agata51 Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Zulusie, serce ty moje, spacerek i mizianko na dobranoc. :loveu: Wyśnisz w końcu swój wymarzony domek. Quote
Aska25 Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Agatko ale ty jestes nocny marek ;) Wczoraj byli fajni państwo, bardzo fajni i namawialam ich na Zuluska, ale niestety za duzy, za silny :placz:Normalnie bali sie do niego podejsc a on tak radosnie merdal ogonem... Ludzi przeraza jego postura i wielkosc, no i sla... Co do Zuluska to proby zrobienia mu zdjecia podczas spaceru, to nie jest latwe :cool3: Quote
agata51 Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Olbrzymy to najłagodniejsze z psów. Ja bardziej się boję mojej Liwki. ;) A państwo zdecydowali się na jakiegoś psiaka? Quote
Aska25 Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Tak wzieli białego molosowatego psa 2 latka kastrata. Wielkosciowo jak owczarek. Oni nie bali sie go samego, ale jego sily :( Przez to malo ludzi do niego podchodzi... A ja ostatnio jak nie moglam z nim wyjsc, to siedzialam sobie 15 min z nim na dachu jego budy. Zulusek lezal kolo mnie i sie wystawial do smyranek. Brzuchola mi wystawial i oczywiscie umyl mnie cala swoim wielkim jezorem...:evil_lol: Quote
Aska25 Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Zapraszam na watek naszego podopiecznego z hospicjum, ktory jest bardzo chory, ale leczony w warunkach schroniskowych zdrowieje duzo wolniej. Udalo sie go przeniesc do budy w przodu, dostaje leki na watrobe. Kiedy wyniki na to pozwola bedzie operowany na przepuklinę odbytu i raka jadra. Nie musze pisac jak wazny DT. Prosze zajrzyjcie moze bedziecie mogli pomoc... http://www.dogomania.pl/forum/f28/smutas-7-lat-rak-jadra-przepuklina-odbytu-czeka-na-operacje-dt-pilnie-lodz-126415/#post11369533 Quote
agata51 Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Śliczny jest. I taki biedny. Ty mi nawet nie mów o DT! Quote
Aska25 Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Obcykam dzisiaj i Smutasa i Zulusa, no raczej sfilmuje, bo cykanie zdjec w przypadku Zulusa jest dosc trudnym zadaniem. :evil_lol: Quote
ciapuś Posted December 5, 2008 Author Posted December 5, 2008 Szukamy DT lub osoby której zginął west terier Psiaczek mógł zginąć jakiś czas temu gdyż jego wygląd i stan zdrowia świadczy o tym że pies długi okres sie błąkał Kontakt w sprawie psa [email protected] 792-061-133 Agnieszka Quote
Aska25 Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 Wklejam wczorajszy Zuluskowy filmik ze spacerku: Wrzuta.pl - ZULUS brykanie na polu Niestety przez to, że łaziłam z potworkiem tak długo, nie nakrecilam juz nic innego bo sie ciemno zrobilo. Napisze cos o Zulusiatku, bo tylko te filmy wrzucam. Wczoraj byl ze mna 1 dletego byl tak dlugo. Zulusek sie jakby troszke ucywilizował, tzn. ciagnie strasznie, ale wydaje mi sie ze juz nie tak bardzo jak na poczatku. Pierwsze 10 minut spceru jest dosc wyczerpujace, ale potem jest juz ok. Dodam ze filmy krece zawsze pod koniec spaceru, kiedy potworek sie nieco wyzyje... Na tym z wczoraj widac nawet ze biegalismy troszke razem...To bieganie tez jest niezle, bo jak sie Zulus rozkreci, to ja czasami nie nadazam za nim nogami przebierac i lece, a w oczach smierc i wizja polamanych konczyn :cool3: Zulusek jak sie rozbryka jest cudowny, tego juz niestety nie nagram, bo musze miec wolne rece. Zulusek robi taka przyczajke, a ja do niego podchodze powolutku po 1 kroczku i udaje ze sie skradam. Zulusek wtedy czeka i bach zaczyna wariowac, biega w kolo, podbiega do mnie co chwila, podryza reke albo ja traca nosem i zwiewa. I znow przyczajka i czeka az sie zaczne skradac. To wszystko na 5m lince + smycz, czyli ok 7 metrow ma wolnosci. Wczoraj po raz 1 probowalam potworka zainteresowac patykiem, no i szok Zulus od razu patyka w zeby i szrapanko. Niestey biegac za nim nie chcial, ale jest postep bo jak mu rzucalam blisko to za nim biegl, ale juz oczywiscie zostawial i patrzyl swoim cielakowym spojrzeniem. NO ale mysle ze jeszcze trosze i moze zacznie nawet aportowac. Kurcze strasznie mnie korci zeby go puscic luzem, ale sie jeszcze boje. Mysle ze gdyby Zulus wyskoczyl gdzies na ulice to moglby spowodowac niezly poploch, a jeszcze jakby pod kola wpadl to bym chyba umarla z wyrzutow sumienia. Wiec narazie go nie puszczam.... Wymyslilam ze jak moze by cioteczka Agatka przyjechala kiedys w odwiedziny to bysmy potworka we 2 wziely i jakby cus to bysmy go jakos zlapaly :evil_lol: Quote
agata51 Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Boże, jak on kocha te spacerki! Asiu, przyjadę na pewno. Szykuję pakę z ciuchami, obrusami i pościelą. Na razie dobra rada (od tresera ze szkółki, do której chodziła nasz Betka) - od razu na początku spacerku - pojedyncze, krótkie szarpnięcia z jakąś komendą typu "powoli", "spokojnie", itp. Próbowałam - działa. On jest po prostu niewyżyty i bardzo, ale to bardzo spragniony wybiegania. A co myślisz o tej lince z patykiem na końcu? W przypadku Zulusa musiałaby to być kłoda jakaś, ale jest skuteczne. Na tym poletku jest tyle kęp, zarośli, drzew, krzaków, że w końcu się na czymś zatrzyma. Plus ćwierć kilo kabanosów w kieszeni i pies jest nasz! Quote
ciapuś Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 Zulus ma ogłoszenia na; Giełdaogłoszeń.pl kupie psa kupie psa centrumofert 24polska.pl bono hodowcy.com animalia.pl kupsprzedaj.pl gumtrre warszawa gumtrre łódź ale.gratka adopcje.org zoonet.pl eoferty.com Petworld.pl Nasi Pupile.pl allegro Quote
Aska25 Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Ciotka Agata to przyjezdzaj i zrobimy potworkowi dlugi i mega meczacy spacer :painting: :evil_lol: Co do konara, to ja nie wiem, ale mysle ze damy rade bez niego. Ja szybko biegam, ty przekupujesz parowami, wiec bedzie ok ;) Quote
ciapuś Posted December 8, 2008 Author Posted December 8, 2008 mam zapytanie o Zuluska pani niestety mieszka w Warszawie w blokach i zastanawia się czy nie wyrządzi mu krzywdy zamykając go na 8 godz w małym mieszkanku.Co wy na to co mam odpisać? Quote
Yorija Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 ciapuś napisał(a):mam zapytanie o Zuluska pani niestety mieszka w Warszawie w blokach i zastanawia się czy nie wyrządzi mu krzywdy zamykając go na 8 godz w małym mieszkanku.Co wy na to co mam odpisać? IMHO duży pies w bloku to nie problem. Sama mam jednego ok 34kg i drugiego 20kg. Giganty to to nie są ale yorki też nie. Co fajnego to to, że one nie są bardzo szczekliwe - mam takie wrażenie, że maluszki to ujadać potrafią. Ale jak już szczekną to porządnie. No i moje śpią jak nikogo w domu nie ma. A jak tak patrzę na Zulusa to z oczu mu patrzy, że właśnie taki może być. Więc do mieszkanka chyba chciałby się przeprowadzić. A do tego jego własny czlowiek, spacerki i micha i czego tu więcej chcieć. Quote
Aska25 Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 Aga mi sie wydaje tak samo. Dla niegochyba mniejsza krzywda zostac na pare godzin w swoim domku, niz siedziec calymi dniami na lancuchu jak krowa. NIe wiadomo czy Zulus byl domowy, ale moi znajomi maja sznaucera olbrzyma, ktory spi w lozku pod koldra :evil_lol:, wiec olbrzymy chyba tez moga byc domowcami ;) Quote
agata51 Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 Właściwie niewiele wiadomo o temperamencie Zulusa. Wydaje mi się, że to spokojny pies. Na spacerach szaleje, ale pewnie ze szczęścia, potem się uspokaja, a przy budzie to już jest całkiem spokojny. Niewybiegany i niewyżyty jest po prostu. Jak się go dobrze wyspaceruje, to 8 godzin w samotności nie jest problemem. To dorosły pies, będzie spać i tyle. Szczęśliwy, że wreszcie może to robić we własnym domku. Quote
Aska25 Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 Mialam juz dzis nie wyjsc z zulusem, bo z Harnim mi zeszlo strasznie dlugo i zanim zaprowadzilam wszystkie psy do gabinetu, bylo juz ciemno. Wiec przyszlam na mizianki przy budzie, ale Zulusiatko tak na mnie patrzylo, ze poszlismy po ciemku. Musze przyznac ze z potworkiem czulam sie bardzo bezpiecznie maszerujac po okolicznych polach :p. Co jakis czas tylko napotkiwalam na nierownosci, ale jakoos sie udalo. Zulusiatko bylo taki szczesliwe, wykupklao sie, wysisialo, nawachalo, poskakalo mi na ramiona lapami, byly smyranki i dawanie łapek. Na koniec wrabal karme i dostal kostke nr 2 opd Agaty co nam zostala, ta byla czekoladowa :loveu: Quote
agata51 Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Ale ci się cioteczka trafiła! Kochaj Asię, Zulusku. Oj, żeby ten dom w W-wie wypalił! Chociaż wolałabym dla Zuluska willę z ogrodem! Quote
luka1 Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Każdego dnia sprawdzam czy już mam się cieszyć - może wreszcie sie doczekam Quote
malawaszka Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Zulusku żeby Ci się poszczęsliło w końcu :kciuki: Quote
agata51 Posted December 10, 2008 Posted December 10, 2008 Żebym tylko zdążyła się z tobą pożegnać, wariacie! Quote
Ayia Posted December 10, 2008 Posted December 10, 2008 Jest wiele psów dużych mieszkających w blokach i zostających samych przez 8h :roll: Zulus napewno da sobie radę.. :cool3: Quote
agata51 Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 O Zulusa się nie martwię, raczej o tę Panią. Czy ona wie, co ją czeka na spacerkach? Ile siły ma "w ręcach i nogach"? Tak na początek, bo po tygodniu Zulusek będzie potulnym barankiem. Czekamy na dobre wieści. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.