Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dnia 20.06.2012r ze schroniska w Sosnowcu uciekła Hana !
Kudłata, średniej wielkości, ma 1,5 r. Charakterystyczne jest to, że obie tylne łapki ma zabandażowane. Hana ma straszne rany, jest w trakcie leczenia i MUSI być pod opieką lekarza !
Może mieć na sobie plastikowy kołnierz oraz schroniskową blaszkę przy obroży. Jest łagodna w stosunku do ludzi, bez problemu powinna dać się złapać, podejść do człowieka.

Jeśli ktoś widział, złapał Hanę prosimy o telefon lub odwiezienie jej do schroniska w Sosnowcu (Baczyńskiego 11a)
Tel. 721-035-215

Potrzebujemy osób z Sosnowca i okolic do szukania Hany w 'realu' ! Jeśli możesz pospacerować po okolicy i porozglądać się - będziemy wdzięczni, a nóż na nią trafisz !

tutaj jej wątek : http://www.dogomania.pl/forum/threads/228544-Sp%C4%99tane-%C5%82apki-sznurem-g%C5%82%C4%99bokie-rany-%C5%82apa-do-amuptacji-HANA-UCIEK%C5%81A-!!!-POMOCY-!

Posted

Zbieramy na operacje naszej podopiecznej suczki BONNIE !

SUNIA MA PROBLEM Z OCZAMI, POTRZEBNA JEST OPERACJA, KTÓREJ KWOTA WYNOSI OK. 500 ZŁ JEJ POWIEKI SĄ "ODWRÓCONE", DLATEGO TEŻ GORZEJ WIDZI, MA ZAKRAPIANE OCZY, ALE MAŁO TO DAJE, POTRZEBNA OPERACJA, DLA DOBRA PSA. PROSIMY O WPŁATY NA NASZE KONTO Z DOPISKIEM " NA BONNIE " Z GÓRY SERDECZNIE WSZYSTKIM DZIĘKUJEMY ! :)

To jeszcze młoda suczka w typie owczarka, koszmarnie skrzywdzona przez ludzi.
Suczka na widok człowieka chowa się w kąt, sztywnieje, kuli się.
Nie zna smyczy, nie wie, że człowiek może być dobry.
Nie jest agresywna, da się dotykać, da sobie zakrapiać oczy i wykonywać przy sobie zabiegi pielęgnacyjne.
Je z ręki, da się głaskać, jest zainteresowana człowiekiem, widać, że bardzo chciała by się zaprzyjaźnić.
Dużo daje jej kontakt z drugą suczką, pewniejsza od niej.
Uczy się szybko i uczy się ufać człowiekowi.
Czeka na cierpliwy dom.


Zapraszamy na wydarzenie na FB :
http://www.facebook.com/events/370129216375348/

Posted

Wszystko ostatnio nie idzie po naszej myśli . Wydatków coraz więcej a funduszy coraz mniej. Adopcja stoi w miejscu ...

a teraz wakacje, to adopcji będzie zapewne jeszcze mniej a psów od groma. :shake:
Oby chociaż w wakacje ludzie znaleźli wolny czas i zawitali w Fundacji ..

Posted

Mam pytanko: czy ktokolwiek wie, co słychać u "mojego" Konia?
Na początku maja miałam obiecane fotki Lenny'ego, miałam też uzyskać info czy pojechał już do domku czy nie (i dostać ewentualnie dane nowego domku).
Upomniałam się mailowo - bez odzewu
Sms - bez odzewu
Wysłałam paczkę z fantami, żeby było troszkę pieniędzy na jego utrzymanie - bez odzewu czy w ogóle przyszła
W paczce liścik z pytaniem co u Lenny'ego i przypomnienie, że czekam na fotki i dane nowego domku - też bez odzewu.
Czy ktoś tu na wątku jest mi w stanie powiedzieć co jest grane? A może Aneta znowu jest chora i stąd brak jakiejkolwiek odpowiedzi? Nie wiem co się dzieje, a leży mi los tego Konia na sercu - nie bez powodu wykupiłam go od handlarza. Cokolwiek się dzieje złego czy dobrego - proszę o info.
Bardzo proszę o kontakt, mnie to obojętnie czy telefonicznie czy mailowo czy pw., Aneta moje wszystkie dane na pewno ma.
Gwoli ścisłości, to ten Koń:

Posted

Konik nadal przebywa w fundacji. Myślę, że bark odzewu ze strony fundacji jest nadmiar pracy.
Lenny ma się dobrze, jest troszeczkę rozbrykany, ale Aneta z nim pracuje.
gdy będę w fundacji, przekaże Anecie, że prosi pani o kontakt.

Posted

Dziękuję za odpowiedź, chociaż tyle wiem, że żyje i ma się dobrze. Wobec tego, że dalej jest w Chorzowie będę chciała go odwiedzić w najbliższych tygodniach. Miałam to zrobić już na początku maja, no ale skoro miał jechać do adopcji to sobie odpuściłam. Przynajmniej teraz go sobie zobaczę :)
Ja rozumiem, że w fundacji (i ogólnie przy Zwierzętach) zawsze jest dużo roboty - conieco wiem na ten temat :) I to, że nie molestuję dziesięć razy dziennie telefonami, tylko "zaczepiam" innymi sposobami i czekam na kontakt wynika właśnie z tego zrozumienia i ogólnego szacunku dla ludzi pomagających Zwierzętom. Tak czy inaczej uważam, że nieco ponad miesiąc to dość czasu, żeby zadzwonić i powiedzieć "u Lenny'ego wszystko ok, jest zdrowy" czy tam "nie pojechał jednak do adopcji bo..." Mniejsza już o to, czekam na kontakt.
Dzięki laula :)

Posted

chainsav_lady Lenny ma się dobrze, próbował nas '' zastraszyć'', ząbki, kopytka, te sprawy...
szybko załapał,że jak nastawi łepetynę do głaskania to zarobi na marchewkę, dorasta i ogierek z niego wyłazi, czasem myśli że jest ''andaluzjanem'' i tańczy to na przednich to na tylnych kopytkach, próbuje się chwalić podeszwami, a i corrida mu nieobca, zależy co mu się w tej głowisi ''ubzdrzy'', ale ogólnie jest OK fajny, mały łobuz z niego
zdjęcie z wybiegu na stronie http://fundacjasosdlazwierzat.org/ratujemy-konie

Posted

[quote name='kuba123']chainsav_lady Lenny ma się dobrze, próbował nas '' zastraszyć'', ząbki, kopytka, te sprawy...
szybko załapał,że jak nastawi łepetynę do głaskania to zarobi na marchewkę, dorasta i ogierek z niego wyłazi, czasem myśli że jest ''andaluzjanem'' i tańczy to na przednich to na tylnych kopytkach, próbuje się chwalić podeszwami, a i corrida mu nieobca, zależy co mu się w tej głowisi ''ubzdrzy'', ale ogólnie jest OK fajny, mały łobuz z niego
zdjęcie z wybiegu na stronie http://fundacjasosdlazwierzat.org/ratujemy-konie
Dzięki Kuba, już wszystko wiem, Aneta skontaktowała się ze mną. Cieszę się, że łobuzek zdrowy i bezpieczny. Jedynie tego chciałam dla Niego.
Wszystko co piszesz się zgadza, poznałam na sobie swego czasu...:diabloti: Tak jak mówisz "mały łobuz z niego" :)
A tę fotkę już daaaawno widziałam :)
Tak czy inaczej dzięki za zainteresowanie:Rose:
Przyjadę odwiedzić małego w najbliższym czasie:multi:

Posted

[quote name='chainsav_lady']Mam pytanko: czy ktokolwiek wie, co słychać u "mojego" Konia?
Na początku maja miałam obiecane fotki Lenny'ego, miałam też uzyskać info czy pojechał już do domku czy nie (i dostać ewentualnie dane nowego domku).
Upomniałam się mailowo - bez odzewu
Sms - bez odzewu
Wysłałam paczkę z fantami, żeby było troszkę pieniędzy na jego utrzymanie - bez odzewu czy w ogóle przyszła
W paczce liścik z pytaniem co u Lenny'ego i przypomnienie, że czekam na fotki i dane nowego domku - też bez odzewu.
Czy ktoś tu na wątku jest mi w stanie powiedzieć co jest grane? A może Aneta znowu jest chora i stąd brak jakiejkolwiek odpowiedzi? Nie wiem co się dzieje, a leży mi los tego Konia na sercu - nie bez powodu wykupiłam go od handlarza. Cokolwiek się dzieje złego czy dobrego - proszę o info.
Bardzo proszę o kontakt, mnie to obojętnie czy telefonicznie czy mailowo czy pw., Aneta moje wszystkie dane na pewno ma.
Gwoli ścisłości, to ten Koń:




Na stronie były nieaktualne telefony, moja wina- byłam w szpitalu.
Ten 505 445 617 jest moj, można dzwonić, albo zostawić sms to oddzwonię.

  • 1 month later...
Posted

[h=2][/h]







Silesia City Center !!!!





1- 2 września 2012



[SIZE=2]Tradycyjnie ZAPRASZAMY do kwestowania i opieki nad zwierzakami wszystkich chętnych WOLONTARIUSZY- koniecznie z identyfikatorami.

Proszę o wpisywanie się chętnych na wątku silesiowym
[SIZE=2]
http://www.dogomania.pl/threads/1069...ty-Center-quot

[SIZE=2]ZMIANA MIEJSCA AKCJI !!!
spotykamy się w nowej części Silesii koło sklepu H&M i drzwi obrotowych- wejście od strony Saturna / Kina

Dla przypomnienia:
kwestować mogą tylko osoby pełnoletnie, osoby młodsze zajmują sie zwierzętami, roznoszą ulotki.

  • 4 weeks later...
Posted

Kolejna akcja adopcyjna, tym razem jednodniowa w Mikołowie !

07.października 2012r - niedziela


11.00. - 19.00.

Śląski Ogród Botaniczny w Mikołowie
ul. Sosnowa 5
43-190 Mikołów

Posted



czy ktoś mógłby zrobić wizytę PA w Katowicach dla tej biednej amstafki?

cytuję z fb
Szukamy kogos do wizyty pa w Katowicach


Ta amstaffka nie przezyje zimy w schronisku ... jest juz starsza Pania która kiepsko znosi pobyt za kratkami i porzucenie przez właściciela . W Punkcie w Świeciu przebywa od miesiąca. Suczka ma narośla i zmiany skóry które strasznie ja swędza, niestety traci apetyt i chec do zycia :-( Pilnie szukamy dla niej ratunku !


Kontakt z opiekunami :
79 805 77 78
[email protected]

Posted

Pies mieszka w Tarnowskich Górach

Kochani potrzebuję pomocy dla psa w typie westa. Kobieta go spuszcza, a on jej ucieka. Ostatnio w piątek (5.10) błąkał się kilka godzin, w tym po pomieszczeniach w przychodni zdrowia. Pomimo zwrócenia im uwagi, że psa mają mieć na smyczy - bo może wpaść pod samochód, ktoś go może ukraść (byli już chętni), a co najważniejsze, że ma z psem iść do weterynarza. Nie poszła, bo stwierdziła, że ona w tych uszach nic nie widzi. Pies trzepie głową co zauważyli nawet sąsiedzi. Mam adres. Szukam organizacji, która pomoże psu. Ja go miałam pod opieką kilka godzin, po zabraniu z przychodni zdrowia i tłumaczyłam synowi tej kobiety, że pies ma uszy do leczenia, sika co chwilę i musi iść do weterynarza. I nie wolno go spuszczać ze smyczy. Wczoraj widziałam, zę znmowu jej uciekł i szukała "stracił sie" to są jej słowa do pewnej kobiety, tylko, że nawet smyczy przy sobie nie miała.

Tu fotki obydwu uszu







I pies



Albo możcie poleci kogoś.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...