ewatonieja Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 "Dzis doszła nam pod opieke kolejna rednosowa tragedia. Zabrana z interwencji suka, wycienczona do granic możliwosci. Waga -17 kilogramów psiego nieszczęścia. Organizm zaczął juz trawic własne białko. Przerażona suka. Uchyłek jelita grubego do operacji. Sunia nie moze się załatwic, choc dzis z wielkim wysiłkiem udało jej sie cos tam zrobic. Odebralaysmy ja... szkoda opowiadac. Brak jakiegokolwiek leczenia, brak jakichkolwiek szczepien, ksiązeczki. Nawet wody w misce nie miala - usłyszałysmy " ograniczam jej wode" -czemu? Nie chcialysmy juz wiedziec. Własciciel podpisał zrzeczenie sie suni. Nie leczył bo ja kocha i bał się, że beda ja chcieli uspic! Wódka na odległośc! Obecnie VERIta przebywa w Łodzi. Jest przerażona, a my razem z nią, ona nie rozumie dlaczego została zabrana od swojego oprawcy, cały jej świat to własnie ten człowiek. Az niepojete, jak bardzo pies mimo krzywdy potrafi byc oddany swojemu panu. Zamieszka w boksie, nie mamy innej opcji. Potrzebne bedzie leczenie i jak zawsze Wasza nieoceniona pomoc. Prosimy. [email protected] cytuję wypowiedź Ratts Love na forum błękitnym ast: "Owszem,suke taką zaobserwowałam od PONAD miesiąca jak nie ok 2!Wcześniej jej nie widywałam na spacerach .Zdjęcia nie oddają jej faktycznego wyglądu.Jest masakrycznie wychudzona,zaniedbana,zagłodzona.Jedzenie jakie dostawała to płucka z warzywami i chyba makaronem bądz nawet bez niego i grdyki. Opiekun jak z nim rozmawiałam ok 2 tyg temu,odprowadzając go do domu z suką powiedział ,że z niej leci tylko nie zrozumiałam co...Myślałam,że jakaś ropa z macicy czy coś w tym stylu.WYpytywał o weta godnego polecenia ale jak widać intuicja mnie nie zawiodła.Suka jednak nie była nawet na kontroli u weta " 9 MAJA WERA POJECHAŁA DO DOMU W WARSZAWIE!! doddy Podsumowanie wpłat i wypłat na Weritę: Darczyńcy: Katarzyna Pomianowska – 30zł Iwona Mierzejewska – 20zł Justyna Adamuszek – 5zł Andrzej Zając – 30zł Justyna Sokołowska – 60zł Barbara Rybak – 25zł Agnieszka Paleczna – Turek – 200zł Agnieszka Lubszczyk – 25zł Karolina Kołakowska – Cysewska – 10zł Weronika Sowa – 10zł Dorota Dymyt – 10zł Ewa Wroniewicz – 5zł Berenika Dumas – 7zł Ewa Rorawska – 100zł Łukasz Tomasik – 10zł Agnieszka Męczyńska – 10zł Sylwia Piątkowska 10zł Maja Zupok – 200zł Kazimierz Wójcik – 80zł Ludmiła Moroniewicz – 10zł Olga Lazareva – Olczyk – 10zł Katarzyna Kamińska – 30zł Magdalena Banasińska – 15zł Monika Czyż – Hyla i Katarzyna Hyla – 5zł Monika Pietrzak – 5zł Dariusz Ziarko – 5zł KOM-TEL Paweł Sompoliński – 10zł Kornel Dobrzański – 10zł Monika Kin – 5zł Łukasz Kowalik – 10zł Mariusz Bolek – 15zł Andrzej Błaszkiewicz – 50zł Monika Maśnica -70zł Małgorzata Tomaszewska – 5zł Weronika Sowa – 5zł Katarzyna Domańska – 30zł Jolanta Wargin – 40zł Agnieszka Dymek – 500zł Katarzyna Kosobucka – 24zł Tomasz Szwajda – 20zł Natalia Wielgołaska – 50zł Agnieszka Kruszynska – 5zł Małgorzata Latosińska – Mondry – 50zł Maciej Waloszczyk – 10zł Agata Kempiak – 50zł Izabella Czerniawska – 5zł Joanna Piotrowska – Wojczak – 5zł Justyna Sokołowska – 25zł Agnieszka Gołas – Ners – 50zł Marta Szczepańska – 60zł RAZEM:2031zł Wypłaty: Leczenie - 234,98 (27.11.) Leczenie - 29zł (29.11) Karma – 80,54 (10.12.) Karma - 163,70 (27.12.) Hotel – 440zł (6.01.) ZOSTAŁO RAZEM: 1082,78zł Ostatnio było 1082.78zł. Dziś zapłaciłam 465zł za kolejny miesiąc. Zostało więc 617,78zł 05-02-2009 Wpłaty jakie w styczniu zasiliły saldo Weritki: Marta Szczepańska - 60zł Jolanta Wargin - 50zł SALDO WERITY NA 12-02-209 : 727,78zł Na koncie Werity zostało u nas 307.78zł. Poniżej lista wpłat jakie udało nam się zebrać dla Werki w lutym: Marta Szczepańska 60zł 155zł - z cegiełek allegro 26-02-2009 RAZEM: 522,78zł W hurtowni kupiłam 12 puszek Rokusa 1250g, zapłaciłam 59.32zł 12-04-2009 Ostatnio zostało 450zł. Tyle też zapłaciłam za hotelowanie Werity w marcu. W marcu wpłynęły także następujące darowizny: Leenna Maria Kozłowska 20zł Marta Szczepańska 60zł Staa - 10zł Blue.berry 200zł Robindian 10zł Lidia Chrzanowska 10zł RAZEM: 310zł W kwietniu wpłynęła do nas 1 wpłata: 60zł od Marty Szczepańskiej. RAZEM: 380zł 380-400 zł za hotel/kwiecień= - 20 Quote
Niewiasta_21 Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Jestesmy prawie bez grosza,a psich nieszczesc duzo. Bardzo prosimy o wspracie!! Moze jakis tymczasik dla suni by sie znalazł? Quote
olgaj Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Bardzo prosimy o pomoc, wiemy, że zbliża się przedświateczny czas, ale każda wpłacona złotówka ratuje życie tego psa. Quote
hanka456 Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Verita, to maskara. Lekarz, który ją zobaczył nie miał wątpliwości zabierać ją natychmiast i ratować. Podpisał swoją opinię. Quote
ewatonieja Posted November 12, 2008 Author Posted November 12, 2008 nie wiem jakie miałe życie,ale chyba nie sielskie ten ogon podwinięty pod brzuch :-( Quote
Ratt's Love Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 WItam i tu.Suka kiedyś należała do już nie żyjącej dziewczyny syna owego pana,od którego została zabrana.Syna najwidoczniej nie było w domu,a szkoda.Suke wzięli pod swoje "skrzydła" po jej śmierci.Suka gdy miała kilka miesięcy zamieszkała na moim osiedlu.Była za życia tej dziewczyny przez nią luzem wypuszczana z klatki i zagryzała koty na osiedlu(zagryzła kilka..udowodnione). Suka nie nadaje się do domu z kotami ABSOLUTNIE.Pewnie i gryzoni też nie toleruje.Tolerowała małe pieski,nie atakujące jej,natomiast dużych psów nie toleruje.Mojej suki,bullki,mimo,że jest nieduża także nie toleruje ale moja to zadziora. Z wiekiem ciut się uspokoiła,choć z synem gdy wychodziła nie była agresywna tak jak wychodziła z jego ojcem(czasami nie mógł jej utrzymać).Syna się słuchała i była dość karna. Suka nie jest jakaś super wylewna do ludzi,bądz wcale nie jest.Nie jest bardzo ufna do nich. Acha,kiedyś miała kolege pitbulla,z którym się dogadywała ale prawdopodobnie znała się z nim od małego. Jeżeli chodzi o pomoc,ja dopiero będę mogła coś w piątek przelać ;). Quote
ciapuś Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Podnosimy bidulke i prosimy o wsparcie Mile widziane bazarki , jeśli ktoś nie umie zrobi chętnie pomożemy :lol: Quote
Ratt's Love Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Podnosimy.Czy suczce jest potrzebna jakaś obroża?Bo ta kolczatka... Czekamy na wieści po wizycie u weta. Quote
olgaj Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Wera dzisiaj przeszla zabieg. Jest w lecznicy. Odbyt w fatalnym stanie. Nie wiem jak mam o tym pisac, ale prawdopodbnie ktos przyczynil sie do takiego stanu. Jest to albo mechaniczne uszkodzenie albo bardzo dlugotrwaly stan chorobowy. Quote
ewatonieja Posted November 13, 2008 Author Posted November 13, 2008 gdyby było jednoznaczne potwierdzenie ze nasze podejrzenia odnośnie wykorzystywania psa sa zasadne to sprawa musiałaby skończyć się w prokuraturze Quote
ruda76 Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 ewatonieja napisał(a):gdyby było jednoznaczne potwierdzenie ze nasze podejrzenia odnośnie wykorzystywania psa sa zasadne to sprawa musiałaby skończyć się w prokuraturze a weci co na to? Quote
olgaj Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Z ust wetow niepadlo takie stwierdzenie. Powiedziano nam, ze to bardzo dziwnie wyglada, takie uszkodzenie. Quote
ewatonieja Posted November 13, 2008 Author Posted November 13, 2008 no własnie nie ma jednoznacznej odpowiedzi :-( te paskudne rany wyglądają strasznie, leczenie trochę potrwa i nie bedzie łatwe w końcu pies musi sie załatwiać krew mnie zalewa tyle cierpienia :placz: tylko sie odwdzieczyć :mad: Quote
Aska25 Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Łeb bym ukrecila :mad::mad::mad: Jak bedzie cos wiecej wiadomo to moge lanie zalatwic wlascicielowi :mad::mad::mad: Quote
Ratt's Love Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Aska-chętnie dam namiary...Ja już nie chce nic na ten temat pisać..Nie żałuję decyzji. Quote
olgaj Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 doddy napisał(a):Napiszcie jakiś tekst do cegiełek. Tekst bedzie dzis popoludniu wstawiony na watek. Quote
ewatonieja Posted November 14, 2008 Author Posted November 14, 2008 no tak na watku pit bulla tylko stali bywalcy :oops: prosimy o wsparcie duchowe i finansowe Quote
hanka456 Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 12 listopada 2008 roku do Fundacji Pomagajmy Razem Zwierzęta w Potrzebie, wpłynęło zgłoszenie o suni rasy pitt bull, której stan fizyczny pozostawiał wiele do życzenia. Jesteśmy zdania, że każde zgłoszenie o gwałceniu praw wobec zwierząt powinno być weryfikowane w trybie natychmiastowym, dlatego nie zwlekając pojechaliśmy na miejsce, w którym sunia przebywała. Po wejściu do mieszkania, zobaczyliśmy Werę, a raczej to co z niej zostało. W jednej chwili było wiadomo, ze interwencja była jak najbardziej zasadna, a wręcz uratowała suni życie. Najprawdopodobniej jeden dzień zwłoki, a Wera w bólu i smutku pożegnałaby się z życiem. Przekonanie właściciela psa, że jedynym ratunkiem dla zwierzęcia i dla niego jest zrzeczenie się praw do chorej suni, było proste. Niezmiernie ułatwiła nam sytuację, wstępna diagnoza lekarska: Pies zagłodzony, maksymalnie odwodniony , problemy z wypróżnianiem, utrata masy mięśniowej, waga 17 kg. Wera spędziła pierwszą noc od kilku lat poza domem swojego pseudo właściciela. Następnego dnia była już po operacji odbytu, który był mechanicznie uszkodzony. Wiemy, że Wera będzie żyła. To tego czego doświadczyła opowiedziała swoimi przeraźliwie smutnymi i zrezygnowanymi oczami. Dla niej ratunek przyszedł w porę, dla wielu podobnych do niej maltretowanych bezbronnych zwierząt jest bardzo często za późno. Gdy los zwierzęcia splata się z losem człowieka tak bardzo bezpośrednio jak los Wery z ludźmi, którzy mienili się jej Panami, a którzy nadużyli swoich praw, bezbronne zwierzę przegrywa. Nie ma szans na godne życie, a doświadcza permanentnego cierpienia. Przyglądając się Werze zadajemy sobie pytanie jak długo to będzie jeszcze trwało? Jak długo bezbronne, zależne od człowieka zwierzęta będą narażone na nieodpowiedzialne, bezduszne zachowania ludzi? Ilu zdążymy pomóc, a ilu nie. O dom dla Wery i pomoc dla niej bardzo prosimy. Quote
Ratt's Love Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Pieniążki dziś wpłynęły ode mnie.Założyłam także wątek na szczurzym forum.Jedna z koleżanek(szczuromaniaczka) także dokonała wpłaty. Na forum niebieskim zrobiłam bazarek dziś kupionego pięknego pitbulla. Miejmy nadzieję,że ludzi chętnych do pomocy będzie coraz więcej,bo każda złotówka się liczy. W tygodniu jeszcze coś ode mnie wpłynie,pomogę jak tylko mogę. Quote
ewatonieja Posted November 15, 2008 Author Posted November 15, 2008 o wielkie dzięki! o pomoc prosimy nadal,bulkowa starsza dama bardzo jej potrzebuje Quote
hanka456 Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 Wera, uniknęła śmierci bezsensownej, teraz czeka na pomoc i dom. Quote
ewatonieja Posted November 15, 2008 Author Posted November 15, 2008 odwiedziłam dzisiaj razem z agnieszką naszą ślicznotkę, była poza klatką leżała na kocu i radośnie nas powitała, byliśmy na spacerku ok 15 min bo trzęsła się z zimna, nadal jest bardzo chuda, ale koope ma ładną, zrobiła się energiczna, koniecznie chciała poznać Dajmona ,myślę, że była zaciekawiona i raczej nastawiona przyjacielsko Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.