Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

"Dzis doszła nam pod opieke kolejna rednosowa tragedia.

Zabrana z interwencji suka, wycienczona do granic możliwosci.
Waga -17 kilogramów psiego nieszczęścia.
Organizm zaczął juz trawic własne białko.
Przerażona suka.
Uchyłek jelita grubego do operacji.
Sunia nie moze się załatwic, choc dzis z wielkim wysiłkiem udało jej sie cos tam zrobic.
Odebralaysmy ja... szkoda opowiadac.
Brak jakiegokolwiek leczenia, brak jakichkolwiek szczepien, ksiązeczki.
Nawet wody w misce nie miala - usłyszałysmy " ograniczam jej wode" -czemu? Nie chcialysmy juz wiedziec.
Własciciel podpisał zrzeczenie sie suni.
Nie leczył bo ja kocha i bał się, że beda ja chcieli uspic!
Wódka na odległośc!

Obecnie VERIta przebywa w Łodzi.
Jest przerażona, a my razem z nią, ona nie rozumie dlaczego została zabrana od swojego oprawcy, cały jej świat to własnie ten człowiek.
Az niepojete, jak bardzo pies mimo krzywdy potrafi byc oddany swojemu panu.
Zamieszka w boksie, nie mamy innej opcji.
Potrzebne bedzie leczenie i jak zawsze Wasza nieoceniona pomoc.
Prosimy.

[email protected]


























cytuję wypowiedź Ratts Love
na forum błękitnym ast:


"Owszem,suke taką zaobserwowałam od PONAD miesiąca jak nie ok 2!Wcześniej jej nie widywałam na spacerach .Zdjęcia nie oddają jej faktycznego wyglądu.Jest masakrycznie wychudzona,zaniedbana,zagłodzona.Jedzenie jakie dostawała to płucka z warzywami i chyba makaronem bądz nawet bez niego i grdyki.
Opiekun jak z nim rozmawiałam ok 2 tyg temu,odprowadzając go do domu z suką powiedział ,że z niej leci tylko nie zrozumiałam co...Myślałam,że jakaś ropa z macicy czy coś w tym stylu.WYpytywał o weta godnego polecenia ale jak widać intuicja mnie nie zawiodła.Suka jednak nie była nawet na kontroli u weta "


9 MAJA WERA POJECHAŁA DO DOMU W WARSZAWIE!!

doddy Podsumowanie wpłat i wypłat na Weritę:

Darczyńcy:
Katarzyna Pomianowska – 30zł
Iwona Mierzejewska – 20zł
Justyna Adamuszek – 5zł
Andrzej Zając – 30zł
Justyna Sokołowska – 60zł
Barbara Rybak – 25zł
Agnieszka Paleczna – Turek – 200zł
Agnieszka Lubszczyk – 25zł
Karolina Kołakowska – Cysewska – 10zł
Weronika Sowa – 10zł
Dorota Dymyt – 10zł
Ewa Wroniewicz – 5zł
Berenika Dumas – 7zł
Ewa Rorawska – 100zł
Łukasz Tomasik – 10zł
Agnieszka Męczyńska – 10zł
Sylwia Piątkowska 10zł
Maja Zupok – 200zł
Kazimierz Wójcik – 80zł
Ludmiła Moroniewicz – 10zł
Olga Lazareva – Olczyk – 10zł
Katarzyna Kamińska – 30zł
Magdalena Banasińska – 15zł
Monika Czyż – Hyla i Katarzyna Hyla – 5zł
Monika Pietrzak – 5zł
Dariusz Ziarko – 5zł
KOM-TEL Paweł Sompoliński – 10zł
Kornel Dobrzański – 10zł
Monika Kin – 5zł
Łukasz Kowalik – 10zł
Mariusz Bolek – 15zł
Andrzej Błaszkiewicz – 50zł
Monika Maśnica -70zł
Małgorzata Tomaszewska – 5zł
Weronika Sowa – 5zł
Katarzyna Domańska – 30zł
Jolanta Wargin – 40zł
Agnieszka Dymek – 500zł
Katarzyna Kosobucka – 24zł
Tomasz Szwajda – 20zł
Natalia Wielgołaska – 50zł
Agnieszka Kruszynska – 5zł
Małgorzata Latosińska – Mondry – 50zł
Maciej Waloszczyk – 10zł
Agata Kempiak – 50zł
Izabella Czerniawska – 5zł
Joanna Piotrowska – Wojczak – 5zł
Justyna Sokołowska – 25zł
Agnieszka Gołas – Ners – 50zł
Marta Szczepańska – 60zł
RAZEM:2031zł

Wypłaty:
Leczenie - 234,98 (27.11.)
Leczenie - 29zł (29.11)
Karma – 80,54 (10.12.)
Karma - 163,70 (27.12.)
Hotel – 440zł (6.01.)

ZOSTAŁO RAZEM:
1082,78zł

Ostatnio było 1082.78zł.
Dziś zapłaciłam 465zł za kolejny miesiąc.

Zostało więc 617,78zł 05-02-2009

Wpłaty jakie w styczniu zasiliły saldo Weritki:
Marta Szczepańska - 60zł
Jolanta Wargin - 50zł

SALDO WERITY NA 12-02-209 : 727,78zł

Na koncie Werity zostało u nas 307.78zł.
Poniżej lista wpłat jakie udało nam się zebrać dla Werki w lutym:

Marta Szczepańska 60zł
155zł - z cegiełek allegro

26-02-2009 RAZEM: 522,78zł

W hurtowni kupiłam 12 puszek Rokusa 1250g, zapłaciłam 59.32zł

12-04-2009
Ostatnio zostało 450zł.
Tyle też zapłaciłam za hotelowanie Werity w marcu.

W marcu wpłynęły także następujące darowizny:
Leenna Maria Kozłowska 20zł
Marta Szczepańska 60zł
Staa - 10zł
Blue.berry 200zł
Robindian 10zł
Lidia Chrzanowska 10zł
RAZEM: 310zł

W kwietniu wpłynęła do nas 1 wpłata:
60zł od Marty Szczepańskiej.

RAZEM: 380zł

380-400 zł za hotel/kwiecień= - 20



  • Replies 343
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

WItam i tu.Suka kiedyś należała do już nie żyjącej dziewczyny syna owego pana,od którego została zabrana.Syna najwidoczniej nie było w domu,a szkoda.Suke wzięli pod swoje "skrzydła" po jej śmierci.Suka gdy miała kilka miesięcy zamieszkała na moim osiedlu.Była za życia tej dziewczyny przez nią luzem wypuszczana z klatki i zagryzała koty na osiedlu(zagryzła kilka..udowodnione).
Suka nie nadaje się do domu z kotami ABSOLUTNIE.Pewnie i gryzoni też nie toleruje.Tolerowała małe pieski,nie atakujące jej,natomiast dużych psów nie toleruje.Mojej suki,bullki,mimo,że jest nieduża także nie toleruje ale moja to zadziora.
Z wiekiem ciut się uspokoiła,choć z synem gdy wychodziła nie była agresywna tak jak wychodziła z jego ojcem(czasami nie mógł jej utrzymać).Syna się słuchała i była dość karna.
Suka nie jest jakaś super wylewna do ludzi,bądz wcale nie jest.Nie jest bardzo ufna do nich.
Acha,kiedyś miała kolege pitbulla,z którym się dogadywała ale prawdopodobnie znała się z nim od małego.

Jeżeli chodzi o pomoc,ja dopiero będę mogła coś w piątek przelać ;).

Posted

Wera dzisiaj przeszla zabieg. Jest w lecznicy.
Odbyt w fatalnym stanie.
Nie wiem jak mam o tym pisac, ale prawdopodbnie ktos przyczynil sie do takiego stanu.
Jest to albo mechaniczne uszkodzenie albo bardzo dlugotrwaly stan chorobowy.

Posted

ewatonieja napisał(a):
gdyby było jednoznaczne potwierdzenie ze nasze podejrzenia odnośnie wykorzystywania psa sa zasadne to sprawa musiałaby skończyć się w prokuraturze


a weci co na to?

Posted

no własnie nie ma jednoznacznej odpowiedzi :-(
te paskudne rany wyglądają strasznie, leczenie trochę potrwa i nie bedzie łatwe w końcu pies musi sie załatwiać
krew mnie zalewa tyle cierpienia :placz: tylko sie odwdzieczyć :mad:

Posted

12 listopada 2008 roku do Fundacji Pomagajmy Razem Zwierzęta w Potrzebie, wpłynęło zgłoszenie o suni rasy pitt bull, której stan fizyczny pozostawiał wiele do życzenia.
Jesteśmy zdania, że każde zgłoszenie o gwałceniu praw wobec zwierząt powinno być weryfikowane w trybie natychmiastowym, dlatego nie zwlekając pojechaliśmy na miejsce, w którym sunia przebywała. Po wejściu do mieszkania, zobaczyliśmy Werę, a raczej to co z niej zostało. W jednej chwili było wiadomo, ze interwencja była jak najbardziej zasadna, a wręcz uratowała suni życie. Najprawdopodobniej jeden dzień zwłoki, a Wera w bólu i smutku pożegnałaby się z życiem. Przekonanie właściciela psa, że jedynym ratunkiem dla zwierzęcia i dla niego jest zrzeczenie się praw do chorej suni, było proste. Niezmiernie ułatwiła nam sytuację, wstępna diagnoza lekarska: Pies zagłodzony, maksymalnie odwodniony , problemy z wypróżnianiem, utrata masy mięśniowej, waga 17 kg. Wera spędziła pierwszą noc od kilku lat poza domem swojego pseudo właściciela. Następnego dnia była już po operacji odbytu, który był mechanicznie uszkodzony. Wiemy, że Wera będzie żyła. To tego czego doświadczyła opowiedziała swoimi przeraźliwie smutnymi i zrezygnowanymi oczami. Dla niej ratunek przyszedł w porę, dla wielu podobnych do niej maltretowanych bezbronnych zwierząt jest bardzo często za późno. Gdy los zwierzęcia splata się z losem człowieka tak bardzo bezpośrednio jak los Wery z ludźmi, którzy mienili się jej Panami, a którzy nadużyli swoich praw, bezbronne zwierzę przegrywa. Nie ma szans na godne życie, a doświadcza permanentnego cierpienia. Przyglądając się Werze zadajemy sobie pytanie jak długo to będzie jeszcze trwało? Jak długo bezbronne, zależne od człowieka zwierzęta będą narażone na nieodpowiedzialne, bezduszne zachowania ludzi? Ilu zdążymy pomóc, a ilu nie.
O dom dla Wery i pomoc dla niej bardzo prosimy.

Posted

Pieniążki dziś wpłynęły ode mnie.Założyłam także wątek na szczurzym forum.Jedna z koleżanek(szczuromaniaczka) także dokonała wpłaty.
Na forum niebieskim zrobiłam bazarek dziś kupionego pięknego pitbulla.
Miejmy nadzieję,że ludzi chętnych do pomocy będzie coraz więcej,bo każda złotówka się liczy.
W tygodniu jeszcze coś ode mnie wpłynie,pomogę jak tylko mogę.

Posted

odwiedziłam dzisiaj razem z agnieszką naszą ślicznotkę, była poza klatką leżała na kocu i radośnie nas powitała, byliśmy na spacerku ok 15 min bo trzęsła się z zimna, nadal jest bardzo chuda, ale koope ma ładną, zrobiła się energiczna, koniecznie chciała poznać Dajmona ,myślę, że była zaciekawiona i raczej nastawiona przyjacielsko

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...