Ziutka Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 zebrazebra napisał(a): A buciki i tak już nie będą potrzebne, bo wiosna idzie...Tylko Scano szkoda. Agata milczy :roll: a wiem, że było to już zamówione na animalii :roll: Zostawiłam jej wiadomość na gg... Quote
marysia55 Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 zebrazebra napisał(a):Nic z tego. Ja wolny zawód uprawiam, więc nikt mi urlopu nie daje i nie zabiera :diabloti: I nie potraktowałabym teraz Noelki kawałkiem własnego udźca, bo wirus grypy mnie drąży. I opryszczka - gigant :placz: choroba częściowo cie tłumaczy , ale tylko częściowo . A na Dogo masz etat więc nie wmawiaj mi że Ty to wolny zawód :diabloti::diabloti::diabloti: skoro drązycie wirus to w żadnym przypadku nie podawaj Noel własnego mięska . Zabraniamy :diabloti::diabloti::diabloti: Quote
marysia55 Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 boże jakie piekne zdjęcie wkleiłaś, aż mi sie oczyska zaszkliły. Niekawe dlaczego nie było to jeszcze ziutki :evil_lol::evil_lol: bo gdyby była napewno dałaby głos :diabloti::diabloti: Quote
Ziutka Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 marysia55 napisał(a):. Niekawe dlaczego nie było to jeszcze ziutki :evil_lol::evil_lol: bo gdyby była napewno dałaby głos :diabloti::diabloti: Jestem jestem :multi: Fota jak zwykle powaliła mnie na kolana :loveu: Zebruniu...już są rzeczy dla Noelki ;) jade odebrać w piątek i albo Was odwiedzę jak będziecie mieć czas w weekend albo wyślę :cool3: Quote
marysia55 Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Ziutka napisał(a):Jestem jestem :multi: Fota jak zwykle powaliła mnie na kolana :loveu: Zebruniu...już są rzeczy dla Noelki ;) jade odebrać w piątek i albo Was odwiedzę jak będziecie mieć czas w weekend albo wyślę :cool3: ale ci ziutka zazdroszczę tych spotkań z naszą zeberką i Noelką... no cóż jestem za daleko, mogę być z wami tylko sercem i napawać oczęta zdjęciami :loveu: dlatego tak sie o nie ciągle upominam :diabloti: Quote
zebrazebra Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 [quote name='marysia55']ale ci ziutka zazdroszczę tych spotkań z naszą zeberką i Noelką... no cóż jestem za daleko, mogę być z wami tylko sercem i napawać oczęta zdjęciami :loveu: dlatego tak sie o nie ciągle upominam :diabloti: Nasze spotkania na razie pozostają w sferze planów, ostatnio mam trudności ze "skoordynowaniem czasowym" :oops: ale spotkamy się na pewno :mad: A na razie foty :cool3: Quote
marysia55 Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 [quote name='zebrazebra'] [SIZE="3"]kapitalna para ... jak ta mała bestia sie tuli do drugiego futerka :evil_lol::evil_lol: Quote
Ziutka Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 Przepraszam za długą nieobecność ale nie było mnie na dogo ponad tydzień :roll: Jak zwykle zdjęcia wywołują łezki w oczach :oops: Piękności z tej naszej Noelki :loveu: Poprosimy o więcej :mad: Quote
zebrazebra Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 Będzie więcej :cool3: A na razie napiszę, że jestem zszokowana dźwiękami, jakie zaczęła wydawać słodziutka Noel. Prawie nie szczeka, za to wydaje basowe, gardłowe groźne charczenia i warczenia godne baaardzo groźnego olbrzyma... :crazyeye: Quote
Ziutka Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 No naprawdę słodziak :loveu: I te jej mądre oczęta :loveu: ahh no można patrzeć i patrzeć i patrzeć :cool3: Quote
zebrazebra Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 I jeszcze jedno, ale nie wiem, o co tak naprawdę im chodziło...:niewiem: Quote
marysia55 Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 [quote name='zebrazebra']I jeszcze jedno, ale nie wiem, o co tak naprawdę im chodziło...:niewiem: [SIZE="3"]Ona po prostu szepcze do ucha: nie ma to jak biała, świeża posciel .:evil_lol::evil_lol: [SIZE="3"]Noelka jak dobrze pójdzie to szykuje ci sie nowy transport pluszaków do zagryzania :diabloti::diabloti::diabloti: Quote
sleepingbyday Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 [quote name='zebrazebra'] jaka niewinna cała :eviltong:. przerywamy nadawanie wątku, aby podac komunikat specjalny :diabloti: http://www.dogomania.pl/forum/f28/murzyn-zrobil-swoje-134833/ piesek ma tydzień. Quote
zebrazebra Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 Mamy problem. Noel od kilku dni zwiewa na spacerze - prościutko do domu :placz: Nawet gdy jesteśmy dość daleko od bloku, w pewnym momencie robi "w tył zwrot" i galopuje do domu. Wczoraj musiałam na nią ostro krzyknąć, by ją przywołać. Posłuchała, ale o co chodzi? Tak bardzo chciałabym oszczędzić jej stresu :painting: Quote
sleepingbyday Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 o kurde. boi sie czegoś na tym spacerze, czy jak? Quote
zebrazebra Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 Noel boi się facetów i dzieci, nie chce wsiadać w takim przypadku do windy itp. Psów się nie boi - raczej je ignoruje z godnością. Na spacerze nie działo się nigdy nic, co mogłoby ją zdenerwować. Po prostu w pewnym momencie stwierdza, że ona wraca do domu :shake: Quote
sleepingbyday Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 to jeszcze jedne pomysł mam - zmieńcie trasę. skoro w pewnym momencie wraca, to może jest to też konkretne miejsce? a nawet, jeśli nie, to może całkiem nowa (albo od pewnego momentu całkiem nowa) trasa zainteresuje ja? na razie więcej pomysłów nie mam :roll:. Quote
zebrazebra Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 sleepingbyday napisał(a):to jeszcze jedne pomysł mam - zmieńcie trasę. skoro w pewnym momencie wraca, to może jest to też konkretne miejsce? a nawet, jeśli nie, to może całkiem nowa (albo od pewnego momentu całkiem nowa) trasa zainteresuje ja? na razie więcej pomysłów nie mam :roll:. To nie jest konkretne miejsce, trasę zmieniamy często. Na smyczy jest spokojna. Załapała taki klimat, że siku, koopa i do domku :roll: Nie mam pojęcia dlaczego... Quote
Ziutka Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 zebrazebra napisał(a):Nie mam pojęcia dlaczego... Może się boi, że ją zostawisz :roll: może boi się drugi raz stracić dom :roll: Ehh... tak sobie głośno myślę....nic mi cholera do głowy nie przychodzi z jakiego powodu tak zwiewa do domu :cool1: Quote
sleepingbyday Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 coś musiało się mienić, albo zdarzyć, nie ma mocnych.... Quote
marysia55 Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 po prostu woli zeberka twoje szczuraski niz spacerki z toba. Pewnie myśli, że jak jej w domu nie ma to one się rozlezą po kątach :diabloti: Quote
zebrazebra Posted April 10, 2009 Posted April 10, 2009 Już wiem skąd to zachowanie na spacerze. Po prostu chodzi o zbliżanie się w rejony jezdni :-( Już drugi raz to samo, w podobnym miejscu... Dopóki jest trawa i obszar "osiedlowy", jest ok, gdy tylko zbliżamy się do niewielkiego skrzyżowania - panika i do domu. Zaznaczam, że odległość do jezdni jest bardzo duża, Noel nawet nie chce się zbliżyć do tego rejonu. Wzięłam ją na smycz i poszliśmy w kierunku jezdni. Przeszłam z nią kawałek wzdłuż drogi ( to taka aleja z drzewami, oddzielona od jezdni dość szerokim pasem trawy). Przez całą drogę przystawałam, tłumaczyłam jej, że jest bezpieczna, głaskałam itd. Uspokoiła się i w całkiem niezłym stylu przeszła resztę trasy. Dobrze zrobiłam, że jednak poszłyśmy koło jezdni? Quote
marysia55 Posted April 10, 2009 Posted April 10, 2009 [quote name='zebrazebra'] ona cie chyba jednak prosi " wszystko tylko nie jezdnia" ale z drugiej strony ciekawe skąd ten lęk :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.