marysia55 Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Mimo wszystko, wątpliwości agaga21 nie są bezpodstawne i na pewno jest w nich sporo racji. Ja osobiście nie miałabym aż tak dużego zaufania co do zachowania psa po 2 tygodniach pobytu u mnie. Tyle odnośnie samego braku smyczy. Natomiast obrożę i adresówkę mój pies ma zawsze na sobie (oprócz nocnego spanka) mimo , że mam go 13 lat. Quote
Jagoda1 Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 nika28 napisał(a):Agaga21, nie popadajmy w paranoje :roll: Pani Azy miała już psy i skoro spuściła ją ze smyczy to wie co robi, tym bardziej że pisałam jej żeby nie spuszczała Azy jeśli pies się jeszcze nie przyzwyczaił. Ja miałam na DT psy ze schronów i po kilku dniach taki pies naprawdę chodzi krok w krok za nowym właścicielem. Od 6 lutego Aza jest w nowym domu, więc nie takie kilka dni , tylko ponad 2 tygodnie. "agaga21" ma rację, sunia nie powinna biegac luzem... Znam ten teren. "nika28", to pierwszy "własny" pies Pani... Quote
marysia55 Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 i cooo , nie ma nowych wiadomosci o Azie, naszej czarnej damie :-) Quote
marysia55 Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 Nieźle, juz prawie miesiąc brak jakichkolwiek informacji o Azie. Nika, masz jakieś wieści o naszej dziewczynce?? Quote
marysia55 Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 Przypominam naszą 'czarną damę' bo chyba wszystkie ciotki o niej zapomniały. Nika, na prawdę nie ma żadnych wieści z jej nowego domku?? Quote
nika28 Posted April 30, 2010 Author Posted April 30, 2010 Nie upominałam się o wieści bo mam masę innych psów na głowie. W wakacje za 2 mies. będę w Olsztynie to odwiedzę Azunie. Quote
marysia55 Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 nika28 napisał(a):Nie upominałam się o wieści bo mam masę innych psów na głowie. W wakacje za 2 mies. będę w Olsztynie to odwiedzę Azunie. 2 miesiące to kupę czasu. Nika plissss poproś panią o jakieś informacje i chociaż jedno zdjęcie. Jakoś tak mam , że jak już wejdę na wątek psa to jego los leży mi na sercu. Quote
nika28 Posted May 1, 2010 Author Posted May 1, 2010 Właśnie wczoraj napisałam do Pani i mam odpowiedź : ...WITAM SERDECZNIE :) U AZY WSZYSTKO OK,JEST ZDROWA, NIE SPRAWIA ŻADNYCH PROBLEMOW, JEST TAKA GRZECZNA :)WSZYSCY, KTÓRZY JĄ POZNALI SA POD WIELKIM WRAŻENIEM, BO JEST BARDZO MĄDRA. NIE ŻAŁUJEMY ŻE JĄ WZIELIŚMY, MIAŁAM OGROMNE SZCZESCIE,ŻE JĄ ZNALAZŁAM. BARDZO SIE NIA OPIEKUJEMY....WYSLE POZNIEJ PANI ZDJĘCIA :) POZDRAWIAM Czekam jeszcze na zdjęcia. Quote
marysia55 Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 dziękuje Nika, jestem spokojniejsza ale i tak za 2 miesiące będę Cie molestować :-) Quote
marysia55 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Miały być nowe wiadomości od Niki28 o Azie i nawet zdjęcia, a tutaj do dzisiaj cisza :-( A link przesłałam tak jak Nika prosiła :razz: Quote
nika28 Posted August 29, 2010 Author Posted August 29, 2010 Ojej, przecież pisałam tutaj posta... i go wcięło ? :-o No trudno, napiszę jeszcze raz. Wieści od Azy sprzed kilku tygodni : Witam serdecznie, przepraszam,że dawno się nie odzywałam :) u Azulki(tak ją nazywamy) wszystko ok :) wszyscy bardzo ją rozpieszczamy :) co jakiś czas jeździmy z nią do mojej babci na wieś, wszyscy tam również bardzo polubili Azę. Bardzo się do niej przywiązaliśmy :) nie sprawia żadnych problemów. Gdy ją zostawiam by wyjść gdzieś to nic nie niszczy, jest tak czysto jak było, sąsiedzi się nie skarżą, wszystko super się układa :)jak wychodze na 5 min. tylko to cieszy się tak jakby nie było mnie cały dzień conajmniej, to miłe :) Obok naszego bloku są łąki,więc Aza może się wybiegać. Spuszczamy ją ze smyczy, nie ucieka nigdy, jest taka posłuszna,gdy ją wołamy zawsze przychodzi :) Myślę,że Aza już w pełni czuje się w olsztynie jak w swoim domu :) Bardzo się dziwimy,bo Aza cały czas czymś nas zaskakuje, jest taka mądra. Polubiła też moją kuchnie :)teraz gotuje nie dla 2 tylko 3 osób :) czujemy się tak jakby Azula od zawsze z nami była :) nasze życie zmieniło się, jest takie pozytywne :) ale się rozpisałam :) wszystkiego dobrego, pozdrawiam :) Byłam w Olsztynie, ale nie mogłam się dodzwonić do Pani (numer miałam jeden, a pamiętam że Pani dzwoniła z 2 numerów, może ten co miałam był zły), na meila też nie odpowiedziała do tej pory... Nie udało mi się spotkać z Azą :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.