Jump to content
Dogomania

Czarna sunia w typie amstaffa, rok w schronisku. NARESZCIE MA DOM !!! :)


Recommended Posts

Posted

Mimo wszystko, wątpliwości agaga21 nie są bezpodstawne i na pewno jest w nich sporo racji. Ja osobiście nie miałabym aż tak dużego zaufania co do zachowania psa po 2 tygodniach pobytu u mnie. Tyle odnośnie samego braku smyczy.
Natomiast obrożę i adresówkę mój pies ma zawsze na sobie (oprócz nocnego spanka) mimo , że mam go 13 lat.

  • Replies 386
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

nika28 napisał(a):
Agaga21, nie popadajmy w paranoje :roll:
Pani Azy miała już psy i skoro spuściła ją ze smyczy to wie co robi, tym bardziej że pisałam jej żeby nie spuszczała Azy jeśli pies się jeszcze nie przyzwyczaił. Ja miałam na DT psy ze schronów i po kilku dniach taki pies naprawdę chodzi krok w krok za nowym właścicielem.

Od 6 lutego Aza jest w nowym domu, więc nie takie kilka dni , tylko ponad 2 tygodnie.


"agaga21" ma rację, sunia nie powinna biegac luzem... Znam ten teren.
"nika28", to pierwszy "własny" pies Pani...

  • 3 weeks later...
  • 1 month later...
Posted

nika28 napisał(a):
Nie upominałam się o wieści bo mam masę innych psów na głowie.
W wakacje za 2 mies. będę w Olsztynie to odwiedzę Azunie.
2 miesiące to kupę czasu. Nika plissss poproś panią o jakieś informacje i chociaż jedno zdjęcie. Jakoś tak mam , że jak już wejdę na wątek psa to jego los leży mi na sercu.

Posted

Właśnie wczoraj napisałam do Pani i mam odpowiedź :

...WITAM SERDECZNIE :) U AZY WSZYSTKO OK,JEST ZDROWA, NIE SPRAWIA
ŻADNYCH PROBLEMOW, JEST TAKA GRZECZNA :)WSZYSCY, KTÓRZY JĄ POZNALI SA
POD WIELKIM WRAŻENIEM, BO JEST BARDZO MĄDRA. NIE ŻAŁUJEMY ŻE JĄ
WZIELIŚMY, MIAŁAM OGROMNE SZCZESCIE,ŻE JĄ ZNALAZŁAM. BARDZO SIE NIA
OPIEKUJEMY....WYSLE POZNIEJ PANI ZDJĘCIA :) POZDRAWIAM


Czekam jeszcze na zdjęcia.

  • 3 months later...
Posted

Ojej, przecież pisałam tutaj posta... i go wcięło ? :-o

No trudno, napiszę jeszcze raz.

Wieści od Azy sprzed kilku tygodni :

Witam serdecznie, przepraszam,że dawno się nie odzywałam :) u Azulki(tak
ją nazywamy) wszystko ok :) wszyscy bardzo ją rozpieszczamy :) co jakiś
czas jeździmy z nią do mojej babci na wieś, wszyscy tam również bardzo
polubili Azę. Bardzo się do niej przywiązaliśmy :) nie sprawia żadnych
problemów. Gdy ją zostawiam by wyjść gdzieś to nic nie niszczy, jest tak
czysto jak było, sąsiedzi się nie skarżą, wszystko super się układa
:)jak wychodze na 5 min. tylko to cieszy się tak jakby nie było mnie
cały dzień conajmniej, to miłe :) Obok naszego bloku są łąki,więc Aza
może się wybiegać. Spuszczamy ją ze smyczy, nie ucieka nigdy, jest
taka posłuszna,gdy ją wołamy zawsze przychodzi :) Myślę,że Aza już w
pełni czuje się w olsztynie jak w swoim domu :) Bardzo się dziwimy,bo
Aza cały czas czymś nas zaskakuje, jest taka mądra. Polubiła też moją
kuchnie :)teraz gotuje nie dla 2 tylko 3 osób :) czujemy się tak jakby
Azula od zawsze z nami była :) nasze życie zmieniło się, jest takie
pozytywne :) ale się rozpisałam :) wszystkiego dobrego, pozdrawiam :)



Byłam w Olsztynie, ale nie mogłam się dodzwonić do Pani (numer miałam jeden, a pamiętam że Pani dzwoniła z 2 numerów, może ten co miałam był zły), na meila też nie odpowiedziała do tej pory... Nie udało mi się spotkać z Azą :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...