Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

umarłam ze śmiechu i gniję. a to wszystko twoja wina!

nie rozpoznawac po kształcie, czy to ukochany baraczek, czy nie. skandal :mad:!!!


przeca od razu po kształcie widać, ze to kajko :cool3:! tylko w cieniu, to i czarny. a ty jak widzisz cos czarne, to od razu myślisz, ze to barak :evil_lol:

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='sleepingbyday']umarłam ze śmiechu i gniję. a to wszystko twoja wina!

nie rozpoznawac po kształcie, czy to ukochany baraczek, czy nie. skandal :mad:!!!


przeca od razu po kształcie widać, ze to kajko :cool3:! tylko w cieniu, to i czarny. a ty jak widzisz cos czarne, to od razu myślisz, ze to barak :evil_lol:

Kochana ja nie wiem jak dokładnie wyglądał Barak jak do Ciebie trafił , on zmęzniał bardzo więc tak jak mówisz dla mnie wszystko co czrne i na 4 łapach to Barak

Posted

kajko wczoraj oszalałm. biegał po domu, szczekał, rzucał się z rozpędu na kartonowy stolik i go gryzł w róg. to ja sie na niego darłam, bo rozmawiałam z marlenką i nic jej nie słyszałam. to on do mnie podbiegał, a potem abarot - atak na stolik. no to go zamknęłam w łazience, na jakies 5 minut. wyszedł skruszony, ale tylko na 10 minut, potem znów nim miotało po domu i się darliśmy na siebie. to go wzięłam drania na długi spacer do parku, absolutnie nie chciał chodzić, wił sie na smyczy, ale pomogło, jka wrócilismy to dałam mu jeść i klapnął na posłanie jak aniołeczek.

zastanawiam się, czy on nie ma schizofrenii.


kajko coraz lepiej kontroluje fizjologię.

Posted

chłopak tak trzyma linię, ze kręgosłup mu wystaje. jest za chudy, zdecydowanie za chudy, ot co.


wczoraj wieczorem dostałam zawału, kąpię się, a tu nagle skowyt kajka, wyskakuję z łazienki, migotanie komór..... i tak przez całą noc. już tak nie skowytał, ale kilka razy zapiszczał, nie wiem czemu, raz dałam radę patrzeć na niego w momencie pisku, nic się nie ruszał, nie drapał. myslałam o ostrym dyzurze nawet, ale stwierdziłam, że nic się nie wymyśli. jutro będę na sggw, jak mu do tej pory nie przejdzie, to przy okazji zhaczę internistę.

kajko, jak piszczy, to umarłego obudzi.

EDIT: w czwartek kajko jedzie na tymczas do koleżanki, bo ja od piatku do niedzieli delegacje uskuteczniam. będzie z psem i dwoma kotami, zobaczymy :-)

Posted

dobra, relacjonuję (byłam poza wawą od piątku).

kajko jest podejrzany o posiadanie mieszkańca. ponieważ, mimo marudzenia, jakos je, koopy robi zdrowe, a nie przybiera na wadze i ma anemię, to być może ma tęgoryjca. bo taki drań żywi sie krwią.
będzie dostawał specjalne leki na odrobaczanie (te standardowe to antyglizdowe są) 4 dni, potem przerwa 2 tygodnie i znów 4 dni. mam sprawdzac wagę. jak sie ruszy, to ok i pod koniec października tzreba sprawdzić krew, a jak waga się nie ruszy, to byc może obżerają go bakterie -wtedy metronidazol. jak nie zadziała i to, wtedy odezwać się do profa. mam namiary.

z godzine tam siedziałam, o wszystko mnie wypytał i obmacał kajkosza (bolesność jelit), który mu sie zsiusiał z wdzięczności :cool1:.

kajko u koleżanki jadł małpiszon cezarki. u mnie nie chce za bardzo. ja sie powieszę....

a tak w ogóle to on coraz bardziej kontaktowy. ale boi się mnie, chyba za bardzo na niego krzyczę, może już dość tego ustawiania terrorysty? sama nie wiem. folgować mu, czy nie? może za ostra jestem :roll:?

Posted

no tak, ale ja się tak przejęłam tym, ze z nim trzeba stanowczo, ze może za bardzo byłam stanowcza? musze przemysleć i zobaczyć, czy lekkie zmiany coś dadzą.

ja myślę, ze może już go zacząć promować, aczkolwiek cudu nam potrzeba... ten kolega, co się w kajku zakochał, jest ze mną w kontakcie, ale cały czas ma jakies pierepałki, więc przestałam liczyć na ten dom na wszelki wypadek.


aha, słuchajcie, sensacja - kajko dostał wczoraj na obiad i kolację cezarka i royala satiety control i zjadł WSZYSTKO!!!!!

byłam wczoraj u wetki po panacur na tęgoryjca i spytała się, czy wszystkie próbki RC mu nie smakowały :evil_lol:. wtedy sobie przypomniałam, ze miałam się jej poskarżyć, że owszem , jedna cholernie smakowała, ta odchudzająca :diabloti: (a konkretnie hamująca apetyt).

no to kajko dostał całą siatkę próbek tej karmy :multi:. bo w sumie tak - ona ma dużo białka, dużo włókien, no i u kajka apetytu nie hamuje, wręcz przeciwnie :razz:. więc jak on to tak chętnie je, to niech je. no i cezarki wcina. a jak mamę kocham - kiedyś cezarka próbowałam i pluł.

serial brazylijski z zywieniem tego potwora :roll:

  • 2 weeks later...
Posted

Dostalam jedna fakture, drugiej ciagle nie ma.
Oddałam Ani zeby zrobila przelew, ale czekamy na drugą.
Napisz proszę czy mozesz zaczekac na przelew z dwoch razem, czy potrzebujesz pieniązków juz?

A i niestety na naszego chlopaka nie mamy takich funduszy.

Posted

[quote name='olgaj']Dostalam jedna fakture, drugiej ciagle nie ma.
Oddałam Ani zeby zrobila przelew, ale czekamy na drugą.
Napisz proszę czy mozesz zaczekac na przelew z dwoch razem, czy potrzebujesz pieniązków juz?

A i niestety na naszego chlopaka nie mamy takich funduszy.[/quote]

zostało wpłacone 500 zł z przeznaczeniem na kajtka, rozmawiałam przez telefon z Pania która wpłaciła pieniadze 500 zł na Bonusa i 500 na Kajtka
a ania i agnieszka potwierdziły tą wpłatę :) takie dane: Małgorzata K.-S. widnieją na przelewie

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...