Jump to content
Dogomania

szczeniak z chorymi stawami - JUŻ ZDROWY, w trakcie szkolenia - MA DOM!!


Recommended Posts

Posted

w końcu udało mi się dodzwonić do schroniskowego weta i zaproponowałam że przejmiemy opiekę medyczna nad szczylem......o dziwo się nie obraził:roll: i powiedział że jutro do niego pojedzie, zbada dokładnie ten brzuchol bo z nóżkami to już wiadomo.....mam się z nim zdzownić w poniedziałek powie mi jakie leki mu podaje i jaka diagnoza i co dalej robic

  • Replies 81
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='basia0607']Co u dzieciaka ?[/quote]

dopiero jutro do niego jadę.....jutro tez o 8 mam się skontaktowac z wetem i ma nam przedstawić tok leczenia i jakie leki mamy kupić.....niestety DT nie mamy żadnego na oku
jest jeszcze jeden mały problem, mały ma jakąś domieszkę amstaffa lub temu podobnego co już uwidacznia się w jego charakterku.....on taki kurdupel zaczyna być agresywny do psów a i mariola mówiła że w sobote podczas zabawy zatracil się i wpadł w furię ......
a że ostatnio dopadłam ogłoszenie że jest szkolenie szczeniaków tzw"psie przedszkole" to zastanawiam sie czy nie powiinnysmy o czyms takim pomyslec......nie ma nic gorszego niz źle wychowany szczenior,, a ten nie dosć że chory to jeszcze mały zadzior.....takiego nikt nie wexmie
nie wiem czy to dobry pomysł??

Posted

[quote name='lolka']
jest jeszcze jeden mały problem, mały ma jakąś domieszkę amstaffa lub temu podobnego co już uwidacznia się w jego charakterku.....

......nie ma nic gorszego niz źle wychowany szczenior,, a ten nie dosć że chory to jeszcze mały zadzior.....takiego nikt nie wexmie
nie wiem czy to dobry pomysł??


Kurde..... a juz wyslalam mezowi link i zapytalam, czy moze bysmy go nie wzieli do czasu wyleczenia albo podleczenia.....
Ale nie wiem jak on z moimi kocicami wtedy by sie zachowywal.....
No nic ... i tak to zalezy od tego, co powie moj maz :shake:.....

A poza tym, to jest jeszcze mozliwosc, ze pani z Lubania mieszkajaca z corka , chcaca koniecznie miec amstafa , moze by go wziela.
Ale nie mam pojecia, czy one juz jakiegos psiaka nie wziely :roll:.
Pisalam tez o tym na watku tej suni-amstafki z Bogatyni, ktora chca ludzie oddac, bo KasiaNDM miala do tej pani z Lubania numer telefonu ( ja zapodzialam niestety ).....
Chyba, ze bym jutro do nich podjechala, bo bylam u nich na wizycie przedadopcyjnej ( myslaly o adopcji astka Romeo , ale nie wyszlo )i pewnie tam trafie.

Acha, lolka.... a czy Ty masz jakiegos innego lekarza dla tego niunka juz na oku ? ? ?
Moze bysmy z nim pojechaly, jak chcesz, do tej pani, o ktorej juz Ci mowilam.......do Kaluznej ?

Posted

[quote name='zuziaM']Kurde..... a juz wyslalam mezowi link i zapytalam, czy moze bysmy go nie wzieli do czasu wyleczenia albo podleczenia.....
Ale nie wiem jak on z moimi kocicami wtedy by sie zachowywal.....
No nic ... i tak to zalezy od tego, co powie moj maz :shake:.....

A poza tym, to jest jeszcze mozliwosc, ze pani z Lubania mieszkajaca z corka , chcaca koniecznie miec amstafa , moze by go wziela.
Ale nie mam pojecia, czy one juz jakiegos psiaka nie wziely :roll:.
Pisalam tez o tym na watku tej suni-amstafki z Bogatyni, ktora chca ludzie oddac, bo KasiaNDM miala do tej pani z Lubania numer telefonu ( ja zapodzialam niestety ).....
Chyba, ze bym jutro do nich podjechala, bo bylam u nich na wizycie przedadopcyjnej ( myslaly o adopcji astka Romeo , ale nie wyszlo )i pewnie tam trafie.

Acha, lolka.... a czy Ty masz jakiegos innego lekarza dla tego niunka juz na oku ? ? ?
Moze bysmy z nim pojechaly, jak chcesz, do tej pani, o ktorej juz Ci mowilam.......do Kaluznej ?


ja bym mogła pojechac w kazdej chwili ale musze wiedziec co aplikuje mu schroniskowy wet a on to dosłownie człoweik widmo....nie mozna go złapac na teleon jedynie w jego gabinecie w godzinach przyjęc ale to jest aż w zgorzelcu......dzis co prawda do mnie dzwonił ale akurat byłam w schrooa a tam nie ma zasięgu

ale mam dobre wieści.....mały czuje się dobrze, nózki normalnie funkcjonują
brzuchol nieco mniejszy......
jest strasznie zywy i radosny .....na gwałt potzrebuje ludzia bo inaczej małe zombi z niego wyrosnie

Posted

poza tym Zuzia naprawdę to ja nie wiem co z niego wyrośnie....z kazdym dniem bardziej amstaffowato wyglada ale on jest w wieku pokraczności i np. uszy ma większe niz głowa:evil_lol: ........nie wiem cóz to bedzie za ancymon w przyszłości:roll:

Posted

W sumie nigdy do końca nie wiadomo co wyrośnie ze szczeniaka niewiadomego pochodzenia. Gdyby maluch trafił do kogoś stanowczego i zrównoważonego psychicznie, wiedzącego na co należy zwracać uwagę w wychowywaniu małego złosnika to pewnie mógłby wyrosnąć na całkiem miłego psiaka.

Posted

jesoo własnie dowiedziałam się od weta że nad małym wisi widmo uspienia i to nie z powodu łapek bo jego dolegliwosci zostały zatrzymane ale z powodu jego zachowania......on jest niedobry, wykazuje oznaki agresji do innych psów a ma zaledwie 3 miesiące, wet powiedział że może stanowic zagrożenie dla innych psów w przyszłości i uznaje że to lepsze zło
dostałam zawału, za pól godziny mam sie skontaktowac z terserem psów i porozmawiac o mozliwosci jego socjalizacji.......może bedziemy z nim jeździły do przedszkola psiego i uda sie jakos pohamowac jego zapedy
RATUNKU!!!!!!!!!!

Posted

MartynaP napisał(a):
bosz przeciez jego niemial kto wychowac to jak ma byc grzeczny?
Chyba musi ktos najpierw nad nim popracowac,wet tego nie wie :angryy:



a tam szkoda słów wet to już chyba w rutynę wpadł:angryy: ...........
oczywiście zastosowałam wobec kierownika stara metodę, póki co skuteczną...lament i płacz:cool3:
jutro po 10 jestem umówiona z facetem ze straży granicznej który jest dodatkowo treserem psów....zobaczy maluszka i już powiedział że pomoże nam zapanować nad jego temperamencikiem, oczywiście również był oburzony sugestiami i wstępną decyzją weta co do jego przyszłości
ten maluch ma dopiero 3 miesiące, nie wiadomo co przeżył zanim trafił do schroo, może to byc agresja lękowa.....
on ogólnie jak jest pod naszym okiem i puszczamy go do innych psiaków nie wykazuje automatycznie agresji, nawet bawi sie z innymi.......sprawa sie komplikuje jak jest razem w klatce z innymi, nie dopuszcza ich do jedzenia, posłania i nie ma hamulców przy zabawie ale do cholery to nie powód aby go usypiac

Posted

Usypianie trzymiesięcznego szczeniaka przebywającego od niedawna w schronisku z powodu rzekomej agresji wydaje mi się mocno przesadzone. Oczywiście nie można wykluczyć, że pies jest jakimś niereformowalnym przypadkiem, z dużą dozą agresji wyssanej z mlekiem matki bo tak jak wśród ludzi bywają osoby chore psychicznie i agresywne tak i u psa może się zdarzyć. Być może osoba znajaca psychikę psów takich "agresywnych" ras, mająca osobiście kontakt i doświadczenie w postępowaniu ze szczeniakami amstaffami, pitbullami itp mogłaby z dużym prawdopodobieństwem określić z czym mamy doczynienia w przypadku tego gówniarza bez zahamowań. Może akurat u tego typu psów takie zachowanie nie jest niczym nienormalnym :roll:

Posted

lolka napisał(a):
jutro po 10 jestem umówiona z facetem ze straży granicznej który jest dodatkowo treserem psów....zobaczy maluszka i już powiedział że pomoże nam zapanować nad jego temperamencikiem, oczywiście również był oburzony sugestiami i wstępną decyzją weta co do jego przyszłości


Aga , jestes ? ? ?
Dasz mi nazwisko tego pana tresera ?
I gdzie jestes z nim umowiona ? ? ?
Napisz koniecznie jak najszybciej.

Posted

mały od dzisiaj ma szkoleniowca, będzie do niego przyjeżdżał
może dzięki temu jego szanse adopcyjne wzrosną,
to chyba będzie pierwszy psiak/szczeniak z naszego schroo po szkoleniu:roll:
a treser to fajny gość, powiedział że pomoże nam znaleźć dom dla małego, odpowiedzialny dom

do końca nie wiem czy decyzja weta o jego losie nie była zbyt pochopna i "z palca wyssana", ja tam nie widzę u niego aż tak ewidentnych oznak dominanta....to zwykły nie wychowany mały kapsel co nie wie co dobre a co złe, no cóż ale słowo się rzekło i trzeba było działać:roll:

Posted

Lidan napisał(a):
Jak się miewa mały terrorysta? Czy treser go ogwiedza czy też pogoda stanęła na przeszkodzie wpajaniu dobrych manier? :evil_lol:


niestety bandzior mały musi poczekać.......teraz to tam chyba nikt nie dojedzie:shake:
ale chłopak nie jest taki zły , ma teraz kompana swojej postury i jest ok. :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...