masienka Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 nie watpie, ze lepiej mu bedzie gdzie indziej niz tam gdzie go nie chca ale niech zejda na ziemie... domu ani tymczasu dla takiego psa nie znajdzie sie w kilka dni... Niech go zamykaja jesli tak strasznie przeszkadza w co zreszta szczerze watpie... niech go przetrzymaja do czasu az kto sie dla niego znajdzie Wytlumacz im, ze wciskajac do jakiegos tymczasu swojego jakby nie bylo psa zamykaja droge do pomocy innemu, czesto duzo bardziej potrzebujacemu. Ze juz nie wspomne, ze jesli jego dobro lezy im na sercu to niech pomysla co dla niego oznacza kazda jedna zmiana domu i niech psu wytlumacza, ze to tylko tymczas wiec ma sie nie przywiazywac do tymczasowych opiekunow... :cool1: I oczywiscie bylo by niezle jakby, skoro suka nie ich :cool1:, namowili wlasciciela na wysterylizowanie zeby za chwile nie bylo kolejnych miksow malamuta Quote
havana Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 kaja555 napisał(a):ten mail w allegro to jest ich;) to fatalnie w takim razie zmieniam na swoj a na wlascicielach sie wyzyje jak psisko bedzie bezpieczne Quote
kakadu Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 havana - bardzo dziekuje za allegro; dziewczyny - rozumiem wasze niezadowolenie z decyzji jaka podjeli opiekunowie; tez mi sie to nie podoba; schemat byl pewnie taki jak zawsze: maly fajny piesek od znajomych, mamy dzialke, budujemy dom, niech sobie bedzie; i tak sobie byl, bez wiekszej opieki (z tego co mowil znajomy po prostu praktycznie sam mieszkal na dzialce w budzie, bo dom byl w budowie) az dorosl i zrobil sie problem bo jak sie cieszy to skacze, a jak skacze to przewraca i strach zeby dziecka nie uszkodzil; nie widze sensu w namawianiu ich do tego zeby psa zatrzymali skoro sami tego nie chca i nie robia niczego, zeby wzajemne stosunki uregulowac; a moze jest tak jak pisze rybka i powod tej decyzji jest zupelnie inny, a najlatwiej sie wytlumaczyc strachem o dziecko (to dosc popularny argument, zaraz za alergia); widze, ze zona znajomego do psa jest przywiazana, ale nie ma na tyle autorytetu i sily przebicia, zeby z mezem walczyc i postawic na swoim, o dziecko sie pewnie tez troche boi, a z psem to nikt nie bedzie pracowal ani go uczyl, bo to miastowe zwyczaje sa i fanaberie; taka jest sytuacja i mysle, ze pies ma troche szczescia, ze zwrocili sie do mnie (a za moim posrednictwem do was) o pomoc, bo moze cos sensownego mu sie znajdzie, a nie bedzie wypchniety byle gdzie bez umowy adopcyjnej i warunku kastracji (wspomnialam o tym wlascielom - nie maja nic do tego warunku); oczywiscie bedzie tam dopoki czegos mu sie nie znajdzie, jesli uwazacie ze dt narobi tylko krzywdy to zapomnijmy o tej mozliwosci; po prostu w gre wchodzi wylacznie ds; to nie sa moi znajomi tacy codzienni,ja po prostu z tym chlopakiem kiedys pracowalam i tyle; zadzwonil do mnie bo pewnie pamietal, ze ze mna mozna bylo tylko o psach porozmawiac; sprobuje w kolejnym mailu do jego zony wspomniec o mozliwosci sterylizacji matki boruca, ale powiem wam, ze dopoki mieszkalam w wawie to inaczej na wszystko patrzylam; od niedawna mieszkam na wsi i cala beznadzieja problemu mnie przytlacza; tu sie mysli innym kategoriami i dobrze jak pies ma niezamarznieta wode w misce... Quote
kaja555 Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 dostałam maila od Państwa poważnie zainteresowanych Borucem. Na razie podałam do siebie nr telefonu. Mają dom, "który na pewno spodoba się Borucowi", na razie nic więcej nie wiem. Marta, jak będą ok to moge tel. podac do Ciebie? Quote
kakadu Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 o rany no jasne kochana, ze podawaj nr do mnie; trzeba im powaznie uswiadomic koniecznosc kastracjii podpisania umowy adopcyjnej; mam nadzieje, ze to ludzie porzadni; czy ty ich znasz kasiu? skad sie wzieli brzydko mowiac? Quote
kakadu Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 kurcze, tak sobie mysle, ze moze lepiej od razu do wlascicieli im podac mumer? bo tylu posrednikow to sie moga zniechecic... ja dodatkowo nie mam takiej wprawy w adopcjach i pojecia o malamutach jakie ma chociazby havana; nie chcialabym czegos spieprzyc, a z drugiej strony tak puscic sprawe na zywiol? Quote
kakadu Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 tak sobie mysle, ze nie ma co odpuszczac; dom trzeba przeciez sprawdzic, byc moze trzeba bedzie zorganizowac jakis transport; pies mieszka 70 km od wawy jesli sie dobrze orientuje gdzies na polncny wschod albo na wschod; znajomy na pewno go przywiezie do wawy, zobaczymy co dalej; no to teraz czekamy co bedzie, moze wszystko sie gladko ulozy i pies jednym ciagiem pojedzie do nowego domu; oby sie tylko ci ludzie odezwali jeszcze:modla: Quote
kaja555 Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 na razie się nie odezwali, ale jak będą ok, to musiałabym mieć numer tel. do włascicieli, bo to będzie głupio że nawet nie mam do nich kontaktu aha - napisali do mnie z ogłoszenia na www.adopcje.org niestety nie znam ich Quote
kakadu Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 skoro ich nie znasz to tym bardziej nalezy sprawe monitorowac; boje sie, ze ci znajomi po porstu oddadza psa, zeby juz miec spokoj, bez sprawdzania czegokolwiek; gdyby tak havana sie odezwala, moze mialaby jakies dobre rady dla nas; w razie czego podawaj moj domowy nr telefonu, to ja bede mowic ze to pies znajomych, ale oni nie maja dostepu do netu (no bo wlasiciwie nie maja i licza w tym wzgledzie na moja pomoc) Quote
kaja555 Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 ok, tak zrobię i oczywiście najpierw kastracja, umowa i wizyta przedadopcyjna Quote
havana Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 wysle Ci na pw nasza wstepna bardzo ankiete adopcyjna Quote
kaja555 Posted January 30, 2009 Author Posted January 30, 2009 jest odpowiedż na mojego maila: Oto mój telefon :664934150 i proszę o kontakt bo mam kilka pytań dotyczących Boruca. pozdrawiam Robert w trakcie dnia postaram się zadzwonić Quote
kakadu Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Klub Rasy Alaskan Malamute - Czy Malamut to Pies dla Ciebie? to jest link do artykulu od havana Quote
kakadu Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 kasienko, jesli mozesz to zdzwon i powiedz, ze to twoi znajomi, zeby juz nie mnozyc posrednikow; moze po prostu spisz wszystkie pytaniajakie maja nt borucka i powiedz, ze sie skontaktujesz z kolega i zgromadzisz potrzebne informacje; czy oni wiedza o umowie adopcyjnej? czy wiedza cos o malamutach? zaraz tu umieszcze link od havana to moze im przeslij, zeby sie czegosotej rasie dowiedzieli; boruc mozedo malamuta niepodobny ale od tej rasy pochodzi w prostej linii wiec pewnie charakter ma zblizony; Quote
kaja555 Posted January 30, 2009 Author Posted January 30, 2009 ja już z Panem rozmawiałam godzinę temu. Wiedzą o umowie, wizycie i kastracji. To ostanie nie tam bardzo im odpowiada, bo pies ma być trochę stróżujący i boją sie, że będzie się tylko cieszył na widok człowieka :roll:, woleli by nie kastrować, a pies nie ucieknie żeby pokryć sukę... Jest wybieg ogrodzony z budą, ale pies też będzie w domu, dzieci 11, 18 lat. Mieszkają niedaleko Wa-wy. Podałąm numer do Ciebe Marto, zobaczysz czy w ogóle się odezwą po wysłuchaniu warunków. Aha, mieli kiedyś kaukaza, odszedł po 10 latach. Ciężko mi po tym telefonie coś powiedzieć, boję się ze to pies tylko do stróżowania, a nie do kochania. Quote
kakadu Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 upierac sie przy tej kastracji? ja bym sie upierala; jak zadzwonia to powiem im, ze to nie jest pies strozujacy z zasady, a pozbawienie jajek nie uczyni z niego przyjaciela wszystkich odwiedzajacych bo on juz jest przyjacielem; kasiu czy masz do nich adres mailowy? Quote
kakadu Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 wczytalam sie porzadnie w informacje z linku - to prawdziwa kopalnia danych o tej rasie, szkoda, ze wlasciciele boruca na to wczesniej nie trafili... Quote
kaja555 Posted January 30, 2009 Author Posted January 30, 2009 to ich adres: [email protected], ja bym się upierała, jeżeli pies nie jest "tylko" do strózowania i im zależy, to się zgodzą Quote
kakadu Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 to ja zaraz do nich napisze i wysle im ten link Quote
kakadu Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 ok, oto moj list: Drogi Panie Robercie, Jesli Pan pozwoli napiszę parę słów na temat ewentualnej adopcji psa. Boruc jest w bezpośredniej linii psem rasy Alaskan Malamute. Oznacza to, ze w najmniejszym stopniu nie jest psem stróżującym, więc jeśli zależy Panu na strażniku posesji to będzie Pan rozczarowany. Jedyne zagrożenie ze strony Boruca to - jak mówi jego właścicielka - zalizanie na śmierć odwiedzającego, czy bedzie to oczekiwany przyjaciel rodziny czy złodziej. Bardzo Pana proszę, aby przed podjęciem decyzji zajrzał Pan łaskawie do załączonego linku i przeczytał informacje na temat rasy w nim zawarte. Klub Rasy Alaskan Malamute - Czy Malamut to Pies dla Ciebie? Z tego co wiem charakter ma Boruc wybinie malamuci więc dobrze by było się przygotować no to co Pana czeka po podjęciu decyzji o adopcji. Pozwoli to wszystkim uniknąć wielu rozczarowań i stresu. W umowie adopcyjnej bedzie zawarty warunek kastracji psa, proszę to również łaskawie wziąć pod uwagę. Z mojego (i nie tylko mojego) doświadczenia wynika, że charakter psa nie zmienia sie zbytnio po tym zabiegu. Mój wykastowany pies w dalszym ciagu jest agresywny w stosunku do innych psów, a inny mi znany nie przestal byc po kastracji szalenie aktywnym i głośnym zwierzęciem. Kłopoty z okiełznaniem Boruca spowodowane są głównie tym, że nie miał on zapewnionej odpowiedniej dawki ruchu (przynajmniej jeden, godzinny wyczerpujący spacer dziennie) oraz wystarczającego kontaktu z człowiekiem. Jeśli kontakt nie będzie stały, a aktywność fizyczna systematyczna, to weźmie Pan pod swój dach Boruca Nieznośnego, który taki pozostanie na zawsze. Za namową osoby, która na codzień zajmuje się adopcją malamutów zamieszczam ankietę, ktróra jest pokazywana wszystkim chętnym do przygarnięcia psa tej rasy. - czy zna Pan/Pani specyfike rasy alaskan malamute? Jesli tak z jakich zrodel czerpal Pan/ Pani wiedze na temat rasy? - czy mial Pan/Pani wczesniej jakiegokolwiek psa? - czy mieszka Pan/Pani w domu z ogrodem czy w mieszkaniu? - co chcialby Pan/Pani w przyszlosci robic ze swoim malamutem? (tylko rekreacja, hodowla - szczenieta, inne) - czy uczy sie Pan/Pani / pracuje? - jak dlugo przebywa Pan/Pani dziennie poza domem? - czy sa osoby, ktore zajelyby sie pieskiem (tak samo swiadome wymagan rasy), podczas Pana/Pani dluzszej nieobecnosci?(ewentualny wyjazd sluzbowy na kilka dni itp...) - czy ktos z najblizszej rodziny jest alergikiem? - czy w domu sa dzieci, koty, psy inne zwierzeta - jak zareaguje Pan/pani, gdy pies bedzie warczal przy misce - jesli mieszka Pan w domu jak wysokie jest ogrodzenie posesji i czy jest podmurowka - czy sasiedzi maja kury, kaczki czy inny drob - gdzie bedzie mieszkal pies - co sie stalo z Pani/Pana poprzednim psem? - dlaczego chce Pan/Pani adoptowac psa? a nie kupic szczeniaka - co sądzi Pan/Pani o sterylizacji/kastarcji? - co zrobisz jeśli Twój pies lub pies adoptowany warczy na drugiego oraz jej uwagi: Generalnie to kazda rodzina, ktora lubi aktywnie spedzac czas i ma jako takie pojecie o wychowaniu (tzn ze psa trzeba wychowac) moze byc dla malamuta dobra. Z gory odpadaja ludzie mowiacy, ze maja duza dzialke, i sie pies wybiega. Malamut sie sam nigdy nie wybiega. Malamut potrzebuje pracowac z czlowiekiem. Jemu nie wystarczy chocby i godzina spaceru na smyczy. A jak jest nie wybiegany to ucieka, kopie doly, niszczy mieszkanie i jest po prostu koszmarny. Jeśli po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw dojdzie Pan do wniosku, że Boruc jest psem dla Pana i Pana Rodziny to proszę o kontakt . Jeżeli miałby Pan jakieś pytania proszę o maila zwrotnego. W porozumieniu z wlaścicielem odpowiem na każdą wątpliwość. Pozdrawiam serdecznie i czekam na kontakt Quote
havana Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 do strozowania? to jest beznadziejny pomysl drogie moje bedzie sie cieszyl na widok kazdego czlowieka bez wzgledu na to czy bedzie kastrowany czy nie EDIT: po doczytaniu widze, ze doszlyscie do tego samego wniosku :lol: Quote
kakadu Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 oj, zadzwonila pani, bardzo sympatycznie brzmiala, ale nie chca sie zgodzic na kastracje :cool1: i co teraz? bo ona mowi, ze miala wczesniej psa rasowego i on 'obslugiwal' tylko suki ktore do niego przyprowadzali wlascielele (tez rasy kaukaz), i bez kontroli on sie nie rozmnazal; rozumiem ze nas na dogo nie interesuje problem czy romnazal sie za pozwoleniem czy bez pozwolenia, wystarczy, ze jako niehodowlany sie w ogole rozmnazal, ale czy warto blokowac psu dom z tego powodu? moze on jako nierasowy nie bedzie dopuszczany do zadnych 'panien'; pani boi sie, ze jemu sie zmieni charakter po kastracji no i argument, ze natura go wyposazyla w jadra itd... poprosilam, zeby sie zapoznala z moim mailem,zobaczymy co odpisze; Quote
havana Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 ale czy warto blokowac psu dom z tego powodu? oczywiscie ze tak zawsze moze go zakwalifikowac jako ONka Quote
kakadu Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 jeszcze zanim sie odezwa napisalam im to: Drodzy Państwo jeszcze jtylko jedna drobna uwaga: przykro mi, ze musicie Panstwo rozmawiac w ten czy inny sposob z tyloma posrednikami, ale takie sa niestety konsekwencje tzw. 'rozsyłania wici" po znajomych. Zapeniam, że jestem ostatnim ogniwem miedzy Państwem, a właścicielami. Włascicielka, której zależy na tym, aby Boruc miał naprawde dobry dom, upoważniła mnie do dokonania wstępnej selekcji chętnych do adopcji jej psa. Jej trudno, z przyczyn raczej oczywistych, obiektywnie ocenić i wybrać, najchętniej zatrzymałaby psa u siebie,ale tego zrobic nie może. Proszę nikomu nie mieć tego za złe i nie zniechęcać się. Jeśli chodzi o kastrację to jak wszyscy wolontariusze napatrzyłam się na wszelkiego rodzaju niechciane psy 'w typie rasy' zapełniające schroniska w całej Polsce. Z tego punktu widzenia trudno mi zrozumieć chęć krycia nierodowodowych suk jakimikolwiek psami, czy z papierami czy bez. W ogóle jakakolwiek nieuzasadniona 'produkcja' psów jest po prostu zabiegiem nieprzemyślnym i często popartym z gruntu falszywymi przekonaniami jak choćby pokutujący w naszym społęczeństwie mit, że suka chociaż raz powinna mieć szczeniaki. Należy pamiętać, że każdy spłodzony przez naszego psa szczeniak zabiera potencjalny dom jakiemus schroniskowemu nieszczęśnikowi. Sukę dla zdrowia lepiej wysterylizować (każdy lekarz weterynarii to potwierdzi),a psa nie żałować, z czysto ludzkiego punktu widzenia, że nie może rozładować napiecia seksualnego w żaden sposob, tylko go tej potrzeby pozbawic, przez kastracje. Proszę pamiętać, ze nie ma czegoś takiego, jak 'problem braku potrzeby zaspokojenia seksualnego". Jeśli potrzeby nie ma, to nie jej nie ma i już - nic złego z tego nie wynika dla psa,ani właścieli. Psy nie rozpamietuja jak ludzie zmarnowanej szansy na rodzicielstwo. Pies bez jąder pozostanie psem jakim byl przedtem. Jeśli bronił terytorium - będzie go bronił dalej. U miektórych psów, późno wykastrowanych pozostają nawet tzw. odruchy kopulacyjne i zdolność do krycia suk, choć szczeniaków z tego nie ma ;) Miałam kiedyś psa w tzw. domu tymczasowym. Istna wścieklizna, szczekał, rzucał się na wszystko co sie ruszało, miałam nadzieję, ze po kastracji się uspokoi. Jedyne co uległo mnianie to oczywsty brak zainteresowania sukami (ohydne lizanie moczu z trawy i ogolna uciażliwa ekscytacja kiedy w poblizu byla suka w cieczce). Dalej był wściekle czujny i głośny. Brak drastycznej zmiany charakteru po zabiegu u psów potwierdzą lekarze weterynarii. Boruc juz teraz jest cichy i przyjacielski, a więc juz nie posiada cech,ktorych utraty się Państwo obawiacie. CZy zatem jest to pies dla Państwa? Prosze nie patrzeć na psa z punktu widzenia mężczyzny, który nie daj bóg utraciłby jądra. U mężczyzny w grę wchodzi jeszcze ideologia (facet bez jaj - tragedia i najgorsza obelga). Pies w ten sposób nie reaguje.Przepraszam za tę przydługą pogadanke, ale to naprawdę lekceważony problem i warto o nim wspominac. Czy chcielibyście Panstwo zobaczyć wzór umowy adopcyjnej? Mogę go wysłac mailem jesli zdecydujecie sie Panstwo na adopcje. serdecznie pozdrawiam Marta Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.