Syhara Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Chylę czoła przed Strażą za uratowanie tych piesków, zarówno w tej, jak i we wszystkich pozostałych akcjach, bardzo się cieszę, że jest organizacja, która ma narzędzia, aby nieść pomoc zwierzętom. Quote
medar Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 [quote name='Weronia']Nie potrzebujemy pomocy w szukaniu dt i ds! Potrzebujemy pomocy finansowej. Psy sa chore, nie wiadomo, jak to się rozwinie. Pewnie zdajecie sobie sprawę ile kosztują tego typu akcje. a trwało to 15 godzin:shake: transporty, benzyna, karma dla psów (potrzebna też specjalistyczna), leki... Dziękujemy za zainteresowanie się sprawą!! Panie Grzegorzu, nie doczekałem się odpowiedzi na swoje pytanie, z dnia 16 bm. , postawione na wątku psów z Krężela ( obiecał Pan ! ). "Cytat: Napisał medar Czegoś tu nie rozumiem, akcja w Krężelu jeszcze nie zakończona , czeka ok 60 psów na jakiekolwiek miejsce, a tu nagle PiSdZ znajduje miejsca dla 27 psów z Poznania?? To dlaczego do tej pory psy z Krężela tych miejsc jeszcze nie zajęły? Bardzo proszę mi to wyjaśnić... Odpowiedział PiSdZ jutro takze odpowiem i na Pana pytanie z ktorym liczylismy sie jeszcze w dniu interwencji w Poznaniu. " Proszę zatem o spełnienie obietnicy, zwłaszcza, że sprawa DT, DS jest na tym wątku także bardzo istotna. Quote
MonikaP Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 To ja jeszcze też zadam pytanie, choć tyle się już tu napytałam, że palce mnie bolą :cool1:. Pisze Pan o uratowanych przez Was tłumach buldożków i innego rasowego towarzystwa. Dlaczego tych piesków nie zawoziliście do pani Wandy Jerzyk, a uszczęśliwialiście Ją gromadami kundelków, którym trudno będzie z Przyborówka czy Ruśca znaleźć domy? Mam dziwne wrażenie, że w weryfikacji nowych opiekunów ma ona o niebo lepsze kwalifikacje niż Wy i ze zgłaszających się potencjalnych opiekunów zawsze starannie wybierze najlepszego z punktu widzenia dobra psa. Czy Wy jesteście w stanie to zrobić przy tych swoich "masówkach"? Dlaczego dla psów przerażonych, niezsocjalizowanych i "nienajpiękniejszych" nie mieliście domów tymczasowych u swoich 30 wolontariuszy, a dla cavisiów i yorków - już tak i to natychmiast? Przecież gdyby te rasowce porozwozić po domach tymczasowych u hodowców, to zaraz by sie, zwolnily miejsca u wolontariuszy dla psów, które teraz są u Pani Wandy. Więc jak to jest? Z jednej strony Weronia płacze, że Pani Wandzie nikt nie pomaga, a z drugiej radośnie zawozi Jej kolejne psy i to często ciężko chore? P.S. Widzę, że zadałam właściwie podobne pytanie, co medar :evil_lol:. Quote
MonikaP Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 PiSdZ napisał(a):Przepraszam ze odp. krótko: - jeszcze raz powtarzam, że nikt nie zbiera pieniedzy na te psiaki tylko na ogolne potrzebny organizacji - w tym roku to chyba z 15 nasza duża akcja, gdzie zabierane sa psy rasowe: yorki, buldożki francuskie, labradory, spaniele i inne. Wszystkie psy z poprzednich akcji do końca sprawy karnej sa pod naszą opieka. pozdrawiam i musze już uciekac, o 5 rano mam wyjazd na kolejne zgłoszenie 4 interwencji za Poznaniem.m Czyli ile razem tych rasowców było? Rozumiem, że "na pniu" wszystkim błyskawicznie znaleźliście domy? czy przed adopcją zostały wykastrowane? Bo o ile sobie przypominam, był tu jakiś czas temu przypadek "Waszej" pitbullki, która nie dość, że trafiła do bardzo nieodpowiedzialnego domu, to jeszcze poszła tam bez kastracji. Swoją drogą to skutecznością działania i szybkością, z jaką psy znajdują domy za Waszym pośrednictwem oraz demagogią jako żywo przypominacie mi pana H., który również hurtowo zbiera psy po całej Polsce, a w jego schronisku nigdy nie ma przepełnienia :cool1:. Ma też ogromny wskaźnik adopcji, żadnych eutanazji, tylko nie chce za nic w świecie zdradzić tajemnicy swojego sukcesu. Quote
MonikaP Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 PiSdZ napisał(a): [FONT="]Wołania Weroni i Magdy o wpłaty na rzecz PiSdZ w każdym możliwym wątku są na miejscu, bo na wiele przedsięwzięć brakuje nam pieniędzy a jak już wspomniałem o fundusze troszczy się Zarząd a i Magda i Weronika są w Zarządzie…Więc Pani docinek ponownie nie jest skuteczny. [/FONT] Aha....czyli jeśli np. w wątku o pomocy psom z Krężela prosicie o wpłaty i podajecie nr konta, to pieniądze też nie idą na te psy, tylko na Wasze ogólne potrzeby? Czy jako to jest? Kiedy wpłaty są przeznaczane zgodnie z życzeniem ofiarodawców (np. na cavisie, na buldożki, na psy krężlowskie, na świnki, na jeża), a kiedy dysponujecie nimi wedle swojego życzenia? Dlaczego na te podobno chore rasowe psy z Poznania nie potrzebujecie pieniędzy (mimo, że koszty opieki nad nimi określil Pan na tysiące złotych), a na inne - tak? Quote
PiSdZ Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Dobrze Pan wie, że zabierając psy z 7.3 sa one pod opieką naszej organizacji do czasu zakończenia sprawy. I czy jest to interwencja z Trzcianki, Krężela, Poznania czy Śremu, tak się właśnie dzieje. W nocy musieliśmy znaleść miejsce dla tych z Poznania - bo w tych warunkach nie mogły one dalej przebywać. W Krężelu jeszcze kilkanaście dni mogą bo my płacimy za ich opiekę pracownikowi a obecnie dowozimy karmę z darów i własną. Zapewniam jednak, ze i dla tych z Krężela jest miejsce. I będą one do naszej organizacji przywożone w przyszłym tygodniu - więc spokojnie żaden pies z Krężela nie zostanie bez opieki i dla nich jest miejsce. My z Maciejowic i Krężela zabraliśmy kilkadziesiąt biedaków i kilkadziesiąt jeszcze zabierzemy. Pomagamy także w między czasie tym psom, których inne organizacje choć miały obowiązek nie pomogły. I dla tych także są domy. Quote
PiSdZ Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 MonikaP napisał(a):To ja jeszcze też zadam pytanie, choć tyle się już tu napytałam, że palce mnie bolą :cool1:. Pisze Pan o uratowanych przez Was tłumach buldożków i innego rasowego towarzystwa. Dlaczego tych piesków nie zawoziliście do pani Wandy Jerzyk, a uszczęśliwialiście Ją gromadami kundelków, którym trudno będzie z Przyborówka czy Ruśca znaleźć domy? Mam dziwne wrażenie, że w weryfikacji nowych opiekunów ma ona o niebo lepsze kwalifikacje niż Wy i ze zgłaszających się potencjalnych opiekunów zawsze starannie wybierze najlepszego z punktu widzenia dobra psa. Czy Wy jesteście w stanie to zrobić przy tych swoich "masówkach"? Dlaczego dla psów przerażonych, niezsocjalizowanych i "niemnajpiękniejszych" nie mieliście domów tymczasowych u swoich 30 wolontariuszy, a dla cavisiów i yorków - już tak i to natychmiast? Przecież gdyby te rasowce porozwozić po domach tymczasowych u hodowców, to zaraz by sie, zwolnily miejsca u wolontariuszy dla psów, które teraz są u Pani Wandy. Więc jak to jest? Z jednej strony Weronia płacze, że Pani Wandzie nikt nie pomaga, a z drugiej radośnie zawozi Jej kolejne psy i to często ciężko chore? P.S. Widzę, że zadałam właściwie podobne pytanie, co medar :evil_lol:. Co do przytuliska p. Wandy. Umieściliśmy tam do tej pory w różnych odstępach czasu kilkadziesiąt zwierząt. Dla większości z nich znaleźliśmy już domy - wiec nie rozumiem do czego Pani zmierza? A poza tym zgodziliśmy się nawet opłacać pracownika p. Wandy, który może jej pomagać przy pracach w schronisku. Widzę jednak że Pani domeną jest tylko jątrzenie. Szkoda. Dziś z Panią nie podyskutuje - bo wyjeżdżam na zgłoszenia do miejscowości w której Pani mieszka. Zamiast wynajdywać nowe pytania - zapraszam do pomocy przy dzisiejszych interwencjach. Zapewniam, że jest co robić. A jak się Pani napatrzy na nasze działania "na żywo" to dopiero będzie Pani mieć pożywki do krytyki. Co najmniej na miesiąc. :razz: Prawda? Quote
PiSdZ Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 MonikaP napisał(a):[/font] Aha....czyli jeśli np. w wątku o pomocy psom z Krężela prosicie o wpłaty i podajecie nr konta, to pieniądze też nie idą na te psy, tylko na Wasze ogólne potrzeby? Czy jako to jest? Kiedy wpłaty są przeznaczane zgodnie z życzeniem ofiarodawców (np. na cavisie, na buldożki, na psy krężlowskie, na świnki, na jeża), a kiedy dysponujecie nimi wedle swojego życzenia? Dlaczego na te podobno chore rasowe psy z Poznania nie potrzebujecie pieniędzy (mimo, że koszty opieki nad nimi określil Pan na tysiące złotych), a na inne - tak? Dlatego Proszę Panią, że wójt Chynowa powiedział, ze nie zapłaci za psy ani złotówki, bo to nie jego sprawa. I możemy się z nim sądzić a i tak nie zapłaci, bo to nie jego psy - tak powiedział. Pani Ewa B. nie ma żadnych pieniędzy ani majątkui nie ma z czego "ściągnąć". Tyle usłyszeliśmy w gminie. Dlatego jest zbiórka. W sprawie poznańskiej jest inaczej. To już kolejna z wielu interwencji w tym mieście, gdzie prezydent miasta pokryje niektóre koszty, niektóre ale zawsze jakieś. Czy to wystarczy czy będzie Pani szukać kolejnych pytań? Quote
PiSdZ Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 MonikaP napisał(a):Czyli ile razem tych rasowców było? Rozumiem, że "na pniu" wszystkim błyskawicznie znaleźliście domy? czy przed adopcją zostały wykastrowane? Bo o ile sobie przypominam, był tu jakiś czas temu przypadek "Waszej" pitbullki, która nie dość, że trafiła do bardzo nieodpowiedzialnego domu, to jeszcze poszła tam bez kastracji. Swoją drogą to skutecznością działania i szybkością, z jaką psy znajdują domy za Waszym pośrednictwem oraz demagogią jako żywo przypominacie mi pana H., który również hurtowo zbiera psy po całej Polsce, a w jego schronisku nigdy nie ma przepełnienia :cool1:. Ma też ogromny wskaźnik adopcji, żadnych eutanazji, tylko nie chce za nic w świecie zdradzić tajemnicy swojego sukcesu. Bardzo rzadko znajduje się coś "na pniu", więc przykro mi ale nie mamy takich zdolności. Psy są nadal pod naszą opieką. Może to Pani w końcu kiedyś zrozumie. Mam nadzieję ze jak najszybciej. Co do "pitbullki", która rzekomo trafiła do bardzo nieodpowiedzialnego domu, to jeszcze poszła tam bez kastracji, to proszę nie kłamać. Właściciel był bardzo odpowiedzialny, tylko ze pies zniszczył mu mieszkanie i warczał na jego dziecko. Do czasu aż go zabierzemy przekazał go swojej znajomej. Niech Pani nie zajmuje się podawaniem niesprawdzonych informacji, ja o Pani działalności słyszałem różne nieciekawe rzeczy ale też pozytywne. Tych nieciekawych nie wyciągam ich jednak, bo nie mam w zwyczaju uprawiać polityki plotek, za niektórą udzieloną pomoc - także naszej organizacji bardzo Pani dziękuję. Quote
Weronia Posted October 18, 2008 Author Posted October 18, 2008 MonikaP napisał(a): To po cóż te rozpaczliwe wołania Weroni i Magdy o wpłaty na rzecz PiSdZ w każdym możliwym wątku?? słucham??????????????? Quote
Weronia Posted October 18, 2008 Author Posted October 18, 2008 [quote name='MonikaP']Pisze Pan o uratowanych przez Was tłumach buldożków i innego rasowego towarzystwa. Dlaczego tych piesków nie zawoziliście do pani Wandy Jerzyk, a uszczęśliwialiście Ją gromadami kundelków, którym trudno będzie z Przyborówka czy Ruśca znaleźć domy? Więc jak to jest? Z jednej strony Weronia płacze, że Pani Wandzie nikt nie pomaga, a z drugiej radośnie zawozi Jej kolejne psy i to często ciężko chore? P.S. Widzę, że zadałam właściwie podobne pytanie, co medar :evil_lol:. czy Tobie na prawdę tak cięzko dojść do wniosku dlaczego po rodowodowe, młodziutkie , malutkie, słodziutkie pieski ustawiają się kolejki a po kundelki np z Krężla nie????????????? Widzisz różnicę w znalezieniu domu(nawet dt) cavalierkowi i 25 kg kundelkowi z Krężla, niekoniecznie wielkiej urody?????? to na jakiej zasadzie Grzegorz przetrzymuje niekiedy psy u Wandy nie jest twoją sprawą i nie martw się- nie robi tego za darmo. Radośnie zwozę jej cięzko chore psy! :D to się uśmiałam!:) Kobieto, najpierw się zorientuj w tych "setkach" (jak twierdzisz) psów ktore do niej zwiozłam, dopiero potem pisz takie bzdury!!! Tyle się u Wandy gówna i gnoju nawywoziłam, piasku nazwoziłam taczkami, że już nie wiem ile cięzko chorych psów przywiozłam! :D Quote
Zuza i Noddy Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Aż nie mogę uwierzyć, że takie miejsca istnieją, to normalnie horror. Czyli na razie oprócz wpłat nie można inaczej pomóc? Quote
PiSdZ Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Zuza i Noddy napisał(a):Aż nie mogę uwierzyć, że takie miejsca istnieją, to normalnie horror. Czyli na razie oprócz wpłat nie można inaczej pomóc? Można pomagać. Można przesłać kamrę, miskę na wodę, smycze, tabletki na odrobaczenie - to wszystko się bardzo przyda, bo nie bedziemy musieli dokonywac tych zakupów z wlasnych srodkow, ktorych i tak brakuje. Adres naszej organizacji jest na górze w wątku. Bedziemy bardzo wdzieczni za kazda pomoc. Quote
Zuza i Noddy Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 PiSdZ napisał(a):Można pomagać. Można przesłać kamrę, miskę na wodę, smycze, tabletki na odrobaczenie - to wszystko się bardzo przyda, bo nie bedziemy musieli dokonywac tych zakupów z wlasnych srodkow, ktorych i tak brakuje. Adres naszej organizacji jest na górze w wątku. Bedziemy bardzo wdzieczni za kazda pomoc. Postaram się coś zorganizować. Quote
Ninka iXi Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Wiecie co, niedobrze mi sie robi! To jest watek o interwencji poznanskiej, konkretna sprawa cavisiow, a zaczynaja sie jakies walki w blocie. Czy moglby ten watek pozostac nadal watkiem o tej konkretnej sprawie? Jest ta sprawa, TERAZ, sa gdzies male cavisie i iles osob chcacych pomoc. I mam nadzieje, ze w przeciagu kilku najblizszych dni uda sie wypracowac porozumienie miedzy cavikarzami a Stowarzyszeniem bez histerii. Wierze, ze rowniez hodowcy zachowaja sie tak, ze Stowarzyszenie z czystym sumieniem bedzie moglo - na poczatek do DT - powierzyc im ich dzieci. Tu wszyscy szaleja, a ja wiem na razie o DWOJGU hodowcow (3 psy) i jednej wlascicielce, ktora majac wczesniej cavika z adopcji schroniskowej, prawdopodobnie wzielaby psa do domku tymczasowego. Moze tych ludzi jest wiecej, ale poki co - publicznie wiadomo tylko o nich To na dzien dzisiejszy w najlepszym wypadku TRZY DOMY dla 4 psow, a cavikow 13 (nie wiem, czy szczonki w to sie wliczaja, czy nie). I zapewne jakies procedury beda konieczne i sprawdzenie m.in. czy poszczegolne osoby wiedza, ze na razie to dom TYMCZASOWY, a pies pozostaje nadal wlasnoscia Pani Zuzanny po opieka stowarzyszenia. To tez nie moze byc tak, ze kto nie przyjdzie i powie "ja dam domek" na opiekuna sie nadaje... Apeluje raz jeszcze do cavikarzy, aby te akcje przeprowadzili zbornie, zeby tym psom faktycznie pomoc a nie poklapac dziobami. Niewazne, na jednym, na drugim forum czy tutaj. Moze np. na poczatek udaloby sie jakas informacje uzyskac co do lekow i potrzebne medykamenty kupic? Moze ktos pojechalby z ktoras bida do weta i zaplacil za wizyte? Moze urzadzimy zbiorke na ew sterylizacje tych zwierzat??? (nie wiem, czy na tym etapie wolno je sterylizowac, bez oficjalnego pozbawienia praw p. Zuzanne). Moze jakies srodki na odpchlenie, leki na choroby skorne, karma? A w miedzyczasie na spokojnie zorientujemy sie, ilu faktycznie psom mozemy zorganizowac schronienie u ODPOWIEDZIALNYCH ludzi. Czekamy na informacje od p.Grzegorza czy Weroniki, co moglibysmy dla tych psow zrobic. Chcemy pomoc konkretnie cavalierom, i czekamy na propozycje, jakie moglyby byc formy tej pomocy. PS Ja sie moge wirtualnie zaopiekowac jeżykiem, do domu go nie wezme, ale dajcie znac, czy jakas forma zdalnej pomocy bedzie przydatna. Ogromna sympatia darze jeżyki, a ta bidota w takim strasznym smierdzacym wiezieniu cierpiala... Quote
Weronia Posted October 18, 2008 Author Posted October 18, 2008 Ninka iXi napisał(a):Wiecie co, niedobrze mi sie robi! To jest watek o interwencji poznanskiej, konkretna sprawa cavisiow, a zaczynaja sie jakies walki w blocie. Czy moglby ten watek pozostac nadal watkiem o tej konkretnej sprawie? mi też się robi niedobrze:) My też chcemy rozmawiać o interwencji w Poznaniu. A nie o pitbullach z Trzęsacza, psach ze Starej Wsi itd itd.. tak jak MonisiaP :) Quote
Pieseczkowo Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Ja postaram się zorganizowac karmy i miski.Czyli można to wysyłać pod adres na pierwszej stronie watku.;)A tylko czy to ma byc jakaś karma dopasowana dla małych srednich czy dużych psów czy wszytskiego po trochu?a i czy sucha czy mokra? Quote
agawa9 Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 witam-wiem, wątek może i przerzuciłam tylko z grubsza ale doczytam na pewno. poszukuję do adopcji /także na dogo/ młodej suni maltanki lub yoreczki. Jest to wymarzona, wyśniona przyjaciółka dla mojej nastoletniej córki. Jesteśmy już domem Stałym dla adoptowanej w tym roku z BwP białej staruszki- boksi Korsy-niestety nieuleczalnie teraz chorej.Pielęgnacja chorego zwierzęcia nas nie przeraża.To co możemy zaoferować to mieszkanko w bloku, regularne spacery, odpowiednie karmienie,leczenie oraz oczywiście bezmiar uczucia, przytulanek oraz mądrej troski. Gdyby z pieskami z Poznania coś się wyjaśniło-mam na myśli sytuację prawną-bardzo proszę mieć mój post na uwadze-Aga Quote
Ninka iXi Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 No to czekamy :) Prosze nam napisac: potrzebujemy 5-7-10 misek, 10 ampulek odpchlajacych, masc taka a inna na grzyba, zastrzyk taki a taki w takiej a takiej ilosci, kocykow 5 itp. a my sprobujemy pomoc.Lekow nie kupimy w wiekszosci bez recepty, ale srodki na odrobaczenie, odpchlenie tak, ew.moze postaralibysmy sie np zaplacic konkretny rachunek z apteki czy lecznicy. Kwestia poruszonych przeze mnie sterylizacji czy domkow? Moze np.oddelegujemy jedna osobe, ktora stale bedzie z Panstwem w kontakcie ad. potrzeb tych psiakow poza jakimkolwiek forum, bedzie znac wiecej szczegolow i bedzie tylko sygnalizowac reszcie ze jakichs tam pieniazkow czy karmy potrzeba. Quote
Weronia Posted October 18, 2008 Author Posted October 18, 2008 [quote name='Ninka iXi'] Moze np. na poczatek udaloby sie jakas informacje uzyskac co do lekow i potrzebne medykamenty kupic? Moze urzadzimy zbiorke na ew sterylizacje tych zwierzat??? (nie wiem, czy na tym etapie wolno je sterylizowac, bez oficjalnego pozbawienia praw p. Zuzanne). Moze jakies srodki na odpchlenie, leki na choroby skorne, karma? Czekamy na informacje od p.Grzegorza czy Weroniki, co moglibysmy dla tych psow zrobic. Chcemy pomoc konkretnie cavalierom, i czekamy na propozycje, jakie moglyby byc formy tej pomocy. ufffff:) wreszcie dochodzimy do konsensusu sprawy. jak miło. (pewnie do przyjścia MonikiP, która zacznie nam opowiadać jakies bzdury nie na temat :D ) Ninko, Grzesiek juz pisał, że jak najbardziej takie rzeczy o których piszesz. A sterylek jeszcze niestety nie można robic.. Quote
Weronia Posted October 18, 2008 Author Posted October 18, 2008 agawa9 napisał(a):witam-wiem, wątek może i przerzuciłam tylko z grubsza ale doczytam na pewno. poszukuję do adopcji /także na dogo/ młodej suni maltanki lub yoreczki. Jest to wymarzona, wyśniona przyjaciółka dla mojej nastoletniej córki. Jesteśmy już domem Stałym dla adoptowanej w tym roku z BwP białej staruszki- boksi Korsy-niestety nieuleczalnie teraz chorej.Pielęgnacja chorego zwierzęcia nas nie przeraża.To co możemy zaoferować to mieszkanko w bloku, regularne spacery, odpowiednie karmienie,leczenie oraz oczywiście bezmiar uczucia, przytulanek oraz mądrej troski. Gdyby z pieskami z Poznania coś się wyjaśniło-mam na myśli sytuację prawną-bardzo proszę mieć mój post na uwadze-Aga Będziemy pamiętać o Twojej propozycji. I tak musimy czekać na uregulowanie sytuacji prawnej piesków. Quote
Weronia Posted October 18, 2008 Author Posted October 18, 2008 Pieseczkowo napisał(a):Ja postaram się zorganizowac karmy i miski.Czyli można to wysyłać pod adres na pierwszej stronie watku.;)A tylko czy to ma byc jakaś karma dopasowana dla małych srednich czy dużych psów czy wszytskiego po trochu?a i czy sucha czy mokra? myślę, że tak, na ten adres. Jak Grzegorz wróci z interwencji i będzie miał siłę, oraz znajdzie chwilkę, wszystko ustali. A karma każda się przyda;) tak myślę.. Quote
Weronia Posted October 18, 2008 Author Posted October 18, 2008 Ninka iXi napisał(a):No to czekamy :) Prosze nam napisac: potrzebujemy 5-7-10 misek, 10 ampulek odpchlajacych, masc taka a inna na grzyba, zastrzyk taki a taki w takiej a takiej ilosci, kocykow 5 itp. a my sprobujemy pomoc.Lekow nie kupimy w wiekszosci bez recepty, ale srodki na odrobaczenie, odpchlenie tak, ew.moze postaralibysmy sie np zaplacic konkretny rachunek z apteki czy lecznicy. Kwestia poruszonych przeze mnie sterylizacji czy domkow? Moze np.oddelegujemy jedna osobe, ktora stale bedzie z Panstwem w kontakcie ad. potrzeb tych psiakow poza jakimkolwiek forum, bedzie znac wiecej szczegolow i bedzie tylko sygnalizowac reszcie ze jakichs tam pieniazkow czy karmy potrzeba. świetnie!! Myślę, że się dogadamy w tej krestii wspólnie z Grzegorzem. Proszę pamiętać, że zawsze można do niego zadzwonić pod nr 512100550 i uzyskać wszelkie informacje. Mam jednak nadzieję, że jeszcze dziś znajdzie chwilkę i wstąpi na wątek. a z tą jedną osobą to świetny pomysl. Quote
Pieseczkowo Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Oki w takim razie już zaczynam kombinowanie niestety będę mogła wam wysłac karmę w nastepnym tyg bo teraz nie mam środków,ale na pewno będzie wysłana.:lol: Quote
Rybka_39 Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Doczytałam watek do polowy- potem juz po prostu nie mogłam.:eviltong: Ja podziwiam, ze pomimo kilkugodzinnej interwencji macie siłę odpowiadać po 6 razy na te same pytania. Nie wiem jak pomóc, ale trzymam kciuki za zakończenie tej akcji- ślę Wam dobre fluidy;). Widzę, że wątek wywołał wiele kontrowersji...szkoda, że na kundlach nie ma takiego zainteresowania.:roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.