Shetanka Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 http://img21.imageshack.us/img21/8265/1012012030.jpg uściski uściski uściski :loveu: Quote
katik Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 Dzisiaj chciałam obciąć Ramzesowi pazury. Pierwszego pazura obcięłam z zaskoczenia, kolejnego z lekkim przytrzymaniem kota. Każdy kolejny pazur to większy bunt. Przy drugiej łapie już się nie dało - Ramzes tak zaczął przeraźliwie piszczeć, że nie było sensu dalej go męczyć. Jutro dokończę manicure. :) Quote
Merenwen Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 Ja tam uwielbiam czarne koty w pakiecie z wbijającymi się w kolana pazurami :). Quote
katik Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 Merenwen napisał(a):Ja tam uwielbiam czarne koty w pakiecie z wbijającymi się w kolana pazurami :). Ja też to lubię, jednak moje meble już nie bardzo. Przy jednym kocie dało się przeżyć, ale przy dwóch już zaczyna być problem. :wink: Quote
Oscar Patric Posted April 16, 2012 Posted April 16, 2012 [quote name='katik'] ależ on jest piekny:loveu: Quote
zaba14 Posted April 16, 2012 Posted April 16, 2012 Lubię koty ;) ale nie wiem czy dałabym radę gdyby zaczął drapać meble ;) Quote
katik Posted April 18, 2012 Posted April 18, 2012 Na szczęście meble mam bardzo wytrzymałe. Fotel regularnie jest drapany od ponad 5 lat i prawie nie widać śladów zniszczenia. Jedynie pufa została przeznaczona na straty, ale też jeszcze się w miarę dobrze trzyma. ;) Ruduś najczęściej korzysta z drapaka, a jeszcze lepiej woli drzewa na wsi. Czarnuszka próbuję nauczyć drapania w drapak, ale ok ma bardzo mały rozumek i nauka opornie nam idzie. :evil_lol: Najgorzej ucierpiały dywany, ale to łatwiej wymienić na nowe. Quote
Korenia Posted April 18, 2012 Posted April 18, 2012 Pełna komitywa dziewczyn :D http://img205.imageshack.us/img205/5828/07032012106.jpg Quote
katik Posted April 18, 2012 Posted April 18, 2012 Ruduś woli trzymać się z daleka od bab. :lol: Quote
Oscar Patric Posted April 19, 2012 Posted April 19, 2012 całuski w te śliczne pyszczyska zasyłamy:) Quote
Korenia Posted April 24, 2012 Posted April 24, 2012 Kosmita :diabloti: http://img100.imageshack.us/img100/7762/15042012005a.jpg Quote
katik Posted May 3, 2012 Posted May 3, 2012 Moje zwierzaczki wyjechały na długi weekend na wieś. Dzisiaj jadę do nich w odwiedziny, bo już się stęskniłam. ;) Przy okazji porobię im fotki z leniuchowania. Ramzesik jest bardzo grzeczny, chociaż raz wybrał się za Magią na spacer do lasu. Ruduś cały czas go pilnuje, nie odstępuje młodego nawet na chwilę. :) Quote
katik Posted May 4, 2012 Posted May 4, 2012 również witam. :) Wczoraj byłam w odwiedzinach u moich zwierzaków. (tak oficjalnie to byłam u rodziców ;) ale wiadomo zwierzaki ważniejsze :lol: ) Magia wybawiła się z bokserką TZa - Herą, za to koty mało skorzystały, bo obcy pies oznacza siedzenie na strychu lub w stodole. :evil_lol: Jutro też do nich się wybieram, już bez Hery, więc koty będą miały większa swobodę. Na początku długiego weekendu byłam w górach na Słowacji. Pogoda piękna, upał, a w górach śnieg. Fajnie się chodziło po śniegu w krótkich spodenkach i koszulce na ramiączkach. :D Quote
Merenwen Posted May 4, 2012 Posted May 4, 2012 Prawda, chodzenie po śniegu w maju jest super :D. Chociaż słoneczko też potrafi skrzywdzić... Quote
katik Posted May 4, 2012 Posted May 4, 2012 Merenwen napisał(a):Chociaż słoneczko też potrafi skrzywdzić... Niestety, teraz schodzi mi skóra z czoła. :lol: Quote
Korenia Posted May 4, 2012 Posted May 4, 2012 Super focie ze Słowacji :)! Ale Twoje stadko jest zgrane :D Quote
katik Posted May 4, 2012 Posted May 4, 2012 Korenia napisał(a):Ale Twoje stadko jest zgrane :D Potrzebowali czasu, ale Ruduś w końcu się pogodził, że nie jest jedynakiem. Magii to wszystko jedno, ona w każdym towarzystwie dobrze sie czuje. Za to Ramzio przyszedł jako ostatni, więc sam wiedział na co sie decyduje. :lol: Quote
katik Posted May 12, 2012 Posted May 12, 2012 Kilka dni temu Ruduś się rozchorował. Ma zapalenie górnych dróg oddechowych. Zrobił się bardzo osowiały, cały czas śpi, mało je. W pierwszy dzień miał bardzo wysoką temperaturę. Przez 2 dni dostawał zastrzyki, teraz dostaje antybiotyk w tabletkach. Dodatkowo razem z Ramzesem dostają tabletki poprawiające odporność. A wczoraj w lecznicy pobiłam rekord czekania na wizytę - prawie 4 godziny. Pojechałam z kotami (Ramzesa chciałam zaszczepić) przed południem z nadzieją, że będzie mniej ludzi. Okazało sie że w poczekalni czekały już 2 koty i 3 psy. A przyjmowała tylko jedna wetka i miała ciężki przypadek. Na dodatek zabrałam tylko 1 transporterek i Rudusia musiałam cały czas trzymać na kolanach. szczyt zdobyty Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.