Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 3 weeks later...
Posted

Dzisiaj chciałam obciąć Ramzesowi pazury. Pierwszego pazura obcięłam z zaskoczenia, kolejnego z lekkim przytrzymaniem kota. Każdy kolejny pazur to większy bunt. Przy drugiej łapie już się nie dało - Ramzes tak zaczął przeraźliwie piszczeć, że nie było sensu dalej go męczyć. Jutro dokończę manicure. :)



Posted

Merenwen napisał(a):
Ja tam uwielbiam czarne koty w pakiecie z wbijającymi się w kolana pazurami :).

Ja też to lubię, jednak moje meble już nie bardzo. Przy jednym kocie dało się przeżyć, ale przy dwóch już zaczyna być problem. :wink:

Posted

Na szczęście meble mam bardzo wytrzymałe. Fotel regularnie jest drapany od ponad 5 lat i prawie nie widać śladów zniszczenia. Jedynie pufa została przeznaczona na straty, ale też jeszcze się w miarę dobrze trzyma. ;) Ruduś najczęściej korzysta z drapaka, a jeszcze lepiej woli drzewa na wsi. Czarnuszka próbuję nauczyć drapania w drapak, ale ok ma bardzo mały rozumek i nauka opornie nam idzie. :evil_lol: Najgorzej ucierpiały dywany, ale to łatwiej wymienić na nowe.







  • 2 weeks later...
Posted

Moje zwierzaczki wyjechały na długi weekend na wieś. Dzisiaj jadę do nich w odwiedziny, bo już się stęskniłam. ;) Przy okazji porobię im fotki z leniuchowania.
Ramzesik jest bardzo grzeczny, chociaż raz wybrał się za Magią na spacer do lasu. Ruduś cały czas go pilnuje, nie odstępuje młodego nawet na chwilę. :)









Posted

również witam. :)
Wczoraj byłam w odwiedzinach u moich zwierzaków. (tak oficjalnie to byłam u rodziców ;) ale wiadomo zwierzaki ważniejsze :lol: ) Magia wybawiła się z bokserką TZa - Herą, za to koty mało skorzystały, bo obcy pies oznacza siedzenie na strychu lub w stodole. :evil_lol: Jutro też do nich się wybieram, już bez Hery, więc koty będą miały większa swobodę.

Na początku długiego weekendu byłam w górach na Słowacji. Pogoda piękna, upał, a w górach śnieg. Fajnie się chodziło po śniegu w krótkich spodenkach i koszulce na ramiączkach. :D









Posted

Korenia napisał(a):
Ale Twoje stadko jest zgrane :D

Potrzebowali czasu, ale Ruduś w końcu się pogodził, że nie jest jedynakiem. Magii to wszystko jedno, ona w każdym towarzystwie dobrze sie czuje. Za to Ramzio przyszedł jako ostatni, więc sam wiedział na co sie decyduje. :lol:

Posted

Kilka dni temu Ruduś się rozchorował.
Ma zapalenie górnych dróg oddechowych. Zrobił się bardzo osowiały, cały czas śpi, mało je. W pierwszy dzień miał bardzo wysoką temperaturę. Przez 2 dni dostawał zastrzyki, teraz dostaje antybiotyk w tabletkach. Dodatkowo razem z Ramzesem dostają tabletki poprawiające odporność.
A wczoraj w lecznicy pobiłam rekord czekania na wizytę - prawie 4 godziny. Pojechałam z kotami (Ramzesa chciałam zaszczepić) przed południem z nadzieją, że będzie mniej ludzi. Okazało sie że w poczekalni czekały już 2 koty i 3 psy. A przyjmowała tylko jedna wetka i miała ciężki przypadek. Na dodatek zabrałam tylko 1 transporterek i Rudusia musiałam cały czas trzymać na kolanach.







szczyt zdobyty


Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...