Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
edycia

Ocet na cieczkę ???

Recommended Posts

[B][COLOR=DarkGreen][I][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Słyszałam że woda z octem pomagają maskować zapach cieczki? Czy ktoś to wypróbował na swojej suni? Proszę o opinie na ten temat. Proszę także powiedzieć jak należy stosować wodę z octem w celu zamaskowania zapachu cieczki?:Help_2: [/FONT][/SIZE][/I][/COLOR][/B]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Mrzewinska
Mieszkajac w bloku mozna i trzeba woda z octem zmywac wszelkie slady krwi, jakie suczka zostawi na klatce schodowej, przed bramą itp.
Inaczej adoratorzy trafią pod drzwi.

Zofia

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Mrzewinska']Mieszkajac w bloku mozna i trzeba woda z octem zmywac wszelkie slady krwi, jakie suczka zostawi na klatce schodowej, przed bramą itp.
Inaczej adoratorzy trafią pod drzwi.

Zofia[/quote]
[I][B][COLOR=DarkGreen][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Ale ja miałam na myśli zamaskowanie zapachu cieczki u suni żebym mogła z nią spokojnie wyjść na spacer nie odganiając bez przerwy namolnych adoratorów. Przepraszam jeśli źle zadałam pytanie[/FONT][/SIZE][/COLOR][/B][/I].:oops:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Można wacikiem lekko nanieść niewielkie ilości wody z octem (słaby roztwór) na tylne partie ciała suki, ewentualnie takim roztworem lekko je spryskać np. za pomocą rozpylacza (uważając, by pies nie wdychał rozpylonej cieczy i stosować z dala od głowy). To stara metoda, kiedyś tak radzono, ale dziś można, jak pisał shin, zakupić specjalne preparaty i nie trzeba siebie i psa katować zapachem octu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jestem właścicielką sterylizowanej suczki i zapewniam,że żadne repelenty, czyli środki maskujące nie pomagają. Zmywanie śladów pomoże o tyle,że adorator nie trafi bezpośrednio pod drzwi, ale już z całą pewnością można się go spodziewać pod klatką, bo suczka w okresie cieczki siusia często i chętnie zwłaszcza w pobliżu domu. Jeżeli nie masz rodowodowej suczki doradzam sterylizację - metoda radykalna, ale suczka szybko dochodzi do siebie i problem jest rozwiązany. Część obiegowych opinii też nie odpowiada prawdzie, bo np. moja suczka nie utyła i nie jest osowiała, a raczej wprost przeciwnie :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Mrzewinska
Mieszkajac w bloku, nie wystarczy uzyc preparatow maskujacych zapach samej suki - musi sie wlasnie scierac kapki, i woda z octem jest do tego naprawde dobra.
Mozna chlupnąc taka mieszanką wody z octem tam gdzie nasika, mozna w pierwszych 8=9 dniach wyprowadzac tak, by sikala dalej od wlasnego domu.
Stosowalam te wlasnie sposoby i zaden pies w bloku ani na osiedlu nie wiedzial, ze moja suka miala cieczke.

Zofia

Share this post


Link to post
Share on other sites
[I][B][COLOR=DarkGreen][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Jeśli chodzi o preparaty ze sklepu to kiedyś próbowałam spreju i muszę przyznać że nie przyniósł żadnego rezultatu dlatego chciałam spróbować wody z octem. A co do sterylizacji to jest trochę za późno bo sunia właśnie ma cieczkę.[/FONT][/SIZE][/COLOR][/B][/I]

Share this post


Link to post
Share on other sites
to zaraz po cieczce umów ją na sterylizację! suki nie da się w 100% upilnować! Tysiące psów umiera w schroniskach!!! Po co kolejne szczeniaki?? Poza tym po kastracji będzie dłużej żyła. 2 tygodnie temu kastrowałam sukę i już po 2 dniach czuła się świetnie, jest bardzo żywa, energiczna i wciąż jest niejadkiem (trzyma linię ;-))

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='viverna']to zaraz po cieczce umów ją na sterylizację! suki nie da się w 100% upilnować! Tysiące psów umiera w schroniskach!!! Po co kolejne szczeniaki?? Poza tym po kastracji będzie dłużej żyła. 2 tygodnie temu kastrowałam sukę i już po 2 dniach czuła się świetnie, jest bardzo żywa, energiczna i wciąż jest niejadkiem (trzyma linię ;-))[/QUOTE]

ciachnijmy więc wszystkie samce, niby czemu suki? Z tym dłużej żyła również mogę się kłócić - wiesz że wycięcie suki może mieć również skutki uboczne?

Widząc samczyki pod drzwiami - telefon, niech SM robi z tym porządek. Zaden pies nie może pałętać się bez kontroli bez względu na płeć.

Da się, 3 cieczki i ani razu miotu. To nie jest specjalnie skomplikowane niedopuścić do zbliżenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='WŁADCZYNI']ciachnijmy więc wszystkie samce, niby czemu suki? [/quote]

jestem za kastrowaniem wszystkich niehodowlanych psów ;p bez względu na płeć ;p

[quote name='WŁADCZYNI']Żaden pies nie może pałętać się bez kontroli bez względu na płeć.[/quote]

owszem zgadzam się, ale SM nic z tym nie robi, a schroniska to w większości obozy koncentracyjne dla psów, a nie miłe hoteliki ;p

[quote name='WŁADCZYNI']Da się, 3 cieczki i ani razu miotu. To nie jest specjalnie skomplikowane niedopuścić do zbliżenia.[/quote]

Oj 3 cieczki, to rzeczywiście sukces! ;-) Sunia, którą mam na DT przez 7 lat swojego życia nie była w ciąży, trafiła do schroniska już w ciąży! To była jej pierwsza (i ostatnia ciąża)... Niestety sterylka aborcyjna...

[quote name='WŁADCZYNI']wiesz że wycięcie suki może mieć również skutki uboczne[/quote]

największym skutkiem ubocznym niewykastrowania suk i psów jest miliony cierpiąch, zagryzanych, bądź usypianych w schroniskach psów!!!

a statystyka mówi sama za siebie, naprawdę przypadki powikłań są nieliczne! by im zapobiec mozna wcześniej sukę/psa gruntownie przebadać

Share this post


Link to post
Share on other sites
Statystycznie to wypijam 10l czystego spirytusu, przez rok. Nie wypijam.
Tak jak statystycznie razem z siostrą mamy po 0,5 dziecka.
Statystyka jest mocno krzywdząca czasem, dla Ciebie to ułamek procenta dla kogoś to chory pies w domu tylko dlatego że ktoś miał fantazję wprowadzić zapis o wycięciu wszystkiego co się rusza.

Możesz mi powiedzieć na co przebadasz sukę że przewidzisz że będzie miała problem z trzymaniem moczu/tarczycą/nadnerczami po wycięciu?:crazyeye: Ewentualnie jakimi badaniami przewidzisz raka? A po wczesnej sterylce wzrasta ryzyko złośliwego raka kości.

SM i owszem robi. Jak nie robią to można ich pogonić - telefon/pisemna skarga zwykle wystarcza.

Może więc właścicieli puszczonych samopas pieseczków-kopulantów ruszy serduszko i przestaną pieska puszczać jak nie umieją upilnować? Plus policzyć koszty dowozu, przetrzymania psa i tak dalej.
Znakowanie psów tak, karanie nieodpowiedzialnych właścicieli tak, ale wycięcie wszystkiego NIE.

edit
uważam że lepiej uśpić, niż pozwolić na zagryzanie w schronisku, czy powolną śmierć w boksie. Więc populację psów można również w taki sposób ograniczyć, niekoniecznie narzucając wszystkim kastrowanie swoich psów i suk.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='viverna']jestem za kastrowaniem wszystkich niehodowlanych psów ;p bez względu na płeć ;p

największym skutkiem ubocznym niewykastrowania suk i psów jest miliony cierpiąch, zagryzanych, bądź usypianych w schroniskach psów!!!

a statystyka mówi sama za siebie, naprawdę przypadki powikłań są nieliczne! by im zapobiec mozna wcześniej sukę/psa gruntownie przebadać[/quote]
:wallbash: :wallbash: :wallbash: :wallbash: :wallbash:
Statystycznie to na jaki ja temat nie wleze, to predzej czy pozniej bedzie o kastrowaniu wszystkiego co sie rusza. Boje sie isc do kibla, bo jeszcze mi cos urwie.

Usypianie chorych i agresywnych psow TAK
Sterylki i sterylki aborcyjne TAK
Kastracja w schroniskach TAK
Odgornie narzucona kastracja kazdego niehodowlanego psa NIE NIE i jeszcze raz [B]NIE[/B].

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='WŁADCZYNI']
uważam że lepiej uśpić, niż pozwolić na zagryzanie w schronisku, czy powolną śmierć w boksie. Więc populację psów można również w taki sposób ograniczyć, niekoniecznie narzucając wszystkim kastrowanie swoich psów i suk.[/quote]

czyli psy, które nie mają właściciela nie zasługują na to, aby żyć? lepiej je uśpić... szkoda słów... nie lepiej kastrować?
miłosierna z Ciebie dogomaniaczka! czapki z głów! :shake:
Kastracja to nie jest czyjaś "fantazja", tylko zapobieganie bezdomności zwierząt...

problem z trzymaniem moczu/tarczycą/nadnerczami, złośliwy rak kości - to wszystko może spotkać psa i bez kastracji!
suka moich rodziców umarła w męczarniach, bo właśnie nie została wykastrowana... (ropomacicze, które występuje dużo częściej, niż rak kości)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[SIZE=1]Od razu przepraszam za offtopic, co prawda nie ja zaczalem, ale pytanie padlo, wiec odpowiem.[/SIZE]
[quote name='viverna'][URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/33926.html"]shin[/URL] może jakieś argumenty podaj, bo "nie, bo nie" zbyt merytoryczne nie jest[/quote]
[SIZE=1]
[/SIZE]Pomijajac ryzyko przy narkozie, nietrzymanie moczu, problemy zwiazane z zaburzeniem gospodarki hormonalnej, z tarczyca, zwiekszone ryzyko raka innych narzadow, bo to sa standardowe argumenty przeciw kastracji 'na wszelki wypadek', to argumenty przeciw kastracji WSZYSTKIEGO, co sie da zlapac i do veta przetransportowac:

1. rodowodowe psy. Kto mi zagwarantuje, ze po wykastrowaniu psa dzis, za dwa lata nie zachce mi sie jechac z nim na wystawe?
2. brak kontroli. Polska nie moze zaczipowac kazdego cholernego czworonoga, zmusic do zaszczepienia go, a co dopiero kastrowac.
3. jakim prawem ktokolwiek chce przeprowadzac zabieg chirurgiczny, obarczony nawet niewielkim ryzykiem, na moim psie?
4. jakim prawem ktokolwiek chce przeprowadzac zabieg chirurgiczny na moim zdrowym na ciele i umysle [czyt. nie wariujacym przy cieczkach, nie rzucajacym sie do gardla innym psom, bo testosteron mu sie uszami wylewa], [B]pilnowanym[/B] psie?
5. jak zawsze ucierpia uczciwi, czyli wykastrowane zostana zwierzeta tych wlascicieli, ktorzy i tak ich pilnuja, albo sami chca tej kastracji. Kretyni puszczajacy psy luzem na dwor, bo nie chce im sie z psem wyjsc na spacer i tak to wszystko oleja, a z powodu punktu drugiego nikt ich nie zmusi.
[SIZE=1] W tej chwili nie przychodzi mi na mysl nic innego, moze jutro cos jeszcze dopisze do tej listy.
[/SIZE]
Moze najpierw zajmiemy sie czyms realnym [trwale znakowanie, z JEDNA, ogolnopolska baza, najlepiej polaczona z baza europejska], zamiast latac z rzeznickim nozem?

W kazdym razie, moze napisze jeszcze raz, wyraznie: [B]KASTROWANIE W SCHRONISKACH - TAK! [/B]Bo to juz ograniczy w znacznej mierze ilosc kolejnych bezdomnych psow, a ze jest ich cale multum, to niestety - korzysci przewyzszaja ewentualne szkody.

Co do usypiania - jestem jak najbardziej za. Nie dlatego ze jestem potworem bez serca, ktory by psy zabijal, ale dlatego, ze SCHRONISKA SA PRZEPELNIONE, A CHETNYCH BRAK. Lepiej uspic czesc psow, a te najzdrowsze, mlode, czyli z najwiekszymi szansami na adopcje, maja wieksze szanse utrzymac sie przy zyciu, czy lepiej niech wszystkie jak leci umieraja z glodu w przepelnionych boksach, zagryzajac sie nawzajem o kazdy kes? Chrzanie takie humanitarne podejscie.

Ludzie jako gatunek sa temu winni, wiec nie chowaj teraz glowy w piasek i nie zaslaniaj sie haselkami majacymi innych przedstawic jako mordercow, tylko miej tyle odwagi, zeby powiedziec, ze nie ma najmniejszych szans na dom dla kazdego psa, a cos z nimi zrobic trzeba.

Wg ciebie co jest bardziej humanitarne: pozwolic staremu, kalekiemu, slepawemu szkieletowi opakowanemu w luszczaca sie, poraniona i lysa skore podac zastrzyk i dac mu odejsc, czy zapakowac go do celi z dziewiecioma innymi, mlodszymi od niego, ktore jesli same go nie zagryza, to napewno nie pozwola podejsc do miski - gdzie bedzie konal jeszcze ladne pare tygodni?

A jesli powiesz, ze jest trzecie wyjscie - ratowac go za wszelka cene - no wlasnie, za wszelka. Wszelka, czyli kosztem innego psa, ktory, jesli wylaczymy emocje, a zaczniemy MYSLEC - ma wieksze szanse na adopcje. Juz widzialem akcje ratowania takich psow i ich nie potepiam, jednak ja bym wolal takiego psa uspic, niz ratowac. Jest mi przykro, widzac jak one cierpia, ale kazdy taki pies wyrwany ze szponow smierci i dlugo i uporczywie leczony to miejsce zabrane innemu psu, ktory ma w perspektywie jeszcze 10 lat boksu.

Leczenie takiego psa... powiedzmy, ze niech kosztuje 2000zl, wszystko zebrane na zbiorkach i bazarkach. Moze jestem zimnym draniem, ale za cene utrzymania tego psa przy zyciu wlasnie prawie 300kg dobrej klasy karmy nie trafilo do potrzebujacych psow [np. Nutra Nuggets Adult Maintenance, 2x15kg za 209zl, a nie czarujmy sie, ze w schroniskach karmia czyms lepszym niz Pedigree, o polowe tansze - ponad pol tony jedzenia].

Mam nadzieje, ze nikt mnie nie zje za takie malo popularne poglady, chociaz nie zdziwi mnie to specjalnie...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Mrzewinska
Wszystkie psy zasluguja zeby zyc, zadne nie zaluguja na zycie w koszmarze polskich schronow.
Sterylizacja tam, gdzie nikomu sie nie chce pilnowac, bezwzglednie w schronach.
Obowiazkowa rejestracja i trwale oznakowanie na koszt hodowcy, obciazenie wszystkich hodowcow tym obowiazkiem - nie tylko hodowcow rodowodowych psow, zakaz handlu w sklepach, na placach.
Jednolite oplaty od nowo rejestrowanych psow na terenie calej Polski z przeznaczeniem na bezplatne sterylki w schronach, zwolnienie od tej oplaty tylko wysterylizowanych psow, usypianie w schronach nieuleczalnie chorych, wymagajacych bardzo kosztownych zabiegow przedluzajacych praktycznie cierpienie, agresywnych - a moze w koncu bedzie nieszczesc mniej.
Tak, ja wiem, ze agresywnego ze strachu, zniszczonego przez ludzi nieszczesnika ze schronu mozna rehabilitowac, ale nie ma komu tego robic, nie ma komu bezpiecznie wydac, bardzo wielu ludzi nie umie wychowac nawet szczeniaka, a nie dopiero adopcyjnego psa, jesli ten adopcyjny stwarza jakiekolwiek trudnosci.

A suke mozna upilnowac w 100 procentach, zadna z moich suk nie miala "przypadkowych" szczeniat, obecna jest wycieta - co bylo absolutnie konieczne ze wzgledow zdrowotnych, nie dla mojej wygody w bloku. Kazdy kto ma problemy z upilnowaniem suki niech wycina - nie z przymusu, na wlasne zyczenie.

Zofia

Share this post


Link to post
Share on other sites
woda z octem jest rownei dobra jak wspolczesne spraye"na cieczke";).to chyba najstarsza metoda maskowania cieczki suki.oczywiscie trzeba miec poczucie ze zapach cieczki zwlaszcza w momencie owulacji jest tak silny ze to wszystko i tak ....:cool1:...psu na bude:evil_lol:.
co do sterylki...upilnowanie suki podczas cieckzi nei jest zadnym problemem.mialam rowneiz samca i suke w jednopokojowym mieszkaniu.:eviltong:.zaden problem i to spaly obok siebie na lozku[znaczy moim bo moje psy mnie skrajnie dominuja;) i kimia ze mna a raczej ja z nimi sadzac po ilosci miejsca:evil_lol:]..powiedizalam nie.zakaz taki sam jak zakaz lizania siuskow suk na spacerach.a samiec byl adoptowany jako 8 letni ze schronu:eviltong:.
obecnie moje sucze miewaja cieczki razem czyli mam podwojnie wszystkiego.:lol:.
nie mam zadnych problemow.cieckza nie choroba.
jedna z tych suk nei bedize miala dizeci nigdy.druga prawdopodobnei bedize miala szczenieta na przydomek czolowej hodowli arbeitow w niemczech.chyba ze bede uwazac iz nie jest tego warta zaby miec dizeci bo cos bedize nie tak.
mam zamowiony juz miot z kolejka rezerwowa.:evil_lol:
sterylizowane nei beda chyba ze beda mialy jakies problemy z :kobiecymi"sprawami.
uwazam ze nakaz sterylki powinny miec psy schroniskowe.kazdy sam podejmuje decyzje czy sobie radzi czy nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pani Zofiu, jak ja sie ciesze, ze na Dogo nie wszyscy sa fanatykami ciecia wszystkiego na prawo i lewo! Ujela Pani pieknie i spokojnie, bez zbednych emocji wszystko to, o co ja sie pluje :loveu:
[quote name='Mrzewinska']Wszystkie psy zasluguja zeby zyc, zadne nie zaluguja na zycie w koszmarze polskich schronow.[/quote]
Moge to zdanie ukrasc sobie do podpisu?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Mrzewinska
Moje wszystkie tez mnie dominowaly - wszystkie spaly ze mna w lozku, obecna suka tez, na dodatek czesto dokarmiam przy stole, i zawsze witam sie po powrocie. A psa prowadzilam bez smyczy po ogrodzie, gdzie czekala na niego suka do krycia i pozwolilam podejsc mu do suki dopiero na komende, dalej poradzil sobie sam. Wiec upilnowac mozna, o ile psa czy suki nie puszcza sie zupelnie samopas.

Zdanie do podpisu prosze wziąc, oczywiscie, ale trzeba w nim dopisać litere; napisalam "nie zalugują" zamiast "nie zasługują" - pora na zmiane okularow.

Zofia

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co do kastracji, to widzę, że temat wywołał wiele emocji... I podeszłyście do niego bardzo radykalnie. Mi nie chodziło o zmuszanie właścicieli do kastrowania swoich zwierząt. Nic takiego nie napisałam. W schroniskach prawnie wszystkie zwierzęta (kwalifikujące się do tego) powinny być kastrowane! Jeśli właściciel nie potrafił upilnować psa i zwierzę trafiło do schronu- bez zgody właściciela powinno zostać wykastrowane. W takiej sytuacji właściciel sam jest sobie winny. Przede wszystkim muszą wprowadzić kary za rozmnażanie zwierząt niehodowlanych!!! Może pieniądze z kar za znęcanie się nad zwierzętami, za ich niekontrolowane rozmnażanie itd. zasiliłyby polskie schroniska, które stałyby się bardziej humanitarne.

Żeby było jasne: w schroniskach giną młode, zdrowe, ładne zwierzęta, a nie tylko słabsze, stare i schorowane... Każde zwierzę zasługuje na to, aby żyć w godziwych warunkach. Niestety na głupotę ludzką nie ma lekarstwa, może Wy swojego psa upilnujecie (i wcale nie na 100%, bo wystarczy chwila nieuwagi, nagły wyjazd, nowy członek rodziny, problemy z własnym zdrowiem, różnie w życiu bywa), większość ludzi nie potrafi upilnować swoich zwierząt niezależnie od okoliczności. Zwłaszcza tacy powinni zostać przez prawo zmuszeni do ich kastracji.

Shin Twoja argumentacja wciąż nie trzyma się kupy, zwłaszcza Twój stosunek do "cholernych" czworonogów pozostawia wiele do życzenia...

"SCHRONISKA SA PRZEPELNIONE, A CHETNYCH BRAK" i właśnie dlatego należy kastrować a nie usypiać!!!! Niestety mniejsze zło!!!

Nie chowam głowy w piasek, zdaję sobie sprawę, że ludzie są winni temu wszystkiemu... Zwłaszcza tacy jak Ty, którzy uważają, że usypianie jest bardziej humanitarne od kastracji...Chyba nie wiesz jak to wygląda w Polsce...

Share this post


Link to post
Share on other sites
i przepraszam autorkę wątku za off, już więcej nie będę pisać na ten temat, bo szkoda słów... Lepiej sama poczytaj na temat kastracji z [U]różnych[/U] źródeł, porozmawiaj z [U]wieloma[/U] [U]różnymi[/U] weterynarzami, żeby rozważyć za i przeciw.

A pisząc w temacie: do maskowania zapachu cieczki, to lepsze są specjalistyczne preparaty w sklepach zoo, niż ocet, który jest nieprzyjemny zwłaszcza dla ludzi...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='viverna']Mi nie chodziło o zmuszanie właścicieli do kastrowania swoich zwierząt. Nic takiego nie napisałam. [/quote]
Przepraszam wiec, zle zrozumialem slowa
[quote]jestem za kastrowaniem wszystkich niehodowlanych psów ;p bez względu na płeć ;p[/quote]Zgadzam sie z czescia o kastrowaniu w schroniskach i o karach, co zreszta pisalem wyzej.

[quote]większość ludzi nie potrafi upilnować swoich zwierząt niezależnie od okoliczności. Zwłaszcza tacy powinni zostać przez prawo zmuszeni do ich kastracji.[/quote]Tacy ludzie albo sa na tyle nieodpowiedzialni, ze powinni co najwyzej miec paprotke, a nie zwierze, albo powinni kastrowac. Ale sama napisalas - ZWLASZCZA. Czyli ja to dalej widze jako kastracyjny odpowiednik 'strzelac do wszystkich, Bog swoich pozna'.

[quote]Shin Twoja argumentacja wciąż nie trzyma się kupy, zwłaszcza Twój stosunek do "cholernych" czworonogów pozostawia wiele do życzenia...[/quote][quote]Nie chowam głowy w piasek, zdaję sobie sprawę, że ludzie są winni temu wszystkiemu... Zwłaszcza tacy jak Ty, którzy uważają, że usypianie jest bardziej humanitarne od kastracji...Chyba nie wiesz jak to wygląda w Polsce...[/quote]A jakiz to moj stosunek jest? No tak, ja zly, paskudny, w koncu wszystkie swoje psy upilnowac przez cale zycie potrafilem bez kastracji, a jak sasiadowi kot wlazl pod silnik, to pol nocy lezalem pod samochodem, zeby wyciagnac go, zanim sasiad do pracy ruszy ['bo co mnie to obchodzi, albo go wyciagniecie i robcie z nim co chcecie, albo odpalam woz i jade!'], przygarnianie lub dokarmianie bezdomnych zwierzakow i uganianie sie za myszami w domu, zeby je wypuscic, zamiast wysypac trutke, no tak, bestia ze mnie, bo smiem twierdzic, ze kastracja tak, ale nie da skutku natychmiastowego, ktory da humanitarne usypianie :roll:

A teraz serio - wytlumacz mi, jak usypianie czesci tych schroniskowcow zle wplywa na ilosc psow w schroniskach? Ty naprawde uwazasz, ze lepiej, zeby wszystkie te psy sie meczyly, bez wzgledu na stan ich zdrowia i szanse na adopcje [=skazujesz w pelni swiadomie czesc psow na dozywocie w schronie], bo zaaplikowanie im zastrzyku, zeby odeszly w spokoju, czujac cieply dotyk wolontariusza, czy bardziej ludzkiego pracownika schronu, jest NIELUDZKIE?

Share this post


Link to post
Share on other sites
A ja napiszę w temacie, czyli zrobię wam offa :eviltong:.
Preparat maskujący miałam Trixie i całkiem dobrze się spisywał. Przez 2 cieczki nie zużyłam całej buteleczki (się zrymowało ;)). Suńka po wycięciu jest, bo ciąże urojone przebiegały strasznie burzliwie, niszczyła pościel i cierpiała strasznie mimo dużej ilości ruchu i zmniejszenia ilości jedzenia. Decyzja o sterylce była przemyślana i mimo lekkich powikłań nie żałuję.
Do maskowania zapachu dobre są też tabletki z chlorofilem, wypróbowałam i rzeczywiście przy podwójnej ochronie (spray+tabletki chlorofilowe) adoratorów było mniej i mniej napaleni byli :razz:.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...