Jump to content
Dogomania

Maks ;) pojechał do nowego domku! Wielkie dziecko już nie jest samotne!


Recommended Posts

  • Replies 399
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Stefan jest cudny :-(:-(:-(
wysłałam!

Neczka napisał(a):
Mru, możesz Pana też zwerbować na naszego Bajera :evil_lol:


nic się nie stanie jak wyślę :eviltong:

Posted

ale nie bój się, Charly, wszystko jest pod kontrolą! :)


miał szczęście, no akurat oni myśleli o psie, dowiedzieli się o nim...
też nie wierzę jeszcze :roll:

Posted

Charly napisał(a):
to się wszytko tak szybko dzieje....ja nadal jestem pod wrażeniem całej tej akcji. Ten pies mógł już byc rozjechany lub na paluchu. Jest w domu:-o:-o


Nie wiem, jak mru to robi.
Powtarzam: MRU=Czarodziejka :D

Posted

sam przyszedł :eviltong:
a ja go pogłaskałam i poczęstowałam smakołykiem... i tak został... :roll:

nie no, ale szczerze to nie fair
tyle psiaków czeka latami
a do jednego Maxa już parę osób się odezwało :(
tzn. fajnie, ale wiecie :-(

Posted

co do oferowania Panu chetnego na Maksia jest podobny z umaszczenia i delikatny przyjazny bardzo Hammer
spojrzcie na niego

sytuacja bardzo trudna..nie lubil psa rezydenta i trzeba bylo go oddac z DT z wroclawia az do Uciechowa doslownie dwa dni temu

poza tym onek moze bardzo duzo o nim powiedziec

on jest podobny do Maksia
watek Hammera
http://www.dogomania.pl/forum/f28/wroclaw-hammer-kto-pomoze-rozwieszac-ogloszenia-szukamy-pilnie-ds-120379/

zaproponujci Panu psiaka, moze niekoniecznie z cala historia watku ale Hammer chyba nawet ma allegro jeszcze


UWAGA !!!! BLAGAMY O POMOC HAMMER PILNIE SZUKA DS



Na wątku zdjęcia oraz film.








__________________

Posted

nie wiem czy coś będzie z tego podsyłania psów ;)
ja tego nie lubię, bo wiecie... pies to pies, jak ktoś chce to szuka, jak ktoś chciał Maxa to chodziło mu o konkretną historię... (chociaż to nie fair, wiem...)
ja wiem, że ludzie czasem potrzebują pomocy z znalezieniu, bo po prostu nie wiedzą, że chcą ;) ale za bardzo namawiać nie chcę (w końcu tego pana tez nie znam! rozmawiałam z nim minutę może, nie mogę go polecac ani nic)
chociaż każdemu z psiaków zyczę jak najlepiej i najszybciej :-(

no i z drugiej strony rozumiem Was
każda szansa to szansa...:roll:

zobaczymy.

ciekawe co u mojego Brzdąca :):):):)
podałam Państwu link do wątku
ciekawe czy zajrzą ;)
chociaż teraz to niech się lepiej cieszą małym ;)

Posted

dziwny ten Pan, co pytał o Maxa... :roll:

jeszcze newsy od Państwa:

radziłam im ignorowanie przed wyjściem ;)

Ignorowanie przed wyjściem już ćwiczymy od wczoraj:)
Trochę się zestresował jak wyszliśmy wieczorem razem (pierwszy raz, wcześniej tylko pojedynczo), ale w sumie zniósł to nieźle (szczekał za nami, kiedy wróciłem był spokojny). Jak mu całe stado naraz wyszło to miał prawo się przejąć, cały czas się upewnia, że to jego dom.

Posted

dziś się dowiemy jak Max zniósł tę parogodzinną samotność :roll:

:roll: z niecierpliwością czekam na feedback od Państwa. :roll:

Posted

mru napisał(a):
dziś się dowiemy jak Max zniósł tę parogodzinną samotność :roll:

:roll: z niecierpliwością czekam na feedback od Państwa. :roll:

czekamy i trzymamy kciuki ;) Maxiu za ciebie ;)

Posted

nowy Pan Maxa napisał :D
że Max był bardzo grzeczny i spokojny
ciumkał sobie świńskie ucho :eviltong:

trochę płakał jak Pan Tomek wychodził
ale potem juz był spokój :D
czyli test zdany!

brawa! ;):multi: fala meksykańska i takie inne!


aaa i Państwo zaglądają tu do nas na wątek maxowy ;)
więc z tego miejsca pozdrawiamy
i zapraszamy do zalogowania się :eviltong:

Posted

Charly napisał(a):
ach. jak sie cieszę, że cala historia zakonczyla się tak pozytywnie:multi::multi::multi::cool1::loveu:


:) Ma chłopaczek szczęście niesamowite.

Posted

no ma... :placz:


nowa pani dziś do mnie napisała!
min., że:

otóż Maks z dnia na dzień przyzwyczaja się, że w ciągu dnia zostaje sam, ale rekompensuje to sobie wieczorem wprost bombardując nas swoją miłością. Jest naprawdę bardzo łagodnym psem, z którym można zrobić wszystko.


oraz:
W ogóle z Maksem nie można się nudzić- wczoraj gwizdnął mój obiad, ale
jak go skarciłam, bez żadnych oporów oddał. Dodatkowo, próbował pisać na
laptopie, więc nie zdziwcie się jak kiedyś wyśle maila.


:loveu:
cudnie, prawda?

poza tym Max miał kleszcza i zaalarmowany tata Kasi przyjechał i wyjął :D hehe (dodam, żebyście się nie martwili - był odkleszczany w piątek)

no i może będą niebawem.... foty! :multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...