Mysia_ Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Do zabrzańskiego schroniska trafił z 29 na 30 sierpnia, biegał sam po Zabrzu. Kiedy pierwszy raz go zobaczyłam siedział w kącie boksu, bał się podejśc, ale powolutku merdając ogonem podszedł do krat, jednak momentalnie cofnął się spowrotem. Potem został przeniesiony do kojca (wolnostojący kojec z budą) ze względu na to, że normalnie w boksach psy nie są same, a jego przecież nie połączymy z innymi. Psiak dostał na imię Tazz. Właściwie cały czas siedzi w budzie, bo panicznie boi się innych psów, kiedy tylko któryś do niego podejdzie to biedak z piskiem i warkotem ucieka do budy :placz: Nie wiem co go spotkało, ale napoewno coś złego, świadczą o tym jego liczne blizny :-( Psiak kocha ludzi, daje buziaki, jest bardzo kontaktowy, lubi spacery i zabawę. Niestety również niektóre odruchy u ludzi budzą u niego strach np. złapanie za szyję powoduje, że się kuli, chociaż dzisiaj i tak miał juz pod tym względem postępy... Szukałam tatoo, ale niestety nie znalazłam... Kontakt do mnie: 692 581 343 [email protected] gg:4913896 Zaraz wrzucę go na forum bulterierów, a teraz mnóstwo foteczek ;) Quote
Mysia_ Posted September 2, 2008 Author Posted September 2, 2008 Madzia nie umiała uchwycić momentów buziaczków :evil_lol: Potem Tazz już chciał więcej :lol: i musiałam wstać :eviltong: Quote
Mysia_ Posted September 2, 2008 Author Posted September 2, 2008 nie ma to jak zczołgiwać się z góry piachu, suuuper zabawa :multi: Quote
Mysia_ Posted September 2, 2008 Author Posted September 2, 2008 mam jeszcze fotki z bliska blizn, też wkleić? :roll: Quote
Charly Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 cudowny jest. pewnie go na walki chcieli wyszkolic... Quote
Estera Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Przecudny!!! Zakochałam się!!! Tak wygląda właśnie mój wymarzony bullek! :loveu: :loveu: :loveu: Quote
justysiek Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 piekny psiak:loveu:gdybym tylko mame mogla ublagac:-( Quote
rotek_ Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 a może był poprosty workiem treningowym Quote
Mysia_ Posted September 2, 2008 Author Posted September 2, 2008 rotek_ napisał(a):a może był poprosty workiem treningowym i własnie to mnie martwi... Jak chcecie mogę wrzucić fotki tych blizn i ranek :roll: Quote
Mysia_ Posted September 2, 2008 Author Posted September 2, 2008 dzisiaj już nie zdąże, ale wkleję jutro rano.... Quote
Mysia_ Posted September 2, 2008 Author Posted September 2, 2008 na forum bullterierów wygląda na to, że psiak niektórym osobą jest znany... Mam nadzieje, że uda się coś wyjaśnić.... :roll: Quote
nika28 Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 To cudo a nie pies :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Ulaa Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Ile on może mieć, bo jakoś nie doczytałam :oops: Quote
DG32 Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 W górę psiaku. http://images25.fotosik.pl/270/301d046a564059e3.jpg Też tak chce. Quote
Dobermania Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Estero, dokładnie! Mój też:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Rany, on jest boski! Ja chcę takiego prosiaczka z monoklem tricolor:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Jak to - znany użytkownikom? Znaczy, ktoś go widział? Może uda się namierzyć oprawców? Też myślę, że robił za worek:( Quote
Mysia_ Posted September 3, 2008 Author Posted September 3, 2008 Okazuję się, że historia tego bullka jest dość długa i smutna :-( Nie mam trochę czasu opisywać wszystkiego, ale zacytuję wypowiedzi z forum bullków: "Aniuchna" napisał(a):"Mysia_" napisał(a):plamka w plamke, to na 100% on.... Martwi mnie to, że pies jest kilka dni w schronisku i nikt nawet do schroniska nie zadzwonił, blizny psiaka praktycznie na całym ciele i strach przed innymi psami... No zobaczymy. Teraz przejrzałam pomarańczowe i Rocco miał jakieś problemy wychowawcze.A czy strach przed psami i ewentualne blizny nie mogą być rezultatem na przykład kilkudniowego włóczenia się po ulicach ? Tak czy siak,mam nadzieję,że sprawa skończy się pomyślnie . "Złośnica" napisał(a):Pies ma agresje domową i miskową, został oddany przez właściciela za radą weterynarza temu weterynarzowi - do pilnowania posesji gdzie były także 2 amstafy. Stąd zapewne te rany i ta lekliwość do psów. Rocco albo uciekł z tamtej posesji albo został wyrzucony. Ja nie wiem co powiedzieć :!: ale trzeba się poważnie zastanowić co z tym psem zrobić. Wydanie go do adopcji to ogromne ryzyko ze wzgl. na tą agresję domową, to że teraz pies się super zachowuje nie znaczy że tak bedzie w nowym domu. Dobrze by było gdyby go zobaczył specjalista i zadycydował czy pies sie nadaje do adopcji czy do uśpienia. A to już mój post: Właściciel Rocco był w schronisku. Okazuje się, że własciciel nieświadomie oddał go w najgorsze miejsce jakie mógł trafić Do teraz mam aż ciarki... Rocco jutro będzie kastrowany, potem odbierze go własciciel (tata Tomka z pomarańczowego forum), zostatnie podjęta próba wyprowadzenia go, ponieważ wczesniej właściele nic z tym nie robili, bo nie wiedzieli co robić.... Trzymajcie za niego mocno kciuki! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.