irenaka Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Kamila_s napisał(a):Irenko,a nie jest to ta sama Pani,ktorej namiary podawalam wczesniej do Koperka??? Tez miala na imie Anna i z 3 dzieci....wysylalam jej forum Tinki i mial sie z nia kontaktowac...hmmmmm.... Kamilko! Dokładnie ta Pani. Podejrzewam, że ta Pani w akcie desperacji skontaktowała się ze mną. Prosiła o pomoc. Ale niestety nic z tego. Z Krakowa, na odległość nic nie mogę. Quote
Kamila_s Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 no to ja juz nic nie rozumiem..... wysylalam namiary na ta Pania do Koperka i nikt sie z nia nie kontaktowal?????:shake::shake: mnie to szlag trafia Irenko tez,ze na odleglosc czuje sie bezsilna....ufaaaaaa Dziewczyny z Wroclawia....wiem,ze kazda z Was ma urwanie glowy i mase obowiazkow,ale ta Pani to szansa dla Tinki!!!!!!!! Blagam niech ktos znajddzie czas i z nia podjedzie do tego schroniska....!!! Takim sposobem moze przepasc szansa adopcji......:-( Pisalam z ta Pania Ania kilka razy i wierze,ze to bardzo dobra osoba.... Quote
Kamila_s Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Chodzi o to by pojechac z ta Pania do schronu i troche ja poprowadzic... Hej..kto da rade z Wroclawia z nia tam podjechac?????????????? Quote
irenaka Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Slomka22 napisał(a):Irena nie denerwuj sie - ja nie dam rady zreszta i tak nie jestem tam wolontariuszka, wiec niewiele moge. Tak naprwade co za roznica kto do kogo zadzwoni czy Koperek do Pani czy Pani do Koperka. Z Koperkiem rozmawialam o tym co mi podeslalas i byc moze ona juz z ta Pania rozmawiala. Ja tylko jednej rzeczy nie rozumiem - jezeli pani nie odbiera to co za roznica kto jej podesle sms? i tak ma oddzwonic tak? Słomka! Ja też nie rozumiem. Gdyby to było w Krakowie, zrobiłabym tak: wybieram się do schroniska np. za tydzień wysyłam Pani SMS z pytaniem, czy ten termin Jej odpowiada ( ewentualnie dogrywam termin), bo dostałam telefon od koleżanki spotykam się schronisku i z pracownikiem pokazuję Tinkę; opowiadam o Niej co wiem; idę na spacer; sprawdzam jak się zachowuje w stosunku do dzieci. Jeżeli Pani Tina odpowiada to się cieszę a jeżeli nie, to Pani wybiera innego psa. Jaka różnica kto wyśle SMS? Zasadnicza, jeżeli ja to zrobię to tylko po to, żeby Panią poinformować, że nic nie wiem. Lubię konkrety Słoma a nie wypisywanie elaboratów na trzy strony na dogo z których nic nie wynika. I chyba jedyne co mnie może denerwować, to fakt, że Tina siedzi dalej w schronisku a szansa na dom przeszła Jej koło nosa. Czy to jest powód do złości? Chyba nie:diabloti::angryy: Quote
kikou Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 ...no cóż, ja proponowałam kilkakrotnie, że skontaktuje się z Panią, nikt nie zechciał mi odpowiedzieć i podac nr telefonu... mieszkam 40km od schroniska, nie mam mozliwości na spacerki, bywam w schronisku rzadko żeby załatwić najważniejsze rzeczy, mimo to doprowadziłam do końca pare udanych adopcji, jestem w stanie przygotować Pania, ktora bedzie w dany dzien w schronisku... nie demonizujcie tak pracownic schroniska, to są miłe osoby, które starają się w miarę możliwości wykonywać swoją pracę jak najlepiej... :angryy:skoro trzymacie w tajemnicy telefon do osoby chętnej na adopcje, nie dziwcie się, że sprawa jest nadal niezałatwiona We Wrocławiu jest bardzo mało wolontariuszek...chyba ze 3-4, z czego jedna jest obecnie w szpitalu(reszta też ma nie zbyt wiele czasu) + ze 2 młode dziewczyny które wychodzą z psami na spacer. Sama Koperek sie nie sklonuje, żeby załatwić wszystko..... Quote
irenaka Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 kikou napisał(a):hmn... ja bym mogła do niej zadzwonić...ale nie jestem w stanie pojechać do schroniska.... ale zapytam inne Wrocławianki, która byłaby najwcześniej w schronisku.. Kikou! Jak to przeczytałam, to nie podawałam Ci numeru. Może źle zrozumiałam Twój wpis? Jeżeli możesz i chcesz to załatwić to bardzo się cieszę. Podaję Ci numer do Pani na pw. Quote
Slomka22 Posted December 18, 2008 Author Posted December 18, 2008 irenaka napisał(a):Słomka! Lubię konkrety Słoma a nie wypisywanie elaboratów na trzy strony na dogo z których nic nie wynika. I chyba jedyne co mnie może denerwować, to fakt, że Tina siedzi dalej w schronisku a szansa na dom przeszła Jej koło nosa. Czy to jest powód do złości? Chyba nie:diabloti::angryy: nie wiem o co Ci chodzi i mam nadzieje, ze nie o mnie - jezeli o mnie to przykro mi ale coz kazdy ma prawo do swojego zdania. Nie jestem w stanie nic wiecej zrobic ponadto co robie czyli oglaszac ja - czy sie to komus podoba czy nie wiecej nie dam rady. Quote
kikou Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 dzisiaj Pani cały dzień nie zadzwoniła:shake: Quote
kikou Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 wczoraj, czyli 19tego Pani nie zadzwoniła...:shake::shake: cały dzień byłam "pod telefonem" Quote
Slomka22 Posted December 21, 2008 Author Posted December 21, 2008 Oj Tinka Ty nie masz bidulko szczescia... :shake::shake::shake: Quote
irenaka Posted December 21, 2008 Posted December 21, 2008 Z informacji jaką uzyskałam od Pani Aneczki wynika, że Tina w dniu 20.12.2008 poszła do domu. Pani Ania dzisiaj adoptowała suczkę Sonię. Quote
nanet1002 Posted December 21, 2008 Posted December 21, 2008 Kochani jak się zorientowałam to toczyła się ostra dyskusja na temat adopcji psa przezemnie:)) Mam na imie Anna i to ja chciałam adoptowac Tinke , w dniu wczorajszym została adoptowana:)) niestety dla mnie nie zdazyłam:(( Jednak Moja rodzinka nie wyszla ze schroniska z pustymi rękami adoptowalismy sunię o imieniu Sonia ma 4,5 miesiąca w tej chwili jest chora bierze antybiotyk:(( Dziewczyny sa szczęsliwe a Sonia jest poprostu kochana dała nam tyle szczęscia i radości, że aż trudno to opisac. Jedno co moge o niej powiedziec jest psiakiem typowo kanapowym, pierwsze co zrobiła to wskoczyla na łóżko i tak się pewnie na nim poczuła, że nie chce z niego zejśc. Mamy problemy zeby wyszła na spacer. Właśnie ma wyjsc na spacer i się bardzo opiera poprostu jeszcze się boi czy wróci. Kochani będe wśród znajomych propagowala adopcje psiaków bo naprawde warto:)))):multi: Pozdrawiamy z Sonią już w rodzinie:multi: Zapomniałam dodac Sonia będzie dosc duża a taka z niej poprostu mała klucha kochana:multi:;) Quote
irenaka Posted December 21, 2008 Posted December 21, 2008 Pani Aniu! Nawet Pani nie wie, jak jestem rozdarta. Sonia ma kochający dom a ja siedzę i się martwię gdzie trafiła Tinka.:-( Mimo odległości Wrocław -Kraków, strasznie na sercu leżał mi Jej los. Quote
nanet1002 Posted December 21, 2008 Posted December 21, 2008 Pani Ireno Niestety nie wiem gdzie trafiła Tinka, będąc dzisiaj w schronisku i podajac jej numer, który uzyskałam od wolontariuszki Kasi:multi: uslyszałam,ze została adoptowana w dniu wczorajszym:)) Mam nadzieję, że dobrze trafiła:)) Dzisiaj we Wrocławskim schronisku było troche adopcji także myslę ,że wszystko będzie dobrze:))) Nasza Sonia właśnie wróciła ze spacerku:)) Leży i patrzy swoimi mądrymi oczkami na rodzinkę którą teraz ma:)) Pani Irenko proszę się nie martwic o Tinke napewno trafiła w dobre rece zaslugiwała na to:))))) Mam jeszcze pytanie który psiak był w gazecie "FAKTY" bo też został adoptowany wczoraj:))) Quote
irenaka Posted December 21, 2008 Posted December 21, 2008 Pani Aniu:loveu:! Niestety nie wiem, jaki psiak był w Faktach ale może dziewczyny coś wiedzą. Quote
Kamila_s Posted December 21, 2008 Posted December 21, 2008 Witam Pani Aniu:loveu::loveu: gratuluje Soni i ciesze sie,ze kolejny piesek znalazl swoj kacik i milosc....:multi::multi: jak widze tez Tinka rowniez znalazla swoj domek...oby rowniez cudowny... Pani Aniu,a jak znajdzie Pani czas ,prosze nam wstawic zdjecia Sonieczki:loveu::loveu: Pozdrawiam cieplutko i witam na dogomanii:loveu:;) Quote
viverna Posted December 21, 2008 Posted December 21, 2008 pani Aniu, mam nadzieję, że pani Sonię wysterylizuje ;-) Quote
Slomka22 Posted December 22, 2008 Author Posted December 22, 2008 Pani Aniu ciesze sie, ze sie pani odezwala i ciesze, ze Sonia znalazla dom. Tinka i Ty pisno biedna sie doczekalas - mam nadzieje, ze masz fajna chate, ale to pewnie dziewczyny sprawdza :cool3: Quote
kikou Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Tina nie miala szczescia... wszystko za pozno... zostala zagryziona w boksie, tak przynajmniej ma napisane w papierach.... (Pani Ani podano nieprawdziwa informacje...pewnie zeby oszczedzic nerwow....) wczoraj cala podroz ryczalam.... juz nie mam sily..... Quote
GoskaGoska Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 WLASNIE edytuje swoj wpis , bo razem z kikou pisalysmy chyba jednoczesnie. Pisalam, ze wátpie w adpocje :( tak nagłą, a Tinka siedziała w schronie ok 2-3lat, no i.....resztę samemu sobie mozna dopowiedziec, pies po takim czasie zostaje nagle pogryziony ??Prawda, ze dziwne:( . Wiec nie ma się z czego cieszyc :((((( Quote
nanet1002 Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 Bardzo mi przykro z powodu Tinki :placz:. Myślalam, że przekazuje dobre wiadomości a tu taki szok. Viverna odpowiadam na Twoje pytanie TAK Sonia będzie wysterylizowana jak skończy 8 miesięcy. Jestem odpowiedzialną osobą i nie mam zamiaru rozmnażac bez celu zwierzaków. Jeśli chodzi o zdjęcie Soni to muszę najpierw dojśc do tego jak to się robi:oops: ale jak już się naucze to z pewnoscia dodam:) Jak narazie to link do zdjęcia Soni na NK Logowanie do nasza-klasa.pl Quote
Slomka22 Posted December 23, 2008 Author Posted December 23, 2008 Kochana psinko - przykro, ze tak prze swietami :placz: sie stalo Mimo wszystko wierze, ze juz jestes szczesliwa i juz nigdy nie odczujesz osamotnienia i porzucenia. Biegaj sobie tam malutka i machaj ogonkiem... To tylko pies, tak mówisz... Tylko pies A ja Ci powiem Że pies to czasem więcej jest niż człowiek On nie ma duszy, mówisz... Popatrz jeszcze raz Psia dusza większa jest od psa I kiedy się uśmiechasz do niej Ona się huśta na ogonie a kiedy się pożegnać trzeba I psu czas iść do psiego nieba To niedaleko pies wyrusza Przecież przy Tobie jest psie niebo Z Tobą zostaje jego dusza.. /Julian Tuwim/ Quote
viverna Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 nanet1002 napisał(a):Viverna odpowiadam na Twoje pytanie TAK Sonia będzie wysterylizowana jak skończy 8 miesięcy. Jestem odpowiedzialną osobą i nie mam zamiaru rozmnażac bez celu zwierzaków. bardzo mnie to cieszy :-) a Tina... strasznie mi przykro... myślicie, że powiedzą w schronie prawdę? Quote
giselle4 Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 ...Dzisiaj wszystko pod górkę:-( jeszcze i to. Bardzo mi przykro Tinka Ach, żeby tak mieć Swojego Pana! By oprzeć pysk na jego kolanach, by leżeć przy nim do góry brzuchem i żeby drapał mnie wtedy za uchem i by dał pić, gdy jestem spragniony, no i odpocząć, kiedy zmęczony. I choć jestem tylko zwykłym pieskiem to serce mam wielkie!:Dog_run: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.