Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 287
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Już jestem:cool3:
Zula a w zasadzie Kleo (od Kleopatra, a jakże - zdecydowaliśmy się zmienić jej imię, na bardziej eleganckie i zadziorne zarazem) już wykąpana i wyczesana:loveu: Jest przepiękna - podbiła serce mojego TZ:diabloti: Poznała się z psiarnią i kociarnią - bardzo lubi mruczki i z zainteresowaniem śledzi ich poczynania (na co one reagują jak na najnormalniejszą rzecz pod słońcem:eviltong:). Zjadła michę suchego, wypiła wodę, wysiurała mi się na dywan:eviltong: Uwielbia się miziać i włazić na łóżko mimo naszych zakazów.. Ma cieczkę - nie wiem od kiedy, ale teraz plami. Boi się tramwajów nieco - ale to kwestia syndromu dużego miasta..
Teraz kilka fotek, cdn:evil_lol:



Posted

Niedawno wróciłam do domu. Dzisiaj Kleo była sama od 7-11 i potem 12:30-18:00. Była bardzo grzeczna! Ani razu (odpukać!) nie wysiurała się dzisiaj w mieszkanku, wszystko pięknie na dworze, kupka zdrowa:diabloti:
Właśnie leży mi pod nogami i wpiernicza kość wędzoną:diabloti:
Mój TZ mówi, żebym jak najdłużej ją u siebie zostawiła, bo on sobie nie wyobraża, że przyjedzie w pt i jej nie wymizia:razz:
Kleo jest niezwykle wesoła i rozbrajająco urocza:loveu: Aportuje:crazyeye: Rzucam jej szunraska, a ona grzecznie przynosi:razz: Uczymy się powoli komendy "siad" i "zostań" - szczególnie ta ostatnia jest dla mnie istotna, bo mała pcha się gdzie tylko można zmieścić psi nochal. Jak na rocznego psiaka-młodzieniaszka jest super:loveu: Cieczki ma malusio, mankament jest jeden - sterylka dopiero za 3 m-ce..

Posted

bez sterylki bym jej nie wydawała... przecież ona ładniejsza niż husky jest! niestety już nie ufam nawet najmilszym adoptującym psy ludziom... ile kosztuje sterylizacja w naszym schronie? "moja DT" sunia ze schronu była wzięta, więc nic nie płaciłam...

Posted

Ohh... to wspaniale, że wszystko się układa...
Sunia jest niesamowita i bardzo się cieszę, ze juz nie musi marznąc w schroniskowym boksie...:lol:
Juz nie mogę się doczekac nowych zdjęc zachwyconej Kleo...
Może tym razem ze spacerku? :diabloti:

Posted

viverna napisał(a):
bez sterylki bym jej nie wydawała... przecież ona ładniejsza niż husky jest! niestety już nie ufam nawet najmilszym adoptującym psy ludziom... ile kosztuje sterylizacja w naszym schronie? "moja DT" sunia ze schronu była wzięta, więc nic nie płaciłam...


Ja sprobuje zalatwic jej najtaniej jak sie da. Tylko sprawa wyglada tak, ze sterylka optymalnie 3 miesiace po plamieniu.. Nie wiem czy nie zrobie tego jako aneksu ewentualnej umowy, albo ustale termin zabiegu, jesli sie go zignoruje to odbieram psa.. Faktycznie - boje sie ja oddac bez sterylki..

A my juz po spacerze ostatnim na dzis:diabloti: Biegamy we dwie jak wariatki:diabloti: Kleo przychodzi co chwilke sie przytulic:loveu:

Posted

Naa jesteś na weterynarii, rozwiej moje wątpliwości: słyszałam, że się nie kastruje suczek z cieczką i trzeba odczekać, ale czemu w naszym schronie kastrują bez względu na cieczkę?

Posted

viverna napisał(a):
Naa jesteś na weterynarii, rozwiej moje wątpliwości: słyszałam, że się nie kastruje suczek z cieczką i trzeba odczekać, ale czemu w naszym schronie kastrują bez względu na cieczkę?


To jest tak: cykl rujowy suki wygląda inaczej niż nasz czy innych zwierząt, składa się z 4 etapów, ale myślę, że nie trzeba ich teraz opisywać. Dla organizmu suki najlepszym terminem sterylizacji jest 3 miesiąc od rozpoczęcia krwawienia - śluzówka macicy jest wtedy w najmniejszym stopniu rozwinięta, a jednocześnie już zregenerowana - co sprawia, że najszybciej dochodzi do siebie i jest to najmniej obciążające dla jej organizmu.
W schronisku sterylizuje się suki jak leci dlatego, że od ich samopoczucia czy też szybszej rekonwalescencji ważniejsze jest ich bezpieczeństwo i przyszłość - niestety, czasami trzeba to zrozumieć, choć jest bardzo trudno - w rękach pseudohowodców i właścicieli-idiotów czekałby ich ciężki los.. Poza tym - suki z cieczką często są ofiarami ataków innych suk, same też miewają humory i wykazują agresję wobec potencjalnych konkurentek.
Ale osobiście nigdy nie chciałabym sterylizować suki właśnie mającej cieczkę - wolałabym miesiąc po chociażby. Problem w tym, że jeśli będziemy czekać, to dłużej będzie w schronie lub może urodzić (jeśli nie tam, to u nowego właściciela)..
To jest jeden z takich dylematów, w których nie ma wyjścia idealnego:shake:

Posted

Jeszcze raz przepraszam za ten off, ale co się dzieje z organizmem suki, jak wytnie jej się narządy rozrodcze w trakcie cieczki lub gdy jest ciężarna (jeszcze częstsze w naszym schronie)?

Posted

Sterylka aborcyjna jest lepszym rozwiązaniem niż sterylka zaraz po porodzie, lepsza dla suki niż sam poród połączony z uśpieniem ślepego miotu.
Generalnie chodzi o to, że gwałtownie zmienia się środowisko hormonalne suki, tak, jakby ktoś wyciął nam jajniki - my tyjemy, starzejemy się, zmienia nam się charakter. U nich podobnie, problem polega na tym, że hormony, których próg wysycenia jest praktycznie całkowity spada nagle do zera. Po prostu psy źle się czuja i gorzej to znoszą. Ponadto macica jest powiększona, przekrwiona, obrzmiała - to zwiększa prawdopodobieństwo krwotoków.

Posted

no ale teraz większość dobrych wetów zaleca wycięcie jajników i macicy, tak jest ponoć korzystniej dla zdrowia...

więc jeśli wytnie się macicę i jajniki w trakcie cieczki, to pies się też gorzej czuje?

jak tam Kleo?

Posted

Tak, należy wycinać całość (żeby nie było cieczek).
W trakcie cieczki będzie czuła się gorzej niż 3 m-ce po. Niestety, chemia.
Kleo właśnie leży koło mnie w łóżku, zieje sobie i zaciesza pychola:razz:
To my:


Posted

W kłębie sięga troszkę nad kolanko:cool3:
Właśnie zmieniłam pokój do nauki i 3 psy stwierdziły, że MUSZĄ, bo inaczej się nie da, leżeć pod moim krzesłem, efekt komiczny, żałuję, że nie mam cyfrówki:cool1:
Aaa, Kleo bardzo polubiła się z moim rudzielcem. Musiałbyście ciotki to zobaczyć, jak Ikar przytula się do niej łapkami i ociera mrucząc:loveu: A jak się rozkręcą, to gonią się jak szalone:eviltong: Ale Kleo tylko łapie moje kocięta i nie chwyta ząbkami, tylko łapkami przewraca i zaciesza:diabloti:

Na spacerkach już mniej ciągnięcia, smycz to atrakcja, a ona uwielbia wariować. Po prostu młody pies, który ma w sobie dużo z dzieciaka, ale tak uroczy..:roll: Mój TZ ciągle do niej wzdycha i marzy o tym, żeby z nami została:roll: Ludzie na ulicy też zaczepiają i mówią jakie cudo.
Eh, takich tymczasowiczów to ja mogę brać, macie ich więcej?:diabloti:

Posted

Kleo rzeczywiście jest wyjątkowej urody, to jeden z tych mieszańców, które są dużo ładniejsze od rasowych :D I co? Zostaje u Was? Czy ogłaszać psinę? :eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...