salibinka Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 http://www.dogomania.pl/forum/f28/wielka-akcja-krezel-k-chynowa-zostal-miesia-c-47-psow-119313/ W Krężlu: Wyniesiona z boksu na rękach przez pracownika sztywniała i drżała na przemian. Postawiona na ziemi próbowała okazywać radość i uległość jednocześnie. Rozkładała się na wznak posikując i kuliła na przemian. Na moich rękach wyciszyła się trochę. Chciałam, żeby przed podróżą uspokoiła się i rozluźniła na trawie - nie było szans... Stała pozycja - strach i uległość (Krężel) Zaniosłam ją do samochodu. 25.10.08. TULA (nr 52/K) opuściła Krężel. Tulinka ma ok. 5 lat. Waży 10 kg. Poza przerośniętymi i wrastającymi pazurami, brudnymi uszami, gigantycznym łupieżem i prawdopodobnymi śladami nużycy, fizycznie było nieźle. Została przebadana i odrobaczona. Za ok. dwa tygodnie (czas na obserwację) będzie zaszczepiona, po odpowiednim czasie wysterylizowana. W lecznicy - pozwoliła na wszystko... Bardzo szybko dochodzi do siebie psychicznie po piekle w krężlowskiej stodole. Za ok. miesiąc (po sterylizacji i poprawie formy psychicznej) prawdopodobnie może zostać adoptowana. Quote
mysza 1 Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 Boze, jaki strach- Tulciu- teraz już będzie tylko lepiej:loveu: Quote
salibinka Posted October 29, 2008 Author Posted October 29, 2008 [quote name='mysza 1']Boze, jaki strach- Tulciu- teraz już będzie tylko lepiej:loveu: Tulinka bardzo szybko staje na nogi (dosłownie i w przenośni) Jest w niej strach i niepewność, co oczywiste, ale z każdym dniem mniej (dzisiaj piąty dzień). Szybko robi postępy - w sobotę i niedzielę trzeba ją było wnosić do domu - bała się i nie chciała przekroczyć progu... To samo z wyjściem. Dałam jej posłanie - budkę, żeby mogła się schować, żeby się czuła bezpieczniej... Korzystała chętnie przez dwa dni. Teraz jednak już rzadzej ;) Ona wygląda mi na taki ekspres psychoregeneracyjny. Kąpiel zniosła w miarę i jest teraz piękniejsza. Ze smyczką trzeba trochę pracy, z zachowaniem czystości w domu też - wierzę w nią bardzo - łagodna, przytulinka z dużym potencjałem i... zaczyna powoli ustawiać moje psy :) A taka jest dumna ze swojego kamienia nazębnego: Quote
mysza 1 Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 Jest sliczna:loveu:, widac, że czuje się już wspaniale. Koniecznei trzeba jej szybko zrobić masę ogłoszeń. Quote
salibinka Posted October 29, 2008 Author Posted October 29, 2008 Koniecznie, tylko na razie chcę ją jeszcze poobserwować, poznać, zaszczepić. Nauka czystości i smyczki też. Myślę, że po szczepieniu, jeśli nic nie wyjdzie w trakcie, można Tulcię zacząć ogłaszać :roll: Mimo stresu widać u niej chęć na radość. I choć ten stres i niepewność są, ona sobie da z tym radę. Tylko z jedzeniem na razie kiepsko. Z miseczki nie, najwspanialej dla niej z ręki - wtedy bierze kawałek i taka przytulona do mnie je. Jak dostanie smaka - też trzeba być blisko, inaczej zostawia i biegnie za człowiekiem. Quote
mysza 1 Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Coś pusto u Tulci- niestety tak to jest, wszyscy się interesują poki pies nie jest bezpieczny a wtedy nikt nie zajrzy:shake: Quote
kinga Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 ojej, jaka to była bida, taka rozpłaszczona na ziemi :shake: i jak miło popatrzeć - że tylko paru dni potrzeba, aby tak stanęła na nogi, przede wszystkim psychicznie. salibinko - trzymam mocno kciuki za małą ;) Quote
salibinka Posted October 31, 2008 Author Posted October 31, 2008 Tulcia się do mnie uśmiecha - jak czegoś bardzo chce, wdzięczy się i kręci i wystawia te swoje gradki dla dentysty ;). Sprytna jest bardzo - taka nieśmiała, biedulinka zastraszona - powolutku przesuwa granicę i toruje sobie miejsce na szczyty . Z Edenem układa się dobrze - on chodzi taki samczo zadowolony z siebie i z życia - obgryzają sobie nawzajem uszy, obśliniają karki i jest ok. Gorzej z Milą - samiczość ugodzona - konieczna tolerancja, zero sympatii. Tula niby miła, ale jak trzeba ząbki pokaże - bynajmniej nie w uśmiechu. Ech samice, samice... Tulinka jest bardzo pro ludzka, pro dziecięca. Taka nieduża - wszędzie się zmieści i... takie wieelkie koopy wali na dywan. Quote
salibinka Posted October 31, 2008 Author Posted October 31, 2008 kinga napisał(a):ojej, jaka to była bida, taka rozpłaszczona na ziemi :shake: i jak miło popatrzeć - że tylko paru dni potrzeba, aby tak stanęła na nogi, przede wszystkim psychicznie. salibinko - trzymam mocno kciuki za małą ;) Oj tak, trzymaj mooocno :) Quote
grzenka Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 Trzymamy kciuki...:thumbs::happy1::thumbs: A co u małej? Quote
salibinka Posted November 1, 2008 Author Posted November 1, 2008 Dzisiaj po raz pierwszy sama weszła do samochodu :roll:. Jeździ ładnie i spokojnie. Podgryza z radości po szczeniacku. Wciąż łatwo ją przestraszyć. Przytulina jest niesamowita:roll: Oprócz witamin dostaje też EFA Olie - nie podoba jej się łyżka, więc łyżkę trzeba otulić ręką i wtedy wylizuje zawartość. Tula ukradła mi serce - mała złodziejka ;) Quote
grzenka Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 Cudne wiadomości:loveu: Jak dobrze , że tak się otwiera po takich strasznych przejściach... Quote
kinga Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 to pisz, salibinko, dalej, o małej - a przy okazji niech więcej ludzi poczyta... ;) Quote
salibinka Posted November 3, 2008 Author Posted November 3, 2008 Chodzimy sobie ze smyczą tu i tam i nie jest już najgorzej. Tulinka nie umie się jeszcze cieszyć przestrzenią - po tej stodole pewnie. Ale... stara się - jest dzielna ;). Posikuje jeszcze. Skarby odbytnicze zostawia już w bardziej właściwych dla nich miejscach. Ziewa jak smok. Wpatruje się we mnie. Zawsze jest blisko. Jest cudna ta mała: Quote
salibinka Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 Powoli będziemy szykować się do szczepienia - myślę, że w piątek lub w sobotę :roll:. Quote
salibinka Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 grzenka napisał(a):Cudna:loveu: i jakie oczęta... No, oczęta ma przepastne - przepiękne, jęzor różowy, który by lizał i lizał... elegancką skarpetę na przedniej, prawej łapce. Głosik urokliwy (tak, tak, zaczyna poszczekiwać :roll:). Jakaś jej prababcia przyjaźniła się z jamnikiem może ;) Quote
kinga Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 [quote name='salibinka'] co najmniej dwie prababcie ;) Quote
salibinka Posted November 5, 2008 Author Posted November 5, 2008 Z galerii krężlowskich - Tulinka :( Quote
kinga Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 te klapnięte uszy, które mówią wszystko :-( ... zawsze, nieodmiennie zachwycają mnie Nowe Uszy w Nowym Domu - takie uszy pt: chce mi sie żyć :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.