Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Bura

Czym karmicie swoje Pudle??

Recommended Posts

Ja karmie głównie suchą - zazwyczaj Royal Canin, teraz dla odmiany mam Nutre Nuggets ;) Gotowane? Od czasu do czasu jakieś mięsko, rosołek, ryż z warzywami i mięskiem ;) Witamin żadnych nie daje, od czasu do czasu tylko na włos :p

Share this post


Link to post
Share on other sites
juz kilka tygodni jak BARF :loveu: piesek to uwielbia, zjada swoja porcje w kilka minut:cool3: a wlascicielka bawi sie sobie spacerujac po ryneczku i szukajac smakolykow dla psa :lol: sucha karma stala caly dzien.. od rana do wieczora szla poranna porcja, a od wieczoru do ranka wieczorowa (BioMill). Takze byly bardzo duze kupy! :crazyeye: teraz sa 2-3 razy mniejsze!!!:-o mamy nadzieje ze nowa dieta uda nam sie nabrac kilka nam brakujacych kg.. :cool1:

PS
i bardzo ladnie odbialaja sie nam zabki od kamieni ktore sie zbieraly karmiac suchym.. :loveu::loveu::loveu:

Share this post


Link to post
Share on other sites
moj ma wsypana caly dzien w misce eukanube small senior ,a wieczorem dostaje z puszki benta kronen + czasami robie mu jakis ryz z warzywami i miesem ;)
witamy na siersc dostaje codziennie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jako, ze spotkalam się tu z prawdziwymi poradami to teraz zaczepiam a propos jedzenia.
Mój Supel dostawał na poczatku Royal Canin, potem miał jakies sensacje- pewnie dlatego, ze żarl wszystko co ukradł na spacerze, i byla dieta pierś z kurczaka z ryżem.
Od tego czasu suche jedzenie jest beeeee.
I ukochane jest- surowa wołowina i "mokre"chappi.
Natomiast Pani wet powiedzial, ze chappi to jakby jadl codziennie w macu i zalecila hills i purine, ale on nie zje suchego:(
Znalazłam puszke Hills z indykiem, jutro pierwsza próba jedzeniowa, zobaczymy, ale serio- jest puszkowa Purina?
Czy jednakowoz jestem przewrażliwiona?
Bo pewnie jestem....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiem jestem zla,ale nie bardzo zawsze jest czas serio.
Poza tym ten maly spryciarz pluje ryżem wyjadając mieso, tak więc jego "jadalnia" jest cała upstrzona ziarenkami ryzu.
Chyba nie jest fanem ryżu...
A z kasza można psom gotować mięso?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kasza jest chyba nieco większa niż ryż:roll:. Pozatym kasza nie jest wskazana dla psa, bo wiele żołądków nie toleruje jej. Natomiast bardzo zdrowa i bardzo drobna jest kasza kukurydziana. Przyklei się do mięsa i na pewno nie będzie po niej sensacji.
Puszki hills są zdrowsze niż chappi tylko bardzo drogie i myślę że już lepiej znaleść tą chwilę na ugotowanie. Kiedyś gotowałam na cały tydzień i mroziłam porcje w zamrażarce. Codziennie wyciągało się paczuszkę, rozmrażało, dodawało łyżkę oleju i nieco świeżej zieleniny i pies wsuwał aż miło.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W sumie masz racje- sobie mroże to i młodemu tak mozna.
Ale wiecie tak się zaczelam zastanawiać, bo ja specjalnie u weta byłam pytać co mu dawac jak on taki niejadek i on wlaśnie powiedział, ze najlepiej suche Purina lub Hills, i zero o gotowanym samemu.
Teraz mnie to uderzyło.
No i absolutnie zakazała dawac surowego a mój dałby sie pokroic za kawalek surowej wolowinki:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Sonya-Nero']Ciekawy ten wet :cool1: przecież surowe mięso jest najłatwiej przyswajalne dla psiego żołądka.
Olinko, a twojemy pieskowi, poza tym, że jest niejadkiem, nic chyba nie dolega?[/quote]

Oprócz ADHD???[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG]
Ma wrażliwy żołądek, jak mu mój tata w odwiedzinach napcha jakiejs kielbaski czy boczusiu to potem sa problemy z wypróznieniem.
Ale generalnie czasem go trzeba namawiać do jedzenia, chyba ze jest to wlasnie surowe mieso albo gotowana ryba.
Albo goście, ale to chyba wszystkie pieski tak maja, że goście działaja na nich "jedzeniowo".

Share this post


Link to post
Share on other sites
No właśnie ja jestem też ciekawa jakie uzasadnienie weterynaryjne ma ten zakaz podawania surowego mięsa. Może zapytaj kontrolnie co ile powinnaś kąpać psa, ja tak sprawdzam co poniektórych wetów:evil_lol:
Żartuję
Moje po kiełbasie i boczusiu nie tylko mają zaparcia, ale też wymioty i inne sensacje typu bąki;) Po surowym mięsie nigdy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Buhahahaha wyobrazilam sobie takiego białego z pomponami i krwawym pyskiem:cool3:
Ale oczywiscie pytalam o co chodzi z tym miesem- wcześniej z rozmowy wyszło, że on ma dośc wrazliwy zołądek- patrz te bąki i inne sensacje po dokarmianiu przez mojego ojca, i wet powiedzial, że surowe mieso może zawierac różne bakterie czy coś czy inne pasozyty.
Acha ojca nie zmienie- mówiłam mu setki razy, to jest na takiej samej zasadzie jak mamusie mówią babciom żeby wnuków nie przekarmiały- niereformowalny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
No jasne że surowe zawiera bakterie i pasożyty, ale chyba nie zamierzasz psu dawać upolowanego własnoręcznie zająca czy sarny i podać go po tygodniu? Nie wyobrażam sobie żeby kurczak czy wołowe (które notabene często jem na surowo-tatar) zawierało bakterie i pasożyty, jeśli kupię je w osiedlowym sklepie, gdzie jest przebadane i od razu zjem bez trzymania w lodówce przez ileś tam czasu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B]Gośka[/B] cudne zdjęcie, francuski arystokrata (albo arystokratka) przy śniadanku (względnie obiadku czy kolacji) :loveu: :loveu::loveu::loveu: Boski patrzeć na pudla delektującego się barfem :evil_lol:

Ja musiałam swojemu (już byłemu) wetowi udowodnić na podstawie książki że pies poradzi sobie nawet z bakteriami salmonelli i innymi i że ma b.niskie pH żołądka i takie tam sprawy z trawieniam i z drobnoustrojami, bo mi wmawiał że w surowym mięsie rozwinie się pełno bakterii i zatruje psa, aż krzyczał że nie można psu dawać surowego tylko suche (oczywiście podał firme karmy suchej z która ma podpisaną umowę i którą sprzedaje u siebie).

Moja Lana jadła jak była mała suche royal, potem przeszliśmy na gotowane (ryż+kurczak+warzywka) a teraz jesteśmy na BARFie.
Nie ma problemów z gazami, wypróżnaniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chappi to jeden z najgorszych syfów na rynku - i chyba przewyższa go tylko "tania karma" fimr typu NN :shake: (jakieś hipermarkety itd)
Natomiast co do wędlin to postrasz Ojca że za ewentualne leczenie to on płaci - wędliny są tak nafaszerowane chemią że faktycznie nie jeden pies był zatruty :shake:

Natomiast , że jedzenie naturalne w tym surowe mięso (wołowe, indyk) szkodzi to pierwsze słyszę :crazyeye:
Moje jedzą na zmianę - suche (obecnie Acana) i naturalne, Queenie teraz je tylko galarety mięsne specjalnie robione dla niej z z dodatkami w postaci kaszki ;) Suche przechodzi teraz tylko jak jest zmieszane z galaretą - inaczej tez pluje po kuchni ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Uwaga uwaga wczoraj wieczorem ugotowalam wolowine z marchewka.
Dzisiaj rano dostał na sniadanie.
Marchewka jest wszedzie:(
Ale przynajmniej nie bylo wybrzydzania!
I surowe bede dawać! Zbuntowałyście mnie.
A teraz ide porcjować i do zamrazarki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×