Grzecho Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 [quote name='kaja555']o rany, już je chcecie gdzieś daleko wywozić - a ja bym tak bliżej wolała :razz:, no i dalej nawet nikt gupi nie zadzwonił...:roll: Prężą grzbiety? :cool3: Śmiałem sie z Grażyną bo rujki miały obie i łatwiej do nich było podejść :evil_lol: Quote
psiama Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 Słyszałam, że sie kotki potrafia tak dopasowac, ze beda rujkowac dokladnie w tym samym czasie. I widze, ze tu tak mamy :diabloti: Rany, to u Was rujkowanie na całego, Aria, Isaura, Esmeralda, ... jeszcze jakas panna ? To wesoło :loveu: Quote
Grzecho Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 [quote name='psiama']Słyszałam, że sie kotki potrafia tak dopasowac, ze beda rujkowac dokladnie w tym samym czasie. I widze, ze tu tak mamy :diabloti: Rany, to u Was rujkowanie na całego, Aria, Isaura, Esmeralda, ... jeszcze jakas panna ? To wesoło :loveu:[/quote] Już spoko. Rujka się skończyła to i w domu spokojniej. Tylko niestety pozornie. Panienki upatrzyły sobie Dyzia i Bethovena i zabawom, gonitwom atakom nie ma końca :evil_lol:. Quote
kaja555 Posted February 10, 2009 Author Posted February 10, 2009 a wczoraj dzownił Pan z Tychów, kotek miał byc dla mamy na emeryturze, ale dwa to nie bardzo, choć w domu nie ma żandych zwierząt - podałam namiary, ale wątpię czy zadzwonił :shake: a powiedziałam mu, że po paru miesiącach będą chcieli drugiego, to może od razu dwa?? :evil_lol: Quote
BasiaD Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 Ale one się tak wspaniale bawią we dwie.. Nie powinno się ich rozdzielać.. Niech trafią do domku razem pliss..... Quote
Grzecho Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 BasiaD napisał(a):Ale one się tak wspaniale bawią we dwie.. Nie powinno się ich rozdzielać.. Niech trafią do domku razem pliss..... Nam też na tym bardzo zależy dlatego są u nas i będą do momentu konkretnej dycyzji o adopcji :lol:. Quote
grazyna9915 Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 [quote name='Grzecho']Nam też na tym bardzo zależy dlatego są u nas i będą do momentu konkretnej dycyzji o adopcji :lol:. Grzecho, co ty taki miętki jesteś. Ja jestem za psychicznym szantażem.:diabloti: Uwaga! BasiuD, przykro mi bardzo, koteńki się kochają razem psocą i się bawią. Jednak my je rozdzielimy, bo domku dla dwóch razem nie znajdziemy. Jest jedna, jedyna szansa, chociaż mało prawdopodobna, ale cóż powiem wprost. Tą szansą jesteś ... ...TY:loveu: Co, ty na to??? :evil_lol: Masz ochotę na wyjątkowy, niepowtarzalny dwupak? :cool3: A tak na poważnie to Esmeralda przed chwilą próbowała wspiąć mi się na kolana, jak do tej pory to bez przynęty takich rzeczy jeszcze nie wyprawiała.:lol: Quote
kaja555 Posted February 11, 2009 Author Posted February 11, 2009 Niestety wszyscy choćby odrobinę zainteresowani wycofują się na wzmianke o dwupaku... Quote
psiama Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 [FONT=Arial]Wtrącę swoje trzy grosiki … [/FONT] [FONT=Arial]Nie dziwcie się obawom ludzi, którzy chca, ale sie boją ... . To nie są łatwe decyzje dla ‘niezakoconych’. Jesteśmy dobrym przykładem. Na jesieni zeszłego roku zapadła w domu (dotychczas 100% psim) decyzja, że zapraszamy do nas kocinkę. Niedługo potem pojawiło się czarne śliczne zawiniątko. Chore na kk, ale mimo tego pełne życia. Odchuchaliśmy i kochamy. Wypiękniała nam Zuza. Czasami w zamyśleniu obserwowałam ją i zastanawiałam się czego Ci malutka brakuje. Czasami długo obserwowała świat za szybą. Powoli kiełkowała w nas myśl, że może brak jej towarzystwa. Wielu ekspertów praktyków wypowiadało się na forach o pozytywach posiadania 2 kociaków nad jednym. Aż pewnego dnia ku pełnemu zaskoczeniu wszystkich dzięki wielkiemu zbiegowi okoliczności jak wiecie podjęliśmy decyzję, że skoro jest jedna panna kocia, mogą być i dwie. Teraz jest Zuzia i Rózia i wiem, że była to najlepsza z możliwych dróg. Ale my to wiemy, bo doświadczyliśmy tego. Cztery miesiące temu byłoby ciężko nas przekonać do tego, że 2 kociaki to coś dla nas. Teraz panny mają nas, ale przede wszystkim mają siebie i bardzo dobrze dzięki temu się rozwijają. Są dla siebie bardzo ważne, to się czuje. Ktoś kto ma możliwość podziwiania z jaką czułością kotki się myją nawzajem – wie o czym mówię. A zabawy ! To jest coś niepowtarzalnego. Podobnie jak koty, które po rozłożeniu łóżka siadają na pościeli i czekają na Ciebie aż przyjdziesz, żeby się przytulić. [/FONT] [FONT=Arial]Kochane potencjalne domki – nie bójcie się duetów. My to przerobiliśmy. Takie kociaki o wiele lepiej się rozwijają i współistnieją razem. Takie dueciki dostarczają wspaniałych okazji podglądania cudownej kociej przyjaźni. Duet nie oznacza podwójnych wydatków i pracy za dwa – to się zupełnie inaczej rozkłada i jest niewiele bardziej czasochłonne niż przy pojedynczej kocince. Ale jest jedna rzecz, która jest niezaprzeczalnie podwójna – kocia miłość. [/FONT] Quote
BasiaD Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 Grażynko oczywiście, że takie wspaniałe KIcie bym wzięła ..gdybym nie miała już 2-ch swoich harpagonów. Jedna (moja od małego BURASIATKO - 7 kg )jest u mnie 8 lat i drui Rudziaszek wzięty dla "jej towarzystw", ma 10 lat, jest u mnie już 2 lata, przyjechał ze schronu w Częstochowie i wcale się tak nie kochaja jak bym chciała... A ponieważ to już przerabiała, to wiem, że najlepiej brać obie, albo oba od razu jak się razem wychowują, bo wtedy już są zgrane. A poza tymj jeden kot sam w domu bardzo się nudzi, co innego jak ma towarzysza , wtedy nawet jak nikogo poza nimi nie ma w domu to nie jest nudno.. A one są takie fajne na tych zdjęciach.. Gdybym nie miała swoich, na pewno bym wzięła.. Wysterylizowane, młode, nic tylko brać.. Na dodatek prawie takie same jak moja pieszczoszka..(łobuzica jedna, nic tylko patrzy jakby tu przegonić Kocura i wszystko mu z miski wyjada, a on sobie daje!) tylko znacznie młodsze i smuklejsze... Trzymam kiuki żeby się znalazł mądry i dobry domeczek.. Quote
Grzecho Posted February 12, 2009 Posted February 12, 2009 Spokojnie. Na pewno ktoś się znajdzie konkretny i odpowiedzialny. Pamiętajmy że jedną z ról dogomaniaków jest właśnie uświadamianie i przekonywanie co jest dobre dla zwierząt. Jednak z tego co się widzi, czyta czy też ogląda to dla większości społeczeństwa pies jest przy budzie na łańcuchu albo jest bo poprostu jest a kot ... na śmietniku albo jakoś sobie pradzi. Quote
2koty&1pies Posted February 12, 2009 Posted February 12, 2009 Wszystkim niezdecydowanym zdecydowanie polecam dwupak:multi:. A było to tak. Gdy zrodziło się pragnienie aby z w naszym domy zamieszkał kociak miał to być jeden kociak, (w domu bowiem rezyduje od ponad 4 lat sunia szlachetnie urodzona ;), która to dosłownie wybrała nasz dom (psiama to moja żona :loveu:) wychodząc wprost na moje nogi spod samochodu w mroźny wigilijny wieczór). Założenie było jedno damy dom kotkowi który tego potrzebuje i tak się stało zamieszkała na stałe mała czarna kotka Zuzia (podziękowania dla Alfa_i_Zuzia z Dogomanii). Start miała trudny, ale dała radę (herpesvirus - zaatakował oczy) . Pies przyjął ją z należytą rezerwą :roll:, ale szybko oba zwierzaki przestały na siebie fukać i warczeć, zawiązała się psio kocia przyjaźń. Pomimo różnicy wagi (Nina (sunia) ważyła ponad 20 razy więcej niż wówczas Zuza) zaczęły się wspólne zabawy. Jednak czegoś w życiu Zuzy brakowało, potrafiła godzinami siedzieć na parapecie i patrzeć w dal, jak gdyby za czymś lub za kimś tęskniła. Tak więc kiedy się okazało że w DT u Grażyny (duże podziękowania dla Grażyna9915 i Kaja555 oraz całej rzeszy cioć i wujków którzy opiekowali się Misią ) jest panna Misia na wydaniu, nie wahaliśmy się, wiedząc już że to jest to za czym Zuzia tęskni - za kocim towarzystwem. Pomysł przygarnięcia Misi urodził się nawet wcześniej jednak z różnych przyczyn Misia zamieszkała z nami jako druga kotka w naszym domu. I tak misia stała się Rózia (w myśl zasady że to nasza córa nadaje imiona) Teraz żyją obie w naszym domu i świata poza sobą nie widzą. Razem śpią, razem się bawią, razem jedzą , razem chcą być miziane (choć Rózia to pieszczoch pierwszej klasy, a Zuza jest bardziej dzika), razem chorują i razem wspierają się w trudnych chwilach (pamiętam jak psiama jechała z Zuzą do weterynarza (był to jeden z pierwszych dni w naszym domu - Rózia weszła na transporter jakby chciała powiedzieć "nigdzie jej samej nie puszczę") tak więc razem jeżdżą również do weterynarza. Żyją z sobą od niewiele ponad miesiąca - a są z sobą bardzo zżyte, są dla siebie kimś więcej niż przyjaciółkami, są jak siostry, jak bliźniaczki (obie czarne tak że trzeba w oczy patrzeć żeby rozpoznać która to Zuzia a która Rózia) Tak więc gorąco polecam przygarnięcie dupaka razem, tym bardziej że są z sobą już zżyte. Quote
kaja555 Posted February 12, 2009 Author Posted February 12, 2009 ta historia mnie za każdym razem tak samo rozwala :loveu::loveu: Quote
Grzecho Posted February 12, 2009 Posted February 12, 2009 Dokładnie. Bardzo dobry przykład że dwie kicie to jednak lepszy wariant niż jedna kicia. Niestety z tym trzeba do ludzi dotrzeć i uświadamiać ale nie możemy też zniechęcać. Quote
Korciaste Posted February 12, 2009 Posted February 12, 2009 Podpisujemy się pod Grzechem ;) Dwypak zdecydownie lepszy i zdrowsze, w końcu śmiech to zdrowie a takie dwa rozbójniki to istny do niego powód. Choć przyznamy, że ostatnio znalzłyśmy ogłoszenie o 3kociakach do adopcji, a wiecie jaka była reakcja mamy jak je zobaczyła na zdjęciu? Stwierdziła, że owszem śliczne i co jedna radość to nie trzy- ale taka trójca odstrasza :lol: Oczywiście w żartach, ale chyba rozmumiecie...;) My od dawna kibicujemy tyskim kotom od Kaji i p. Grażynu :razz: Głaski od nas dla wszytskich koteczków! Quote
Grzecho Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 Powiem szczerze że dla tych dwóch pręgowanych futrzaków warto wstawać raniutko. Oj warto!!! :angryy::angryy::angryy: Co dzień jest to samo. Isaura i Esmeralda robią sobie z Dyziem i z Bethovenem gonitwę po mieszkaniu. Cyrk na kółkach. Natomiast nasza Łatka siedzi na środku stołu i jakby nigdy nic wypija mleko z kubka. Jej picie polega na moczeniu łapki w kubku i wylizywaniu jej. Tylko ona na to wpadła bo inne się tylko przygladają i oblizują. :evil_lol: Quote
kaja555 Posted February 13, 2009 Author Posted February 13, 2009 Grzecho napisał(a):Powiem szczerze że dla tych dwóch pręgowanych futrzaków warto wstawać raniutko. Oj warto!!! :angryy::angryy::angryy: Co dzień jest to samo. Isaura i Esmeralda robią sobie z Dyziem i z Bethovenem gonitwę po mieszkaniu. Cyrk na kółkach. Natomiast nasza Łatka siedzi na środku stołu i jakby nigdy nic wypija mleko z kubka. Jej picie polega na moczeniu łapki w kubku i wylizywaniu jej. Tylko ona na to wpadła bo inne się tylko przygladają i oblizują. :evil_lol: :oops::oops::oops: kto kce dwa urwisy??:oops: Quote
Grzecho Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 Miziate urwisy :lol: Isaura :lol: Esmeralda :lol: Kto chce ???:lol: Quote
Korciaste Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Isauro wprost idealna :loveu: Obie panny czekaja na domek! Quote
psiama Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 Cudne dwa tygrysy :loveu::loveu::loveu:. Dlaczego jeszcze nie w nowym domciu ? Hej DOMku !!! Nie zastanawiaj się ! Rany, jakie te dziewczyny są ładniutkie i milusne. Gdyby tak człowiek miał dom z pięknym ogrodem ... :eviltong: Quote
Grzecho Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 Spokojnie, ktoś na pewno się na dwupak znajdzie. Na początek jednak muszą dostać w kość - sterylizacja :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.