Lionees Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 Namoczona karma-FE,próbowałyśmy.Poza tym Felka chyba nie narzeka,że ją boli przy chrupaniu,bo karma mimo,że sucha,to jednak szybciutko się rozkrusza i Felka praktycznie okruchy wciąga jak odkurzacz. Na sery,to trochę mało tego mleka:eviltong:,ale dla psiaków wystarcza. Kot jest nasz-osobisty.Mam nadzieję,że się zaprzyjaznią.Idziemy na dwór,bo piękna pogoda:bye: Quote
ARKA Posted October 10, 2008 Author Posted October 10, 2008 :shake: A gdzie zdjecia? Dzien bez zdjec to stracony dzien:evil_lol: Quote
Lionees Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 Tak się spieszyłam,ze nie wzięłam aparatu ze sobą,a szkoda,bo dziewczyny tak szalały,że aż im języki do ziemi wisiały(oprócz Tosi oczywiście,bo ona spokojna jest)Jutro koniecznie wezmę,bo to co wyprawia Perła i Felcia,to koniecznie trzeba uwiecznić!Witaminy w pasztecie -wciągane do paszczu prawie z moją ręką!Jedynie Perełce trzeba kruszyć na milimetrowe odrobiny,bo ona jak sito-wszystko przecedzi i wypluje.One są naprawdę kochane:loveu:.Człowiek jakby chciał sobie wychować tak psa,to nie wiem,czy by mu się udało.A tu takie cuda już gotowe do miłości,grzeczne,posłuszne,kochające,nie wybredne w jedzeniu,nie załatwiajace sie w domu,rozumiejące chyba każde słowo!Normalnie jestem pod wrażeniem!Na prawde przyszli właściciele bedą z nich mega zadowoleni! Quote
ARKA Posted October 10, 2008 Author Posted October 10, 2008 Renata5 napisał(a):Tak się spieszyłam,ze nie wzięłam aparatu ze sobą,a szkoda,bo dziewczyny tak szalały,że aż im języki do ziemi wisiały(oprócz Tosi oczywiście,bo ona spokojna jest)Jutro koniecznie wezmę,bo to co wyprawia Perła i Felcia,to koniecznie trzeba uwiecznić!Witaminy w pasztecie -wciągane do paszczu prawie z moją ręką!Jedynie Perełce trzeba kruszyć na milimetrowe odrobiny,bo ona jak sito-wszystko przecedzi i wypluje.One są naprawdę kochane:loveu:.Człowiek jakby chciał sobie wychować tak psa,to nie wiem,czy by mu się udało.A tu takie cuda już gotowe do miłości,grzeczne,posłuszne,kochające,nie wybredne w jedzeniu,nie załatwiajace sie w domu,rozumiejące chyba każde słowo!Normalnie jestem pod wrażeniem!Na prawde przyszli właściciele bedą z nich mega zadowoleni! Te psiaki przeszly pieklo. Wlasciwie nie syszalam, jeszcze, o jakimkolwiek krezlowskim psiau aby byl jakis problemowy. Boja sie niektroe czlowieka ale przekonuja sie i są SUPER!!!:loveu: Zreszta, Renatko, one wiedzialy ze sa pierwsze w twoje dialalnosci wiec wiedza,ze jakby "plame daly" to inne psiaki byc moze nie moglby u Ciebie byc, ze moglabys powiedziec po cholere mi to:evil_lol: Dzieczyny sie staraja:p A powaznie, ja caly czas mowie ze to cudowne psiaki te krezlowskie, ich olbrzymia wdziecznosc za wyrwanie z piekla nie zna granic. Tosienka sie otworzy. U Kasi Emirowej tez jest sunia, ktora w zachowaniach byla jak Tosia, tylze gorzej z agresja-panikalną ragowala na czlowieka, trzesla sie jak osika ze strach. Po kilku dniach byla juz "przepraszam ze jestem"ciagle lapke podawala a teraz jest "no co daje ci łape, miziaj mnie":loveu: Nie mozna bylo jej dotknac bo piszczala jak obdzierana ze skory:-( Quote
Lionees Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 ARKA napisał(a): Tosienka sie otworzy. Tosia już jest trochę inna niż na początku,przynajmniej w domu.Na dworku jest dobrze,póki nie usłyszy jakiegoś hałasu.Nawet jak orzech spadnie z drzewa,to Tośka prawie kuli się do ziemi:shake:.Głaszczę ją wtedy,przytulam",odprężam,dużo do niej mówię i jakoś dochodzi do siebie.Ale generalnie nie lubi być długo na dworzu.Jak się załatwi,to od razu ciągnie do domu,a ja wtedy kucam koło niej,głaszcze,gadam jej różne różności i dzięki temu trochę dłużej jest na dworku.A Perła jak sie zmacha,to wskakuje na ręce i chce być zaniesiona do domu.Szlachcianka jedna:pA Felcia jak to Felcia-jej wszystko pasuje.Jakbym była chętna,żeby ją zanieść na rękach do domu,to ona skorzysta-a jakże.Ale jak nie chcę jej zaniesć,to ona i na swoich nogach pójdzie,a co!To jest ugodowa sunia!I całe szczęście,bo nie dałabym rady jej zanieść do domu:diabloti: Quote
emilia2280 Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 Kozie mleko, drozdzówki z budyniem, kuchnia tesciowej- ja tez tak poproszé :p Suchá karmé odstápié dziewczynkom, ale resztá nie pogardzé sama. A kiedy bédá dalsze wyniki z leczenia Felusi? Bo Perelké i Toské mozna by wysterylizowac niedlugo chyba. Quote
ARKA Posted October 10, 2008 Author Posted October 10, 2008 emilia2280 napisał(a): A kiedy bédá dalsze wyniki z leczenia Felusi? Fela to musi przytyc do zabiegu a leczenie samo sie robi, wychodzi z tej nuzycy juz. Renatko a jak Feli cycusie? Biedna ta Tosienka, ciekawe jak ona tam dlugo byla, moze ona dorastal w tym miejscu, moze jako podrostek tam trafila.:-( Quote
ARKA Posted October 10, 2008 Author Posted October 10, 2008 emilia2280 napisał(a): A kiedy bédá dalsze wyniki z leczenia Felusi? Fela to musi przytyc do zabiegu a leczenie samo sie robi, wychodzi z tej nuzycy juz. Renatko a jak Feli cycusie? Biedna ta Tosienka, ciekawe jak ona tam dlugo byla, moze ona dorastal w tym miejscu, moze jako podrostek tam trafila.:-( Quote
Lionees Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 ARKA napisał(a):Fela to musi przytyc do zabiegu a leczenie samo sie robi, wychodzi z tej nuzycy juz. Renatko a jak Feli cycusie? Wszystko jest tak jak piszesz.Organizm Feli sam walczy z chorobą,nie ma jej co szprycować lekami,bo leki nie ziołowe,nie są obojętne dla organizmu,mogą wręcz zaszkodzić,bo jednak Felcia wyniszczona jest głównie niedożywieniem.Ale przy jej apetycie,szybko się poprawia i pomału zaokrągla.Wprawdzie dziewczyny nie jedzą dużo naraz(co się dziwić?żołądeczki przysuszone),ale czesto i po trochu,co nawet jest lepsze dla nich. Cycusie Feli mięciutkie minimalny wyciek,czyli idzie ku dobremu :) Quote
Lionees Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 ARKA napisał(a): Biedna ta Tosienka, ciekawe jak ona tam dlugo byla, moze ona dorastal w tym miejscu, moze jako podrostek tam trafila.:-( A ja myślę,że Tosia stosunkowo niedawno tam trafiła.Była ładnie odżywiona,sierść miała podłóg dziewczyn miękką,błyszczącą,taką czystą i właśnie jej fatalna psychika wskazywałaby na to że nie jest tam długo,bo ona jest przerażona,ale jakoś tak "świeżo"przerażona.Tak mi się wydaje. Quote
Lionees Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 Jejku,ale jatka na tym wątku o akcji w Krężelu i Maciejowicach:crazyeye:.Aż strach tam wchodzić:shake: Quote
ARKA Posted October 11, 2008 Author Posted October 11, 2008 [quote name='Renata5']A ja myślę,że Tosia stosunkowo niedawno tam trafiła.Była ładnie odżywiona,sierść miała podłóg dziewczyn miękką,błyszczącą,taką czystą i właśnie jej fatalna psychika wskazywałaby na to że nie jest tam długo,bo ona jest przerażona,ale jakoś tak "świeżo"przerażona.Tak mi się wydaje. Ona mogla byc w Nowej Wsi a Krezel to wykanczalnia, moim zdaniem, byla. Wykanczalnia dla psow co zachorowaly lub z jakiegos powodu nie sprzedawaly sie, dlugo. Jak przyjechalismy do Kręzela Tosia tam juz byla. W Maciejowicach psy wygladaly dobrze, wszystkie. Widocznie wg. "selekcji' Tosia do Maciejowi sie nie nadawala, czyli na handel:shake: A watek juz oczyszczony jest, wiadomo bylo-kolezanka kolezanki, 'dlugi wdziecznosci" i takie tam. Quote
Lionees Posted October 11, 2008 Posted October 11, 2008 Byłam dzisiaj z suniami i swoimi dziećmi na spacerku ponad 2 godziny.Piękne słoneczko,po co siedzieć w tych murach:razz:? A oto efekty naszej wyprawy:cool3:: Quote
Lionees Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 Szlag mnie trafia na to dogo:angryy:.Coraz częściej nie można z niego korzystać! I jak tu prowadzić wątki,albo śledzić losy psów,nie mówiąc już o pomocy na cito!!!:shake: Quote
ARKA Posted October 12, 2008 Author Posted October 12, 2008 No dostac sie na dogo graniczy z cudem. :loveu::loveu::loveu: Zdjecia pierwsza klasa a Tosienka chyba sie zakochala wpatrzona w syna(?) jak w "swiety obraz". :p No Felka to wiadomo kocha kazdego a Perla przeskakuje sama siebie! Ale Ci sie Renatko dziewczynki udaly!!!;):multi::multi::multi: Ja juz widze na zdjeciach ze Felutek przytyl!!!:multi: Quote
sati Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 Renatko gratulacje przesledzilam cały wątek psiaki wygladaja juz na mega szcześliwe.... no ale nie dziwie sie tyle milosci, kozie mleko i kanapa zyc nie umierac:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
ARKA Posted October 12, 2008 Author Posted October 12, 2008 sati napisał(a):Renatko gratulacje przesledzilam cały wątek psiaki wygladaja juz na mega szcześliwe.... no ale nie dziwie sie tyle milosci, kozie mleko i kanapa zyc nie umierac:evil_lol::evil_lol::evil_lol: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: no! Same chyba na taki tymczas sie oddamy!:roll::evil_lol: Nie te same suczki, widac, ze poprostu szczesliwe!!!!:loveu: Quote
sati Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 ARKA napisał(a)::evil_lol::evil_lol::evil_lol: no! Same chyba na taki tymczas sie oddamy!:roll::evil_lol: Nie te same suczki, widac, ze poprostu szczesliwe!!!!:loveu: dokladnie to mialam na mysli ze z checia na jakis czas bym sie tam oddala:evil_lol::evil_lol: Quote
ARKA Posted October 12, 2008 Author Posted October 12, 2008 sati napisał(a):dokladnie to mialam na mysli ze z checia na jakis czas bym sie tam oddala:evil_lol::evil_lol: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: tylko dla nas beda legowiska a sunie na kanapach i my resztki tego mleka moze dostaniemy, ale tez watpie czy kropla dla nas zostanie:evil_lol: Quote
Lionees Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 U nas wszystko ok:happy1:.Dziewczyny grzeczne,Tosia zaczyna już trochę brykać po domu,cieszy się na nasz widok,okazało sie że zna "daj łapkę",pięknie podaje najpierw jedną,potem drugą,ale jeszcze nie słyszałam jej głosu.Fela czasami sobie szczeknie,a Perła drze gębę co i raz.Perła to wogóle zrobiła sie typem dominantki,ustawia dziewczyny po kątach,rządzi się jakby była u siebie:evil_lol:.Nawet z zazdrosci atakuje Felkę,chociaż ta zachowuje narazie iście anielską cierpliwość.Nie mniej jednak któregoś razu Perła jej pyskowała,to Felka na nią porządnie warknęła.Widocznie już ją wyprowadziła z równowagi.Perła jest zaczepna.Chyba powinna iść do domu bez psów,bo ona chciałaby mieć wszystko dla siebie.Jak trafi na psa/sukę też dominującego,to może być wojna.Odezwę się później,bo mam dzisiaj urodziny młodszego syna i trochę roboty przy tym.Wczoraj byli goście z rodziny,dzisiaj przychodzą koledzy,więc muszę coś niecoś przygotować dzieciakom. Quote
ARKA Posted October 13, 2008 Author Posted October 13, 2008 Renata5 napisał(a):Jak trafi na psa/sukę też dominującego,to może być wojna. :razz: to z moim Kajtkiem by sie dobrali-tylko futro by fruwalo. On sie nie ceregieli czy dziewczyna czy chlopak on jest naj.......Felke moją tez ustawil, wrecz boi sie go. Podgryza jej nogi i ciagnie za ucho jak chce aby ode mnie odeszla.:evil_lol: Od jej miski odstawia ją rowno, jak chce. Quote
Lionees Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 Wypisz wymaluj druga Perła ten Twój Kajtek.Tylko z tą różnicą,że nasza Fela się nie daje.Jest cierpliwa,ale do czasu.Trzeba trochę Perełke stopować,bo jak ją Felka kiedyś(nie daj boże)złapie,to mogą się z odważnej Perełki części posypać.Perła też Felę podgryza,za ogon łapie,tak ją od tyłu podchodzi cwaniara.Wie,że zanim Felka sie odwróci,to ona spryciula zdąży zwiać.Narazie jej się to udaje.Trzeba pracować nad Perłą,bo w końcu jej Fela zajrzy do tyłka :diabloti:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.