Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 111
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witajcie, mam pare wiesci na temat Zosi:razz:. Mam nadzieję, że nowi, mam nadzieję, PRAWDZIWI RODZICE Zosi nie obrażą się za to, że upubliczniam Ich korespondencję:roll:, ale uważam, że Wam tez sie to nalezy;)
Oto co pisze Marta:

Przesyłamy obiecane dane i kilka informacji dla uspokojenia. Zośka to ciągle cudowna psina. Żegnając się z Wami była bardzo niespokojna i smutna. Przez kilka kilometrów wierciła się wpatrując się w szybę. Później przytuliła się do mnie i jechała spokojnie. W Białymstoku obudziły ją kolorowe światła, troszkę się pokręciła i znów zasnęła. W połowie trasy tankowaliśmy gaz i Paweł wyprowadził ją na smyczy. Zrobiła siku i kupę, była bardzo grzeczna. Dalszą część podróży spędziła na kolanach Pawła, ale ciągle się wpatrywała we mnie za kierownicą. W domu bez trudu zaakceptowała mamę, która podczas naszej nieobecności wychodzi z Zosią na dwór, a robi to często bo pali. Jednak na babcię trochę warczy. W pracy tęskniłam za nią .Paweł ma więcej szczęścia bo zaglądał do domu kilka razy. Jak dzwoniłam do niego wziął mnie na głośno mówiący i kiedy zaczęłam wołać jej imię, skakała z radości. W tej chwili leży sobie spokojnie na korytarzu, chyba jest jej tam najlepiej bo jak nas nie było to tam się wylegiwała. Pierwszą noc spędziła u nas w pokoju na dywanie, chrapała niesamowicie. Teraz już mam dwóch chrapaczy. Jednak z jednym wytrzymuję to i z drugim dam sobie radę. Obserwując ją myślę ,że powoli się klimatyzuje, poznaje teren w domu i na dworze.
Wkrótce przesyłamy Wam kilka fotek na pokrzepienie.

teraz czekam na zdjęcia, które oczywiście tez zamieszcze w wątku i na relację naszego specjalnego;) wysłannika, który sprawdzi jak się Zosia ma w nowym domu.

Posted

żeby tylko zosia na tą babcię nie warczała już więcej...poza tym REWELKA!bardzo się cieszę, że ma już swój domek i może być bezpieczna...

druga pani z aukcji cegiełkowej juz wpłaciła pieniądze(10 zł) i poprosiła by przeznaczyć ją na jakiegoś innego pieska.:lol:

Posted

Juz Im odpisałam i pewne wskazówki dałam. Generalnie jestesmy w kontakcie i jak obiecałam, jestem pod telefonem o kazdej porze dnia i nocy. Mam nadzieję, że pomogę Im przejść przez aklimatyzację bez problemów:razz:. Zosia jest cudowna i wierze, że wszystko bedzie dobrze:lol:. Być może nie miała nigdy do czynienia ze starszymi osobami. Psy czesto reagują w ten sposób na coś czego nie znają... Kciuki za Zośkę trzymamy wszyscy, my i nasze psy;)

Posted

Cieszę się super wieści :lol: aż jak przeczytałam dzisiaj z rana to mi się humor poprawił i chciało mi się pracować co w poniedziałek rzadko się zdarza:evil_lol:

Posted

Jeszcze nie wiemy co wyciągniemy na jej miejsce i kiedy - chcemy odczekać do tej wizyty w nowym domku Zosi i upewnić się , że jak już tam zacumowała to już na dobre :evil_lol:
Szykuje się nam mamusia amstaffka z 3 szczeniętami pół - amstaffkami więc na pewno będzie na co podmieniać.

Posted

Witajcie. Wizyta poadopcyjna w nowym domu Zosi wypadła bardzo dobrze:multi:. Zosia wg naszego szpiega;), czuje się fantastycznie, jej Państwo widać, że bardzo się starają sprostać wymogom. Nie ma żadnych niepokojących syganałów.
Problem, niestety, nadal jest z zachowaniem Zosi w stosunku do Babci Marty, pracujemy wspólnie nad nim, no cóż, zapewne potrzeba troche czasu. W kazdym razie wygląda na to, że Zosia dostała wspaniały prezent na Święta:loveu:

Posted

Widzę, że nikt tu już nie zagląda, mimo to napiszę jeszcze jednego posta...
Zosia chyba zadomowiła się już na dobre:lol:, ma swoje miejsce koło łóżka, choć jej ulubionym pomieszczeniem jest kuchnia. Jak pisze Marta, sęp z niej straszny:evil_lol:.
Cały czas trawają prace nad oswojeniem Zosi z Babcią. Niestety idzie to dość opornie, na tyle, że starsza Pani boi sie wychodzić ze swojego pokoju:roll:. Na szczęście doszlismy przyczyny tego zachowania, więc mamy nadzieję, ze Marta i Paweł poradzą sobie. Zosia po prostu boi się, bo Babcia wprawdzie porusza się o własnych siłach, ale ma przygarbioną postać i to wywołuje niepokój Zosi... Gdy Babcia siedzi nie ma żadnego problemu... Także trzymajcie kciuki, aby wszystko poszło dobrze!!
Niestety pomimo leczenia, pęcherz Zosi nadal jest chory:-(. Wczorajsze wyniki badań nie pozostawiaja wątpliwości. Nie ma tragedii, ale dobrze nie jest. Najprawdopodobniej trzeba bedzie zmienic leki.

Poza tym wszystko jest w porządku:lol:, Zosia jest kochana i jej Państwo juz nie wyobrażają sobie dnia bez niej:multi:.

Życzę wszystkim, aby psiaki, którym pomagacie miały tyle szczęścia co Zosia:lol:

Posted

W zasadzie chyba nawet należałoby:cool3:. Zosia juz wyjeżdżając ode mnie szkieletorem nie była. Wręcz przeciwnie:lol: szczupła sliczna panienka sie z niej zrobiła, nawet zaczęła odbudowywać mase mięśniową... Az szkoda, że nie zdążyłam zrobic jej zdjęć, ale ta adopcja z nieba spadła;)
Czekam wprawdzie na zdjęcia z nowego domu, ale same wiecie, święta idą, wiec trzeba zrozumieć opóźnienie...

No i domu juz tez nie szuka, bo i po co, jak ma ten najlepszy:loveu:. Tak, tytuł nalezy zmienić!

  • 1 month later...
Posted

Witajcie! czy pamiętacie jeszcze Zosię?
Pomyslałam sobie, że w tym ogromie psich nieszczęść powinno zabłysnąć światełko, które daje nadzieję, że skoro jej sie udało, to i innym sie uda:lol:

Zosia wygrała los na loterii:multi:, ma kochający i ciepły dom, jest zadbana, po dawnym szkieletorze miejmy nadzieję, nie zostały juz nawet wspomnienia. Wprawdzie cały czas ma problemy z pęcherzem, ale jest leczona i jest coraz lepiej.
Oto fragment listu od RODZICÓW Zosi: cyt:"
Serdecznie pozdrawiamy z Siedlec. U nas wszystko w porządku. Zosia rośnie, ma się dobrze, jest bardzo kochana. Wszyscy ją chwalą i mówią,że jest mądra i ,,piękna'' , z czego jesteśmy bardzo dumni. Z domownikami utrzymuje bardzo dobre stosunki, jest bardzo towarzyska w stosunku do naszych przyjaciół, którzy dość często u nas goszczą. "

Zosia odpłaca się całym swoim psim serduszkiem za miłość jaką dostała. Pomimo, że jest bullowata, bawi sie z innymi psami i ...suczkami:loveu:. Pokochała juz Babcię... nie wiem co Wam jeszcze napisać...? może tylko to, że JEST SZCZĘŚLIWA!!!





Posted

To prawda, nawet się Im dostało za to podkarmianie:eviltong:.
Jeżeli chodzi o Babcię, to zadziałało "odłączenie od stada" czyli kilka razy, po złym zachowaniu, Zosia wyleciała na korytarz i siedziała tam przez 15 minut sama... po powrocie mizdrzyła się do wszystkich:razz:, no i tak jej juz zostało :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...