Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Słoneczko, masz pw.
Ja niestety jestem w rejonie, w którym wciąż szaleją burze, wuchury i ulewne deszcze. Poza szkodami typu złamane drzewa, zalane pomieszczenia, wyrwany dach - normalka, mamy również niespodziewane skoki napięcia, albo prądu wcale nie ma. Mój komputer od tego wszystkiego zaczął się przegrzewać i sam się wyłącza po krótkim czasie. Fotki wyślę do Słoneczka na maila.
Lucky ma się dobrze, hasa z dzieciakami, je jak smok i jest gruby :diabloti:

  • 4 weeks later...
  • Replies 254
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 1 month later...
  • 4 weeks later...
Posted

A więc .....po długich godzinach strachu,oczekiwania i paniki z mojej strony czy na granicy bedzie wszystko ok,Lucky zawitał w uk.Podróz sprawiła ze znów zamknął sie w sobie,ale z dnia na dzien przełamuje sie do nas coraz bardziej,jedzonko mu odpowiada i gotowane i suche,a najbardziej to chleb z pasztetem i twarozek,na spacerki wychodzmy ale raczej Lucky woli szybciutko zrobic siku i kupke i biegiem do domku,na długie spacery ciezko mi go namówic kładzie sie na ziemi i tyle ,a jego oczka mi mowia....co chcesz wiecej zrobiłem co miałem zrobic ,a teraz wracajmy.........ale mysle ze niagługo pokocha spacery, bo teraz to moj west nie jest zadowolony,on potrzebuje duzo biegania i zabawy , a Lucky narazie nie.Mam tez problem ze schodami Lucky za nic nie daje sie namowic na wejscie po schodach,a mam 13 pechowych stromych schodków na które kilka razy dziennie trzeba wejsc i zejsc ,nic z tego on sie rozwala jak zaba i nie pomoze nic,na góre na razie wnosi go na rekach moj TZ ,a znosimy go w kocu ,tz z jednej strony ,a ja z drugiej.........nie mam pojecia co robic zeby przekonac go do tych schodow ,zeby sam mogl wejsc i zejsc,bo niestety trooooszke wazy,a ogolnie jest ok,mam footki ale nie potrafie wsadzic,moze wieczorem jak tz wroci lub jutro.Pozdrawiamy wszystkich ktorzy nas wspierali ,a przede wszystkim Diane i jej Coreczke za serce okazane Luckiemu i innym bidom tez oraz dla Aleksandry z Bytomia która to zalozyla wątek Luckiemu,dzieki niej go znalazłam,Peter tobie tez dziekuje,za wyciagniecie go ze schronu,z calego serducha Lucky i cała rodzina BARDZO WAM DZIEKUJEMY

Posted

Edytowałam posty, poprawiłam fotki.
Piękna rodzinka, Lucky śliczny jak zawsze i to małe białe również :loveu:

Dziękujemy za zdjęcia :)
Lucky wygląda bardzo szczęśliwie i chyba już do niego dotarło, że to jego DOM na zawsze :)

Posted

Wlasnie zawitalam na watek, ale Luckiego to pamietam jeszcze jak Peter go na sile na rekach wyniosl ze schronu, bo ten ze strachu przywieral do ziemi. To byla kupka nieszczescia. Nawet nie widac bylo jak pieknie jest umaszczony. Pychol zadowolony, postawa pionowa. Troche trwalo, ale warto bylo, co nie? Czarodziejko! Niezlą robote zrobilas z tym psem! Moj pies tez jest Lucky i tez mial podobna historie. Czasami niestety ma jeszcze odruchy lękowe, na szczescie coraz rzadziej :p Gratulacje. Piekny pies.

  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...