NaamahsChild Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Czekamy na Zulę:loveu: Dzisiaj po 18 odbieram ją z dworca:razz: Quote
martama Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Rewelacja :loveu: czekamy na wieści o ślicznej Zulce;) Quote
NaamahsChild Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Już jestem:cool3: Zula a w zasadzie Kleo (od Kleopatra, a jakże - zdecydowaliśmy się zmienić jej imię, na bardziej eleganckie i zadziorne zarazem) już wykąpana i wyczesana:loveu: Jest przepiękna - podbiła serce mojego TZ:diabloti: Poznała się z psiarnią i kociarnią - bardzo lubi mruczki i z zainteresowaniem śledzi ich poczynania (na co one reagują jak na najnormalniejszą rzecz pod słońcem:eviltong:). Zjadła michę suchego, wypiła wodę, wysiurała mi się na dywan:eviltong: Uwielbia się miziać i włazić na łóżko mimo naszych zakazów.. Ma cieczkę - nie wiem od kiedy, ale teraz plami. Boi się tramwajów nieco - ale to kwestia syndromu dużego miasta.. Teraz kilka fotek, cdn:evil_lol: Quote
viverna Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 cudna jest, ale czeka Cię sporo pracy przy niej :D Quote
modliszka84 Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 no i jak tam minał dzięc KLeo? Kurcze, z tą cieczką to niedobrze... :roll: Quote
NaamahsChild Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Niedawno wróciłam do domu. Dzisiaj Kleo była sama od 7-11 i potem 12:30-18:00. Była bardzo grzeczna! Ani razu (odpukać!) nie wysiurała się dzisiaj w mieszkanku, wszystko pięknie na dworze, kupka zdrowa:diabloti: Właśnie leży mi pod nogami i wpiernicza kość wędzoną:diabloti: Mój TZ mówi, żebym jak najdłużej ją u siebie zostawiła, bo on sobie nie wyobraża, że przyjedzie w pt i jej nie wymizia:razz: Kleo jest niezwykle wesoła i rozbrajająco urocza:loveu: Aportuje:crazyeye: Rzucam jej szunraska, a ona grzecznie przynosi:razz: Uczymy się powoli komendy "siad" i "zostań" - szczególnie ta ostatnia jest dla mnie istotna, bo mała pcha się gdzie tylko można zmieścić psi nochal. Jak na rocznego psiaka-młodzieniaszka jest super:loveu: Cieczki ma malusio, mankament jest jeden - sterylka dopiero za 3 m-ce.. Quote
viverna Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 to Kleo będzie ponad 3 miesiące u Ciebie? już się przyzwyczai i nie odczepi ;-) Quote
NaamahsChild Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Nie.. nie wiem - to zależy jak szybko znajdzie właściciela, ale i tak będzie miał bezwzględny obowiązek sterylki. What's up?:razz::lol: Quote
kasia14 Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 cieszę się, że wszytsko ok;) Naamash - to prosimy o piekne fotki, relacje z zachować pięknej:loveu: no i chyba ogłaszamy? Czy jeszcze poczekac? Quote
viverna Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 bez sterylki bym jej nie wydawała... przecież ona ładniejsza niż husky jest! niestety już nie ufam nawet najmilszym adoptującym psy ludziom... ile kosztuje sterylizacja w naszym schronie? "moja DT" sunia ze schronu była wzięta, więc nic nie płaciłam... Quote
Cieplutkaa. Posted January 19, 2009 Author Posted January 19, 2009 Ohh... to wspaniale, że wszystko się układa... Sunia jest niesamowita i bardzo się cieszę, ze juz nie musi marznąc w schroniskowym boksie...:lol: Juz nie mogę się doczekac nowych zdjęc zachwyconej Kleo... Może tym razem ze spacerku? :diabloti: Quote
NaamahsChild Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 viverna napisał(a):bez sterylki bym jej nie wydawała... przecież ona ładniejsza niż husky jest! niestety już nie ufam nawet najmilszym adoptującym psy ludziom... ile kosztuje sterylizacja w naszym schronie? "moja DT" sunia ze schronu była wzięta, więc nic nie płaciłam... Ja sprobuje zalatwic jej najtaniej jak sie da. Tylko sprawa wyglada tak, ze sterylka optymalnie 3 miesiace po plamieniu.. Nie wiem czy nie zrobie tego jako aneksu ewentualnej umowy, albo ustale termin zabiegu, jesli sie go zignoruje to odbieram psa.. Faktycznie - boje sie ja oddac bez sterylki.. A my juz po spacerze ostatnim na dzis:diabloti: Biegamy we dwie jak wariatki:diabloti: Kleo przychodzi co chwilke sie przytulic:loveu: Quote
Madzik77 Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 aportuje, nie susia, nie niszczy nie wyje :-o ona musiala miec dobry dom...tlko co sie stalo??! Quote
viverna Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Naa jesteś na weterynarii, rozwiej moje wątpliwości: słyszałam, że się nie kastruje suczek z cieczką i trzeba odczekać, ale czemu w naszym schronie kastrują bez względu na cieczkę? Quote
NaamahsChild Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 viverna napisał(a):Naa jesteś na weterynarii, rozwiej moje wątpliwości: słyszałam, że się nie kastruje suczek z cieczką i trzeba odczekać, ale czemu w naszym schronie kastrują bez względu na cieczkę? To jest tak: cykl rujowy suki wygląda inaczej niż nasz czy innych zwierząt, składa się z 4 etapów, ale myślę, że nie trzeba ich teraz opisywać. Dla organizmu suki najlepszym terminem sterylizacji jest 3 miesiąc od rozpoczęcia krwawienia - śluzówka macicy jest wtedy w najmniejszym stopniu rozwinięta, a jednocześnie już zregenerowana - co sprawia, że najszybciej dochodzi do siebie i jest to najmniej obciążające dla jej organizmu. W schronisku sterylizuje się suki jak leci dlatego, że od ich samopoczucia czy też szybszej rekonwalescencji ważniejsze jest ich bezpieczeństwo i przyszłość - niestety, czasami trzeba to zrozumieć, choć jest bardzo trudno - w rękach pseudohowodców i właścicieli-idiotów czekałby ich ciężki los.. Poza tym - suki z cieczką często są ofiarami ataków innych suk, same też miewają humory i wykazują agresję wobec potencjalnych konkurentek. Ale osobiście nigdy nie chciałabym sterylizować suki właśnie mającej cieczkę - wolałabym miesiąc po chociażby. Problem w tym, że jeśli będziemy czekać, to dłużej będzie w schronie lub może urodzić (jeśli nie tam, to u nowego właściciela).. To jest jeden z takich dylematów, w których nie ma wyjścia idealnego:shake: Quote
viverna Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Jeszcze raz przepraszam za ten off, ale co się dzieje z organizmem suki, jak wytnie jej się narządy rozrodcze w trakcie cieczki lub gdy jest ciężarna (jeszcze częstsze w naszym schronie)? Quote
NaamahsChild Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Sterylka aborcyjna jest lepszym rozwiązaniem niż sterylka zaraz po porodzie, lepsza dla suki niż sam poród połączony z uśpieniem ślepego miotu. Generalnie chodzi o to, że gwałtownie zmienia się środowisko hormonalne suki, tak, jakby ktoś wyciął nam jajniki - my tyjemy, starzejemy się, zmienia nam się charakter. U nich podobnie, problem polega na tym, że hormony, których próg wysycenia jest praktycznie całkowity spada nagle do zera. Po prostu psy źle się czuja i gorzej to znoszą. Ponadto macica jest powiększona, przekrwiona, obrzmiała - to zwiększa prawdopodobieństwo krwotoków. Quote
viverna Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 no ale teraz większość dobrych wetów zaleca wycięcie jajników i macicy, tak jest ponoć korzystniej dla zdrowia... więc jeśli wytnie się macicę i jajniki w trakcie cieczki, to pies się też gorzej czuje? jak tam Kleo? Quote
NaamahsChild Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Tak, należy wycinać całość (żeby nie było cieczek). W trakcie cieczki będzie czuła się gorzej niż 3 m-ce po. Niestety, chemia. Kleo właśnie leży koło mnie w łóżku, zieje sobie i zaciesza pychola:razz: To my: Quote
viverna Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 śliczności... :) wygląda na niewielką, dokąd sięga grzbietem? do kolana czy poniżej? Quote
NaamahsChild Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 W kłębie sięga troszkę nad kolanko:cool3: Właśnie zmieniłam pokój do nauki i 3 psy stwierdziły, że MUSZĄ, bo inaczej się nie da, leżeć pod moim krzesłem, efekt komiczny, żałuję, że nie mam cyfrówki:cool1: Aaa, Kleo bardzo polubiła się z moim rudzielcem. Musiałbyście ciotki to zobaczyć, jak Ikar przytula się do niej łapkami i ociera mrucząc:loveu: A jak się rozkręcą, to gonią się jak szalone:eviltong: Ale Kleo tylko łapie moje kocięta i nie chwyta ząbkami, tylko łapkami przewraca i zaciesza:diabloti: Na spacerkach już mniej ciągnięcia, smycz to atrakcja, a ona uwielbia wariować. Po prostu młody pies, który ma w sobie dużo z dzieciaka, ale tak uroczy..:roll: Mój TZ ciągle do niej wzdycha i marzy o tym, żeby z nami została:roll: Ludzie na ulicy też zaczepiają i mówią jakie cudo. Eh, takich tymczasowiczów to ja mogę brać, macie ich więcej?:diabloti: Quote
viverna Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Kleo rzeczywiście jest wyjątkowej urody, to jeden z tych mieszańców, które są dużo ładniejsze od rasowych :D I co? Zostaje u Was? Czy ogłaszać psinę? :eviltong: Quote
martama Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Kleo jest przepiękna:loveu::loveu: Aż dziw, że jej nikt nie wyadoptował:crazyeye: Quote
NaamahsChild Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Nie no, nie może u mnie zostać..:roll: Co ja zrobię z 2 psami? Mama nie wpuści mnie do domu nawet, ledwo zgodziła się na Blanche.. Eh.. a jest kochana:roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.