myslaly o adopcji astka Romeo , ale nie wyszlo )i pewnie tam trafie. Acha, lolka.... a czy Ty masz jakiegos innego lekarza dla tego niunka juz na oku ? ? ? Moze bysmy z nim pojechaly, jak chcesz, do tej pani, o ktorej juz Ci mowilam.......do Kaluznej ? Quote
lolka Posted February 9, 2009 Author Posted February 9, 2009 [quote name='zuziaM']Kurde..... a juz wyslalam mezowi link i zapytalam, czy moze bysmy go nie wzieli do czasu wyleczenia albo podleczenia..... Ale nie wiem jak on z moimi kocicami wtedy by sie zachowywal..... No nic ... i tak to zalezy od tego, co powie moj maz :shake:..... A poza tym, to jest jeszcze mozliwosc, ze pani z Lubania mieszkajaca z corka , chcaca koniecznie miec amstafa , moze by go wziela. Ale nie mam pojecia, czy one juz jakiegos psiaka nie wziely :roll:. Pisalam tez o tym na watku tej suni-amstafki z Bogatyni, ktora chca ludzie oddac, bo KasiaNDM miala do tej pani z Lubania numer telefonu ( ja zapodzialam niestety )..... Chyba, ze bym jutro do nich podjechala, bo bylam u nich na wizycie przedadopcyjnej ( myslaly o adopcji astka Romeo , ale nie wyszlo )i pewnie tam trafie. Acha, lolka.... a czy Ty masz jakiegos innego lekarza dla tego niunka juz na oku ? ? ? Moze bysmy z nim pojechaly, jak chcesz, do tej pani, o ktorej juz Ci mowilam.......do Kaluznej ? ja bym mogła pojechac w kazdej chwili ale musze wiedziec co aplikuje mu schroniskowy wet a on to dosłownie człoweik widmo....nie mozna go złapac na teleon jedynie w jego gabinecie w godzinach przyjęc ale to jest aż w zgorzelcu......dzis co prawda do mnie dzwonił ale akurat byłam w schrooa a tam nie ma zasięgu ale mam dobre wieści.....mały czuje się dobrze, nózki normalnie funkcjonują brzuchol nieco mniejszy...... jest strasznie zywy i radosny .....na gwałt potzrebuje ludzia bo inaczej małe zombi z niego wyrosnie Quote
lolka Posted February 9, 2009 Author Posted February 9, 2009 poza tym Zuzia naprawdę to ja nie wiem co z niego wyrośnie....z kazdym dniem bardziej amstaffowato wyglada ale on jest w wieku pokraczności i np. uszy ma większe niz głowa:evil_lol: ........nie wiem cóz to bedzie za ancymon w przyszłości:roll: Quote
Lidan Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 W sumie nigdy do końca nie wiadomo co wyrośnie ze szczeniaka niewiadomego pochodzenia. Gdyby maluch trafił do kogoś stanowczego i zrównoważonego psychicznie, wiedzącego na co należy zwracać uwagę w wychowywaniu małego złosnika to pewnie mógłby wyrosnąć na całkiem miłego psiaka. Quote
lolka Posted February 10, 2009 Author Posted February 10, 2009 jesoo własnie dowiedziałam się od weta że nad małym wisi widmo uspienia i to nie z powodu łapek bo jego dolegliwosci zostały zatrzymane ale z powodu jego zachowania......on jest niedobry, wykazuje oznaki agresji do innych psów a ma zaledwie 3 miesiące, wet powiedział że może stanowic zagrożenie dla innych psów w przyszłości i uznaje że to lepsze zło dostałam zawału, za pól godziny mam sie skontaktowac z terserem psów i porozmawiac o mozliwosci jego socjalizacji.......może bedziemy z nim jeździły do przedszkola psiego i uda sie jakos pohamowac jego zapedy RATUNKU!!!!!!!!!! Quote
MartynaP Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 bosz przeciez jego niemial kto wychowac to jak ma byc grzeczny? Chyba musi ktos najpierw nad nim popracowac,wet tego nie wie :angryy: Quote
lolka Posted February 10, 2009 Author Posted February 10, 2009 MartynaP napisał(a):bosz przeciez jego niemial kto wychowac to jak ma byc grzeczny? Chyba musi ktos najpierw nad nim popracowac,wet tego nie wie :angryy: a tam szkoda słów wet to już chyba w rutynę wpadł:angryy: ........... oczywiście zastosowałam wobec kierownika stara metodę, póki co skuteczną...lament i płacz:cool3: jutro po 10 jestem umówiona z facetem ze straży granicznej który jest dodatkowo treserem psów....zobaczy maluszka i już powiedział że pomoże nam zapanować nad jego temperamencikiem, oczywiście również był oburzony sugestiami i wstępną decyzją weta co do jego przyszłości ten maluch ma dopiero 3 miesiące, nie wiadomo co przeżył zanim trafił do schroo, może to byc agresja lękowa..... on ogólnie jak jest pod naszym okiem i puszczamy go do innych psiaków nie wykazuje automatycznie agresji, nawet bawi sie z innymi.......sprawa sie komplikuje jak jest razem w klatce z innymi, nie dopuszcza ich do jedzenia, posłania i nie ma hamulców przy zabawie ale do cholery to nie powód aby go usypiac Quote
Lidan Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 Usypianie trzymiesięcznego szczeniaka przebywającego od niedawna w schronisku z powodu rzekomej agresji wydaje mi się mocno przesadzone. Oczywiście nie można wykluczyć, że pies jest jakimś niereformowalnym przypadkiem, z dużą dozą agresji wyssanej z mlekiem matki bo tak jak wśród ludzi bywają osoby chore psychicznie i agresywne tak i u psa może się zdarzyć. Być może osoba znajaca psychikę psów takich "agresywnych" ras, mająca osobiście kontakt i doświadczenie w postępowaniu ze szczeniakami amstaffami, pitbullami itp mogłaby z dużym prawdopodobieństwem określić z czym mamy doczynienia w przypadku tego gówniarza bez zahamowań. Może akurat u tego typu psów takie zachowanie nie jest niczym nienormalnym :roll: Quote
zuziaM Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 lolka napisał(a):jutro po 10 jestem umówiona z facetem ze straży granicznej który jest dodatkowo treserem psów....zobaczy maluszka i już powiedział że pomoże nam zapanować nad jego temperamencikiem, oczywiście również był oburzony sugestiami i wstępną decyzją weta co do jego przyszłości Aga , jestes ? ? ? Dasz mi nazwisko tego pana tresera ? I gdzie jestes z nim umowiona ? ? ? Napisz koniecznie jak najszybciej. Quote
lolka Posted February 13, 2009 Author Posted February 13, 2009 mały od dzisiaj ma szkoleniowca, będzie do niego przyjeżdżał może dzięki temu jego szanse adopcyjne wzrosną, to chyba będzie pierwszy psiak/szczeniak z naszego schroo po szkoleniu:roll: a treser to fajny gość, powiedział że pomoże nam znaleźć dom dla małego, odpowiedzialny dom do końca nie wiem czy decyzja weta o jego losie nie była zbyt pochopna i "z palca wyssana", ja tam nie widzę u niego aż tak ewidentnych oznak dominanta....to zwykły nie wychowany mały kapsel co nie wie co dobre a co złe, no cóż ale słowo się rzekło i trzeba było działać:roll: Quote
magda z. Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 w końcu się dostałąm na dogo:mad: super, ja trochę przelałąm z akończonych bazarków, nie dużo, ale moze pomoże przy opłacie tego pana, tzrymam kciuki z aniego Quote
Lidan Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Jak się miewa mały terrorysta? Czy treser go ogwiedza czy też pogoda stanęła na przeszkodzie wpajaniu dobrych manier? :evil_lol: Quote
lolka Posted February 17, 2009 Author Posted February 17, 2009 Lidan napisał(a):Jak się miewa mały terrorysta? Czy treser go ogwiedza czy też pogoda stanęła na przeszkodzie wpajaniu dobrych manier? :evil_lol: niestety bandzior mały musi poczekać.......teraz to tam chyba nikt nie dojedzie:shake: ale chłopak nie jest taki zły , ma teraz kompana swojej postury i jest ok. :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.