nika28 Posted January 10, 2009 Author Posted January 10, 2009 Torusia napisał(a):Może jakieś imię dla naszego pieska? Nie mam pomysłu... :oops: Założe mu później oddzielny wąte, będziemy pisać tam ;) Quote
malagos Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 nika, brawo! Dzieki Tobie suczynka w domu! :loveu: :loveu: Teraz kolej na następną bidę! Quote
nika28 Posted January 10, 2009 Author Posted January 10, 2009 malagos napisał(a):nika, brawo! Dzieki Tobie suczynka w domu! :oops: :oops: :oops: .......... Quote
nika28 Posted January 10, 2009 Author Posted January 10, 2009 Wątek ośmiolatka : http://www.dogomania.pl/forum/f28/starszy-psiak-z-cieplego-domu-do-zimnego-boksu-kto-pomoze-128953/#post11580648 Quote
E-S Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 funia napisał(a):Rozmawiałam ,z panią Funia już pierwszego dnia chce rozstawiać resztę zwierząt w domu po kątach ,chce rządzić .toleruje jedna starą niewidomą sukę ,z resztą próbuje walczyć .Niezły ma charakterek;) Oj tam rozstawia, nadpobudliwa seksualnie jest i woli być na górze po prostu. W ogrodzie się bawi z psami. Zero agresji, nawet weterynarz robił z nią co chciał i tylko przy zastrzyku sapała, doskonale obojętna wobec kotów i papug. Dotkliwie, "świeżo" pogryziona - całe uszy na wylot, w kilku miejscach, barki (? łopatki nad przednimi nóżkami), ta sunia to same kosteczki z guzkami krzywicznymi na żebrach, długa sierść powoduje, że wydaje się być "przy kości" - w rzeczywistości szkielecik. Przednie dolne zęby wybite. Świerzb, robaczyca, głodowo wzdęty brzuszek. Dostała zastrzyk na pasożyty zewn. i wewn., wykąpana, wyczesana, pazurki obcięte, obkupiona (witaminki, kosteczki wędzone, jedzonko pyszne, obróżka i smycz do kompletu cudne). A co najważniejsze: TEN PIES MÓWI, siada przed człowiekiem, przechyla łebkiem, oczami przewraca i gada, gada, odgłosy z siebie przeróżne wydaje, opowiada, raz piskliwie, raz "fukając", zmienia tembr głosu, obłęd. Kiedy przyszła ze schroniska psy, poznając "zapach" schronu (2 są stamtąd właśnie) zaczęły na nią warczeć - też przed nimi siadła i zaczęła do nich gadać, ale tak piskliwie. I posłuchały jej i się uspokoiły i teraz dopóki nie próbuje ich gwałcić, jest spoko. Poza tym: spokojna, zrównoważona, mądra suńka. Pan ją nazwał "Majka" - reaguje. Cieszę się, że ją poznałam. Jej nowi Państwo będą mieli pociechę. Wielkie podziękowania dla Funi, której akurat mnie nie udało się poznać osobiście - za pomoc i zaangażowanie, jesteś wielka. Poniżej próbuję wkleić zdjęcia Majki już w domu, z piątku /boi się aparatu fot./: Ewa Quote
funia Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 EWa ,ale się uśmiałam fajnie to napisałaś . Nasza zamojska gwałcicielka jest bardzo fotogeniczna:evil_lol: Bardzo się cieszę ,ze poznałam Ciebie i resztę twoich kobiet:razz: oby więcej takich ludzi odbierających na tej samej fali:multi: Quote
nika28 Posted January 11, 2009 Author Posted January 11, 2009 Ale nasza Funia ma teraz fajnie :loveu: Ale się cieszę że znalazła dom :loveu: Quote
Torusia Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 E-S Ty też jesteś wielka.Bardzo ładne zdjęcia no i ładna sunieczka a z tym jej gadaniem to chyba śmiesznie musi wyglądać,kurcze więcej takich ludzi i świat będzie piękny. Quote
E-S Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Torusia napisał(a):E-S Ty też jesteś wielka.Bardzo ładne zdjęcia no i ładna sunieczka a z tym jej gadaniem to chyba śmiesznie musi wyglądać,kurcze więcej takich ludzi i świat będzie piękny. Ja to malutka i chudziutka. A Majeczka to sunia tak piękna, że kojarzy się z pieskiem z jakiejś bajki dla dzieci. Jeszcze jak świerzba zwalczy i łysinki wydrapane i wygryzione zarosną, to będzie skończona piękność. Chociaż wielka blizna po pogryzieniu nad jednym oczkiem to raczej nie zarośnie. Na razie wiem z relacji, że snuje się jeszcze tak trochę niepewnie po domu, a to koleżankę psią dosiąść popróbuje, a to kolejną poduszkę i fotel sprawdzi, czy może to jest "jej" miejsce na stałe (łóżeczko psie nim zdecydowanie nie jest, patrzcie jaka mądra, a ze schronu biedny, sponiewierany, znękany pieniuś co to niby przeprasza, że żyje), tak nie bardzo wie co robić w tym domu, bawić zabawkami się nie potrafi, nie rozumie o co z tymi sznurkami i pluszakami chodzi, trochę jeszcze zdezorientowana. Kotom w domu pozwala ze sobą robić wszystko. Ale w ogrodzie natychmiast te same koty stają się jej wrogami zaciekłymi, największymi, aż po grób i je goni zajadle i bez wytchnienia, to jej ogród, poszły won. Mieszane spacery więc odpadają na razie. Domu i państwa bardzo się pilnuje, nie ucieka. Brzuszek wzdęty trzeba doprowadzić do normalnej pracy, odkarmić, poszczepić na wirusówki (a propos, Funia, kierownik "zgromadził", że tak to eufemistycznie ujmę, Majki dokumentację?) i sterylkę zrobić. A gadanie Majki jest boskie. Mieliśmy kiedyś taką "gadającą" sunię (malutką, wyciągniętą łysą i w ciąży z kontenera na śmieci), zmarła u nas ze starości, ale nie mam pojęcia, czemu jedne psy "gadają", a inne nie i skąd im się to bierze i taka potrzeba i umiejętność. A jakie są wniebowzięte jak pytasz "i co mi jeszcze pienio powie", rany, z jakim zapałem wtedy nawijają, aż się zachodzą i im powietrza brakuje. Uwielbiam to. Ale wszystko się psuje, bo to jest tak komiczne, że zaczynasz umierać ze śmiechu i pies się obraża ... Pozdrawiam Ewa Quote
funia Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Ewa ,Jedyną dokumentację jaką zgromadził to szczepienie na wściekliznę ale ja już nie pamiętam czy twoja mama wzięła czy ja miałam zabrać ??? Myślę cały czas o tym kościotrupie wygietym ,mama chce ja brać na tymczas ale ja niestety wcześniej jak w piątek nie dam rady być w schronie .Ale gdyby mi się udało ,to dam znać . A co do śpiewających psów to po prostu są wam przeznaczone ,ja nigdy śpiewaków nie miałam więc chyba na nie nie zasłużyłam...:evil_lol: Quote
Torusia Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Co tam u Majeczki? W schronisku, na kwarantannie też jest,chyba że już przeniesiony pies podobny do Majeczki i bardzo prosił,żeby go zabrać ,bał się psów z którymi przebywał. Quote
nika28 Posted January 12, 2009 Author Posted January 12, 2009 Pies podobny do Majki ? :roll: Ja jak wczoraj byłam u weta z moimi kotami, była idendyczna suczka. Wyglądała jak Maja, ale pyszczek maiał trochę inny. W pewnym momencie pomyślałam, w jakim mieście Maja mieszka, bo normalnie była taka sama :crazyeye: Quote
E-S Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 nika28 napisał(a):Pies podobny do Majki ? :roll: Ja jak wczoraj byłam u weta z moimi kotami, była idendyczna suczka. Wyglądała jak Maja, ale pyszczek maiał trochę inny. W pewnym momencie pomyślałam, w jakim mieście Maja mieszka, bo normalnie była taka sama :crazyeye: Noż kurka, nie denerwujcie mnie nawet. Majeczka, zaraz, już dzwonię - no, jest! Jest w domciu Majka, już najnowsze wieści relacja na żywo: pilnuje się grzeczna, uwielbia małe dzieci, wczoraj były w gościach, Majeczka u nich w objęciach, jak jej się znudzi spacerować po ogrodzie to idzie pod drzwi wejściowe i szczeka, żeby ją z powrotem natychmiast wpuścić, pawia puściła w samochodzie. Codziennie ma jedzonko świeże gotowane i suchą karmę w miseczce też cały czas. Miski nie pilnuje. Przestała gwałcić Azę, dużą ONkę ze schronisku, zgwałciła psa sąsiada, Bąbla, czym wzbudziła w nim wielki szacun i RESPEKT, bo przed gwałtem na nią warczał, a teraz ucieka jak tylko ją zobaczy z daleka, więc właściciele pozbyli się w ten sposób ze swojego domu i ogrodu Bąbelka, który ma własny dom z ogrodem, ale do czasu doświadczenia brutalnej i bezpardonowej oraz nie poprzedzonej grą wstępną seksualnej przemocy ze strony słodkiej Majeczki - wolał ich trawniki i dywany. Wszystko gra. Nie straszcie mnie więcej. Jak będę w Zamościu to porobię nowe zdjęcia i wstawię. Ewa Quote
E-S Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 funia napisał(a):Ewa ,Jedyną dokumentację jaką zgromadził to szczepienie na wściekliznę ale ja już nie pamiętam czy twoja mama wzięła czy ja miałam zabrać ??? Funia, Ty chyba miałaś zabrać. Nie wiem czy on wyda to mojej mamie albo Ani. Ewa Quote
warsawmoo Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 E-S napisał(a):Noż kurka, nie denerwujcie mnie nawet. Majeczka, zaraz, już dzwonię - no, jest! Jest w domciu Majka, już najnowsze wieści relacja na żywo: pilnuje się grzeczna, uwielbia małe dzieci, wczoraj były w gościach, Majeczka u nich w objęciach, jak jej się znudzi spacerować po ogrodzie to idzie pod drzwi wejściowe i szczeka, żeby ją z powrotem natychmiast wpuścić, pawia puściła w samochodzie. Codziennie ma jedzonko świeże gotowane i suchą karmę w miseczce też cały czas. Miski nie pilnuje. Przestała gwałcić Azę, dużą ONkę ze schronisku, zgwałciła psa sąsiada, Bąbla, czym wzbudziła w nim wielki szacun i RESPEKT, bo przed gwałtem na nią warczał, a teraz ucieka jak tylko ją zobaczy z daleka, więc właściciele pozbyli się w ten sposób ze swojego domu i ogrodu Bąbelka, który ma własny dom z ogrodem, ale do czasu doświadczenia brutalnej i bezpardonowej oraz nie poprzedzonej grą wstępną seksualnej przemocy ze strony słodkiej Majeczki - wolał ich trawniki i dywany. Wszystko gra. Nie straszcie mnie więcej. Jak będę w Zamościu to porobię nowe zdjęcia i wstawię. Ewa :lol: Ale naszej dziewczynce się fajna pańcia dostała :multi:! Zrywam boki! Cudnieeee! Miziany dla Funi! (tak już dla mnie zostanie). Strrrrasznie się ciszę! :multi::multi::multi: Quote
Torusia Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 No cóż po prostu jest niewyżyta seksualnie,to chyba tak ja ,ha,ha:lol: Quote
funia Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Ewa ty dawaj do kabaretonu bo sie marnujesz dziewczyno ,Szacun to sie tobie za teksty należy:evil_lol: Majka jest po prostu zamojską gwałcicielką ,albo fala w schronie z nią to robiła i ona jako już cywil faluje na swoich....:lol::lol: Quote
malagos Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 funia napisał(a): Myślę cały czas o tym kościotrupie wygietym ,mama chce ja brać na tymczas ale ja niestety wcześniej jak w piątek nie dam rady być w schronie .Ale gdyby mi się udało ,to dam znać . ja tez o nim myśle, odkad napisalaś :shake: Quote
E-S Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Zarobiona jestem straszliwie i przejściowo nie mam bryki, co wydłuża czas mojego przemieszczania się po Lublinie i wyklucza podróże dalsze, bo nie można palić w autobusach i pociągach (dyskryminacja!!!), więc czasu za bardzo nawet nie mam, aby zasięgnąć przysłowiowego języka. Wiem tyle, że Majka jest przekochana, grzeczniutka i regularnie dokonywa się na niej ablucji, bo dalej śmierdzi masakrycznie schroniskiem. Jakos wrósł jej ten smród w skórę, czy co. W związku z intensywnymi zabiegami pielęgnacyjnymi oraz dobrym odżywianiem i witaminkami (lubi, sama się dopomina) - zarastają już jej placki łyse i sierść robi się śliczna i miękka, a nie taka sztywna, szorstka, łamiąca i stercząca jak w schronie. Nabiera odwagi, chętnie już zgadza się zwiedzać nie tylko własny ogród, ale i wyjść z Panią dalej. Bardzo się pilnuje. Nie przepuszcza jednak nadal dymanka żadnemu psu, no i zawsze musi być na górze. Widziałam ją raz w akcji, tak sympatycznie zabiera się do skoku, mimochodem, niby o nic tam jej nie chodzi zdrożnego, taka tam zabawa, uszka postawione, ogonek macha omal się nie urwie i HYC!!! Ona miała szczeniaki ??? A jeśli tak to - JAK to się stało??? Rozumiecie, grawitacja, te rzeczy ... Ewa Quote
funia Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 jEŚLI CHODZI O TEGO kOŚCIOTRUPA ,to jak dzisiaj byłam to się już ściemniało i na 100% nie powiem ,że to była ona ale chyba tak .Więc jest to młoda sunia ,ma nie więcej niż rok i jest zastraszona i wychudzona .Potrzebuje na gwałt domu.:shake: Quote
funia Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Nic o szczeniakach nie wiem ,ale trzeba jej zrobić sterylkę to może jej przejdzie to ''dymanko ''. Quote
funia Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Ewa jest Kościotrup na cito do wzięcia ,co ty na :cool3:to Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.