supergoga Posted April 6, 2011 Author Posted April 6, 2011 Pani dzwoniła do mnie 15 razy - głównie na wykładach byłam. Z tego z mówiła, Pani jest chora - nie chodzi (nie zrozumiałam, czy wcale czy teraz) i z psem wychodziłby syn. Trzeba zrobic wizytę - jutro zadzwonię jeszcze i spytam o adres, bo Pani zaprasza. tyle że dom dla Mony musi być juz na 100% - ona nie może wrócić kolejny raz. I dopóki nie zdiagnozujemy co jej jest - niestety do adopcji nie pojedzie. Quote
ania z poznania Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 tyle że dom dla Mony musi być juz na 100% - ona nie może wrócić kolejny raz. Święta prawda! Quote
snuszak Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 ania z poznania napisał(a):Święta prawda! i ja się zgadzam! Quote
snuszak Posted April 11, 2011 Posted April 11, 2011 i są chętni na zobaczenie Mony już niedługo trzymajcie :thumbs: Quote
supergoga Posted April 11, 2011 Author Posted April 11, 2011 A środę zabieram Monę na usg - może ustalimy wreszcie co suni dolega. Mam nadzieję, że nic poważn ego. Słodka maleńka jest bardzo Quote
supergoga Posted April 28, 2011 Author Posted April 28, 2011 Mona jest w domku tymczasowym, trzymajcie kciuki może tymczas się zakocha. Sunia ma problemy nerkowe - kamienie. Dostaje karme na rozpuszczenie tych struwitów czy jak to się nazywa - pewnie coś przekręciłam. Potem niestety do końca na specjalistycznej suchej karmie. Quote
supergoga Posted July 3, 2011 Author Posted July 3, 2011 Same dobre wieści, choc i tak od dawna nikogo już Mona nie zajmowała - w sumie tyle nieszczęść, a jedna mała Mona. Po lekach i karmie specjalistycznej - kamienie się rozeszły - nie ma ich. usg i badanie moczu czyste. Tyle że sunia musi być na specjalnej karmie. I...ma wreszcie dom - ten wspaniały dom tymczasowy okazał się zakochany w Monie i nie oddał. Mona podróżniczka sporo podróżuje , zwiedza, jest grzeczna i...rozpieszczona. Kochana bardzo. Spotkałyśmy się u weta - jakaż to pogodna dziewczynka. I oczywiście, jako Mona - nie mogła przecież zasiadac na podłodzie, wpakowała się na krzesełko w poczekalni, co uwiecznił mój TZ. Obok Mony - jej zakochana w suni Pańcia. Dziękujemy!!! To wielka radość zobaczyć uśmiechniętą MOnę - tym bardziej, że przed pierwszą adopcja była troszkę w naszym domu na tymczasie. I wiem, jaka kochająca i łagodna to sunieczka. Quote
ania z poznania Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 Ja zawsze pytam Ajulę co u Monki słychać, bardzo mi zapadła w serce mimo, że nie poznałam jej osobiście. Blondyneczko kochana, dużo szczęścia w nowym domu :) Quote
snuszak Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 od razu jak poznałam teraz już stałych Państwa Mony to wiedziałam, że to wpaniali ludzie, no i widać to po Monie że sunia kwitnie, wygląda pięknie i jest uśmiechnięta :) ciesze się Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.