Jump to content
Dogomania

Czarna sunia w typie amstaffa, rok w schronisku. NARESZCIE MA DOM !!! :)


Recommended Posts

Posted

Tekst napisany przez marysię55...

Są myśli, które nigdy nie należało pomyśleć !!!
Są czyny, które nigdy nie powinny zostać popełnione !!!
… ale pomyślane i popełnione


stają się gorzką prawdą naszego istnienia.
Myśl, która nigdy nie powinna była zaistnieć to pozbycie się swojego psa, czyn który nigdy nie powinien mieć miejsca to wyrzucenie tego psa przez okno pędzącego samochodu.
Aza - młoda, czarna sunia mix amstaffa i labradora doświadczyła na sobie takiej myśli, a w konsekwencji i czynu swojego właściciela. Wskakując za swoim panem do samochodu machała szczęśliwa ogonem myślała, że będzie to zwykła przejażdżka, taka jak zawsze.
Nie zauważyła, że boskie do tej pory dla niej „oblicze człowieka” przysłoniła maska złowrogiej bestii, że dla niej to będzie tym razem podróż w jedną stronę bez możliwości powrotu, a trzask zamykanych drzwi od samochodu to dźwięk zamykający rozdział w jej życiu pod tytułem „Miałam kiedyś dom, pana i marzenia”. Ręka pana zbliżająca się do jej karku nie pogłaszcze tylko wyrzuci to nieświadome zagrożenia zwierzę przez okno samochodu nie zwalniając nogi z pedału gazu. W jednej chwili dla Azy zawalił się świat, przerażenie zagłuszył ból upadku. Mgła przesłoniła oczy, które nie były już wstanie popatrzeć za oddalającym się samochodem. Została sama, potłuczona, obolała z sercem przepełnionym strachem i żałością. Próbowała odnaleźć drogę do domu, którego już nie było. Próbowała znaleźć swojego człowieka, ale trafiała tylko na ludzi. Dawali jej jeść, ale nikt nie podarował jej serca. Wykonano jeden telefon do schroniska i pozbyto się kłopotu.
Aza jest psem domowym. W schronisku sobie kompletnie nie radzi. Została wrzucona pomiędzy inne psy, które natychmiast wyczuły jej strach i stała się dla nich „najsłabszym ogniwem”. Stała się celem ataków pozostałych współtowarzyszy niedoli, rezydentów łódzkiego schroniska. Na jej pyszczku widać ślady pogryzień, to rany po zębach prześladowców. Taki pies nie ma szansy na przeżycie w schroniskowych warunkach. To tylko kwestia czasu kiedy dojdzie do śmiertelnego zagryzienia. To nierówna walka, której Aza nie ma szansy wygrać, nie ma gdzie się schronić, nie ma gdzie uciec, nie może liczyć na pomoc w przepełnionym schronisku. Aza ma bardzo niewiele czasu.
Dlatego szukamy dla niej domu gdzie będzie mogła przestać się bać, gdzie będzie mogła na nowo zaufać, gdzie człowiek będzie miał dla niej „boskie oblicze” do ostatniego dnia jej życia.
Aza bardzo lubi się przytulać, uwielbia dzieci, przy każdym kontakcie z wolontariuszami pokazuje jak ich kocha – liże i całuje. Pięknie chodzi na smyczy, chętnie bawi się piłeczką, rozumie komendy i widać, że jest dobrze wychowana. Aza to taka przylepa, która szuka kontaktu z człowiekiem i czeka na pieszczoty. Przejścia w schronisku spowodowały, że może nie tolerować innych psów. Jest średniej wielkości psem, takim do kolan.
Prosimy pokochaj Azę, pomóż nam wyrwać ją z tego koszmaru jakim jest schronisko. Jak długo jeszcze ta mądra, grzeczna i łagodna sunia będzie drżała o swoje życie, jak długo jeszcze będzie udawało jej się odpierać ataki innych, silniejszych psów. Ile jeszcze dni przed nią przepełnionych strachem, przerażeniem i bólem … to wszystko zależy od Ciebie.
Aza wypatruje swojego człowieka, wie że tylko w nim nadzieja na wyjście z tego piekła.

Prosimy, spraw aby ten pies odczuł na sobie już tylko ciepłe myśli i dobre uczynki.

Uwierz nam ta sunia może być najcenniejszy skarbem w Twoim życiu,
tylko błagamy pozwól jej nim być !!!


Kontakt : [email protected]











Aza ogłoszona na (10.11.2009) :

ale.gratka.pl
eoferty.com.pl
adopcje.org
kupsprzedaj.pl
krakvet.pl/forum
gieldaogloszen.pl
kokosy.pl

  • Replies 386
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Aza może trafić do pseudo, Pani która daje jej jeść odda ją każdemu co będzie chciał. Ona biega samopas po ulicach, jak dostanie cieczki, to koniec... :placz:

Posted

jutro pomogę Ci ją ogłaszać, a tymczasem mam pytania:

czy ktoś z nią był u weta? zakładał książeczkę zdrowia? szczepił? przy stadninie koni, to ona może wszystko złapać...

jakiej jest dokładnie wielkości? dokąd sięga grzbietem i ile mniej więcej waży? (na oko chociaż)

Posted

viverna napisał(a):
jutro pomogę Ci ją ogłaszać, a tymczasem mam pytania:

czy ktoś z nią był u weta? zakładał książeczkę zdrowia? szczepił? przy stadninie koni, to ona może wszystko złapać...

jakiej jest dokładnie wielkości? dokąd sięga grzbietem i ile mniej więcej waży? (na oko chociaż)


U weta raczej nikt z nią nie był, ale dzisiaj tam podejdę i dokładnie się spytam :-(
Wielkości tak do kolana, wydaje się duża, ale jest średniej wielkości. Waży... hmmm... ok 15 (?) kg.

Posted

Wczoraj to już wogóle nie poszłam. Było tak ciemo jak przyjechałam do domu, żę już sobię odpuściłam... :shake: Dzisiaj zadzwonię do koleżanik, ona tam jest codziennie, czyści konie, spyta się, bo ja nie dam rady podjechać tam o normalnej godzinie :shake:.

Posted

Ayia napisał(a):
gdzie ta sunia się znajduje dokładanie?


Dokładnie... Hmmm... Aza "mieszka" w stadlinie na chojnach, ulicy nie pamiętam, to jest blisko szpitala Matki Polki... Mieszkam bardzo blisko, ale teraz nie ma mnie w domu przez cały tydzień. Powiedziałam żeby poczekała do jutra do 17, zabiorę ją, jak zdążę... chociaż nie wiem gdzie. Aha, schronisko ma samo po nią przyjechać...Mam nadzieję że ja będę pierwsza :placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...