bigos Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Godzina 16.30, miejsce: wzdłuż ul. Naramowickiej (przy os. Kosmonautów; suczka zdecydowanie chciała pójść w stronę Wichrowego Wzgórza). Opis: - beżowa, półdługi włos, ciemniejszy pyszczek, - uszy małe, oklapnięte, długi ogonek, - wygląda na b. młodą, średniej wielkości, szczupła, - obróżka skórzana, beżowa, cienka, nowa (firmy dingo)! - radosna, trochę nieufna (teraz jest u mnie-jest już lepiej) Dzwoniłam do schroniska - póki co nikt takiej suni nie szukał, pozostawiłam kontakt. Jutro ogłoszenia. Sunia póki co u mnie. Kontak do mnie: 600 256 503 Kilka fot: ja tylko wyglądam tak niewinnie... Bigos bardzo zadowolony z tego faktu;) Chata za chwile do remontu;) Niestety suka wraca:shake::shake: Podobno klatka, rozmowa z psychologiem nie pomga a pies ma tendencję do demolki. Dzinw to bo w grudniu zapewniali że wszystko ok:shake: Najwyraźniej brak im cierlwiwości i oczekują zbyt szybko efektów:shake: Najlepiej jeśli suczka będzie w domku z innym psem (z Bigolem była spokojniejsza) a pan wykaże się dużą dawką cierpliwości i samozaparcia w ćwiczeniu z suczką zostawania Quote
bigos Posted November 26, 2008 Author Posted November 26, 2008 Sunia jest super:razz: <mała reklama> Szkoda, że u mnie zostać nie może. Ładnie chodzi na smyczy (jest mała i "lekka"). Niestety komendy jak "siad", "waruj" jakby obce:shake: Do niedzieli czynię poszukiwania właściciela, późnej szukam nowego domku:cool1: Quote
bigos Posted November 26, 2008 Author Posted November 26, 2008 Frida bo takie ma robocze imię:razz: właśnie wpakowała się do łóżka :diabloti::mad: i śpi:cool3: Jest przytulaśna i fajna jutro ide na 9h do robo:cool1: ma być spokój:mad: Quote
bigos Posted November 27, 2008 Author Posted November 27, 2008 Poranek. 5.30. Po ładnie przespanej nocy (w większości jednak na podłodze) myję zęby i ubieram się szybko by iść na spacer. Nie udało się:mad: kupka w domu. Trudno. Idziemy. Druga na dworze. Wracamy. Ja szykuje się do wyjścia. Mała nie odstępuje mnie na krok (chyba przeczuwa nadciągające rozstanie;)) Myje włosy, suszarka w ruch-mała leży przy mnie echhh W końcu nadchodzi czas wyjścia...10 razy odprowadzam ją do bigosa stanowczo mówiąc "zostań". Jestem zimna brrrr Wkładam klucze w zamek...I zaczyna się delikatne popiskiwanie i szczeknięcie.:mad: Mija kilka minut...muszę iść...trzymam kciuki Siedzę w robocie. Zaraz skonstruuję jakie ogłoszenie zgrabne;) Quote
Tomo 2 Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 Witaj wrzuć info o psie tutaj Zaginione / Znalezione Psy i inne zwierzęta :: Strona Główna Quote
bigos Posted November 27, 2008 Author Posted November 27, 2008 Mogę prosić o wrzucenie informacji? nie jestem tam zarejestrowana:cool1: Quote
bigos Posted November 27, 2008 Author Posted November 27, 2008 Mieszkanie całe uffff;) Powitała mnie jedynie hektolitrowa kałuźa:evil_lol: Ogłoszenia porozklejane po najbliższej okolicy, tel. milczy:roll: Czekamy... Quote
Rene@Rabik Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 Ona spokojnie mogła przyjść z Naramowic albo z Karpiej - nowe osiedle Atanera, tak samo tuz przy ul. Czarna Rola są domy jednorodzinne - moze ktoś ją wypuścił na spacer lub też sama poszła. "Rozwiązań" niestety jest wiele.:shake: Szczęście miała bo trafiła na Ciebie - no i Bigos dostał kolezankę do zabawy :evil_lol: Quote
Kora Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Prosze bardzo;) a sprawdzalas czy chipa nie posiada:roll:. Zaginione / Znalezione Psy i inne zwierzęta :: Zobacz temat - Znal.Poznan ruda sunia w obrozy 26.11! Quote
bigos Posted November 28, 2008 Author Posted November 28, 2008 Obróżka była czysta (bez zapisanego nr tel). To kundelek więc nic poza tym nie sprawdzałam :roll: (może błąd). Frida to jeszcze szczeniak, skory do zabaw i wygłupów (i do siusiania w domu-dziś pozostawiłam gazety w jej "ulubionym miejscu" ;) ). Miałam problem ze złapaniem, więc może komuś po prostu uciekła (wersja optymistyczna). Wczoraj porozwieszałam ogłoszenia około 17stej więc za chwilę było ciemno:cool1: Jednak dla mnie poszukiwania rozpoczyna się od tel lub wizyty w schronisku a tam pozostawiłam informację i kontakt. Cisza... No nic! Weekend może spokojnie u mnie spędzić Ona strasznie dużo pije. Owszem u mnie jest ciepło i cały czas szarpie sie z bigolem więc co rusz idzie pić no i siusia więc co rusz wychodzę na spacer:mad: A może ja już się odzywyczaiłam od obecności szczeniaka w domu. Tyle tylko, ze ona może mieć koło roku więc te tematy powinny być "czyste":roll: A może po prostu nie zostawała tak długo sama w domu:roll: Quote
bigos Posted November 28, 2008 Author Posted November 28, 2008 Dzwoniłam do schroniska na Bukowskiej-nikt takiego pieska nie szukał:shake: Quote
MonikaP Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Ona może dużo pić z nerwów, ale...nie ma przypadkiem żadnych oznak cieczki? ;-) Quote
bigos Posted November 28, 2008 Author Posted November 28, 2008 Nie, nie! Bigol się do niej nie dobiera absolutnie;) "Dzisiaj byłam grzeczna. Rano załatwiłam potrzeby jak należy i jak Pani wróciła do domu było czystko i pachnąco.:razz: Ogólnie jestem grzeczna i staram się. Co z tego, że nie podoba mi się układ mebli w mieszkaniu i poprzesuwaliśmy z Bigolem kanapę na środek pokoju. Mieszkanie zaraz zyskało. Wierzcie mi;) Później z kolei Pani oskarżyła mnie o zwiedzanie parapetów! a ja tylko sprawdzałam czy kwiaty podlane no i czy Pani w końcu do nas wraca. Mam długie łapki i jestem skoczna to wyręczyłam bigola;) Więcej nie pamiętam bo spałam" W tel. cisza Quote
bigos Posted November 28, 2008 Author Posted November 28, 2008 "Właśnie dałam pokaz tego jak wysoko skaczę (Pani zamknęła mnie na moment w pokoju)" Chyba ją zabiorę na agility:mad::diabloti::razz: Quote
Rene@Rabik Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 A może skoro ona jest taka wysportowana panna to komuś wyskoczyła z ogródka?;) A zupełnie powaznie, dziwne, że nikt jej nie szuka.:shake: Quote
bigos Posted November 28, 2008 Author Posted November 28, 2008 Tylko dlaczego nikt nie dzwoni do schronu? Przecież to pierwszy, tak oczywisty (dla mnie!) krok:roll: "Pani obiecała, że jutro porobi mi i bigoskowi plenerowe foto, jeśli tylko opanuje sztukę trzymania mnie na smyczy z jednoczesnym trzymaniem aparatu i obserwowaniem bigoska. Łatwo nie będzie:diabloti: <modelka> " Quote
Rene@Rabik Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Wiesz to może być jeszcze tak, że ona sobie od czasu do czasu sama wychodziła na łązegi, ale zawsze wracała. tym razem nie wróciła, ale oni dalej twardo czekają. Może im nawet do głowy nie wpadło, że trzeba na Bukowską zadzwonić :shake::mad: Jutro dużo ludzi pójdzie na zakupy, może ktoś zauwazy ogłoszenie i rozpozna pannę Fridę :razz: Quote
mojamisia Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Trzymam za małą kciuki! niech ją wreszcie odnajdą! Quote
Kora Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 [quote name='bigos']Tylko dlaczego nikt nie dzwoni do schronu? Przecież to pierwszy, tak oczywisty (dla mnie!) krok:roll: "Pani obiecała, że jutro porobi mi i bigoskowi plenerowe foto, jeśli tylko opanuje sztukę trzymania mnie na smyczy z jednoczesnym trzymaniem aparatu i obserwowaniem bigoska. Łatwo nie będzie:diabloti: <modelka> " Ja z doswiadczenia wiem jak ludzie szukaja i jak Schronisko zapisuje i sprawdza:roll:. Quote
bigos Posted November 29, 2008 Author Posted November 29, 2008 Nie znam schroniska na Bukowskiej ale ze Swarzędza mam doświadczenie, że jednak zapisują:roll: Co robić w takim razie?:niewiem: Quote
Tomo 2 Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 Zadzwonie w poniedziałek do Marty - schron na Bukowskiej i przepytam. Quote
Rene@Rabik Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 A może spróbować dac wiadomość ze zdjęciem do Faktu -brukowiec co prawda, ale dość poczytny, jesli właściciel nie czyta to może sasiedzi. Bardzo często ogłaszane są tam psy zagubione lub tez do adopcji. Quote
bigos Posted November 29, 2008 Author Posted November 29, 2008 Kolejny tel do schronu - niestety:shake: Mała nie jest za bardzo przyzwyczajona do auta. Ma tendencje do popiskiwania no i na pewno (póki co) po śniadanku jeździć nie powinna;) Pozostawienie w aucie dosłownie na 5min (tankowałam paliwo) wiązało się z nie lada awanturą;) Myślę jednak, że to kwestia czasu i przyzwyczajenia. Czekam do jutra wieczór i rozpoczynam akcję poszukiwania nowego domku Pozostawanie w domu też chyba nie służy-skakanie na drzwi i szczekanie:mad: Quote
bigos Posted November 30, 2008 Author Posted November 30, 2008 Dziś pójdę na spacer w stronę Naramowic/ ul. Karpia:roll: Jeśli nie zobaczę żadnych ogłoszeń lub śladu poszukiwania małej przygotowuję się do robienia ogłoszeń allegro itp:roll: Quote
Rene@Rabik Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Może jak Frida zobaczy znajome tereny to sama Cię zaprowadzi do odpowiedniej klatki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.