Jump to content
Dogomania

APEL O POMOC! Satelita. DT, DS NATYCHMIAST!! JUŻ W NOWYM DOMU!!!!


Recommended Posts

  • Replies 532
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Starość jest straszna. Starość psa- chyba czymś najgorszym, karą za wierność człowiekowi, za oddanie. Pies się zepsuł i nikogo nie obchodzi. ON właśnie teraz najbardziej potrzebuje człowieka- choć jemu zawdzięcza takie parszywe życie :-(:-(:-(

Jak bardzo musi być zrezygnowany pies, który mimo tragicznej sytuacji, nie ma cienia nadziei, cienia walki o lepsze jutro????????????:-(:-(:-(:-(:-(
Łzy się cisną do oczu, i żal d... ściska z tej cholernej bezsilności. Wyć się chce.

DOGOMANIACY, POMÓŻCIE, BŁAGAM.

Posted

Satelita .... cudny , smutny psiak , ale schronisko go " zżera" to nie miejsce dla niego , on tam nie potrawi się odnaleźć , niektóre psiaki w miarę sobie radzą w schroniskowej rzeczywistości , ale on nie , schroniskowa depresja " go zżera , jeśli w miarę szybko nie znajdzie domku , to wolę nie myśleć .... pilnie potrzebuje domku i pana z wielkim sercem :roll:

Posted

Jezeli komus sie spodoba moze korzystac do woli


Podeslijcie mi prosze informacje jakie mam zamieszczac w ogloszeniach to go w miare mozliwosci bede oglaszac - ja mam slabosc do rudzielcow ;) i zaluje, ze nie mam mozliwosci ich wszystkich przygarnac.

Posted

To ja podsumuję:
- pies w zaawansowanym wieku (10?)
- chory- na jego ciele pojawiają się rany, ostatnio wykryto bakterię gronkowca i leczenie przynosi pomalutku efekty, natomiast z powodu stresu i ogólnego fatalnego stanu psychicznego długo wraca do zdrowia
- raczej niekonfliktowy w stosunku do psów (na konflikty nie bardzo ma już siły)
- stosunek do dzieci i kotów nie sprawdzony
- fatalnie znosi pobyt w schronisku mimo, ze jest w nim długo
- zrezygnowany, smutny
- tył ciała nie do końca sprawny- zdarza mu się potknąć, przewrócić, zachwiać, nawet siusia jak dziewczynka
- ząbki w fatalnm stanie
- spragniony kontaktu z człowiekiem, w stosunku do ludzi bardzo miły i sympatyczny, odżywa
- nie jest kastrowany (i ze względu na jego stan zdrowia kastracja może być problemem)
- przebywa w Dąbrówce pod Wejherowem, mój tel. 511- 096- 432

Przepraszam za chaotyczne informacje, pisałam wszytko co o nim wiem.

Posted

[SIZE="5"]Złoty Satelita. To już dojrzały Pan. Satelita ma jakieś 8, 9 lat. Wcześniej był przy budzie, w stosunku do innych psów bardzo rożnie z nim bywa. Miły i sympatyczny w stosunku do ludzi.

Ząbki starte, miejscami ledwo wystają poza linię dziąseł. Satelita ma rany na łapach, raz większe, raz mniejsze, różnie z nim bywa...........
nerwy, smutek, żal, samotność?

Jest smutny i nieszczęśliwy, zrezygnowany. Dość stary, chory. W dodatku cóż... (z uwagi na schroniskowe realia) nie pachnie zbyt przyjemnie.

Jedyne, co mu pozostało, to krótki spacer raz na jakiś czas, w żalezności od częstotliwości wizyt osoby dobrej woli.

Po takich spacerach- ułamkach przyjemności w jego życiu- trudno jest wracać do ciasnej, zacienionej, wykafelkowanej "separatki"...

Czy Satelita ma jeszcze szanse na normalne życie? Czy więzienie do końca swoich dni???

Prawdziwie kosmiczny pies czeka! Czeka na kawałek podłogi i życzliwości ludzkiej!

Satelita przebywa w schronisku w Dąbrówce pod Wejherowem.

Nr kontaktowy:

511- 096- 432 (wolontariuszka)

lub mail: [email protected]



taki tekst ja używałam do ogłoszeń
może to jakaś baza dla ciebie będzie
i bedzie ci łatwiej coś skonstruować fajnego

Posted

No to dumalam i wydumalam cos takiego, jezeli komus sie spodoba moze tez tego uzywac w ogloszeniach:

[FONT=Times New Roman]„Jedynym całkowicie bezinteresownym przyjacielem, którego można mieć na tym interesownym świecie, takim, który nigdy go nie opuści, nigdy nie okaże się niewdzięcznym lub zdradzieckim, jest pies... Pocałuje rękę, która nie będzie mogła mu dać jeść, wyliże rany odniesione w starciu z brutalnością świata... Kiedy wszyscy inni przyjaciele odejdą, on pozostanie" George G. Vest[/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Satelita to przesympatyczny 8-9 letni rudy pies, który bardzo potrzebuje swojego Pana. Jego życie nigdy nie było łatwe, najpierw musiał pracować, jako stróż będąc uwiązany przy budzie, teraz ma problemy ze zdrowiem, które o wiele łatwiej będzie mu przezwyciężyć w kochającym otoczeniu. W tym momencie warunki, w jakich przebywa, czyli zimna, bezduszna schroniskowa separatka nie sprzyjają leczeniu. Jedynie, co powodują to żal oraz samotność. Pomóż mu poradzić sobie z chorobą, ranami na łapach i z poczuciem ogarniającej go bezsensowności jego kruchego życia. Jeżeli masz dobre serce i chociaż malutki kawałek podłogi, żeby go przygarnąć to nie się nie zastanawiaj tylko zadzwoń (+48 511-096-432) lub napisz do wolontariuszki: [email protected][/FONT]

Posted

przy długim opisie słownym dogo obcina nawias ten ostatni
muszą być dwa nawiasy
powinno być tak

[###url=http:/......]### jakiś tekst np Czy pozwolisz mi tak zgasnąć --. satelita na alegratce

oczywiście bez tych ###

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...