agnieszka32 Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 Psiaki czekają na pana i na wytęskniony spacerek :evil_lol: A tak Sarunia słucha pańci, jak mówi o spacerku :evil_lol: Quote
agaga21 Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 :evil_lol::evil_lol: http://images6.fotosik.pl/506/8fbff46504d6b383.jpg :crazyeye::crazyeye: jak to możliwe aga, że jeszcze nie podsunęłaś im pod dooopki posłanek:mad: http://images6.fotosik.pl/506/0daeb74a830d4192.jpg http://images8.fotosik.pl/65/b3871c06cf0fb053.jpg Quote
agnieszka32 Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 [quote name='agaga21']:evil_lol::evil_lol: http://images6.fotosik.pl/506/8fbff46504d6b383.jpg :crazyeye::crazyeye: jak to możliwe aga, że jeszcze nie podsunęłaś im pod dooopki posłanek:mad: http://images6.fotosik.pl/506/0daeb74a830d4192.jpg http://images8.fotosik.pl/65/b3871c06cf0fb053.jpg :evil_lol::evil_lol::evil_lol: One nic sobie z moich posłanek nie robią - obok, na tarasie leżą dwa mięciutkie posłanka, każde z dwoma kocykami :evil_lol:, z tyłu dwie budy (wyściełane matami i drybedami :evil_lol:), a one wolą na płytkach i betonie leżeć :shake::mad:. Kupiłam im kiedyś takie duże maty do leżenia i ciągle za nimi latałam z tymi matami, i im podtykałam, aby na nich się kładły :evil_lol:. Aż któregoś popołudnia wracam z pracy, a obie maty rozerwane na strzępy i porozrzucane na całym podjeździe i częściowo w budach :diabloti::diabloti::diabloti: Zero szacunku dla wysiłków pańci :eviltong: Quote
malawaszka Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 agnieszka32 napisał(a)::evil_lol::evil_lol::evil_lol: One nic sobie z moich posłanek nie robią - obok, na tarasie leżą dwa mięciutkie posłanka, każde z dwoma kocykami :evil_lol:, z tyłu dwie budy (wyściełane matami i drybedami :evil_lol:), a one wolą na płytkach i betonie leżeć :shake::mad:. Kupiłam im kiedyś takie duże maty do leżenia i ciągle za nimi latałam z tymi matami, i im podtykałam, aby na nich się kładły :evil_lol:. Aż któregoś popołudnia wracam z pracy, a obie maty rozerwane na strzępy i porozrzucane na całym podjeździe i częściowo w budach :diabloti::diabloti::diabloti: Zero szacunku dla wysiłków pańci :eviltong: hahahahaha cwaniaki :roflt: Quote
agaga21 Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 agnieszka32 napisał(a)::evil_lol::evil_lol::evil_lol: One nic sobie z moich posłanek nie robią - obok, na tarasie leżą dwa mięciutkie posłanka, każde z dwoma kocykami :evil_lol:, z tyłu dwie budy (wyściełane matami i drybedami :evil_lol:), a one wolą na płytkach i betonie leżeć :shake::mad:. Kupiłam im kiedyś takie duże maty do leżenia i ciągle za nimi latałam z tymi matami, i im podtykałam, aby na nich się kładły :evil_lol:. Aż któregoś popołudnia wracam z pracy, a obie maty rozerwane na strzępy i porozrzucane na całym podjeździe i częściowo w budach :diabloti::diabloti::diabloti: Zero szacunku dla wysiłków pańci :eviltong: :evil_lol::evil_lol::evil_lol:wariatka!:loveu: paskudne, psiska! nie doceniają pani wysiłków:mad::mad::evil_lol::evil_lol::evil_lol: w ogóle to strasznie są bezczelne, że nie kładą się za każdym razem tam, gdzie pańcia by chciała:evil_lol: Quote
fioneczka Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 [quote name='agnieszka32'] Kupiłam im kiedyś takie duże maty do leżenia i ciągle za nimi latałam z tymi matami, i im podtykałam, aby na nich się kładły :evil_lol:. Aż któregoś popołudnia wracam z pracy, a obie maty rozerwane na strzępy i porozrzucane na całym podjeździe i częściowo w budach :diabloti::diabloti::diabloti: Zero szacunku dla wysiłków pańci :eviltong: he he dały dość wymownie znać że będa leżały tam gdzie im sie podoba :diabloti: oj zepsute te Twoje psiury do szpiku kości :diabloti: Quote
rufusowa Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 uwielbiam takie przekrzywianie głowki :loveu::loveu::loveu: Quote
Alicja Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 [quote name='agnieszka32']:evil_lol::evil_lol::evil_lol: One nic sobie z moich posłanek nie robią - obok, na tarasie leżą dwa mięciutkie posłanka, każde z dwoma kocykami :evil_lol:, z tyłu dwie budy (wyściełane matami i drybedami :evil_lol:), a one wolą na płytkach i betonie leżeć :shake::mad:. Kupiłam im kiedyś takie duże maty do leżenia i ciągle za nimi latałam z tymi matami, i im podtykałam, aby na nich się kładły :evil_lol:. Aż któregoś popołudnia wracam z pracy, a obie maty rozerwane na strzępy i porozrzucane na całym podjeździe i częściowo w budach :diabloti::diabloti::diabloti: Zero szacunku dla wysiłków pańci :eviltong: :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: no tak upał to wodę mineralną trzeba mieć przy sobie stale http://images8.fotosik.pl/65/11f357a3694a3e4e.jpg Quote
rufusowa Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 [quote name='Alicja'] no tak upał to wodę mineralną trzeba mieć przy sobie stale http://images8.fotosik.pl/65/11f357a3694a3e4e.jpg to chyba akurat powerade...pewnie Aga przed spacerem sobie łyka coby do domu dojść :evil_lol: Quote
Alicja Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 [quote name='rufusowa']to chyba akurat powerade...pewnie Aga przed spacerem sobie łyka coby do domu dojść :evil_lol: :roflt: czekajcie jak ciotka dojdzie do formy to nam tu po kolei wszystkim kota pogoni :evil_lol::evil_lol: Quote
agnieszka32 Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 A łyka sobie, łyka :evil_lol:, zwłaszcza wczoraj się przydało, bo poszliśmy na spacer w inną stronę, tzn. obeszliśmy całe osiedle - a wiadomo, najwięcej ONków w ogródkach mieszka, więc psiaki amoku dostawały, ledwo Sarę utrzymałam,tak się rwała do dwóch "ulubionych" owczarków z sąsiedztwa :shake: A teraz kilka zdjątek z dnia dzisiejszego. Najpierw poranny relaks Quote
agnieszka32 Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Później niewielkie zainteresowanie otaczającym światem :evil_lol: Quote
agnieszka32 Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Kilka minut zabawy (nie za wiele, żeby się nie przemęczyć przed obiadem :evil_lol:) Quote
agnieszka32 Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 A na koniec kilka fotek z serii "niszczycielska działalność dwóch szkodników" :mad: dziura w trawniku (trzeci raz wykopana w tym samym miejscu :angryy:) i nowe buciki pańci (a obok nich część listem przypodłogowych od paneli) - pieski wczoraj zostały na kilka godzin same i się nudziły, bo deszczyk padał i nie mogły sobie poszaleć w ogrodzie :p Quote
agaga21 Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 http://images6.fotosik.pl/507/3fa62c138588a7c6.jpg :crazyeye::crazyeye::crazyeye:a to wstręciuchy! od kiedy one niszczą w domu?ja byłam pewna, że są grzeczne jak same zostają. Quote
Alicja Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 ten kocyk jest naprawdę mój :p http://images8.fotosik.pl/66/f785d34f57e6ab2b.jpg ładne mialaś buciki :diabloti: http://images6.fotosik.pl/507/3fa62c138588a7c6.jpg Quote
agaga21 Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Alicja napisał(a): ładne mialaś buciki :diabloti: http://images6.fotosik.pl/507/3fa62c138588a7c6.jpg może w końcu pańcia się nauczy, że BUTY SIĘ CHOWA DO SZAFKI:diabloti::diabloti: a listwa...no cóż...pewnie nie pasowała kolorystycznie do paneli albo po prostu psiaki stwierdziły, ze już najwyższy czas na remont:eviltong: Quote
fioneczka Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 hehe uśmiałam się do łez .... Agnieszko jakies stopy masz niewymiarowe bo ten jeden bucik jakby ciut mniejszy :roflt::roflt::roflt::roflt::roflt: ale są śliczne ... naprawdę :evil_lol: Quote
ab-agnieszka Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Tak sie usmialam ze az sie poplakalam z tych bucikow panci.:lol::evil_lol: Quote
agnieszka32 Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Generalnie nie niszczą w domu, ale Sara zawsze miała "słabość" do moich butów :evil_lol: A te zapomniałam wczoraj schować przed wyjściem i po powrocie znalazłam je w legowisku Saruni :evil_lol: Fiodorek też przez czas naszej nieobecności spał/leżał z butami mojego męża, ale widocznie nie były smaczne (może zapach go odstraszył :evil_lol::evil_lol::evil_lol:). A w nocy obudził mnie odgłos chrupania czegoś - patrzę - a Sarunia leży w swoim posłanku i zajada się właśnie wyrwanym łącznikiem do listew :mad: No i przed chwilą Fiodorek rozprawił się z moją nową konewką :angryy:, a Sarunia wykopała kolejną dziurę w trawniku :mad: One tak przeżywają obecność konika na sąsiedniej posesji - całą noc na niego szczekały (sąsiedzi mnie zlinczują :cool1:). Na szczęście przed chwilą konik sobie odjechał i zapanował błogi spokój (tylko na jak długo :evil_lol:). Quote
Alicja Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 no to po co ktoś konika postawił pieskom , żeby sie denerwowały :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.