majqa Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Czas, powoli czas Cary na szykowanie się do nowego domku. Stanąłeś do pionu chłopie! Quote
maggiejan Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Piękny pies... Cieszę się bardzo, że wszystko się u niego poprawia i zdrowie i sytuacja :lol:. Wysłałam jeszcze kilka sms-ów. Quote
Isadora7 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Cary :loveu::loveu::loveu: jak ja się ciesze Quote
agnieszka32 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Przeczytałam cały wątek, od dechy do dechy, ryczałam jak bóbr. Ale teraz gęba mi się smieje od ucha do ucha :lol: Gosia, jesteś ANIOŁEM:loveu::loveu::loveu: Quote
tyciaNi Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 gusia0106 napisał(a)::multi::multi::multi: No normalnie gęba mi się śmieje od ucha do ucha jak to czytam:cool3: mi dodatkowo płyną łzy po polikach :oops: Quote
Gosia Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 On na tych zdjęciach wygląda tak sobie tak naprawdę. Był obrażony, bo w tej lecznicy go wykastrowali, kłuli i znieczulali. Mnie dobrze nie znał, nie wiedział, czy może mi ufać. Wyrywał z siłą konia w stronę bramy. Ale w domu się wita, cieszy, przypada na przednie nogi jak szczeniak. I mówi "cześć, fajnie, że wróciłaś". Poza tym nie gryzą go moje psy- kaleki-10- letni rottweiler i niewiadomoiloletni kundel Max- nota bene odebrany z podobnych warunków, jak Cary i też z podobnej sytuacji- Pani księgowa z bardzo wyższym wykształceniem i willą. Pies siedział w kojcu !,5 na !,5 m a buda była zrobiona z dziesięciu desek. Nigdy nie miał zacienienia, ani słomy w zimie, nikt go nie wypuszczał. Ja babie odpuściłam, ale chyba nie tędy droga. Dopóki ktoś na rok nie przysiądzie (choćby w zawieszeniu) , to nic sie nie zmieni. Chyba nie możemy tak ciągle "odpuszczać". Quote
tyciaNi Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 ja na wstępie przepraszam Gosia ale wychodzę ciemno, wracam ciemno, napiszę, prześlę zdjęcia :oops: a jak piszesz że on tak wyrwał do bramy to może poprostu od Ciebie tak wiał? widać jak się nim opiekujesz - pies ledwo do sił witalnych powrócił i pierwsze co robi to ... w wir ucieczki :evil_lol::eviltong: Quote
Kruszynka86 Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 Rany jestem w szoku strasznie sie ciesze ze z Carym jest wszystko dobrze jeszcze troche poćwiczy chodzenie i sobie przypomnie jak to było za "dziecka" :multi: A swoją drogą jak go zobaczyłam na zdjęciach to mój maż sie zapytał co tam robi nasz pies:lol: Quote
Gosia Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 Tyciu- niech wieje, byle do dobrego domu ;) Dziś przyszedł wynik wymazu- pałeczki ropy błękitnej. Walka będzie nierówna :-( Quote
majqa Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 O qrczę....oporne "toto" na masę antybiotyków i długie leczenie. :-( Jejku, mam nadzieję, że nie są uraczone tym pozostałe Twoje psy. :-( Quote
Gosia Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Majga- moje mają odporność. To zadbane psy. Mam nadzieję, że nie złapią. A Cary już dostał od wewnątrz, od zewnątrz, do środka i gdzie się dało antybiotyki i zobaczymy. Zresztą od trzech tygodni dostaje zylexis, więc mam nadzieję, że jemu się też odporność podniosła. Może teraz wreszcie da się to zwalczyć do końca. Quote
Gosia Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Kruszynko- to może weźcie Carego i będzie robił za "cień" Waszego psa? ;) Quote
majqa Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Gosia napisał(a):Kruszynko- to może weźcie Carego i będzie robił za "cień" Waszego psa? ;) Nie chciałam się wychylać ale to samo przyszło mi do głowy. :evil_lol: Quote
tyciaNi Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Dziś przyszedł wynik wymazu- pałeczki ropy błękitnej. Walka będzie nierówna :-([/quote] a ja nie wiem co to? co oznacza? :oops: Quote
mysza 1 Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Wspaniale patrzeć na zdjęcia Carego- ślicznie wygląda.:loveu: Gosiu, wielkie ukłony za Twoją decyzję. Quote
Olena84 Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Pałeczki ropy błękitnej:hmmmm:? Na pewno bakteria ale o błękitnej ropie nie słyszałam:crazyeye:. Quote
Gosia Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Ropa błękitna- pseudomonas aeruginosa- powszechnie występująca w przyrodzie, jednak o skomplikowanym DNA (duża ilość genów), co powoduje szybkie mutacje i szybką lekooporność tej bakterii na większość antybiotyków. Dlatego leczenie zakażeń spowodowanych przez nią jest długie i trudne. Najczęściej atakuje organizmy osłabione, długo leżące (np. ludzi przy długim pobycie w szpitalu lub unieruchomionych (Cary)), dość szybko namnaża się w kiepsko sprzątanych lecznicach, a zwłaszcza w salach operacyjnych. Quote
tyciaNi Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 a czy ona przejawia się jakoś zewnętrznie tzn. czy ma jakiś wpływ na wygląd, skórę itp :razz: Quote
Gosia Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 No- na wygląd to widziałaś- Cary ma uszy na osła ustawione. A czy ma wpływ na skórę, to przyznam,nie wiem, nie wgłębiałam się aż tak. Wiem, że jest niebezpieczna poprzez te liczne mutacje i myślę (ale nie wiem na pewno), że daje powikłania, a na pewno pooperacyjne- np. zakażenia. Dlatego tak pilnie u nas w lecznicy szorujemy chirurgię po każdym zabiegu, żeby śladu nie zostało- krwi, wydzielin itp., bo ona się wtedy łatwo namnaża. I zaraz włączamy lampy UV. Quote
tyciaNi Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 jej ile ten biedny sierściuch musi przejść :-( Quote
Gosia Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Zdjęcia były robione w złych warunkach, więc przyjmijcie do wiadomości, że w naturze kolory są znakomicie lepsze. Quote
Gosia Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Zdjęcia były robione w złych warunkach oświetlenia, dltego też kolory wyszły znacznie gorsze niż w naturze Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.