Jump to content
Dogomania
Luzia15

Psi fryzjer w Piasecznie

Recommended Posts

Dziś odwiedziłam razem z Jeckim fryzjera na Młynarskiej 21 w Piasecznie ?!

Pani która strzygła Jekiego dostała wyraźne wskazówki-
mówiłam że piesek nie był strzyżony ok roku czasu bo długość włosa jest pożądana!!!
- jedynie nadchodząca zima zmusza mnie do skrócenia włosa ze względu na ubranka ( i przez nie włos ulega kudłaceniu). Niestety piesek został ostrzyżony wbrew moim instrukcjom! ! !.
Na wejściu mówiłam kocham Yorki dłuuuuuuuuugo włose ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! Chce jedynie [U][COLOR=Black]odrobinę[/COLOR][/U] skrócić obecną długość nie więcej jak połowę długości z tłowia!!!!!!! pozostawiając włosy do spięcia, gumka/spinka ( na czole/ głowie).

Pani jednak pozbawiła Jeckiego włosów prawie całkowicie?!

ODROBINĘ w moim rozumieniu jest to miara ( mniej / lub połowę długości) a z tej długości zostało moooooożeeee 1/3!!!!
Jecki miał ogonek/kucyk teraz nie ma na czym zapiąć spinki ! ! !
Skrócenie natomiast ogona polegało na zebrani wszystkich włosów w garść i ciachnąć z długości zebranych włosów z ogonka ?!?!?!?!?!

Jak dla mnie tragedia ,przeczytałam na ich stronie [url=http://www.psiaoaza.pl]Salon strzyżenia psów w Piasecznie. Strzyżenie i trymowanie psów rasowych i nierasowych według wzorca FCI[/url] i to kompletnie nie ma nic wspólnego z faktami! ! ! ! ! ! ! ! Ta kobieta nie ma zielonego pojęcia o czym pisze i co robi ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! !.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie mam pojęcia kto dał tej Pani jakieś dyplomy, bo fryzjerem Psim moim zdaniem jest kiepskim.
Muszę przyznać iż ta kobieta nie ma bladego pojęcia jak strzyże sie nasze psiaki, a mówię tak ponieważ często odwiedzam salony psie. Po wyjściu z" Oaza Psia" moich pupili nie poznałam, zostały ostrzyżone makabrycznie, czyli: na główce schody , włos króciutki więc poprawić nie ma jak, a poza tym psiaki takie wystraszone iż w domu przytulają sie jak nigdy dotąd albo chowają i nie reagują na komendy.


Nie polecam nikomu tego salonu [url]http://www.psiaoaza.pl/[/url] Piaseczno ul .Młynarska 21:angryy:

Mój błąd polegał na tym iż nie poczekałam na termin u mojego Fryzjera i za ten błąd zapłaciły moje psiaki, więcej jego nie popełnie.


Jeśli ktoś poszukuje dobrego fryzjera i w przystępnej cenie mogę polecić, jest sprawdzony, psiaki będa zadowolone, nie będą zestresowane i pięknie ostrzyżone. Pan ma napięte terminy ale warto poczekać te pare dni dłużej i być zadowolonym. [url]http://www.emiasto.org/psa_fryz_zaklad_strzyzenia_psow_173075.html[/url] , Pan ma również Psi salonik w W-wie. :)


Katarzyna

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ech, mojemu psu nic do tej pory nie zrobiła. Nie narzekam na to, jak Martiego ostrzygła.
Ale wezmę pod uwagę Twoje spostrzeżenia [B]Kasiek9704[/B].
Być może mój pies był u niej nie pierwszy, ale ostatni raz...
[quote name='"Kasiek9704"']a poza tym psiaki takie wystraszone iż w domu przytulają sie jak nigdy dotąd albo chowają i nie reagują na komendy[/quote]
zapytam z ciekawości - czy przez to, że psiaki były strzyżone u tej fryzjerki to się boją ... ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wcale bym sie nie zdziwiła, że psy się boją, ponieważ moja koleżanka będąc u tej Pani ze swoją sunią widziała na własne oczy jak jej pies został uderzony po głowie przez tą "fryzjerkę". Gdy koleżanka zwróciła jej uwagę to powiedziała "że przecież jakoś musi zapanować nad psem":angryy:. Osobiście nie byłam i nie będę.:shake:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak, po wizycie u fryzjera zaczeły sie w taki sposób zachowywać.
Dlatego zwróciłam na to uwagę, bo moje psiaki nigdy w ten sposób się nie zachowywały.
Są na ogół radosne, a po wizytach od fryzjera nigdy jeszcze w ten sposób się nie zachowywały. Wiem co mówię bo mam niejednego psiaczka i odbłam juz niejedną taka wizytę w psim salonie, i zawsze wracały zadowolone. Nie miały ochoty nawet na spacer co u nich nie jest normale, bo u nich słowo "Spacer" to zawsze oznacza zabawę i raczej nie lubią z niego tak szybko wracać. Tym razem to ja je musiałam zachęcać na to wyście.
No cóż to już wszystko jest za nami i nie zamierzam wracać do tego.


Katarzyna

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam,
zapraszam Państwa do salonu strzyżenia piesków uroczypupil w Piasecznie na ulicy 1 Maja 21. U mnie można pozostać z pieskiem w czasie strzyżenia.
Mam także nadzieję, że spełnię Państwa oczekiwania co do fryzur.
Więcej informacji na stronie [url]www.uroczypupil.pl[/url].
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
No to następna perełka!Ja dzisiaj zostawiłam moja sunie do CZESANIA!(Miała kołtuny na łapkach dupce i ogonie)Sorry wczoraj,bo już po 12-stej.Wytłumaczyłam o co chodzi i zostawiłam psa.W tym salonie byłam pierwszy raz,bo są u nas jeszcze dwa,ale w jednym baba leje psy,a w drugim mama właścicielki strzyże jak jej się podoba.Po kilku godzinach przyjechałam po sunię.....Wyczesana była,nie powiem.Ale tam,gdzie ja ją wyczesywałam.Reszta obcięta,mało tego!Pies za uchem miał obciętą skórę.Do krwi!Musiałam jechać do weta,wet założył plaster zszywajacy,no ku*wa!Jutro zrobie foty i wam przeslę.Już nie chodzi o to,że suka jest wygolona na łapach i brzuchu.Chodzi o to,że ją okaleczono.Teraz zamiast spać na łóżku,śpi wystraszona pod stołem.Pewnie mnie nienawidzi za to co jej zrobiłam:(A ja się poryczałam:(Pani zadzwoniła i powiedziała,że Lilę drasnęła przy czesaniu.Ale jak drasnęła,to myslałam,że ją poprostu zacięła.Niestety...za uchem wisi kawał skóry.Małym pocieszeniem było to,ze pani powiedziała,ze tak grzecznego psa jeszcze nie"czesała"To był ostatni raz mojej suki u fryzjera.Mąż jest wsciekły!Dobrze,że tam nie pojechał.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Marta - 16.01.2010 to była niedziela...

Marta9494, o której Ty piszesz? o tej Kaśce pewnie na Młynarskiej, bo ja miałam ze swoim tam bardzo podobnie.
Ta z Kilińskiego też jest kiepska - znajoma ma westa - Pani jej powiedziała że nie umie trymować :cool3:

Jedyna osoba jaka jest faktycznie OK to pani z uroczegopupila. Zostawiłam u niej mojego Tarusia (Yorczka). Byłam bardzo zadowolona gdyż faktycznie wszystkie moje prośby były spełnione jak chciałam. Poleciała mi ją zresztą koleżanka, która faktycznie mogła zostać przy psie - mówiła, że było bardzo sympatycznie. :loveu:Spróbuj w uroczympupilu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam. Co do fryzjerów z Piaseczna to moja opinia jest zgoła odmienna od ostatnich wpisów. Nie będę chwaliła Pani Kasi z Młynarskiej aby nie byc posądzoną o reklamę, chociaż nie wyobrażam sobie oddać swoich psów w inne ręce. Noo, czasami chodzimy do pani z Kilińskiego, ale to tylko wtedy kiedy mój mąż opiekuje sie pasami a ja pracuję. Chyba się w niej zakochał.:))Myslę, że o pracy i podejściu do psów wielu psich fryzjerów mogłoby z Pani Katarzyny brać przykład. Samo to, że Pani Kasia nie uczestniczy w takich dyskusjach, gdzie konkurencja szkaluje konkurencję już o czymś świadczy. Można się obnosić z tym, że kocha się zwierzęta, ale jesli pisze się nieprawdę jak pani uroczypupil to o takiej osobie nie można mieć najlepszego zdanie, a co za tym idzie czy jest to miłość do zwierząt czy do pieniędzy?
Co do "salonu" uroczypupil to ja kiedyś przymierzałam się aby skorzystać, gdyż Pani Kasia i Pani z Kilińskiego równoczesnie były na urlopie a mój Tarzan wytarzanił ;) się w lasku w czymś bardzo brzydko pachnącym. Potrzebowaliśmy szybkiej wizyty aby doprowadzic psa do stanu używania;) i obdzwoniłam piaseczyńskie salony w poszukiwaniu miejsca "na już". Okazało się, że tylko w uroczympupilu miła Pani może zaprosić na następny dzień. Bardzo się ucieszyłam, ale na szczęście spotkałam sie wieczorem z przyjaciółką, która odradziła mi tam oddać psa. Jak się okazało, mały ruch w salonie (wszędzie były tygodniowe terminy) spowodowany był problemem, o którym nie wiedziałam. Psy po kąpieli w uroczympupilu dość często dostawały..łupieżu. I moja koleżanka po wizycie z Boskim miała nie lada problem. Weterynarz stwierdziła, iż to kwestia złego szamponu, najprawdopodobniej przeterminowanego lub źle dobranego. Nie ryzykowałam, sama wykąpałam Tarzana i dobrze wtedy zrobiłam, bo to podobno nie pierwszy taki przypadek w tym salonie.
Yorczka Alia idzie w przyszłym tygodniu z mężem na Kilińskiego, a ja z Tarzanem i Werą na Młynarską do Pani Kasi. Polecam oba salony, ale subiektywnie bardziej Panią Kasię bo jest naprawdę świetna, bardzo miła i kocha psy. Przekonałam się wielokrotnie na własnych psach, a jesli coś sie zmieni to dam znać.

Magda

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pani Magdo, jeśli Pani pozwoli wyjaśnię kilka kwestii:

1) jeśli chodzi o łupież to jest to oczywiste kłamstwo - stosuję odpowiednie szampony i zaopatruję się w najlepsze kosmetyki firmy Oster czy Ring 5 w groomer.com.pl. A doskonale Pani wie, że to najlepsze szampony dostępne na rynku. Stosuję je w odpowiednim rozcieńczeniu.

2) Jeśli chodzi o terminy - faktycznie są u mnie miejsca i nie trzeba długo czekać ale to jest spowodowane głównie tym, iż działam dopiero od pół roku i w sumie nie reklamuję się wiele oprócz internetu - poprzednio tylko działałam dla znajomych i tylko za ich namową postanowiłam robić to zawodowo. Pozostałe salony są na rynku już wiele lat...Porozmawiamy za kilka lat i zobaczymy jakie wówczas terminy przyjęć będą w uroczympupilu.

3) Jeśli chodzi o odpowiedzi na inne posty uważam, że czasami warto jest sprostować czyjeś posty chyba że nie ma się podstaw do ich sprostowania ...

Bardzo proszę nie wprowadzać forumowiczów w błąd - zresztą bardzo proszę może Pani przyjść do mnie i pozostać z pieskiem tak jak wspominałam wcześniej - dla mnie to nie problem:p wówczas zobaczy Pani jakie szampony stosuję, techniki itp - może będę pomocna w nauce:lol:

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
O ile dobrze pamiętam to na Kilińskiego jest p.Marta B.
Tak się składa, że parę lat temu miałam przyjemność skorzystać z wypożyczenia salonu na moje potrzeby i właśnie p.Marta zgodziła się taka usługę mi udostępnic.Byłkręcony nieopodal w Skolimowie film z udziłaem pudla dużego i kilkakrotnie z jej pomocą pudel był tam robiony.Miałam więc okazję popracować i popatrzeć jak ona wykonuje swój zawód.

Musze powiedzieć, że dziewczyna świetnie radzi sobie z psami, dobrze tnie, a w ogóle miała wtedy wystawowego yorka profesjonalnie prowadzonego.
Śmiem twierdzić że jest dobrym fachowcem. Nasze kontakty ucichły, niestety bardziej z moje strony niz z jej, ale nadrobię to.

Jako człowiek konkretna, przystepna, i nie dziwię się że czyjś mąż może się "zakochać" hahaha

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jestem na poziome szukania shih tzu i dobrego fryzjera (w Łodzi) i jak przeczytałem powyższe posty to się zastanawiam czy nie zmienić rasy. Poważnie, nie sądziłem, że znalezienie dobrego fryzjera jest trudne. Dobrze, że Pani z uroczypupil zachęca do zostawania ze swoim pupilem, tym będę się kierował przy wyborze groomera.
Przepraszam za maly OT.

Pozdrawiam

Piotrek Ambroziak

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam wszystkich forumowiczów
Z czystym sumieniem mogę polecić panią Małgosię z [url]www.uroczypupil.pl[/url]. Wcześniej korzystałem z usług pani Kasi z Młynarskiej ale do końca nie byłem przekonany, szczególnie z ostatnich wizyt. Mam wrażenie, że owy salon idzie już na typową masówkę. Pierwszym razem było naprawdę ok, ale z czasem jakość podupadła. Dziś właśnie jestem po pielęgnacji mojego sznaucerka w uroczypupil i jestem naprawdę usatysfakcjonowany! Mało tego, że pani Małgosia przykłada się do swojej pracy to jeszcze wkłada do tego swoje serce. Widać, że profesjonalizm jest tutaj na pierwszym planie. Jest dodatkowo właścicielką dwóch uroczych, wypielęgnowanych West'ów, więc jest to chyba najlepszy przykład że kocha psiaki. Polecam tego groomera w 100%. Ceny przystępne i terminy też. Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam

Postanowiłam również napisać coś na temat strzyżenia oraz obsługi przez panią Katarzynę z Psiej Oazy. Wydaje mi się, po przeczytaniu wszystkich uwag moich poprzedników, ze zakład Psia oaza schodzi w dół po linii pochyłej. Początkowo rzeczywiście było nieźle (chociaż do ideału zawsze brakowało wielu aspektów), ale na chwilę obecną właścicielka tego zakładu podchodzi do swojego zawodu instrumentalnie i materialnie.
Pomijam fakt strzyżenia tak jak chce. Mało kiedy słucha uwag właścicieli, jak pieski mają wyglądać. Jestem właścicielką dwóch Yorków. Generalnie z moich piesków pani Kasia miała stały co dwumiesięczny dochód. Wydawało mi się, że stali klienci zawsze mogą liczyć na szczególne względy. Otóż nic bardziej mylnego. Przynajmniej w sytuacji właścicielki Psiej Oazy.
Ostatnio, bo we wtorek 24 maja br miałam zapisaną wizytę na godzinę 14.30. Udało mi się załatwić sprawy logistyczne, aby piesek dotarł na czas. A tu zaskoczenie. Pani Kasia na dzień dobry stwierdziła, że to ja się spóźniłam (będąc o godzinie 14.25:):)), i dlatego wzięła sobie innego pieska do strzyżenia, bo akurat się pojawiła okazja. Po sprawdzeniu w kalendarzu okazało się, ze to pani Kasia się myliła, na co usłyszałam, że mój piesek będzie musiał poczekać jakąś godzinę, bo właśnie tamtego pieska wykąpała. Normalnie nóż w kieszeni się otwiera. Cóż to za traktowanie?? Czyżby pani Katarzyna sądziła, że pieskowi można wyjaśnić: "słuchaj stary musisz teraz posiedzieć godzinę w klatce, bo pani sobie wzięła innego klienta zamiast ciebie?" Oczywiście zabrałam pieska i stwierdziłam, że powinna się trochę zastanowić nad swoim zachowaniem, bo w ten sposób nie przysporzy sobie klientów. Na, co pani była bardzo zdziwiona, bo to tylko godzina czekania, i o co całe zamieszanie.
Poza tym wydaje mi się, że rodzina państwa Różyckich (pani Katarzyna i jej mąż) ma niestety kontakty z klientami, gdyż jest właścicielem sklepu dla psów na bazarku w Piasecznie przy ul. Szkolnej. Wczorajsze moje spotkanie z tym gościem przysporzyło mi boleści żołądka. Pani Kasia to jest pestka w porównaniu z tym facetem.
Przechodząc obok tego sklepu napotkałam pracującą tam panią (zawsze bardzo sympatyczna, uśmiechnięta i bardzo fachowa) postanowiłam opowiedzieć jej o całym zajściu z panią Kasią (wcześniej, jakieś 2 lata pani Kasia strzygła psy właśnie w tamtym miejscu zanim wynajęła lokal na Młynarskiej) wiedząc, że dziewczyna ta naraiła mi właśnie panią z psiej oazy. [B]Na co znienacka pojawia się chamski, niewzględny facet[/B] i twierdzi, że jestem cytuję: "wariatką i żebym poszła do psychiatry, gdyż żalę się w sklepie, gdzie ich nie obchodzi to co mówię". Nigdy w życiu nie spotkałam się z takim chamstwem, ignorancją, brakiem kultury do klienta. Wykrzyczał, żebym natychmiast wyszła z jego sklepu, bo jest właścicielem i wolno mu mnie z niego wyrzucić. Zatkało mnie, a kiedy mnie odetkało spojrzawszy na wystraszoną dziewczynę pracującą w tym sklepie, uznałam że debili się nie sieje, że sami się rodzą i opuściłam ten sklep z wyrazami współczucia do gościa z uwagi na jego problemy natury niedorozwinięcia emocjonalnego i psychicznego. :crazyeye:
Jeśli macie możliwość kupowania dla swoich pupili pożywienia w innych sklepach to polecam. Uznałam, że najlepszą karą za chamstwo będzie, gdy jak najwięcej osób dowie się o tym zajściu oraz o jego żonie (może się mylę, ale na pewno jest tam jakaś współpraca) i będzie [B]SZEROKIM ŁUKIEM OMIJAĆ TEN SKLEP.[/B]
Pozdrawiam wszystkich uprzejmie.
Beja

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeszcze z ostatniej chwili:
Ustaliłam zresztą bez trudności, że jednak ten debil ze sklepu dla psów to jest mąż pani Katarzyny. Zwie się Grzegorz Różycki.
Podaję adres sklepu internetowego abyście nie dali się wpuścić w maliny kupując u tego chama.. [url]http://www.frikokarma.pl/index.php[/url]
Przerost formy nad treścią. Słoma z butów wystaje, a za prowadzenie sklepu się wziął. Najpierw proponuję skończyć jakieś szkoły dobrego wychowania, bo bronić swoich bliskich to jest rzecz święta, ale akurat w tym przypadku należało okazać choć trochę skruchy i pokory.
Jeżeli kiedyś Różycki to przeczyta to niech wie, że na byle kogo nie trafił i zrobię wszystko aby całe Piaseczno i okolice dowiedziały się o jego chamstwie i braku kultury do klienta.

Share this post


Link to post
Share on other sites
"Łączymy pracę z pasją i miłością do zwierząt... To właśnie dzięki temu dajemy Wam gwarancję, niezawodność i [B]najwyższą jakość obsługi.[/B]"

To jest część informacji zamieszczonej na stronie internetowej G. Różyckiego.
No proszę Państwa, "[B]najwyższą jakość obsługi", [/B]jeżeli jego zachowanie to jest najwyższa jakość obsługi to ja nie chciałabym poznać jego braku jakości obsługi.:shake::crazyeye:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam,

PO PIERWSZE

Myślę, że każdy lub większość kto pracuje w handlu, czy jako sprzedawca, czy też prowadzący sklep lub firmę (jakąkolwiek) ma świadomość tego, jaka to praca. Profesjonalna obsługa i kontakt z klientem to podstawa dobrze prosperującej firmy. Jednak świadomość, że ludzie są różni i kiedyś przyjdzie czas, że "trafi się" klient delikatnie to ujmując "trudniejszy"lub wymagający interwencji właściciela lub ochrony, nie powinna usypiać czujności personelu. Wtedy właśnie trafiają się rozmaite incydenty jak chociażby kradzieże, które niestety są bardzo częste.

Pani, która opisała się jako stała klientka mojego sklepu, feralnego dnia nie przyszła do nas na zakupy. Po wejściu, rozglądając sie nerwowo po sklepie, sprawiała wrażenie kogoś, kto nie do końca wie gdzie jest i po co (lub wręcz przeciwnie). Pani ta postanowiła zająć rozmową moją ekspedientkę, która w tym czasie zajęta była pracą. Monolog tej pani był na tyle zajmujący i odwracający uwagę mojego pracownika od tego co dzieje się w sklepie, że zwróciło to moją czujność. W tym czasie inna kobieta kręciła się przy kasie, więc przejąłem obowiązki mojej pracownicy i mając w 20-sto letniej pracy wiele podobnie zagadkowych sytuacji, obserwowałem dalej całą nienaturalną sytuację.

Po kilku minutach, widząc irytację mojego pracownika i widząc, ze wizyta pani nadal nie jest zwiazana z zakupami w sklepie i najwyższy czas aby dobiegła końca, postanowiłem zainterweniować i zapytałem : "pani w jakiej sprawie, bo chyba nie po zakupy"? Otrzymałem odpowiedź: "przyszłam się pożalić, A CO? KIM PAN TU JEST? "Grzecznie odpowiedziałem, że jestem właścicielem tego sklepu, i nie jest to miejsce na długie rozmowy, gdyż własnie pracujemy. Pani stwierdziła, że powinienem zawiesić sobie tabliczkę na szyi z napisem WŁAŚCICIEL, bo ją to nie rusza co mówię.

W tym momencie postanowiłem kulturalnie, aczkolwiek zdecydowanie ( przy westchnieniu ulgi mojej pracownicy) wyprosić panią ze sklepu. Pani niezbyt kwapiła sie do opuszczenia sklepu a sprawa otarła się o wezwanie ochrony targowiska. Jednak do interwencji i wyprowadzenia krewkiej klientki nie doszło, gdyż sama już opuściła teren bazarku.

Z rozmów ze świadkami-pracownikami innych sklepów, dowiedziałem się, iż pani ta znana jest z podobnego zachowania.

PO DRUGIE

Sytuacja w salonie strzyżenia była zupełnie odmienna. Pani ta perfidnie kłamie, twierdząć, że była w salonie z psem. Na strzyżeniu z psem była jej mama, zresztą bardzo sympatyczna kobieta, która została poproszona o 30 minutowe zaczekanie na zakończenie poprzedniego zabiegu (sytuacja wynikła z opóźnień poprzedniej klientki, więc nie mozna było zostawić psa niedokończonego). Po rozmowie telefonicznej, zapewne z córką - ową krewką panią z bazarku, starsza sypatyczna kobieta podziękowała i poszła. Jak później jej córka postanowiła wyleczyć swoją frustrację - można przeczytać wyżej.

PO TRZECIE

Ku przestrodze, że nikt nie jest anonimowy w internecie (oby do podpisania ustawy doszło jak najszybciej), posty uzytkownika beja2000 w moim mniemaniu noszą znamiona oszczerstw i działania na szkodę mojej firmy. SPrawę przekazuję do oceny do kancelarii prawniczej. O sprawie poinformuję w stosownym czasie.

Grzegorz Różycki

ps,

I jeszcze taka zwykła ludzka refleksja. Rozmawiamy z żoną o tej całej sytuacji, i żona właśnie zirytowana stwierdziła: "W życiu bym się tego po niej nie spodziewała, mogła to ze mną załatwić jako stała klientka od 2 lat nigdy nie miała uwag"... Jednak stwierdziliśmy, że ludzie i tak są ok a podobne sytuacje nie biorą się z zachowań ludzi normalnych, kulturalnych lub nie związanych np z konkurencją. Mógłbym się do całej sprawy nie odnosić wcale, ale ponieważ jest to pierwsza sytuacja, która dotyczy mojej firmy (oczernianie, obrażanie na forum publicznym), nie będę tworzył precedensu i sprawę wyjaśnię i doprowadzę do końca. Należy się to moim i mojej żony Klientom, których pozdrawiamy przy tej niezbyt miłej okazji :).

G.R.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Otóż proszę Państwa.
Niestety muszę zauważyć i jednak nie zaprzestać na tym co napisałam w poprzednich informacjach. Jak Państwo sami zauważyliście pan Różycki bardzo szybko zareagował, jakby potwierdzając przysłowie: uderz w stół a nożyce się odezwą. Wszystko co jest opisane wyżej jest oczywistym oszczerstwem, i jedynie próbą obrony przed tym, iż coraz więcej ludzi odnosi się do zachowania i sposobu prowadzenia jak to nazwał pan Różycki "handlu". O ile mi wiadomo w handlu przede wszystkim ważne jest podejście do klienta oraz kulturalne zachowanie się w sytuacjach jakie przynosi niewątpliwie życie. Jedynym spostrzeżeniem jaki mi się nasunęło jest jedynie głupota i impertynencja pana który nazywa się handlowcem. Nie chce mi się ustosunkowywać do wyżej opisanych kłamstw. Panią, która sprzedaje u tego pana (wyrazy wielkiego współczucia) znam z jak najlepszej strony. W sumie rozumiem jej zachowanie w przypadku, gdy ma do czynienia z "takim" szefem. No ale widać, ze nie jednokrotnie miała do czynienia z chamstwem tego pana i jak to się kończy.
Od lat robiłam zakupy w sklepie na bazarku i to tylko dzięki pani, która tam sprzedaje nie zorientowałam się, że cały czas dorabiam oszusta i chama. Ale cóż człowiek uczy się na błędach. Jeśli chodzi o ludzi pracujących w innych sklepach mają zdecydowanie wyrobione zdanie o tym człowieku, o czym myślę niejednokrotnie podczas zakupów i pytaniu o niego możecie się Państwo przekonać.
Poza tym bardzo chciałabym zobaczyć reakcję prawników, którzy przeczytają tekst zamieszczony na tym forum. :):):) widać, ze człowiek ten ma do czynienia jedynie ze zwierzętami i to podobnymi do "baranów".

Pozdrawiam przy okazji Panią, która ostatnio przepięknie i bez zbędnego czekania ostrzygła mojego pieska. Polecam serdecznie panią Małgosię (która również już została oczerniona, przez pana Różyckiego) z uroczego pupila.
Mój piesek, który notorycznie gryzł panią z psiej oazy, u Pani Małgosi był spokojny i bez problemu dał się przepięknie ostrzyc.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam, dziękuję pani beja2000 za pozdrowienia i oczywiście także serdecznie pozdrawiam Panią i Pani pięknego pupila:smile:.

[COLOR=red][B]Faktycznie sytuacja jaką przeszła Pani beja2000 jest [U]nie[/U] do pozazdroszczenia[/B][/COLOR].

Na temat mojej konkurencji nie wypowiadam się. Każdy ma swoich klientów. Do mnie oprócz zupełnie nowych osób trafiają także osoby, które w innych zakładach nie mogą pozostać z pupilem, a chcą wiedzieć co się z ich pieskami dzieje, czy np. piesek nie jest poddawany czynnikom stresującym lub uspokajającym, bo np. po wizytach wydaje się ich właścicielom, że zachowanie piesków jest dziwne i niepokojące. Klienci się właśnie tego boją.

Pani beja2000 była praktycznie przez cały czas przy piesku wraz z córką, piesek był w tym czasie bardzo spokojny, nie zauważyłam żadnych aktów agresji z jego strony. Może to zasługa obecności właścicielek:smile:

W każdym razie bardzo się cieszę że mam kolejną miłą klientkę. Witam kolejnego uroczego pupila w progach mojego salonu :p

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cóż mogę powiedzieć - także życzę miłego popołudnia.
Na Państwa temat nie wypowiedziałam się ani słowa, Pan zaś jest niestety bardzo dla mnie przykry. Cóż, tak to bywa. Widzę teraz, że klientka miała rację, gdyż Pana przykre słowa w moim kierunku niestety troszkę o Panu świadczą.
Chciałam Panu powiedzieć, że zajmuję się pieskami z czystego hobby - nie jest to moje jedyne zajęcie, gdyż jestem także Specjalistą ds BHP i nie muszę zabijać się o klientów, a historia pani beja2000 bardzo mnie poruszyła, gdyż jako klientka przez 2 lata w innym salonie, chyba miała naprawdę poważny powód aby zrobić taką awanturę, bez powodu by czegoś takiego nie zrobiła - prawda?

P.S. Zapraszam do kontaktu odnośnie usług szkolenia BHP obowiązkowych dla pracowników. Jak słyszę ma Pan pracownika. Zapraszam zatem na strony [URL="http://www.elitesupport.pl"]www.elitesupport.pl[/URL]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...